Joga

Indywidualna rehabilitacja chorego na SM

Moderator: Beata:)

sans
Posty: 41
Rejestracja: 2008-02-12, 17:22
Lokalizacja: podkarpackie
Kontaktowanie:

Joga

Postautor: sans » 2008-02-12, 22:26

Droga, która staram sie podążać to być w jak najlepszej kondycji kiedy nadejdą lepsze czasy (wieże w drastyczny postęp ludzkości, medycyny). Wiadomo raz jest lepiej raz gorzej no ale coś robić trzeba. Nie narzekać ale walczyć.

Ostatnio z racji tego ze doświadczyłem pewnej emocjonalnej porażki, moje zdrowie pogorszylo sie. Zacząłem szukać takich form rehabilitacji które poruszaj ciało i umysł.

Stad Joga. Wiem ze dużo osób ćwiczy. proszę o podzielenie sie wrażeniami i doświadczeniem.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez sans, łącznie zmieniany 1 raz.

Beta
Posty: 36
Rejestracja: 2008-02-25, 16:11

Postautor: Beta » 2008-02-26, 07:15

Czesc!

Cwiczylam joge dwa lata, na poczatku widzialam poprawe samopoczucia i kondycji. Po 1.5 roku poczulam sie gorzej, mialam klopoty z wyk.asan - bol i drzenie miesni. Moze przesadzilam z cwiczeniami, nie wiem, z joga trzeba bardzo ostroznie. W koncu zostawilam joge na rzecz Chi Kung - hinskie cwiczenia w pozycji siedzacej - rodzaj tai chi - jezeli to Ci cos mowi. Cwicze dopiero 2 miesiace i czuje sie wspaniale. Bole miesni i zmeczenie prawie ustapilo. Wiem, ze to nie jest remisja, nie czulam sie tak dobrze od lat! Choruje na SM 10 lat. Cwiczenia sa proste, nie wymagaja wysilku ani za duzo czasu - 2 razy dziennie po 15 -20 minut. Sprobuj! Te cwiczenia nazywaja sie BADUNIJN, Chi Kung to ogolna nazwa stylu.
Znajdziesz je tutaj :

http://losal.w.interia.pl/index.html

forum:
http://www.sicksidestore.com/site/losal ... f5ae8e16ce
- następnym razem przed dodaniem linka skontaktuj się z administratorem
Jezeli moj stan zdrowia na to pozwoli to po pol roku chce zaczac cwiczyc w pozycji stojacej.
To narazie. Pozdrawiam. Beta
Ostatnio zmieniony 2008-02-26, 12:19 przez Beta, łącznie zmieniany 1 raz.

Adria
Posty: 585
Rejestracja: 2007-07-12, 23:28
Lokalizacja: :)

Postautor: Adria » 2008-02-27, 16:25

Beta, słyszałam o tych ćwiczeniach, nawet miałam zamiar wprowadzić je w życie, a Ty
mi bardzo ułatwiłaś podajac konkretny zestaw ćwiczeń. No i oczywiście miło mi czytać takie wiadomości o poprawie zdrowia :-)
Każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia...
Obrazek

Beta
Posty: 36
Rejestracja: 2008-02-25, 16:11

Postautor: Beta » 2008-02-27, 20:38

Ciesze sie, ze moglam Ci pomoc. Zycze powodzenia. Beta.

Awatar użytkownika
krzyn
Posty: 1742
Rejestracja: 2007-06-23, 21:14
Kontaktowanie:

Postautor: krzyn » 2008-02-28, 19:59

może ? i ja sie skusze ,zawsze to coś nowego

neola
Posty: 1064
Rejestracja: 2007-05-20, 19:32
Lokalizacja: Cieszyn

Postautor: neola » 2008-02-28, 21:52

Ja też może bym sobie Jogę zapodała... ale od czego by u zacząć :-?

Adria
Posty: 585
Rejestracja: 2007-07-12, 23:28
Lokalizacja: :)

Postautor: Adria » 2008-02-29, 11:27

Proponuję zacząć ćwiczyć i wymieniać się swoimi spostrzeżeniami w tym temacie.
Każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia...
Obrazek

Beta
Posty: 36
Rejestracja: 2008-02-25, 16:11

Postautor: Beta » 2008-02-29, 13:45

Popieram. Wiele informacji mozna znalezc na linkach podanych powyzej. Naprawde warto.
Pozdrawiam. Beta

Adria
Posty: 585
Rejestracja: 2007-07-12, 23:28
Lokalizacja: :)

Postautor: Adria » 2008-02-29, 23:08

Oj, będzie ciężko. Głównie chodzi mi o te połączenia ćwiczeń fizycznych z mentalnymi. Każde ćwiczenie i jego zrozumienie trochę zajmuje, ale może z czasem będzie coraz łatwiej. Jeden dzień poświęce jednemu ćwiczeniu, by je lepiej utrwalić i potem będąc wtrakcie nie przerywać ciągu wyznaczonych ćwiczeń co rusz zaglądając do książki.

Beta, a jak to u ciebie przebiegało, doradź coś proszę ;-)
Każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia...
Obrazek

Beta
Posty: 36
Rejestracja: 2008-02-25, 16:11

Postautor: Beta » 2008-02-29, 23:41

Ze mna bylo podobnie. Najwazniejsze nie zniechecac sie i nic na sile. Nie od razu Krakow zbudowano. Mialam wiele pytan i kierowalam je desposrednio do autora tego e.booka. Bardzo mi pomogl. Jak chcesz to przeczytac albo sie z nim skontaktaktowac, to podalam powyzej link na forum. Autor ma nick - Dragon. Szybko i chetnie odpowiada na pytania. Zaczynalam od jednego cwiczenia i jak je opanowalam, dolaczalam nastepne. Po miesiacu moglam spokojnie cwiczyc caly zestaw. Ta samo przyjdzie, tylko troche cierpliwosci. Zycze wytrwalosci i jestem otwarta na Twoje pytania. Trzymaj sie. Beta

asiulka77
Posty: 6
Rejestracja: 2008-03-11, 12:52
Lokalizacja: Grudziądz
Kontaktowanie:

Postautor: asiulka77 » 2008-03-11, 13:11

witam,
jestem nowa na forum, wiec sie przedstawie. mam na imie asia i mam sm :) i tak, jak autorka watku, jestem po przezyciach emocjonalnych. ja staram sie medytowac. na poczatku bylo fajnie, ale dodalam do tego cwiczenia fizyczne. proste i krotko wykonywane: brzuszki i przysiady, troche rozciagania. jestem po kilku dniach tychze cwiczen i... nie mam zakwasow, a nogi mnie juz nie "niosa" do przodu. co to oznacza? czy przesadzilam? jest na to jakis sposob?
pozdrawiam,
asia

Beta
Posty: 36
Rejestracja: 2008-02-25, 16:11

Postautor: Beta » 2008-03-11, 13:39

Trudno powiedziec czy przesadzilas. Kazdy chory na SM to odrebna historia. Moge Ci tylko jedno poradzic: obserwuj swoje cialo - ono do Ciebie przemawia. Jezeli odmawia posluszenstwa, to oznacza, ze przesadzilas z cwiczeniami i musisz zwolnic albo przestac na jakis czas. Dla mnie osobiscie wysilkowe cwiczenia typu przysiady czy brzuszki nie wchodza w gre, sa zbyt meczace, to jest dla wyczynowcow. Dlatego zaczelam cwiczyc Qi Gung i z kazdym dniem czuje sie lepiej. Malo wysilku a sporo rezultatow. Swietnie, ze medytyjesz, to jest bardzo wazne. Mysle, ze chorujesz od niedawna dlatego musisz sie uczyc na bledach, musisz obserwowac i poznawac mozliwosci Twojego organizmu. To jedyna droga. Cwiczylam joge prawie 2 lata. Czasami mialam "dobre" dni i dodawalam gazu podczas cwiczen, pozniej nie moglam sie przez dwa tygodnie pozbierac. Wszytko rob ostroznie i dopuszczaj do zmeczenia - to jest nasz wrog. Gdy poczujesz zmeczenia, zrob przerwe i zacznij ponownie, gdy dojdziesz do siebie. Wysilkowe cwiczenia moga Ci zaszkodzic, cwiczenia rozciagajace sa bardziej polecane. Zycze powodzenia. Pa

neola
Posty: 1064
Rejestracja: 2007-05-20, 19:32
Lokalizacja: Cieszyn

Postautor: neola » 2008-03-11, 15:14

A ja do teraz nie mogę się nadziwić czego mój organizm jest w stanie wytrzymać, a czego nie. Obserwuję tak już dwa lata i ciągle nie mogę dojść do tego co jest złe a co dobre dla mnie... ciężka sprawa

asiulka77
Posty: 6
Rejestracja: 2008-03-11, 12:52
Lokalizacja: Grudziądz
Kontaktowanie:

Postautor: asiulka77 » 2008-03-11, 18:55

choruje od 9 lat, diagnoza byla 5 lat temu. zaczelam odpowiadac, ale stwierdzilam, ze zwyczajnie narzekam na moj "ciezki los". a tego nie lubie. dziekuje za rade, zaintersuje sie tematem glebiej. joge kiedys tez cwiczylam, przy okazji smialam sie sama z siebie, jak robilam asane, a cala drzalam ;) klopoty z rownowaga jednak teraz mi wykreslily joge z planu dnia. bede dalej szukac sposobu na moje cialo.
asia[/center]

Awatar użytkownika
krzyn
Posty: 1742
Rejestracja: 2007-06-23, 21:14
Kontaktowanie:

Postautor: krzyn » 2008-03-12, 11:21

Przyznam się ,że nic mi się nie chce ,ostatnio tylko pomyśle o ruchu ,a już jestem zmęczony.


Wróć do „Rehabilitacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości