Dlaczego przy Sm bolą nogi ?

Indywidualny przebieg SM

Moderator: Beata:)

motylek
Posty: 91
Rejestracja: 2013-11-07, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Postautor: motylek » 2014-01-05, 17:51

Tylko, że i owszem, SM samo w sobie nie boli. Boli tylko to, co SM psuje.
SM może np. spowodować osłabienie mięśni, a to z kolei powoduje osłabienie kręgosłupa i wypadanie krążków.
Niedawno miałam problemy z kolanem. Było sztywniejsze i bolesne. Udałam się do lekarza na USG i lekarz wypisała mi całą listę wykrytych w kolanie wad.
Zapytałam, czy moje problemy mogą wynikać z tego, że mam podejrzenie SM i ta noga jest słabsza. Powiedziała, że jak najbardziej tak ! Jeśli noga jest osłabiona, wystarczy, że ją inaczej stawiam, dochodzi do nadwyrężenia kolana i gotowa lista problemów z nim.
Można mnożyć listę takich problemów bólowych i związków przyczynowych.
A spastyka nie może boleć ? - jak najbardziej może.

homag
Posty: 7844
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 55
Lokalizacja: Podkarpacie

Postautor: homag » 2014-01-05, 20:19

motylek pisze: Co do kręgosłupa, pytałam o sposób odróżnienia przyczyn bólowych, a nie o ich możliwości istnienia


W sumie jedno i drugie ma wspólny mianownik.
Nie chcę Tobie ani nikomu sugerować bezbólowatości stwardnienia rozsianego, tylko powiedzieć, że jesteśmy podatni na zachorowanie na te same choroby co reszta społeczeństwa. I tu dobrze byłoby posprawdzać u siebie wszystko. Sm to " fajna " furtka dla neurologów. I tylko tyle.

Marika, jak tylko masz możliwość wyjechania i dokładnego zbadania kręgosłupa, zrób to. I trzymam kciuki, by to był ten trop.
Szpitalowi nie zależy na wyleczeniu chorego, bo już od dawna lekarze są tylko pośrednikami między NFZ - em i koncernami farmaceutycznymi a chorymi..taki rodzaj sprzedawcy po studiach medycznych. Byłem pół roku temu w szpitalu i wyszedłem z niego w gorszym stanie niż w nim się pojawiłem. Szpital ma płacone za kilkudniowy pobyt chorego na oddziale i najlepiej jak zakres badań będzie jak najmniejszy. I zależy szpitalom na zakwaterowaniu chorych na swoich oddziałach tylko na kilka dni. Tu jest kasa.
Pozdrawiam. :-)

motylek
Posty: 91
Rejestracja: 2013-11-07, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Postautor: motylek » 2014-01-05, 20:36

homag pisze:
motylek pisze: Co do kręgosłupa, pytałam o sposób odróżnienia przyczyn bólowych, a nie o ich możliwości istnienia


W sumie jedno i drugie ma wspólny mianownik.
Nie chcę Tobie ani nikomu sugerować bezbólowatości stwardnienia rozsianego, tylko powiedzieć, że jesteśmy podatni na zachorowanie na te same choroby co reszta społeczeństwa. I tu dobrze byłoby posprawdzać u siebie wszystko. Sm to " fajna " furtka dla neurologów. I tylko tyle.



Ależ ja doskonale wiem o tym, że możemy mieć te same choroby co inni i że bóle pochodzą również od kręgosłupa.
Właśnie dlatego zapytałam w jaki sposób można odróżnić pochodzenie bólu. Wiem, że mój kręgosłup nie jest idealny, ale pytałam kilku specjalistów i stwierdzili zgodnie, że mój raczej nie jest sprawcą moich dolegliwości, że to raczej SM. I to nie byli tylko neurolodzy.

A o związkach bólu z SM już pisałam.

Marika, zaciekawiłaś mnie tymi badaniami. Muszę zgłębić temat.
Trzymam kciuki, żeby Ci sie udało ! Zdrówka !

Pozdrawiam Was

motylek
Posty: 91
Rejestracja: 2013-11-07, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Postautor: motylek » 2014-01-06, 21:45

Hmm... tak sobie jeszcze poczytałam o tym bólu nóg w SM...
I zastanawiam się, czy kręgosłup obok osłabienia mięśniowego może powodować również wzmożone napięcie mięśniowe nogi ?

Mam tak, że jak przejdę dłuższy odcinek, pojawia mi się w nodze, albo obu, ból w łydce, ale nie taki typowy, tylko takie ciągnięcie wzdłuż kości piszczelowej.
Wtedy zgięcie palców u nogi, czy w stawie staje się dla mnie wysiłkiem, tzn. muszę użyć większej siły w porównaniu do drugiej nogi, żeby zgiąć.
Oczywiście kiedy czuję takie dolegliwości, muszę odpocząć i czasem wystarczy kilka chwil, przeczekanie kilku minut... Potem mogę iść dalej, ale są dni, kiedy wieczorem, już w łóżku, ta noga pozostaje napięta i napięcie boli, a czasem po odpoczynku nie czuję bólu.
Codziennie jednak, bez wyjątku czuje w tej gorszej nodze mrowienie - raz bardziej, raz mniej, ale już raczej uczucie to nie mija.
Miewam też tak, że ten mięsień u nogi (lub mięśnie) jest napięty podczas chodzenia, powoduje to ból, a potem po dość krótkim czasie noga strasznie słabnie i nią powłóczę.

Czytałam więc o problemach z kończynami w przypadku wad kręgosłupa, ale jakoś specjalnie nie natknęłam się na informacje, by z powodu kręgosłupa właśnie pojawiało się wzmożone napięcie mięśniowe.

Ból z powodu napięcia miewałam już dużo wcześniej, ale ostatnio podejrzewam, że miałam rzut i na kilka dni przed największym kryzysem, po przejściu dłuższego odcinka nastąpiło trwające ok 1/2h osłabienie nogi w stopniu znacznie utrudniającym chodzenie.

Podpowiecie mi coś ? Czy to co napisałam pozwala na odróżnienie przyczyn problemów z nogami (szczególnie jedną) ?

Pozdrawiam !

Lena
Posty: 52
Rejestracja: 2013-04-17, 06:12
Lokalizacja: Białystok

Postautor: Lena » 2014-01-11, 07:58

Motylku to co opisałaś kojarzy mi się z moimi problemami podczas chodzenia. Mam zjechany kręgosłup to co większość, dyskopatię, zwyrodnienia i jakąś tam wpukline. W każdym razie po chodzeniu czuję ból w piszczelach zwłaszcza prawej.

Rehabilitant powiedział, że miednica jest trochę przekrzywiona, był nieruchomy kolec biodrowy jeden i o dziwo co się dowiedziałam - mięsień pośladkowy lewy nie działa. Zdziwiłam się bardzo choć o miednicy słyszałam wcześniej od rahabilitantów. Powiedział mi też, że nieprawidłowo chodzę gdyż przeciążam piszczele i powoduję w nich napięcie. Kazał po powrocie do domu rozmasowywać, rozcierać je.
Tylko ja po chodzeniu nie dam rady wyciągnąć stopy jak w balecie:) a palce zaciskam chodząc (dlatego wykańczam piszczele). Dowiedziałam sie, że układ nerwowy nas oszukuje i my nieświadomie wykonujemy ruchy które na dana chwilę ułatwiają nam chód. Masakra jakaś połapać się w tym. Z tego co wyłapałam to nieprawidłowy chód i kręgosłup są przyczyna takiego bólu.

motylek
Posty: 91
Rejestracja: 2013-11-07, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Postautor: motylek » 2014-01-11, 11:51

Lena, a skąd wynika to nieprawidłowe chodzenie i problemy z mięśniem, itd ? - z wad kręgosłupa ?

Mój kręgosłup ma istotnie jakieś wady, ale zdaniem mojego neurologa i pewnego fizjoterapeuty, one nie są tak poważne, by powodowały problemy, które mam. Wtedy tylko nie pytałam o ten ból w piszczelach, bo ten problem ostatnio jakoś ucichł, a pojawił sie znowu wraz z Nowym Rokiem :).
No i ja jestem mocno sceptyczna jeśli chodzi o ten kręgosłup... Bo jak wytłumaczyć fakt, iż noga mi słabnie po niewielkiej ilości alkoholu ? :) - co miałby kręgosłup do tego ?

Lena
Posty: 52
Rejestracja: 2013-04-17, 06:12
Lokalizacja: Białystok

Postautor: Lena » 2014-01-11, 14:59

Jeśli słabnie noga po małej ilości alkoholu to raczej SM, wg mnie. Ja po małej ilości alkoholu mam swoje zaniewidzenia a po większej znika problem. Uznałam, że rzut odzywa się po alkoholu, natomiast nie odzywa mi się słabość nóg po wypiciu, jedynie po chodzeniu. czasem to pol godziny czasem to 2 godziny. Ale zawsze coś z piszczelami jest na rzeczy.

Od kręgosłupa sprawa przedstawia sie tak, że wykształcamy jakiś nieprawidłowy ruch ciałem, mi rehabilitant tak mówił, że gdy jest z czymś problem to nieświadomie idąc kombinujemy np ja zaciskam palce nóg, żeby dojść do domu szybciej. Mam niepr wygięcie w lędźwiach i postawę z wypchniętą miednicą(nie widzę tego) i wtedy idąc obciążam nie tak jak powinnam nogi. Gdy słabnie mi prawa noga przy chodzeniu to nie wiem czemu ale łatwiej mi się idzie, kiedy na nią utykam.
Tyle zrozumiałam z całej sprawy - uznałam, że męczliwość pochodzi od sm ale jakieś sytuacje typu utykanie, zaciskanie palców stóp czy taka niestabilność (uczucie jednej nogi krótszej - tak mam) pochodzą raczej z problemów wykształcenia nieprawidłowej postawy a to potęguje zmeczenie mięśni. Ale nie wiem jak jest naprawdę.Tak sobie ulożyłam w głowie.
Tu pisał jakiś chłopak Andrzej na forum i uznałam że gość ma dużo racji w tym co twierdzi. Pies jest pogrzebany też w nieprawidłowych postawach ciała. Tak jakby sami sobie dokładamy "kuku".

homag
Posty: 7844
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 55
Lokalizacja: Podkarpacie

Postautor: homag » 2014-01-12, 08:56

Lena pisze:męczliwość pochodzi od sm ale jakieś sytuacje typu utykanie, zaciskanie palców stóp czy taka niestabilność (uczucie jednej nogi krótszej - tak mam) pochodzą raczej z problemów wykształcenia nieprawidłowej postawy a to potęguje zmeczenie mięśni


Masz rację. To samo usłyszałem wcześniej od rehabilitantki, z którą ćwiczyłem PNF i gdy zobaczyła jak chodzę, kazała mi się rozebrać do bielizny i przejść powoli po sali do ćwiczeń. Stwierdziła, iż nasz organizm to spryciarz i zawsze znajdzie jakieś obejście. Gdy nie możemy chodzić normalnie, znajdzie on sobie taką " furtkę ", że będziemy się poruszać, tyle tylko, że wtedy po dłuższym czasie zaczną się problemy z np. kręgosłupem, a w konsekwencji problemy z bólem. To samo potwierdził masażysta, u którego obecnie się masuję.
Też się lepiej chodzi, gdy utykam na tą słabszą nogę.

Po tygodniu masowania - lędźwie, pośladki ( bardzo ważne ) i słabsza noga - moje, oczywiście subiektywne odczucia, są na plus. Dużo lepiej i płynniej idę wracając z masażu, niż na niego idąc.

Ból więc może wynikać z dysfunkcji czynności chodzenia, jak również pewnie i nieprawidłowości w kręgosłupie ( samoistnych ). Ciężko to zdiagnozować. Odpowiednia rehabilitacja może bardzo dużo pomóc na nieprawidłowe poruszanie się, a przez to i na ból.
Pozdrawiam.
Wojtek

Lena
Posty: 52
Rejestracja: 2013-04-17, 06:12
Lokalizacja: Białystok

Postautor: Lena » 2014-01-13, 09:26

Jak dobrze przeczytać, że ktoś też lubi "poutykać". Ja w zeszłym roku miałam terapię manualna bo wiecznie łapały mnie korzonki dosłownie raz na mc czy dwa. Byłam wyłączona z życia i za każdym razem nie dałam rady się poruszać jedząc masowo Ketonal albo Dexak więc gdy poszłam na rahab byłam zdziwiona bo: chłopaki powiedzieli mi, ze mam mnóstwo punktów spustowych, że jest przekrzywiona miednica, że jedna noga krótsza przez to, że problem jest krzyżowo jakiś tam.
Mi już zaczęły się problemy z chodzeniem, ale uznałam, że trochę przesadzają. Miałam 4 spotkania z terapią manualną (miło nie było) ale - pokazano mi jak ćwiczyć przeprosty proste zwykłe ćwiczenia dwa razy dziennie po parę minut. Dzięki temu ból w lędźwiach złapał mnie raz w przeciągu roku a nie 10 razy. Da się żyć. Dziś wiem, że dobry rehabilitant, praca nad sobą to podstawa. Skończył się ból bider wieczny po nocy. Wiem, że terapię powtarza się co jakiś czas aby zapobiec takim incydentom.
W sprawie chodzenia rehabilitant mówił dokładnie to samo a z tą furtką sama dziś widzę jak kombinuję. Cwiczenia jakie mi zapodał to balansowanie między innymi, żeby biodra ustawiały się prawidłowo w chodzeniu. Wygląda to jak siusiajacy piesek a jest chyba najtrudniejszym ćw jakie w życiu robiłam. Z tego co słyszałam to właśnie PNF ma nauczyć zdrowych nawyków o którym zapomnialiśmy. Również pozdrawiam

k-a-s-i-a.39
Posty: 168
Rejestracja: 2013-03-08, 15:07
Lokalizacja: Lipsko

Postautor: k-a-s-i-a.39 » 2014-01-18, 16:44

WITAM.
Od roku się kłuję i przytyłam 20 kg . Czy to normalne ?

Awatar użytkownika
Beata:)

-#Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 2009-02-09, 14:24
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Beata:) » 2014-01-18, 18:41

Kasiu, ten temat dotyczy przecież bólu nóg.
k-a-s-i-a.39 pisze:Od roku się kłuję i przytyłam 20 kg . Czy to normalne ?

Zapytaj o to w >> tym << temacie.
Pozdrawiam.

ana1212
Posty: 405
Rejestracja: 2013-05-21, 14:18
Lokalizacja: K-ów

Postautor: ana1212 » 2014-06-28, 23:36

Mnie ostatnio tak rwała noga dwa dni, że spać nie mogłam a teraz od kilku dni czuję ból rak zwłaszcza prawej - oslabionej i pleców. Smaruję maściami ale dalej rwie lekko. Nie jest to jakoś bardzo uciążliwe,a le czuję taki ból jak niegdys na zmianę pogody albo gdy trzymałam rece w zimnej wodzie.

Karolci1990
Posty: 802
Rejestracja: 2014-04-21, 06:46
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Karolci1990 » 2014-06-29, 10:33

ana1212, Też mam często takie bóle jak opisujesz że ból jak niegdyś na zmianę pogody albo gdy trzymałam ręce w zimnej wodzie. Raz mnie tak strasznie nogi bolały że jak szłam to płakałam bo tak bolało. Ale rzadko mam takie bóle więc nie ma co narzekać .
A wy często macie takie bóle ??

Marika
Posty: 137
Rejestracja: 2013-03-24, 19:34
Lokalizacja: Mazowsze

Postautor: Marika » 2014-06-29, 12:13

Karolciu - odpowiadam na Twoje pytanie: tak, mnie bolą nogi non stop ; czasami mocniej czasami nieco mniej ale bolą ciągle. By spać biorę 2xDoreta i Madopar250 , przesypiam max 3 godziny i później tylko drzemię a kiedy mam dość biorę następną Doretę itd.
Nie zauważyłam by zmiana pogody miała wpływ na moje samopoczucie - nogi bolą niezależnie od aury :-( Dlatego między innymi zdecydowałam się na kurację LDN - myślę, że rozpocznę jutro (muszę kupić sól i strzykawki do dozowania). Czy LDN pomoże na ból - nie wiem; niezależnie od rezultatów napiszę jak ma mnie działa lek.

Karolci1990
Posty: 802
Rejestracja: 2014-04-21, 06:46
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Karolci1990 » 2014-06-29, 18:16

Marika, Trzymam kciuki żeby Ci ten lek na te bóle pomógł. Bo ten ból jest straszny.
Też mnie kilka razy dopada jak nie w nogach to w rękach. Ale na szczęście nie mam ich codziennie.


Wróć do „Przebieg choroby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości