Oszołomienie

Indywidualny przebieg SM

Moderator: Beata:)

Katee
Posty: 211
Rejestracja: 2014-02-14, 18:46
Lokalizacja: Polska

Oszołomienie

Postautor: Katee » 2014-11-10, 20:13

Czy dopada Was czasami uczucie oszołomienia, czy w ogóle można łączyć to z chorobą? Nie wiem jak to opisać, akurat dzisiaj zdarzyło mi się to kilka razy, ale miewałam też to wcześniej. Takie jakby odłączenie się od rzeczywistości, uczucie tego, że muszę się maksymalnie skoncentrować, żeby ogarnąć co się wokół mnie dzieje, gdzie jestem, dokąd idę. Tak jakby na chwilę się od wszystkiego odłączam, kontynuuję to co robiłam, ale nie do końca świadomie, potem do tego wracam.
Kurczę, na prawdę nie wiem jak opisać to co czuję. Nie mam typowych fizycznych objawów choroby, które łatwo scharakteryzować, ale co chwilę pojawiają mi się coraz to nowsze psychiczne jazdy. Już bym wolała chodzić o lasce niż oszaleć... :-(

Awatar użytkownika
blanka
Posty: 6994
Rejestracja: 2012-09-07, 17:02
Wiek: 45
Lokalizacja: tarnowskie góry

Postautor: blanka » 2014-11-10, 21:48

Katte- tez tak miewam .Teraz rzadko ,ale wcześniej kilka razy w tygodniu .Z tego tez powodu byłam diagnozowana EEG Holterem 2x (w odstępie rocznym) .Mnie wyszło ,że jest to rodzaj napadów padaczkowych (częściowa ,lub całkowita utrata świadomości ,bez utraty przytomności) -nie znaczy to ,że u Ciebie musi być tak samo .Jestem ustawiona na lekach p/pad. (dużo ich było na przestrzeni lat) ,teraz jak pisałam miewam takie stany rzadko .To tak jakbym była zamknieta w jakimś przezroczystym pomieszczeniu ,wszystko dzieje sie jak gdyby wolniej i poza mną -choć biorę w tym udział . No i również miewam "jazdy "psych. przeróżnego rodzaju . Nie obawiaj sie ,skoro ja przez tyle lat nie zwariowałam , Ciebie tez to nie czeka ;-) .Może spróbuj uzyskać od neuro skierowanie na EEG (choc tego rodzaju napady u mnie wykazał dopiero Holter) .
Spokojnie ,da sie żyć ;-)
Blanka

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2014-11-10, 23:04

W mieszkaniu mam ciągły chaos, więc czasem fakt, że wejdę do kuchni i stoję i myślę: a po co ja tutaj? zwalam na bałagan. To, że czasem wychodząc ze sklepu zapominam w którą stronę szłam czy że raz czy dwa zdarzyło mi się wyjść z takiego sklepu z koszykiem czy bez portfela (sama zostawiłam, ktoś zgłosił i nazajutrz rano odwiedziła mnie Policja z informacją, gdzie się rzeczony podziewa) to już nijak nie wina bałaganu w domu. Ale tak, mam tak od dawna, od czasów sprzed diagnozy. I to faktycznie może być SM.
Chociaż kiedyś wydawał mi się, że ja po prostu chodzę z głową w chmurach...

Joanna.28
Posty: 282
Rejestracja: 2012-12-21, 14:09
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Joanna.28 » 2014-11-16, 17:09

Mnie też coś podobnego dopada. Nagle zapominam co ja miałam zrobić albo zapominam słów. Zdarzają się również momenty, że coś robię i mam wrażenie jakby to działo się obok mnie, jestem po prostu wyłączona albo potrafię iść, zrobić coś bez celu i np. nie pamiętać o tym. Co prawda sklerozę miałam zawsze ale nie taką ;-) nie wiem czy to wiązać z chorobą czy ze szybszym może starzeniem się :-) ale mam dopiero 30 lat :lol: Zauważyłam, że to najczęściej zdarza się gdy jestem zmęczona.
Joasia

justii
Posty: 60
Rejestracja: 2013-08-27, 12:12
Lokalizacja: Ś-ca

Postautor: justii » 2014-11-20, 21:53

Ja mam 25 ale też tak mam :-D czasem się zastanawiam co to dokładnie jest i jak opisać,ale nie da się tego opisać chyba. Mam też tak, że czuję mega pustkę w sobie i muszę się czasem wysilać, żeby ogarnąć gdzie jestem i co robię. Denerwuje mnie to strasznie. Określam ten stan, że czuję się "jakbym umierała", choć nie wiem co to za uczucie :roll: tak jakby inny wymiar bycia. Dziwne :shock:

Katee
Posty: 211
Rejestracja: 2014-02-14, 18:46
Lokalizacja: Polska

Postautor: Katee » 2014-11-21, 08:32

Tak Justii to jest właśnie to! Chyba mamy to samo :)

justii
Posty: 60
Rejestracja: 2013-08-27, 12:12
Lokalizacja: Ś-ca

Postautor: justii » 2014-11-21, 15:45

To mamy mini-grupę wsparcia :564:

Katee
Posty: 211
Rejestracja: 2014-02-14, 18:46
Lokalizacja: Polska

Postautor: Katee » 2014-11-23, 23:04

Noo! Do tego bierzemy ten sam lek :)

manonim
Posty: 39
Rejestracja: 2014-07-20, 12:52
Lokalizacja: Katowice

Postautor: manonim » 2014-11-25, 11:52

Derealizacja? ;) http://pl.wikipedia.org/wiki/Derealizacja

Na stronie o boreliozie http://borelioza-leczenie-ilads.pl/inde ... k-po-kroku znalazłam taki opis tego (chyba) objawu :

napady „otępienia”;

Wiele osób zgłasza dziwny objaw-nagłe, napadowe „otępienie”, „odrealnienie”, uczucie jakby nagłego upośledzenia „postrzegania rzeczywistości”, najczęściej z uczuciem napadu potwornego osłabienia-np. wysiadłem z samochodu i nie mogłem iść;

Awatar użytkownika
Sinuhe
Posty: 224
Rejestracja: 2014-10-27, 13:34
Wiek: 42
Lokalizacja: Tychy
Kontaktowanie:

Postautor: Sinuhe » 2014-12-16, 09:33

Eh - tak z tydzień temu nagle mi przyszło do głowy: teraz będę miał na jakiś czas spokój.

I tak w ciągu kilku dni zniknęło to otumanienie, zniknęła męczliwość i nie mam słabości nóg. A przynajmniej waciane kolana mam max. godzinę dziennie. Kurde - jeszcze tydzień temu na 100% nie poszedłbym w góry z dzieckiem na plecach, ze dwa dni temu raczej nie a dziś. Czemu nie?
Fakty są takie, że ostatnio miałem 2 lata przerwy po takich objawach i teraz liczę na przynajmniej tyle samo. Choć waciane nogi pierwszy raz w życiu. Ale to życie pokaże, bo dopiero zaniosłem papiery do szpitala i ewentualna kwalifikacja do "leczenia". No i mam zmiany w mózgu utrwalone.

Kiedyś miałem wrażenie, że jakiekolwiek zmiany powodowały, że zaczynałem czuć się lepiej. Dziś uważam, że właśnie pierwsze objawy lepszego samopoczucia powodowały, że byłem w stanie coś działać a potem uważałem, że chwilowy odwrót choroby był skutkiem a tak naprawdę istniał "sam z siebie".

Jak mi mózg wysiada, to jest wtedy mi przeraźliwie źle, jak zaczyna funkcjonować, to od razu dobrze. Do tego stopnia, że ciężko sobie przypomnieć, jak to jest. Być może, gdybym wcześniej naciskał, to bym dawno był zdiagnozowany a tak faktycznie od kilkunastu lat błąkałem się po specjalistach, którzy uważali mnie za przewrażliwionego, albo symulanta.

Z tą boreliozą. Elisa i Westernblot - zero. Co do metod PCR, eh mam wrażenie, że to boreliozę i w wodzie z kwiatków wykryje. Lekarz będzie pchał antybiotyki w człowieka a chory na SM może karmić się złudną nadzieją... Ale hm... nie dziwię się, że chwytamy się wszystkiego.

To oszołomienie to makabra. Cholera - odpowiadam za utrzymanie ruchu fabryki chemicznej. Remonty, zakup maszyn, urządzeń, części zamiennych, kilkumilionowy budżet i multum innych rzeczy a czasem nie wiem, jak się nazywam. Na tyle, że szef to zauważył. I wie już, co mi jest...

Teraz mam nadzieję, że lekarze powiedzą, czy to rozkojarzenie przed rzutem, sam rzut, objaw padaczkowy, czy jeszcze co innego. Czy przeczekiwać, czy pędem do szpitala. I czy wejdę wtedy bez problemu, czy będzie trzeba walczyć o przyjęcie. Boję się, że na horyzoncie jest stan permanentnego otępienia...

manonim
Posty: 39
Rejestracja: 2014-07-20, 12:52
Lokalizacja: Katowice

Postautor: manonim » 2014-12-22, 12:57

Ja miałam taki objawy (nadal mam) i mam boreliozę (test ltt na boreliozę mi to wykazał).
Wiem, że spamuję trochę forum tą informacją, ale dla mnie to niesamowite, że jestem chora na boreliozę, gdy wszyscy wokół mówili o sm, myślę, że to istotna informacja dla osób, które zmagają się z podobnymi problemami.
Więcej o tym teście : http://borelioza-leczenie-ilads.pl/inde ... -borelioza


Wróć do „Przebieg choroby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości