Pamięć

Indywidualny przebieg SM

Moderator: Beata:)

Awatar użytkownika
rybka
Posty: 1940
Rejestracja: 2011-05-20, 18:58
Wiek: 46
Lokalizacja: OMC Kraków

Pamięć

Postautor: rybka » 2016-02-29, 18:54

No Ann - i nasza teoryjka upadła :biggrin:
dysgrafii, dysleksji nigdy nie miałam, ale teraz na bank mam dysmózgię :crazy:
Uśmiechnij się
Dorota
DK - KWC

Awatar użytkownika
Zgredzia
Posty: 378
Rejestracja: 2016-01-18, 15:36
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Pamięć

Postautor: Zgredzia » 2016-02-29, 19:46

rybka pisze:[post] ale teraz na bank mam dysmózgię :crazy:

O matko! A czym się objawia? :wink:
Na dobra sprawę, to każdy z nas ma jakieś dys :biggrin:

Awatar użytkownika
rybka
Posty: 1940
Rejestracja: 2011-05-20, 18:58
Wiek: 46
Lokalizacja: OMC Kraków

Pamięć

Postautor: rybka » 2016-02-29, 20:48

Zgredzia pisze:Source of the post A czym się objawia? :wink:

no mniej więcej cały wątek o tym :wink:
Zgredzia pisze:Source of the post Na dobra sprawę, to każdy z nas ma jakieś dys

otóż to :biggrin:
Uśmiechnij się
Dorota
DK - KWC

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Pamięć

Postautor: Jukka » 2016-02-29, 23:18

Ja natenprzykład jako dysmózgię zakwalifikowałabym coś takiego: Nasilone zaniki korowe na sklepistości i płatów skroniowych.
A do problemów z pamięcią zaliczyłabym fakt, że kiedy ostatnio byłam u neuro nie poprosiłam go o interpretację cytowanych słów.

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1106
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Pamięć

Postautor: sylseb » 2016-03-01, 07:37

Bardzo podoba mi się powyższa dyskusja :) mimo mojej dysmózgii (co za piękne określenie na moje "białe plamy") i przygód z tym co robię czasami w domu (do problemu maselniczki doszło zaparzenie herbaty wodą z dzbanka-filtra, no bo właśnie skończyła się gotować woda w czajniku) trochę mi łatwiej, że nie jestem z tym problemem sama.
Pozdrawiam
SylwiU

Awatar użytkownika
Uszak
Posty: 74
Rejestracja: 2016-02-23, 22:17
Wiek: 43
Lokalizacja: Zielona Góra

Pamięć

Postautor: Uszak » 2016-03-01, 10:15

Jakoś dziwnie się składa, że wiele prób, które dostaje w życiu tak jakby miały na celu nauczenie mnie cierpliwości. Ale ta jest najtrudniejsza: nauka cierpliwości wobec siebie; także wtedy, kiedy nie mogę sobie przypomnieć słów, kiedy nie mogę zaufać sobie czy coś włożyłam tam gdzie myślę czy nie, i kiedy tak, jak Jukka, najchętniej szłabym do lekarza ze świadkiem, aby później mi przypomniał co tak naprawdę lekarz mówił, bo nie przyszło mi do głowy zapytać go kiedy czegoś nie rozumiałam...
Sylwio, piękna historia z zaparzaniem ;)
Obrazek
Czasem siła to nie ten wielki buchający ogień, który wszyscy widzą. Czasem to maleńka iskierka, która szepcze: "Jeszcze trochę, dasz radę".

Awatar użytkownika
zosiasamosia
Posty: 4900
Rejestracja: 2011-07-26, 12:28
Lokalizacja: Całkiem fajna ;)

Pamięć

Postautor: zosiasamosia » 2016-03-01, 10:22

To wszystko, to małe niedoskonałości poddane wnikliwej analizie :yes:
Ja Wam powiem, że z tym da się żyć, czasem trzeba się tylko bardziej koncentrować :wink:
.........jest coś, co Nas łączy....... :wink:

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1106
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Pamięć

Postautor: sylseb » 2016-03-01, 12:41

Uszak pisze:Sylwio, piękna historia z zaparzaniem ;)

Muszę się Wam przyznać, że od zawsze miałam wielki problem, żeby podchodzić do siebie na luzie i nauczyć się śmiać sama z siebie. W dużej mierze już mi się to udaje (poznani parę lat temu przyjaciele mnie tego nauczyli), a teraz SM uczy mnie cierpliwości i luzu. Akcje "zaparzacz", "maselniczka", czy "Gebbels" powodują u mnie dużo stresu no i strachu - no bo czy to już się zaczęło na dobre i jak sobie będę radzić. No ale mogę tak naprawdę liczyć głównie na siebie, bo to ze sobą spędzam najwięcej czasu. I poddawać się nie mogę. Bylebym tylko koltom nie zapomniała dać jeść i posprzątać kuwety :wink:
Pozdrawiam
SylwiU

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Pamięć

Postautor: Jukka » 2016-03-01, 18:03

sylseb pisze:Source of the post Bylebym tylko koltom nie zapomniała dać jeść

Znaczy, bylebyś tylko nie zapomniała nabić koltów?
Wiem, literówki rzecz ludzka, i nie tylko ludziom z dysmózgią się zdarzają, ale niektóre naprawdę bywają fajne ;-)
Kot nienakarmiony jakoś sobie poradzi... Ale jak ja mam problemy z opisaniem lekarzowi, któremu z Dzieci co dolega albo żeby właściwego Dziecia zarejestrować do lekarza :/

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Pamięć

Postautor: Jukka » 2016-03-01, 18:10

...

Awatar użytkownika
rybka
Posty: 1940
Rejestracja: 2011-05-20, 18:58
Wiek: 46
Lokalizacja: OMC Kraków

Pamięć

Postautor: rybka » 2016-03-01, 18:33

Jukka pisze:Ale jak ja mam problemy z opisaniem lekarzowi, któremu z Dzieci co dolega albo żeby właściwego Dziecia zarejestrować do lekarza :/

Znaczy włącza Ci się tak zwany komplikator :crazy:
Też to mam, zwłaszcza jak ktoś o drogę pyta... :lol:
Uśmiechnij się
Dorota
DK - KWC

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Pamięć

Postautor: Jukka » 2016-03-01, 19:07

E, jak ktoś o drogę pyta, to ja nie mam problemów: ja nietutejsza :biggrin:
Dzieci zaś rodzone rok po roku i w dodatku imiona na tę samą literę... i nie mogę powiedzieć: nie wiem, to nie moje ;-)

Awatar użytkownika
rybka
Posty: 1940
Rejestracja: 2011-05-20, 18:58
Wiek: 46
Lokalizacja: OMC Kraków

Pamięć

Postautor: rybka » 2016-03-01, 22:09

Jukka pisze:nie mogę powiedzieć: nie wiem, to nie moje ;-)

:biggrin: może jakby były mniejsze to by przeszło, ale teraz same się do Ciebie przyznają :lol: (w sumie to i dobrze bo ja miałam epizod kiedy nie poznałam swojego dziecka :diablo: )
A co do pytania o drogę, to głównie pytają mnie w pracy kiedy jestem w mundurku, no ale trudno, pechowiec sam chciał :crazy:
Uśmiechnij się
Dorota
DK - KWC

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Pamięć

Postautor: Jukka » 2016-03-01, 23:38

Tak w ramach ciekawostek: wracam do dom z zakupów, chcę wejść a tu drzwi do mieszkania zamknięte. Otwieram i pytam Małżonka dlaczego zamknięte. A on na to: właśnie się zastanawiałem jak wychodziłaś, dlaczego zamykasz za sobą drzwi :lol:
Cóż, lepiej chyba zamykać domowników niż nie zamykać pustego mieszkania...

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1106
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Pamięć

Postautor: sylseb » 2016-03-02, 06:58

Jukka pisze:Source of the post
sylseb pisze:Source of the post Bylebym tylko koltom nie zapomniała dać jeść

Znaczy, bylebyś tylko nie zapomniała nabić koltów?

No ładnie, popisałam się. I do tego pisałam na klawiaturze kompa, a nie na telefonie, na którym nie umiem uzyskać np. polskich znaków i na którym bardzo łatwo o wpisanie zupełnie innej literki. Nieźle... Brawo JA.
Jukka pisze:Source of the post Tak w ramach ciekawostek: wracam do dom z zakupów, chcę wejść a tu drzwi do mieszkania zamknięte.

Przypomina mi to sytuację, kiedy wracam do domu z zakupami, wysiadam z windy i idę do drzwi, wkładam klucz, a tu... klucz nie nie chce wejść... Więc ja od razu w panice (parę razy miałam kłopoty z zamkami). Ale coś mnie tknęło, spoglądam na drzwi, a tu niespodzianka, nr mieszkania 12 a nie 16, czyli jestem piętro niżej. Ktoś po prostu włączył przywoływanie windy na 3 piętrze, a ja nie zwróciłam uwagi, gdzie się zatrzymała. Szczęśliwie u sąsiadów nikogo nie było.
Chyba skończę pisać o moich przygodach z pamięcią, bo sama się zdołuję i będę kolejna emalia pójdzie do "Kącika złego humoru".
Pozdrawiam
SylwiU


Wróć do „Przebieg choroby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości