Moje początki- proszę o radę/Renia 7474

Indywidualne początki choroby chorych na SM

Moderator: Beata:)

elka
Posty: 170
Rejestracja: 2010-08-18, 19:15
Lokalizacja: Polska

Postautor: elka » 2013-12-19, 08:40

Reniu, ja nauczyłam się myśleć o tym, co mogę zrobić, a czego nie. Nauczyłam się odmawiać sobie i innym - taka zdrowa asertywność, albo asertywność dla zdrowia. Ale najważniejsze - modlitwa o cierpliwość i pokorę, najlepiej za wstawiennictwem świętej Rity. Poczytaj "Uzdrowienie w mocy Jezusa" ks. Przemysława Sowy.

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4520
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-12-19, 22:14

Reniu - czy te ataki zdarzają Ci się w ciągu dnia, czy w nocy też? ja ostatnio wybrałam się do koleżanki pogadać, bo sama zaliczam sinusoidę nastrojów, a że ostatnio więcej dołków niż górek, no i ja nie mogę brać żadnych leków ze względu na wątrobę, doradziła mi jogę. taką dla początkujących, bez spinki, podobno rewelacyjnie wycisza. poszłam na zajęcia i zobaczymy. nie wiem co na to Twój lekarz, ale może warto spróbować?
trzymaj się skarbie :588: i pisz co u Ciebie
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

renia7474
Posty: 347
Rejestracja: 2013-01-30, 00:54
Lokalizacja: szwajcaria

Postautor: renia7474 » 2013-12-20, 13:14

W domu czuje sie dobrze ,z mezem ,dziecmi ataki zdarzaja mi sie tylko w samochodzie -najgorsze bo samochod jest mi potrzebny -tragedia Zosiu

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4520
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-12-20, 14:34

Reniu - wiem o czym piszesz, też sobie nie wyobrażam życia bez samochodu, ale jak mam złe samopoczucie przesiadam się na inne środki transportu. odpuść sobie Reniu samochód chociaż na chwilę, mam wrażenie, że te ataki minął podobnie jak inne wredne objawy, które nas dopadają, ale potem przechodzą. będzie dobrze :588:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

renia7474
Posty: 347
Rejestracja: 2013-01-30, 00:54
Lokalizacja: szwajcaria

Postautor: renia7474 » 2013-12-21, 08:59

To nie jest Zosiu tak ,ze mam gorsze samopoczucie -ten atak pojawia sie ni stad ni z owad -probuje nad tym panowac ale to jest silniejsze ode mnie -tak sie boje -pozdrawiam Zosiu

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4520
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-12-21, 22:30

Reniu, a może to jest brak jakiś istotnych mikro czy makroelementów w organizmie, również takie ataki mogą być objawem nerwicy. w końcu ostatnio miałaś sporą dawkę stresów, i to nie chwilowych tylko długo trwających i poważnych. może warto iść i porozmawiać z lekarzem, przecież nie da się tak funkcjonować na dłuższą metę. 3maj się :588: :588:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

renia7474
Posty: 347
Rejestracja: 2013-01-30, 00:54
Lokalizacja: szwajcaria

Postautor: renia7474 » 2013-12-22, 09:41

Zosiu wiem oprocz tego mam problemy z zoladkiem -a raczej z gazami ktore zbieraja sie i rozpychaja mi klatke piersiowa -poprostu nie moge beknac -bo zoladek mnie nie boli -biore od miesiaca leki ale jeszcze mi nie pomogly i ten atak wlasnie zaczyna sie od zoladka rozpycha mnie ja wkrecam sobie ,ze to zawal i idzie cala lawina :-(

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2013-12-22, 20:02

No to zdaje się wyglądać na niedotlenienie - bo skoro masz gazy, które zamiast sobie polecieć, rozpychają Cię od wewnątrz, to nie możesz po ludzku zaczerpnąć oddechu, stąd brak tlenu i ataki. No i to by też tłumaczyło, dlaczego w samochodzie - mała zamknięta przestrzeń czyli jeszcze mniej tlenu... Więc może zacząć od prób pozbycia się gazów i jednocześnie, albo później, jakieś ćwiczenia prawidłowego oddychania?

renia7474
Posty: 347
Rejestracja: 2013-01-30, 00:54
Lokalizacja: szwajcaria

Postautor: renia7474 » 2013-12-22, 22:37

Dziei Jukka a jak to pokonac co jesc ,pic moze macie na to sposob dziewczyny -dziekuje ,ze jestescie :-)

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4520
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-12-25, 23:12

Reniu - wiele na temat diety jest>>> Tutaj<<<< oraz >>>Tutaj<<<< ale w tym ostatnim to jest dieta moja na wspomożenie wątroby, lekkostrawna

spokojnych Świąt :588:

renia7474
Posty: 347
Rejestracja: 2013-01-30, 00:54
Lokalizacja: szwajcaria

Postautor: renia7474 » 2013-12-29, 21:44

Dzieki Zosiu :-)

marta-k8
Posty: 54
Rejestracja: 2010-10-20, 21:17
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: marta-k8 » 2013-12-31, 00:27

Ja takich "ataków gastrycznych" nie przypisywałabym SM kowi, bez jajek ale wydaje mi sie czasem że każdą sraczkę albo ból głowy można podstawić pod sm,nie róbmy tak :) :*

renia7474
Posty: 347
Rejestracja: 2013-01-30, 00:54
Lokalizacja: szwajcaria

Postautor: renia7474 » 2014-02-11, 07:13

witam wszystkich ,długo nie pisałam ale byłam w klinice psychiatrycznej ,nie poradziłem sobie sama ,przeszłam detox -nie biorę juz żadnych antydepresantow ,czasami syropek na spanie .Czuje ,ze żyje ,joga,pływanie,spacery ,czuje się świetnie SM stoi jak narazie ,zmiany w mózgu się zmniejszyły a 2 zniknęły .W skali SM na początku miałam 2-0 teraz mam 0-0 wszystko wraca do normy ,SM w porównaniu z depresja i nerwica to pikus . Przestałam bać się tego dziadostwa i końcu dorosłym ,ze można z tym żyć tylko trzeba wiedzieć jak .Dziekuje wszystkim ,ze byliście ze mną.Pozdrawiam goraco :-)

Awatar użytkownika
renia1286
Posty: 14133
Rejestracja: 2009-06-20, 09:28
Wiek: 53
Lokalizacja: Warmia

Postautor: renia1286 » 2014-02-11, 08:14

Reniu bardzo się cieszę ,
.Czuje ,ze żyje

witaj wśród żywych :588:
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1093
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2014-02-11, 10:17

Renia, fantastycznie, że udało Ci się pozbierać. Czasami niestety człowiek sam sobie nie poradzi, musi wspierać się specjalistami. Cieszę się bardzo, że masz się lepiej. I tak ma zostać!
Pozdrawiam
SylwiU


Wróć do „Początki choroby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość