Moje początki/Wopa

Indywidualne początki choroby chorych na SM

Moderator: Beata:)

Awatar użytkownika
Wopa
Posty: 571
Rejestracja: 2011-01-09, 11:10
Wiek: 62
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Moje początki/Wopa

Postautor: Wopa » 2020-03-08, 01:31

Postanowiłem popisać w tym momencie co się ze mną dzieje. Dopadł mnie kryzys po solumedrolu. Jest to tak mocne zaburzenie
organizmu, że nie można powiedzieć czy obecnie jest najsilniejsze czy kiedyś było najsilniejsze. Obecnie jestem szczęśliwy, że znalazłem sposób na normalne oddychanie. Przez kilka ostatnich godzin myślałem że się uduszę. Cały organizm jest napuchnięty. Dlatego zawężyły się chyba przewody do oddychania. A słaby jestem jak przysłowiowe g...no. Jakby mnie ktoś teraz popchnął to leciał i leciał. Mam nadzieję, że wrócę do normalności. Mam stan podgorączkowy ale to normalne w takim stanie. Teraz dodatkowo jest ten koronawirus. Ale z nikim się nie będę kontaktował.
Dzień dzisiejszy, jutro należeć bedzie już do przeszłości, a jutra nie wolno nam zmarnować

Awatar użytkownika
Wopa
Posty: 571
Rejestracja: 2011-01-09, 11:10
Wiek: 62
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Moje początki/Wopa

Postautor: Wopa » 2020-03-08, 18:48

Dalej mój stan trwa. Jestem "nalany" i bardzo zmęczony. Miałem problemy z oddychaniem. I do tej pory nie jestem w stanie zrobić głębokiego wdechu - duży ból. Mam szczęście, że miałem w domu areozol inhalacyjny Aspulmo, Rewelacja. Może wreszcie tej nocy nie będę się bał zasnąć. Jutro idę na pilne badania krwi wg zaleceń karty informacyjnej szpitala. Trochę tego się boje, gdyż jestem nieodporny na wszelkie infekcje po solumedrolu. Ale nie ma wyjścia.
Dzień dzisiejszy, jutro należeć bedzie już do przeszłości, a jutra nie wolno nam zmarnować

Awatar użytkownika
Wopa
Posty: 571
Rejestracja: 2011-01-09, 11:10
Wiek: 62
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Moje początki/Wopa

Postautor: Wopa » 2020-03-10, 14:09

Reasumując jeszcze raz potwierdził się Metypred. Mam organizm, który po dawce Solumedrolu gdyby organizm zostal sam to mogłoby się nie dobrze skończyć np uduszeniem. Po skończeniu Solumedrolu na następny dzień (do 24 godzina od podania) trzeba zaaplikować sobie 32 mg Metypredu i wtedy większość skutków uboczbych "solumedrolowskich" znika. Poza tym trzeba sobie pomagać areozolem Aspulmo lub Ventolin na możliwość normalnego oddychania. Z Metypredu zejść powoli po 5 dniach zmniejszać dawkę. Oczywiście zastrzegam, że to wszystko tak działa na mnie. Być może u innych osób jest inaczej. Jak skończę "przygodę z rzutem" to jeszcze napiszę. I dopiero wtedy odniosę się do moich "bardzo czarnych wynków krwi" przy przyjęciu do szpitala. Bo to zakrawa na horror
Dzień dzisiejszy, jutro należeć bedzie już do przeszłości, a jutra nie wolno nam zmarnować

Awatar użytkownika
Wopa
Posty: 571
Rejestracja: 2011-01-09, 11:10
Wiek: 62
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Moje początki/Wopa

Postautor: Wopa » 2020-03-24, 02:42

Na razie "przygoda" z rzutem trwa. Cały czas chrypka i kaszel w nocy w pozycji poziomej - trwa to już ponda 2 tygodnie od 8 marca. Teraz jest czas koronawirusa i dostęp do lekarzy ograniczony. Z konsultacji telefonicznej z pulmunologiem chrypka to może być objaw refluksu ?? gyż kilka dni miałem potężną zgagę i nadkwasotę z którą nie mogłem sobie porazić.. Dostałem Dexilant ale czy to jest to i czy pomoże? Wczoraj było bdb i myślałem, że pomaga. Dzisiaj znowu nocny kaszel i brak snu. Najgorsze są wydechy - duszące i lekko śpiewające i świszczące. Być może te objawy są po zmniejszeniu Metypredu do 16mg. Dodatkowo pojawiły się objawy osłabienia nóg. Przedwczoraj przy podniesieniu dużej wagi nesesera i schodzeniu po schodach nagle przeszywający ból w łydce. I po niesieniu czegokolwiek. Już drugi dzień ledwo chodzę. A już kucnięcie niewykonalne. Konsultacja telefoniczna z kolegą chirurgiem zakończyła się tym, ze jutro idę do niego do gabinetu. Podobno naderwanie nitek mięśni w łydce prawej nogi i w mniejszym stopniu w lewej. Leczenie objawowe kilka tygodni. Być może blokada, ale to okaże się jutro. Oczywiście jestem na zwolnieniu lekarskim na razie do końca miesiąca. Ale planuje jeszcze do końca kwietnia lub maja. Być może się dobrze składa (przynajmniej w tym) bo firma w której pracuję właściwie nie działa przez koronawirusa.
Dzień dzisiejszy, jutro należeć bedzie już do przeszłości, a jutra nie wolno nam zmarnować

Awatar użytkownika
Wopa
Posty: 571
Rejestracja: 2011-01-09, 11:10
Wiek: 62
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Moje początki/Wopa

Postautor: Wopa » 2020-03-25, 13:19

U chirurga dostałem zastrzyk Depo-Medrol (blokada) w mięsień łydki oraz tabletki przeciwbólowe Skudexa a także aerozol Traumon. Trochę ból przyćmiło. Ale leczenie tego typu jest tylko objawowe i trwa do 2 m-cy minimum. Dzisiaj spałem dobrze, czyli chyba jednak to refluks mi przeszkadzał. Ale to jeszcze się okaże. Czyli na razie wszystko otwarte. Pozdrawiam
Dzień dzisiejszy, jutro należeć bedzie już do przeszłości, a jutra nie wolno nam zmarnować

Awatar użytkownika
Wopa
Posty: 571
Rejestracja: 2011-01-09, 11:10
Wiek: 62
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Moje początki/Wopa

Postautor: Wopa » 2020-03-26, 09:26

Nie napisałem o ważnej sprawie - od przedwczoraj wróciłem do 32 mg Metypredu. I wracam do normalności.
Dzień dzisiejszy, jutro należeć bedzie już do przeszłości, a jutra nie wolno nam zmarnować

Awatar użytkownika
Wopa
Posty: 571
Rejestracja: 2011-01-09, 11:10
Wiek: 62
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Moje początki/Wopa

Postautor: Wopa » 2020-03-30, 07:37

Od wczoraj 16mg Metypredu. Dzisiejsza noc nareszcie normalna czyli ze snem. Czyli można powiedzieć że doszedłem do normalności. Miesiąc po rzucie. Pomimo, że po Solumedrolu byłem bardzo podatny na koronawirusa ale na razie i mam nadzieję potem także ni złapię nic. Gdyby nie noga byłbym "młody bóg". Będę jeszcze chyba miesiąc na zwolnieniu. Pozdrawiam
Dzień dzisiejszy, jutro należeć bedzie już do przeszłości, a jutra nie wolno nam zmarnować

Awatar użytkownika
Wopa
Posty: 571
Rejestracja: 2011-01-09, 11:10
Wiek: 62
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Moje początki/Wopa

Postautor: Wopa » 2020-04-01, 12:20

Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Wczoraj otrzymałem zwolnienie do 12 maja od chirurga na te moje nogi. Nawet fajnie wyszło, bo wiadomo co dzieje się z pracą i życiem w tej chwili. Jeszcze biorę 16 mg Metypredu, ale od poniedziałku zacznę schodzić do zera. Pozdrawiam.
Dzień dzisiejszy, jutro należeć bedzie już do przeszłości, a jutra nie wolno nam zmarnować


Wróć do „Początki choroby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości