Statystyka przebiegu naszej choroby

Indywidualny przebieg SM

Moderator: Beata:)

Leolin
Posty: 95
Rejestracja: 2012-07-30, 11:09
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Leolin » 2012-08-06, 19:07

wiecie co, tak czytam wasze objawy i myslę sobie,że bardzo ciezko odroznić po objawach sm od nerwicy.......

przytulia
Posty: 2776
Rejestracja: 2007-08-16, 13:59
Lokalizacja: wiecie skąd

Postautor: przytulia » 2012-11-26, 20:44

1.Do lekarza trafiłam 10 lat temu , chociaż "nietentego" czułam sie dużo wcześniej, gdzieś po 30tce.
2. Kłopoty z chodzeniem, chodziłam ale z uczuciem że nogi nie chcą mnie słuchać, kroki robiłam całą siłą woli i całym jestestwem :)
3. Niezdiagnozowana ale po mojemu postać łagodna, za co "cholerze" jestem wdzięczna :P
4. Kilka bez Solu. Różne objawy- kłopoty z mową, a to zmęczenie lub deprecha, albo spowolnienie ruchowe i brzydkie pisanie, kłopoty z pamięcią i takie tam....
5.Nie stosowano na mnie żadnych Interferonów- za stara jestem na programy i może objawy były nie wystarczające.
6. Obecnie nie najgorzej. Jak pojawia się jakiś stres to zaraz mam nasilenie powyższych objawów, wszystkich lub wybranych losowo .....Nerwicy u mnie neurolodzy nie zdiagnozowali, choć przeszłam przez ręce wielu.
Taka Kaczka Dziwaczka jestem :)
Obrazek
miłego dnia i wielu powodów do uśmiechu [you]

joanka
Posty: 560
Rejestracja: 2012-07-08, 20:55

Postautor: joanka » 2012-11-27, 12:27

-od ilu lat chorujesz?
0d 1999 roku-13 lat-wtedy tylko jeden lekarz i to zaraz po studiach postawił tą diagnoze i to tylko po badaniu fizykalnym( moj brat ,który z nim studiował kazał sie nie przejmować ,bo koleś przez 6 lat metę w akademiku prowadził i nie miał za bardzo czasu na naukę :mrgreen: -niestety okazało się,że miał rację ( ten lekarz nie brat :-/ -diagoza 2012
-jakie objawy skłoniły Cię do szukania pomocy u specjalisty?
wtedy :porażenie czterokończynowe,zaburzenia mowy ,zaburzenia równowagi ,oczopląs
teraz:zdrętwienie całej prawej strony ciała
w międzyczasie tzn w trakcie tych 13 lat potworne bóle głowy( dzień bez ketonalu był dniem straconym ;-) ,w ostatnich latach ogromne zmęczenie,zerowe libido-właściwie to nie pamiętam nawet co to ochota na sex

-jaką masz postać SM (o ile ktoś jest zorientowany)?
rzutowo-remisyjną póki co łagodną :-)
-ile miałaś/eś rzutów? (ile z nich wymagało podania Solumedrolu?)
3- i 13 lat temu i teraz solu we wlewach-nawiasem mówiąc guzik pomógł ,w międzyczasie PZNW -tu solu pomógł
-czy stosujesz/stosowałeś interferony (jeśli tak to jakie?)
nie i nie zamierzam
-jakie jest obecnie Twoje samopoczucie i jak określasz swój stan na dzień dzisiejszy?
problemy z pamięcią i koncentracją umysłową,libido w ciągu dalszym zerowe,ruchowo jestem( przynajmniej na razie :-) zupełnie sprawna,chodzę ,jeżdżę autem,pracuję,dom obrabiam jak każda normalna kobita,przez pierwsze 3 mce po diagnozie miałam mega doła-chodziłam i ryczałam non stop,teraz nie ryczę :-) -dragów nie brałam :-) teraz czasami łapie mnie dołek ,ale głównie ze strachu co przyniesie jutro.Jeden jedyny plus-rzuciłam tradycyjne fajeczki( a kochałam palić :mrgreen: ) i przeszłam na elektoniczne

Awatar użytkownika
blanka
Posty: 6989
Rejestracja: 2012-09-07, 17:02
Wiek: 45
Lokalizacja: tarnowskie góry

Postautor: blanka » 2012-12-04, 15:42

To spróbuję i ja;
1-pierwsze obj. w wieku 16l - parastezje, zab. czucia, równowagi, widzenia-jako, że zawsze trwały krótko-nie leczyłam się.
2-mając 17l - 1duży rzut (połowiczy niedowład prawostronny, brak czucia z lewej st. ciała, zab. widzenia, drżenie zamiarowe). Diagnostyka: punkcja, EEG - po wynikach płynu m.-rdz. dgn: Sm
3-drobne rzuty ustępujące samoistnie, potem padaczka, zab. morfologi snu, nieprawidłowe latencje wpw-diagnostyka w Katowicach-Ochojcu, tam tez IMR potwierdzający Sm.
4-do 2001r stałe leczenie - bez dużych rzutów, padaczka opanowana na tyle, że mogłam pracować, na rentę przeszłam w 2005 r
5-2004r - duży rzut (zab. chodu, równowagi, widzenia, zdrętwienie p.połowy ciała-aż do szyi, nasilenie napadów epi.)
6-od 2006 2 x PZNW, okresowe zab. równowagi, mowy, chodu, przełykania, epi-ataki zaburzenia świadomości bez utraty przytomności (śmiech, dezorientacja, luki pamięciowe, mowa niespójna i nieadekwatna), nadwrażliwość emocjonalna, utrudnione kont. czynności poznawczych, zab. mikcji.

Cały czas jestem na lekach p/pad. okresowo-stabilizatory nastroju. Miewam jak każdy mniejsze - większe deprechy, czasem zacinam się, bądź kilkakrotnie powtarzam to samo słowo, okresowo miewam dalej zab. widz. i równowagi - niekiedy nieznacznie utykam na l nogę lub się krztuszę, mikcja - zaburzona zwł. w upały
:-/ :-) ;-)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez blanka, łącznie zmieniany 1 raz.
Blanka

Awatar użytkownika
agaf75
Posty: 49
Rejestracja: 2012-08-29, 10:46
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: agaf75 » 2012-12-12, 07:11

Moja historia:
1. Diagnozę mam z września tego roku, chociaż podejrzenie było już rok temu
2. Zawroty głowy, mrowienia i drętwienia rąk i nóg, bóle głowy
3. Postać rzutowo-remisyjna
4. W szpitalu po wywiadzie naliczyli mi 6 rzutów, przy ostatnim podano solu
5. Jeszcze w grudniu odbieram pierwszą partię copaxone, zobaczymy:)
6. Nie najgorsze, nie mam dużych ubytków, z zewnątrz właściwie nic nie widać ;)

Pozdrawiam
Pozdrówka

kasia37
Posty: 211
Rejestracja: 2009-02-02, 23:59
Lokalizacja: Wrocław

Re: Statystyka przebiegu naszej choroby

Postautor: kasia37 » 2013-02-05, 18:34

Postanowiłam i ja opisać swoją historię ;)

Choruję od 4 lat
Drętwienia po kolei rąk, nóg, tułowia i twarzy oraz mega osłabienie. Jak musiałam wejść po schodach, to miałam wrażenie, że zdobyłam Mount Everest :)
Nie wiem jaką mam postać SM
Dwa rzuty, obydwa leczone Solumedrolem
Stosowałam betaferon, od razu po diagnozie dostałam się do programu. Brałam go przez 1,5 roku
Samopoczucie psychiczne jest bardzo dobre, wszystkie czarne myśli, które próbują się wbić czasami do mojej głowy są z niej szybko przepędzane :) Fizycznie jest ok, tzn patrząc z zewnątrz nikt nie zauważy. Czasami trochę dopada mnie zmęczenie, czy inne bolączki. Jakieś lekkie osłabienia rąk lub nóg, głównie jak się trochę przeforsuję. Jak trochę bardziej to puchną paskudy :) Lekki zawrót głowy od czasu do czasu i różne tego typu upierdliwości, do których już przywykłam. Nic poważnego i oby jak najdłużej :)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez kasia37, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.katarzynadebska.pl/

„Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać” – Walt Disney

Flaper
Posty: 88
Rejestracja: 2010-04-19, 19:18
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: Flaper » 2013-04-20, 16:01

Ja również chętnie podzielę się swoją historią :P
1. Choruję 4 lata, dokładnie od maja 2009 r.
2. W maju 2009 r. wystąpiły u mnie silne zawroty głowy i wymioty.
3. Mam postać rzutowo-remisyjną.
4. Do tej pory miałem 5 rzutów, przy każdym miałem podawany solu-medrol.
5. Przez rok (2011-2012) stosowałem Rebif. Od sierpnia 2012 r. do stycznia 2013 r. brałem Copaxone. Zrezygnowałem, ponieważ miałem już dość codziennych zastrzyków.
6. Jeśli chodzi o samopoczucie psychiczne - jest świetnie, a jeśli chodzi o stan zdrowia i sprawność ruchową oceniam ją jako dobrą, nie mam żadnych większych problemów :)
Witaj [you] :D

Rebif 05.2010-03.2012 | Copaxone 08.2012-12.2012 | Gilenya 08.2014 - ?
Może następny będzie już ostatnim? :)

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2013-04-20, 18:20

1. Choruję od 1996 r., zdiagnozowana 2006 r.
2. W 1996 r. - podwójne widzenie (neuro zaprzeczył jakoby to było SM), 2006 r. - ból oczu, mroczki (oglądanie M jak miłość z braćmi Mroczkami nie miało z tym nic wspólnego)
3. postać rzutowo-remisyjna
4. 4xsolu-medrol, 1xteż powinien być, uprosiłam, żeby jednak nie iść do szpitala, był dexaven, i jakieś 2-3 ze sterydami doustnymi
5. Trochę ponad 2 lata betaferon, przerwane z powodu ciąży
6. Samopoczucie psychiczne kiepskie. Ale ja tak mam od zawsze, a przynajmniej odkąd pamiętam a pamięcią sięgam trochę dalej niż 1996 rok. I chyba nie zauważyłam, żeby mi się pod wpływem choroby obniżyło. Raczej ciąże pamiętam jako 9-miesięczne dołki, no, ale to raczej chyba wina hormonów niż zaniki mieliny. Sprawność ruchowa - w szpitalu na 4 piętro z 10 kg dzieckiem pod pachą wchodziłam na piechotę. Czyli mogę dużo... ale krótko, szybko się męczę. No i problemy z koncentracją, pamięcią krótkotrwałą i takie tam.

Lena
Posty: 52
Rejestracja: 2013-04-17, 06:12
Lokalizacja: Białystok

Postautor: Lena » 2013-04-26, 06:29

To i ja wtrące swe 3 grosze.
1. Choruję ponoć od 15 lat (pznw) ale nie zdiagnozowano mnie ostatecznie. Wtedy też trafiłam do okulisty i neurologa.

2. Postać rzekomo mam bardzo łagodną i nikt tego nie mówił ale rzutowo-remisyjną

3. Kolejny rzut - dla mnie najgorszy -pęcherz moczowy, po jakiś 6 - 9 latach, sama nie wiem kiedy zaczęła się polka galopka, ale na zmianę problem z mikcją (napinałam mięśnie żeby się wysikać/lub nietrzymanie moczu). Niestety nie zdiagnozowano mnie w kierunku neuro ponownie i miałam dokładnie 5 operacji. Sama nie wiem jak to przeżyłam do dziś, operacje rzecz jasna nie pomogły.
Diagnozę postawiono po kolejnym rzucie - "uciekająca noga" podczas chodzenia. I tu dostałam Solu, jednakże po nim przez kilka miesiecy nie dałam wogle rady nic zrobić, strasznie po mnie walnął. Od tego czasu mam diagnozę czyli od 2 lat.

I niespełna 2 lata (będzie w lipcu) biorę Avonex.
Nie wiem czy coś wogle ten lek mi daje, ale biorę
4. Samopoczucie psychiczne w porządku. Ponad 3 lata wstecz zostałam wdową, więc diagnoza SM późniejsza nie dobiła mnie już tak bardzo, zresztą i chyba nic nie jest w stanie mnie bardziej "kopnąć psychicznie". Jestem bez leków, żyję pracuję więc wsz gra. Cieszę się, że jestem sprawna, może dlatego tak gadam.

Samopoczucie fizyczne jest dobre. Narzekam tylko na słabość nóg podczas chodzenia. Generalnie wyglądam na zdrową osobę. Oczywiście mam swój pakiet objawów, które jednak nie przeszkadzają mi żyć : - okresowe zaniewidzenie, gdy pochylam głowę prądy do czubków palców, ciarki i gesia skórka ni z gruszki ni z pietruszki:), okresowe nie czucia skóry tu i ówdzie, ale nie zwracam na to uwagi.
Pozdrawiam Wszystkich

Awatar użytkownika
Bynik
Posty: 5538
Rejestracja: 2008-04-20, 20:49
Wiek: 53
Lokalizacja: zza winkla

Postautor: Bynik » 2013-04-26, 12:35

Jak to się stało,że dopiero dzisiaj zauważyłem :lol:
Ale ad rem:
- od ilu lat chorujesz ?

Trudno określić, bo jeśli przyjąć pierwsze zauważone objawy typu prądy itp. czy niepokojące wrażenia, to musiałbym zacząć od niewytłumaczalnego zaniku pamięci, czy też przytomności w wieku siedmiu lat (1972 rok).
Mianowicie, brodziłem sobie po kolana w wodzie, później przerwa w pamięci, następnie zielono przed oczyma jakieś bańki i myśl
- Chyba mi się to śni, a następnie stwierdzenie
- Nie, ja się przecież topię. I pamiętam do dziś, że nie wywołało to u mnie jakiegokolwiek strachu. Czułem tylko spokój i było mi dobrze. Później znowu przerwa, następnie niesie mnie jakiś uśmiechnięty pan z wąsem. Znowu przerwa i oprzytomniałem na trawie otoczony kolegami z koloni i wychowawcami.
W okolicach 13-14 lat (1978-79 rok) przy pochylaniu głowy zacząłem odczuwać przyjemne prądy, od karku do palców rąk i do kolan.
W wieku 16 lat (1981 rok) pierwsze PZNW i pierwszy szpital, po roku kolejny i tak do dziś kilkanaście zapaleń.
W 2001 roku w klinice w Ochojcu stwierdzono SM klinicznie pewne.
Tak więc ciężko mi określić od ilu lat choruję.

-jakie objawy skłoniły Cię do szukania pomocy u specjalisty ?

Prawie jednocześnie z zapaleniem nerwu pojawiły się odrętwienia całego ciała z wyjątkiem pasa barkowego i głowy. Lekarz przepisał mi Milenium i dał zwolnienie z W-f :D
Samo zapalenie leczyli u mnie okuliści

-jaką masz postać SM ( o ile ktoś jest zorientowany ) ?

coś mi się obiło o uszy, że postępującą

-ile miałaś/eś rzutów ? ( ile z nich wymagało podania Solumedrolu ? )

Łomatko! Kilkadziesiąt, i wszystkie wziąłem na przetrzymanie :) Na solu byłem raz, kilka lat temu. Z powodu zapaleń i przesiedzeniu w szpitalach łącznie prawie dwóch lat, mam awersję do leczenia i ciężko się decyduję.

-czy stosujesz/stosowałeś interferony ( jeśli tak to jakie ? )

Na taki luksus byłem jednocześnie za stary i nienachalnie zamożny ;) Ale uszczęśliwiono mnie kuracją Mitoxantronem, która ma tę niezaprzeczalną zaletę, że (podobno) w tym życiu, już nie można jej powtórzyć :D

-jakie jest obecnie Twoje samopoczucie i jak określasz swój stan na dzień dzisiejszy ?

Fizycznie całkiem dobre. Jestem prawie samoobsługowy. Po domu chodzę sobie zygzakiem, albo po ścianie lub o kuli. Często bywa, że łączę te techniki w rozmaitych kombinacjach. Po ogrodzie kula lub chodzik. A poza ogrodzeniem, w zależności od okoliczności chodzik, albo wózek.
Psychicznie też nie najgorzej, tylko czasem mam żal do wszystkich, sam nie wiem o co. Ale w takich chwilach przychodzi mi z pomocą nasze państwo, pozwalając zdefiniować podmiot tego żalu.

No to sobie napisałem. Mógłbym jeszcze trochę pociągnąć, ale nic mi nie przychodzi do głowy :)
Mam uczucie deja vu :8:
Obrazek

jaszczurka
Posty: 588
Rejestracja: 2009-01-25, 00:37
Lokalizacja: chwilowo ok.Rabki

Postautor: jaszczurka » 2013-04-26, 23:12

Oooo ja tyż przegapiłam :-P
- od ilu lat chorujesz ?
Oficjalnie to chyba coś koło 11-12 (mylą mi sie te roczniki i zlewają,bo akurat wtedy rozmnażałam sie intensywnie,więc nie pamietam po którym razie mi wreszcie ostatecznie przywalili "sm" a papiery zostały za wielką wodą) a nieoficjalnie,to różne jazdy były ohohoooo! wzorem Bynika przypomniało mi się z dzieciństwa takie zdarzenie:w wieku ok.8 lat obudziłam sie rano niezdolna wstać ani ruszyć kończynami-pamiętam,że to była taka straszna słabość,całe ciało jakby omdlałe,jakbym mięśni nie miała-chciałam koniecznie wstać bo miałam isć na swoje ukochane narty,a leżałam jak trup.Rodzice wezwali lekarza,który bardzo długo mnie ogladał,jeszcze dłużej drapał sie po głowie i przecierał okulary...wreszcie stwierdził,że to może porażenie od zmiany klimatu :-P ( całe 100 km z Krakowa do Zakopanego,w którym zresztą bywalismy często ale co tam :-) ) kazał dawać multiwitaminę i jak nie przejdzie,to jechać do szpitala.Przeszło po trzech dniach.
-jakie objawy skłoniły Cię do szukania pomocy u specjalisty ?
Oslepnięcie całkowite jednostronne.
-jaką masz postać SM ( o ile ktoś jest zorientowany ) ?
Oficjalnie RR,ale od jakiegos czasu podejrzewam przemianę we wtórnie postepujacą niestety.
-ile miałaś/eś rzutów ? ( ile z nich wymagało podania Solumedrolu ? )
Dużych 3,mniejszych kilkanascie.Raz na duży rzut dostałam poniewczasie Prednison doustnie,raz metypred.Solu nigdy.Dopóki nie "zwala" mnie z nóg,nie wyrażam zgody na pobyt w szpitalu.
-czy stosujesz/stosowałeś interferony ( jeśli tak to jakie ? )
Avonex od 2009 do teraz-jak dobrze wyjdę na zdjęciu w maju br.,to może załapię się na 5 ostatni refundowany rok .A potem to będę już zdrowa,nie?
-jakie jest obecnie Twoje samopoczucie i jak określasz swój stan na dzień dzisiejszy ?
Uczciwie,obiektywnie mówiac,jestem w niezłym stanie neurologicznym/fizycznym ale czuję się coraz częsciej do doopy-"równia pochyła" juz to gdzieś tu kiedyś pisałam (deja vu- odgapiam od Bynika znowu).Psychicznie nienajgorzej:już prawie pogodnie pogodzona...nie wiem tylko,czy to pogodzenie czy zobojętnienie z poczucia bezradności.Jak ofiara wieloletniej przemocy.No to wyszło piknie i pozytywnie :-/ trudno,jakos ostatnio nie umiem inaczej,ale przejdzie mi...mam nadzieję,zawsze dotychczas przechodziło.

Dracena
Posty: 19
Rejestracja: 2011-06-13, 11:19
Lokalizacja: lubelskie

Postautor: Dracena » 2013-05-31, 19:34

to i ja statystyki podniosę:
od ilu lat chorujesz ? diagnozę mam od 3,ale coś nie halo było już 5 lat temu

-jakie objawy skłoniły Cię do szukania pomocy u specjalisty ? - drętwienie nóg, zaczęło się od stóp, a potem poszło w górę i nie miałam czucia aż do klatki piersiowej - wtedy poszłam do lekarza rodzinnego a ten skierował mnie do neurologa, a zaczeło się od pznw (teraz wiem ze to pznw)

jaką masz postać SM ( o ile ktoś jest zorientowany ) ? - nie mam pojęcia

-ile miałaś/eś rzutów ? ( ile z nich wymagało podania Solumedrolu ? ) -rzut taki konkretny, co mnie nieźle przeczołgał miałam jeden, ale nie podawano mi solumedrolu


-czy stosujesz/stosowałeś interferony ( jeśli tak to jakie ? ) - od roku jestem na betaferonie

-jakie jest obecnie Twoje samopoczucie i jak określasz swój stan na dzień dzisiejszy ?
- fizycznie - ok, jestem w pełni samoobsługowa, czasem przemęczenie, małe "mrówki" w nogach lub rękach. A psychicznie - nie jest najgorzej - staram sie nie myślec, że jestem chora - gdzieś tam z tyłu głowy w podświadomości to siedzi, ale staram się o tym nie pamiętać.

teska
Posty: 125
Rejestracja: 2009-06-26, 22:17
Lokalizacja: łodz

Postautor: teska » 2013-07-30, 19:59

-od ilu lat chorujesz?
-Conajmniej od 15,od 2 lat 3 razy uslyszalam ze to SM.

-jakie objawy skłoniły Cię do szukania pomocy u specjalisty ?
-zawroty glowy,zawroty oczne,cos mi sie robilo z nogami,mialam uczucie ze ciagne noge,albo ze glowa mi leci,od 5 lat drzenie dloni prawej,parestezje,dretwienia,ogromne oslabienia...i takie tam roznosci.

jaką masz postać SM ( o ile ktoś jest zorientowany )?
-podobno rzutowo postepujaca..jesli taka jest i lagodna na szczescie.

-ile miałaś/eś rzutów ?
-mozna powiedziec ze kilka w roznych odstepach czasowych
biore caly czas polkortolon-i podobno on maskuje objawy...

-czy stosujesz/stosowałeś interferony ( jeśli tak to jakie ? )
-nie..podobno nie kwalifikuje sie do takiego leczenia.

-jakie jest obecnie Twoje samopoczucie i jak określasz swój stan na dzień dzisiejszy ?
-moje samopoczucie jest do bani i moj stan zdrowia sie stale pogarsza i nikt z tym nic nie robi
ratuje sie czym moge ,odpoczywam kiedy nie mam sil,i jakos trzeba zyc..
lubie deszcz ,bo w deszczu nie widac łez

Paulinka
Posty: 93
Rejestracja: 2013-08-03, 07:02
Lokalizacja: Wronki

Postautor: Paulinka » 2013-08-03, 07:22

To może i ja? :-)
-od ilu lat chorujesz?
Formalnie 3 miesiące. Teraz wiem, że objawy takie jak potykanie się na prostej drodze, drętwienie ręki to mogło być to, około rok temu.
-jakie objawy skłoniły Cię do szukania pomocy u specjalisty ?

Nagle obraz przed oczami zaczął mi się zamazywać i wszystko wirowało-oczopląs. Kilka dni później doszło drętwienie ręki.
-ile miałaś/eś rzutów ?
1
jaką masz postać SM ( o ile ktoś jest zorientowany )?
Chyba za wcześnie na to ;-)
-czy stosujesz/stosowałeś interferony ( jeśli tak to jakie ? )
Nie, ponieważ chcemy z mężem mieć dziecko :21:

-jakie jest obecnie Twoje samopoczucie i jak określasz swój stan na dzień dzisiejszy ?

Normalnie bardzo dobre. Ale teraz jestem w trakcie odstawiania Metypredu i czuję się fatalnie psychicznie i fizycznie. Mam nadzieję, że wsparcie mojego mężulka i Wasze jakoś mi pomogą :-)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Paulinka, łącznie zmieniany 1 raz.
Paulinka

ivette
Posty: 37
Rejestracja: 2013-12-23, 16:30
Lokalizacja: Wwa

Re: Statystyka przebiegu naszej choroby

Postautor: ivette » 2013-12-23, 16:55

-od ilu lat chorujesz ?
od 3,5 roku (wcześniej od roku czy dwóch lat czasem odczuwałam te "prądy na kręgosłupie" i czasem byłam bardzo zmęczona albo ciężko mi się chodziło, bo nogi ważyły po 50kg )
-jakie objawy skłoniły Cię do szukania pomocy u specjalisty ?
zapalenie nerwu wzrokowego- czyli objaw "nie widzę na jedno oko"
-jaką masz postać SM ( o ile ktoś jest zorientowany ) ?
rzutowo- remisyjną
-ile miałaś/eś rzutów ? ( ile z nich wymagało podania Solumedrolu ? )
dwa rzuty i dwa razy byłam hospitalizowana z podaniem Solumedrolu
-czy stosujesz/stosowałeś interferony ( jeśli tak to jakie ? )
od 3 lat stosuję Betaferon
-jakie jest obecnie Twoje samopoczucie i jak określasz swój stan na dzień dzisiejszy ?
Określiłabym swój stan jako dobry, nie odczuwam prawie objawów choroby, czasem mam jakby mrówki w nogach i szybko się męczę, ale to może z powodu kiepskiej morfologii. Na aktualnym rezonansie brak nowych zmian :10:


Wróć do „Przebieg choroby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość