Kobiety przed/po porodzie z SM

Indywidualny przebieg SM

Moderator: Beata:)

osz
Posty: 38
Rejestracja: 2016-02-08, 13:21

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: osz » 2016-03-01, 13:40

Czy może ktoś coś podpowiedzieć? ;-)

Awatar użytkownika
zosiasamosia
Posty: 4829
Rejestracja: 2011-07-26, 12:28
Lokalizacja: Całkiem fajna ;)

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: zosiasamosia » 2016-03-01, 13:48

osz pisze:Source of the post Jak myślicie? Ja skłaniałabym się ku wcześniejszemu działaniu ;-)
Ja też :yes:
Za rok to Ty już możesz być szczęśliwą Mamą :serce:, a potem grzecznie powtórzysz MRI :)
osz pisze:Source of the post A może jest jeszcze inne wytłumaczenie zalecenia lekarza?
Ten lekarz to jeden z takich co trzymają się swojego planu, mający klapki na oczach, a w życiu prywatnym 100% nudziarz :wink: , taki typ po prostu...
Powodzenia :wink:
.........jest coś, co Nas łączy....... :wink:

osz
Posty: 38
Rejestracja: 2016-02-08, 13:21

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: osz » 2016-03-01, 14:47

zosiasamosia pisze:Source of the post
osz pisze:Source of the post Jak myślicie? Ja skłaniałabym się ku wcześniejszemu działaniu ;-)
Ja też :yes:
Za rok to Ty już możesz być szczęśliwą Mamą :serce:, a potem grzecznie powtórzysz MRI :)
osz pisze:Source of the post A może jest jeszcze inne wytłumaczenie zalecenia lekarza?
Ten lekarz to jeden z takich co trzymają się swojego planu, mający klapki na oczach, a w życiu prywatnym 100% nudziarz :wink: , taki typ po prostu...
Powodzenia :wink:

Na taką podpowiedź czekałam ;-) Dziękuję!
Teraz na mojej twarzy malować się będzie tylko uśmiech :girloczko:

osz
Posty: 38
Rejestracja: 2016-02-08, 13:21

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: osz » 2016-03-01, 14:48

zosiasamosia pisze:Source of the post
osz pisze:Source of the post Jak myślicie? Ja skłaniałabym się ku wcześniejszemu działaniu ;-)
Ja też :yes:
Za rok to Ty już możesz być szczęśliwą Mamą :serce:, a potem grzecznie powtórzysz MRI :)
osz pisze:Source of the post A może jest jeszcze inne wytłumaczenie zalecenia lekarza?
Ten lekarz to jeden z takich co trzymają się swojego planu, mający klapki na oczach, a w życiu prywatnym 100% nudziarz :wink: , taki typ po prostu...
Powodzenia :wink:

Na taką podpowiedź czekałam ;-) Dziękuję!
Teraz na mojej twarzy malować się będzie tylko uśmiech :girloczko:

osz
Posty: 38
Rejestracja: 2016-02-08, 13:21

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: osz » 2016-03-10, 21:39

zosiasamosia, jeszcze analizuję... Czy nie będzie to z mojej strony zbyt ryzykowne działanie? Mam aktualnie sporo objawów: nieostry wzrok, drętwienie rąk, zmęczenie itd. A MRI głowy czyste. Neuro powiedziała mi, że w czasie połogu dolegliwości lubią wychodzić masowo. Co w sytuacji kiedy MRI nadal będzie ok a ze mną będą działy się straszne rzeczy? Chyba nie będę mogła liczyć na jakiekolwiek leczenie tak jak teraz? Na sorze mnie odesłali do poradni a neuro kazał czekać. Zaczęłam się bać.... ; (

osz
Posty: 38
Rejestracja: 2016-02-08, 13:21

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: osz » 2016-03-10, 21:41

Czy jest na forum dziewczyna, która podjęła decyzję o zajściu w ciążę z objawami, ale przed diagnozą?

Awatar użytkownika
zosiasamosia
Posty: 4829
Rejestracja: 2011-07-26, 12:28
Lokalizacja: Całkiem fajna ;)

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: zosiasamosia » 2016-03-11, 14:26

osz pisze:Source of the post Zaczęłam się bać.... ; (
To niedobrze :umnik2:
osz pisze:Source of the post Neuro powiedziała mi, że w czasie połogu dolegliwości lubią wychodzić masowo
Nie lubię lekarzy, którzy straszą :diablo:, taka postawa w sposób istotny wpływa na decyzję człowieka - niekoniecznie dobrą. Lekarz powinien pacjentowi dać nadzieję, a bynajmniej nie zabierać mu szansy.
Dla mnie dzieci to priorytet, dlatego robiłabym wszystko, żeby je mieć. Nawet dziś, gdybym nie miała ich wcale, a miałabym diagnozę, zdecydowałabym się chociaż na jednego brzdąca. Skoro stan fizyczny jest zadowalający, to dlaczego miałabym rezygnować z tego co jest dla mnie tak bardzo ważne?
To jest oczywiście moje zdanie, decyzja jest Twoja - życzę Ci, żeby była dobra :yes:
osz pisze:Source of the post Co w sytuacji kiedy MRI nadal będzie ok a ze mną będą działy się straszne rzeczy?
Straszne rzeczy to się mogą przydarzyć człowiekowi na każdym etapie jego życia, nie przewidzisz.
osz pisze:Source of the post Chyba nie będę mogła liczyć na jakiekolwiek leczenie tak jak teraz?
Dlaczego?, na kurację zawsze jest czas. Poza tym, nie wiemy do końca jak te leki działają i czy w ogóle działają. Dla mnie to loteria. Ja zdecydowałam się na interferon, ale nie wiem czy mój obecny stan to zasługa tego specyfiku, czy po prostu taki bieg choroby. Mimo to, odpowiedź na to pytanie nie jest dla mnie aż tak istotna, bo co to zmieni?
Skoro podjęłam taką decyzję, to koniec kropka, nie robię szczegółowej analizy, bo przypuszczam, że rozhuśtała by mnie emocjonalnie :wink:
.........jest coś, co Nas łączy....... :wink:

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: Jukka » 2016-03-11, 23:28

osz pisze:Source of the post . Neuro powiedziała mi, że w czasie połogu dolegliwości lubią wychodzić masowo.

Po pierwsze: MOGĄ nie oznacza, że muszą. Odpowiedz więc sobie na pytanie, czy gdyby się okazało, że jednak wyjdą, ma kto zająć się dzieckiem do czasu aż dolegliwości sobie pójdą... Bo jednak, jakby nie patrzeć, decyzja o dziecku to nie tylko Twoja decyzja. Jeśli odpowiedź na zadane sobie (i najbliższym) pytanie będzie twierdząca - to najpierw dziecko, potem leczenie. Bo dziecko jednak daje motywację, żeby się trzymać. I wymusza rehabilitację ruchową. I - nie wiem czy to prawda ale od lekarzy neurologów słyszałam - że w dłuższej perspektywie czasowej SMki dzieciate lepiej się trzymają niż te bezdzietne.

osz
Posty: 38
Rejestracja: 2016-02-08, 13:21

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: osz » 2016-03-12, 20:39

Dziękuję za odpowiedzi i wsparcie ;-)
zosiasamosia, Jukka, rozhuśtana emocjonalnie to ja już jestem, a każda kolejna dochodząca dolegliwość to pogłębia. Prawda jest taka, że dla mnie jest to priorytet i spełnienie marzeń ;-) W związku z tym będę robić wszystko, żeby je mieć. Zobaczymy co najbliższe miesiące przyniosą, ponieważ do rozpoczęcia działań muszę wstrzymać się jeszcze 3,5 miesiąca ze względu na chorobę męża i konieczność odstawienia leków (wcześniej byłam przerażona jego problemami, teraz uważam, że to pikuś :)). Z dwóch stron są w pełni dyspozycyjni rodzice, więc mamy na kogo liczyć. Jeszcze raz dziękuję! Cudownie, że jest to forum....

Awatar użytkownika
mika36
Posty: 698
Rejestracja: 2010-08-09, 12:31
Lokalizacja: podlasie

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: mika36 » 2016-03-22, 11:14

osz, przeczytałam twoje posty i powiem ci, że jestem szczęśliwa, że mam dzieci.
Pierwszego syna urodziłam dwa lata po pozagałkowym zapaleniu nerwu wzrokowego. Choroba się uśpiła i w ogóle nie wiedziałam, że jestem chora. Ciąża przebiegła ok i po porodzie też było ok. Jakieś 5 lat później zaczęły się większe objawy. Drętwienie nóg. Osłabienie. Ból.
Wielu lekarzy i nic. Druga ciąża supr lepiej niż przed. Po porodzie jakiś rok rzut i diagnoza. SM. Było kiepsko, ale psycholog, pozytywne myślenie i teraz jest dużo lepiej niż było. Od początku choroby czyli od 2010 r jestem w programie. Maj dwóch cudownych synów 18- to latka i 7 latka. Obu urodziłam już będąc chora, tylko o tym nie wiedziałam. Jak bardzo chcesz mieć dzieci to powodzenia. Przy znajomości diagnozy to jest dodatkowa blokada i stres, ale sama w sobie choroba przebiega podobnie w obu przypadkach. Życzę ci tylko dużo spokoju i pozytywnego myślenia, a i ciąża, poród i wychowanie ci się uda. Jeszcze jak masz kochającego partnera to nic nie stoi na przeszkodzie.
Pozdraiwam :good:

osz
Posty: 38
Rejestracja: 2016-02-08, 13:21

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: osz » 2016-03-22, 21:32

mika36, dziękuję za podzielenie się swoją opinią ;) Jedno czego bym sobie życzyła to poznanie diagnozy już będąc mamą. Świadomość choroby to jedno, a codzienne dolegliwości to drugie. Pogorszenie wzroku, stały ból rąk, drgania mięśni (a to tylko początek długiej listy) sprawiają, że o spokój bardzo ciężko :( Zaczynam pracować nad pozytywnym myśleniem, mimo wszystko, bo bez tego to i w ciążę może być trudniej zajść.
Gratuluję i bardzo się cieszę, że Ty poznałaś diagnozę po urodzeniu drugiego dziecka. W jakim stanie zdrowotnym jesteś i jaki lek bierzesz?
Mój partner jest BAAAAAARDZO kochający, ale i on jest chory na autoimmunologiczną chorobę. Mimo wszystko i tak podejmę ryzyko :-) Jak się uda to za jakiś czas zapewne sama będę w tym wątku zachęcać inne dziewczyny do tego :-)

Awatar użytkownika
malina :/
Posty: 2024
Rejestracja: 2009-05-23, 22:49
Wiek: 32
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: malina :/ » 2016-06-13, 21:06

Czy da się pogodzić SM, branie interferownów i ciążę...
Dużo o tym ostatnio myślę...
Zawsze chciałam mieć dzieci a zwyczajnie kiedy dowiedziałam się że jestem chora to paraliżuje mnie myśl o ciąży... Dodatkowo zaczęłam 8 rok kuracji interferonami i przecież chyba trzeba je odstawić na czas starania się o dzidziusia i co wtedy? Czy nie będzie gorzej? Czy mój organizm poradzi sobie z tym? A nawet jak odstawię będzie dobrze zajde w ciążę to co potem, czy dostanę się znowu na program... Lata lecą a ja ostatnio czuję, że tracę a może już straciłam moje największe marzenie jakim były dzieci :-/ jak zdecydować się świadomie na dziecko kiedy jest tyle świadomych niewiadomych :-/
...bo trzeba się śmiać, wariata grać, szczęśliwym być i z życia drwić...

Awatar użytkownika
malina :/
Posty: 2024
Rejestracja: 2009-05-23, 22:49
Wiek: 32
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: malina :/ » 2016-06-13, 21:06

Czy da się pogodzić SM, branie interferownów i ciążę...
Dużo o tym ostatnio myślę...
Zawsze chciałam mieć dzieci a zwyczajnie kiedy dowiedziałam się że jestem chora to paraliżuje mnie myśl o ciąży... Dodatkowo zaczęłam 8 rok kuracji interferonami i przecież chyba trzeba je odstawić na czas starania się o dzidziusia i co wtedy? Czy nie będzie gorzej? Czy mój organizm poradzi sobie z tym? A nawet jak odstawię będzie dobrze zajde w ciążę to co potem, czy dostanę się znowu na program... Lata lecą a ja ostatnio czuję, że tracę a może już straciłam moje największe marzenie jakim były dzieci :-/ jak zdecydować się świadomie na dziecko kiedy jest tyle świadomych niewiadomych :-/
...bo trzeba się śmiać, wariata grać, szczęśliwym być i z życia drwić...

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: Jukka » 2016-06-14, 23:09

Jednoznacznej odpowiedzi Ci nie dam, ale tak naprawdę, to nawet jak jesteś zdrowa i partner także to nie masz gwarancji, że wszystko będzie w porządku. Co do robienia przerwy na dziecko w interferonach to musisz dopytać tam, gdzie jesteś w programie albo poszukać kobiet, które przerwały kurację na ciążę - czy udało im się wrócić do leków czy musiały starać się o udział w programie od nowa. W każdym razie obserwuję raczej trend do usuwania utrudnień w dostępie do leków - może nie jest tak dobrze, jak w innych państwach, ale lepiej niż było. Więc najpierw rozeznanie później działanie (lub świadoma decyzja o jego braku).

Awatar użytkownika
malina :/
Posty: 2024
Rejestracja: 2009-05-23, 22:49
Wiek: 32
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Kobiety przed/po porodzie z SM

Postautor: malina :/ » 2016-08-02, 22:12

Dziękuję za odpowiedź ;-)
U lekarza byłam i wcale nie rozwiało to moich wątpliwości wręcz przeciwnie. Mam jeszcze więcej opcji... Odstawienie leków zajście w ciążę, odstawienie leków zajście w ciążę i powrót do leków w trakcie ciąży, nieodstawianie leków zajście w ciążę, ciąża podczas brania leków... Z resztą opisałam to trochę w temacie interferon a ciąża.... Może jest tu ktoś kto był w podobnej sytuacji....
...bo trzeba się śmiać, wariata grać, szczęśliwym być i z życia drwić...


Wróć do „Przebieg choroby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości