Plegridy

Indywidualne leczenie chorego na SM

Moderator: Beata:)

mychaa086
Posty: 6
Rejestracja: 2016-06-13, 22:21
Wiek: 23
Lokalizacja: Rybnik

Plegridy

Postautor: mychaa086 » 2016-12-02, 19:34

Witam :)
W skrócie moje leczenie zaczęło się od Betaferonu (odstawiony z powodu alergii), później brałam Copaxone (masa nowych ognisk, ale bez żadnych objawów i ogólnie cudownie się po nim czułam), kolejny był Avonex (najgorsze co było jak dla mnie, bo skończyło się silną depresją), a teraz (dzisiaj) mam trzecią dawkę leku Plegridy. Nie wiem czy jest tu ktoś, kto już ten lek bierze? Naprawdę na samą myśl, że kolejny będę musiała zmienić chce mi się płakać :/ Niby sposób podawania najprostszy (pen), ale przy mojej wadze ten zastrzyk nie jest podskórny, a domięśniowy raczej... Mam prawie 15kg niedowagi, więc możecie się domyślić jaka ze mnie chudzinka ;) Najgorsze jest to, że każdy zastrzyk robiłam TYLKO w uda, ponieważ w brzuch i ręce nie daję rady przez to ile ważę :( I już widzę, że mam je w nie najlepszym stanie, a nie wiem czy mogę podawać ten lek w pośladki :/ W szpitalu nie powiedzieli mi nic, bo pierwszy raz mieli ten lek (taaak znowu jestem królikiem doświadczalnym). Nawet nie poinstruowali, jak robić zastrzyk, bo sami nie wiedzą :zaszokować: Ale wydaje mi się, że raczej mogę spróbować z tymi pośladkami? Tym bardziej, że koszmarnie się czuję po tym leku, nie mówiąc o ogromnych siniakach, to do tego ból... I tak się to utrzymuje do następnego wstrzyknięcia nawet :dash1: Gdyby tego było mało od miesiąca zmagam się z coraz silniejszym bólem karku, a teraz również z silnym drętwieniem całego ciała przy ruchach głową... Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś pomocny tutaj na forum, skoro nigdzie indziej mi nie udzielili w sumie żadnej pomocy (bo co mi po ulotce?!).
Miłego wieczoru dla wszystkich, a ja zmykam i zaraz kolejne kłócie :cry: :bye:

Calhir
Posty: 437
Rejestracja: 2008-06-10, 10:10
Lokalizacja: Mazowsze

Plegridy

Postautor: Calhir » 2019-04-18, 13:54

oj trochę zaniedbany temat na forum.. Nikt go nie bierze, czy mało skuteczny?

Biorę to dobrodziejstwo od 1,5 roku, bo Avonex bardzo mnie męczył cotygodniowymi wstrzykiwaniami i paskudnymi efektami ubocznymi. Plegridy ma iniekcje co 2 tyg. Efekty uboczne bardzo podobne, ale rzadziej. Co do wstrzyknięć to w brzuch ani tyłek się ich nie robi. Za długa igła?
Podobnie jak Avonex potrafi wywoływać spadki nastroju. Z drugiej strony czy to przez lek? A może przez chorobę?

Ann
Posty: 887
Rejestracja: 2015-11-15, 18:27

Plegridy

Postautor: Ann » 2019-04-19, 00:19

Ja biorę piguły w programie, więc nie wypowiem się o plegridy. Kiedy brałam Avonex to na skutki uboczne pomagały mi silne przeciwbólowe bez recepty.
Co do stanów depresyjnych to zdecydowanie obwiniam sm:
1. Życie ze stałym obciążeniem niepewnego rokowania i stopniowej utraty sprawności musi odbić się na psychice
2. Moja psychiatra zawsze bardzo uważnie studiuje opis mri, lokalizacja uszkodzeń w mózgu rzutuje na samopoczucie
Cieszę się, że forum odżywa :)
Anka


Wróć do „Leczenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość