Encorton

Indywidualne leczenie chorego na SM

Moderator: Beata:)

Iwona333
Posty: 981
Rejestracja: 2010-05-04, 19:17
Lokalizacja: Wielkopolska

Postautor: Iwona333 » 2010-05-24, 12:12

Doczołgałam się do szpitala albo oddział albo poczekać bo i tak musze skończyć Encorton,jest coraz gorzej i dowiedziłam się ze mam paskudna odmiane choroby która wlecze się ciagle nie dając chwili wytchnienia :-(

martyna
Posty: 2661
Rejestracja: 2010-03-04, 14:33
Lokalizacja: Białystok
Kontaktowanie:

Postautor: martyna » 2010-05-24, 12:27

Iwonko trzymaj się :588: dobrze, że udalaś się do szpitala.
Dużo sił życzę i trzymam kciuki, żeby wszystko się ułozylo :588:

Awatar użytkownika
renia1286
Posty: 14043
Rejestracja: 2009-06-20, 09:28
Wiek: 53
Lokalizacja: Warmia

Postautor: renia1286 » 2010-05-24, 13:24

Iwonko, trzymaj się jakoś ,czyli nie zamienili Ci sterydu na inny?.
Typ -typem, ale skoro pogarsza się powinni byli zareagować :roll:
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.

mateusz
Posty: 87
Rejestracja: 2009-12-24, 19:58
Lokalizacja: wrocław

Postautor: mateusz » 2010-05-24, 13:49

Witajcie ;-) ten steryd to dla mnie legenda. Brałem go od początku choroby w 1999 i dalej go dostaje jak czuje się gorzej. Oczywiście jak jest bardzo żle to ląduje na solu w szpitalu. Ostatnio jak wyszedłem ze szpitala poprosiłem innego lekarza o Encorton, ale dostałem Metypred. Nie ma rewelacji, ale lepiej jak było. No cóż tylko sterydy mi coś dają.
Pozdrawiam
mat83

Iwona333
Posty: 981
Rejestracja: 2010-05-04, 19:17
Lokalizacja: Wielkopolska

Postautor: Iwona333 » 2010-05-24, 15:14

Ewentualnie oddział pozostał a tez kojarzy jak żle to znosze psychicznie.Jestem bezradna jak dziecko.Wszystko mnie boli nawet siedziec juz nie mogę,zobaczymy co przyniesie nowy dzień póki co umieram.Stwierdziła też,że to się musi cofnąć czy z lekami czy bez,no i rehabilitacje tez musze przesunać :-( Mam ogromnego doła dziekuje wam kochani za wsparcie

martyna
Posty: 2661
Rejestracja: 2010-03-04, 14:33
Lokalizacja: Białystok
Kontaktowanie:

Postautor: martyna » 2010-05-24, 15:19

Iwonko mogę jedynie mocniutko przytulić i myslami byc przy Tobie :588:
Też psychika zawsze mi siada po wizycie na oddziale, dlatego bronię się przed szpitalem zawsze, do upadłego ;-)
Trzymaj się i nie poddawaj :-)

Awatar użytkownika
Beata:)

-#Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 2009-02-09, 14:24
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Beata:) » 2010-05-24, 15:20

Iwonko, trzymaj się dzielnie. Wszystko będzie dobrze ;-)
Obrazek

Iwona333
Posty: 981
Rejestracja: 2010-05-04, 19:17
Lokalizacja: Wielkopolska

Postautor: Iwona333 » 2010-05-24, 19:54

Nawet nie wiecie jak ja was podziwiam za ta siłę walki,której mi brak.Takie jeszcze jedno pytanie do ilu maksymalnie moze sie ciagnąć taki rzut,bo rozumiem ze on prędzej czy później sie cofnie z lekami czy bez (błagam napiszcie ze tak)

Awatar użytkownika
Beata:)

-#Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 2009-02-09, 14:24
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Beata:) » 2010-05-24, 20:16

Iwonko, z rzutami jest bardzo różnie.Oprócz leków najważniejsze jest odpowiednie nastawienie i walka o samego siebie.Jednak o tym to już np. tu http://stwardnieniesmrozsiane.ok1.pl/vi ... php?t=1593 lub w innym o rzutach ;-)

Jesteś dzielna, więc wszystko będzie OK, tylko się nie poddawaj :!: ;-)
Obrazek

Iwona333
Posty: 981
Rejestracja: 2010-05-04, 19:17
Lokalizacja: Wielkopolska

Postautor: Iwona333 » 2010-05-24, 21:49

Zaczynam swoja droge z sm w tak brutalnym stylu,zastanawiam sie czy moze sie tak zdarzyć,ze choroba sie teraz wytrzaska i da mi odsapnąć,bo coraz częściej i coraz dłuzej.Zawsze wydawało mi sie,ze jestem twarda ale jak pokazuje czas jestem miękka jak nie wiem co.Chce zyc tą nadzieja że w końcu bedzie lepiej,ale poprostu brak mi sił.Czy kogos od poczatku tez tak brutalnie atakowała choroba a potem dała mu spokój czy to jest wogóle mozliwe czy to jak sie juz tak zaczęło to nie ma szans na poprawe?!

Awatar użytkownika
Beata:)

-#Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 2009-02-09, 14:24
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Beata:) » 2010-05-24, 22:05

Iwona333 pisze:Czy kogos od poczatku tez tak brutalnie atakowała choroba a potem dała mu spokój czy to jest wogóle mozliwe czy to jak sie juz tak zaczęło to nie ma szans na poprawe?!


Iwonka, nawet nie wiesz, jakie pokłady siły w Tobie leżą.Mnie też choroba zaatakowała dosyć dotkliwie, ale ...czas i upór pomaga, uwierz mi.Psychika ma tutaj kolosalne znaczenie.Wszystko będzie dobrze, przekonasz się za jakiś czas.Teraz potrzebna jest cierpliwość, choć tak trudna do osiągnięcia, ale da się ją wyćwiczyć ;-)

Polecam temat :arrow: http://stwardnieniesmrozsiane.ok1.pl/vi ... ?t=327,tam można wręcz wykrzyczeć, co na duszy leży, lub dział "Początki choroby" i opisać swoje pierwsze zmagania z SM ;-)
Trzymaj się dzielnie :-)
Obrazek

Awatar użytkownika
a_g_n_e_s
Posty: 3010
Rejestracja: 2007-07-09, 20:36
Wiek: 46
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: a_g_n_e_s » 2010-05-24, 22:31

Iwona333, choroba jest nieprzewidywalna, u każdego przebiega inaczej, ale wierzę, że ten trudny początek wzmocni Cię na tyle, że będzie już tylko łatwiej. Trzymam kciuki, głowa do góry :-)
"Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy" Paulo Coelho

Iffonka
Posty: 2251
Rejestracja: 2008-06-30, 09:39
Lokalizacja: Ozimek
Kontaktowanie:

Postautor: Iffonka » 2010-05-26, 08:01

Iwona333 pisze:Zawsze wydawało mi sie,ze jestem twarda ale jak pokazuje czas jestem miękka jak nie wiem co


Droga imienniczko, pamiętaj, że jesteśmy walecznymi kobietami i łatwo się nie poddajemy, czasami dopada nas dołek, ale najwięksi wodzowie mieli chwile słabości, ale to przejdzie, a za chwilę weźmiesz byka za rogi i pokonasz go, boś przecież Iwona ;-)

Awatar użytkownika
renia1286
Posty: 14043
Rejestracja: 2009-06-20, 09:28
Wiek: 53
Lokalizacja: Warmia

Postautor: renia1286 » 2010-05-26, 08:42

Właśnie Iwonko mam córkę o tym imieniu ,to silna i dzielna dziewczyna,
tak że jestem pewna,

że dasz sobie radę. Iffonka ma rację :-)
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.

Iwona333
Posty: 981
Rejestracja: 2010-05-04, 19:17
Lokalizacja: Wielkopolska

Postautor: Iwona333 » 2010-05-26, 09:20

Dziękuje Wam za te ciepłe słowa,mam nadzieje ze w końcu i dla mnie zaświeci słońce :-)


Wróć do „Leczenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości