Joga

Indywidualna rehabilitacja chorego na SM

Moderator: Beata:)

Adria
Posty: 585
Rejestracja: 2007-07-12, 23:28
Lokalizacja: :)

Postautor: Adria » 2008-03-12, 11:30

Jakoś nie mam zapału do wykonywania tych ćwiczeń - wykonuję je jednorazowo i to co drugi dzień. Tak mi jest ciężko się zmobilizować :-/
Każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia...
Obrazek

lina
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-30, 23:14
Lokalizacja: a gdzietam
Kontaktowanie:

Postautor: lina » 2008-03-12, 21:13

Ja też sama nie mam zapału do jakichkolwiek ćwiczeń w domu. Zdarzało się sporadycznie, że coś ćwiczyłam. Najlepiej chyba gdzieś się zapisać żeby nabyć umiejętności pod okiem instruktora i grupie raźniej.
eh :]

sans
Posty: 41
Rejestracja: 2008-02-12, 17:22
Lokalizacja: podkarpackie
Kontaktowanie:

Postautor: sans » 2008-03-13, 09:14

asiulka77 pisze:) i tak, jak autorka watku,
asia


:) autor, facet 100%.

dzięki za rady. taj chi sie interesowałem swojego czasu, wiec odmiana o jakiej tu pisano i do której oczywiście ściągnięty jest już ebook (czeka do przeczytania w wolnej chwili) pewnie zagości w moich prywatnych praktykach :)

Dalej polecam basen.

pozdrawiam

Beta
Posty: 36
Rejestracja: 2008-02-25, 16:11

Postautor: Beta » 2008-03-13, 16:36

Adria, ciezko jest Ci zmobilizowac sie do cwiczen. Znam ten bol, zwlaszcza o tej porze roku- szaro, buro.. Nic nie szkodzi, te cwiczenia powinny Ci dawac przyjemnosc a nie przymus. Lepiej cwiczyc co 2-3 dzien niz wogole nie cwiczyc. Szybsze efekty uzyskuje sie cwiczac codziennie, wiec na efekty poczekasz troche dluzej, wiec nie ma sprawy. Zrobilas poczatek - ZACZELAS i to jest 50% sukcesu, moze reszta przyjdzie pozniej. Tez mi sie zdarzaja przerwy, zaczyna to nudzic ale pozniej zaczynam od poczatku. I jak widze efekty to moje samozaparcie rosnie, pozniej maleje, itd... Jestesmy tylko ludzmi. Pozdrawiam i zycze sukcesow w cwiczeniach. Pa

Adria
Posty: 585
Rejestracja: 2007-07-12, 23:28
Lokalizacja: :)

Postautor: Adria » 2008-03-14, 10:22

Beta, dobrze mieć twoje wsparcie. Chyba mam w sobie lenia, bo przecież tak proste
ćwiczenia nie powinny sprawiać kłopotu. :-?
Każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia...
Obrazek

neola
Posty: 1064
Rejestracja: 2007-05-20, 19:32
Lokalizacja: Cieszyn

Postautor: neola » 2008-03-14, 11:23

Ja zawsze z chęcią uprawiałam sport, a teraz jak mam cokolwiek zrobić, nawet głupi spacer to końmi mnie czasem nie idzie zapędzić :-|

Beta
Posty: 36
Rejestracja: 2008-02-25, 16:11

Postautor: Beta » 2008-03-14, 16:37

Poleniuchujcie, jak macie na to ochote. Moze tego teraz potrzebujecie- np. przesilenie wiosenne? Przyjdzie wiosna, zaswieci slonce i moze wtedy pojdzie latwiej? pa

Beta
Posty: 36
Rejestracja: 2008-02-25, 16:11

Postautor: Beta » 2008-03-29, 14:26

Chcialabym wrocic do tematu chi kung. Przez caly tydzien nie cwiczylam, z lenistwa.
Wczoraj byl ostatni dzien mojego lenistwa. Przez ten tydzien czulam sie kazdego dnia coraz gorzej, symptomy choroby pomalu wracaly: zmeczenie, ciezkosc ciala, drzenie i bole miesni, problemy z koncentracja i mowieniem, uczucie mrowienia w konczynach, handra, itd. Wczoraj byl wybitnie zly dzien dla mnie, wieczorem postanowilam znowu zaczac cwiczenia. Trwaly troche dluszej niz zwykle, ok. 40 min. Po cwiczeniu poczylam sie lepiej, duzo lepiej. Bol prawie ustapil, ciezkosc prawie zniknela, itd. Dzisiaj czuje sie znowu jak w okresie, gdy cwiczylam, tzn. dobrze. Wszystkie symptomy zlagodnialy. Wiem ,ze to nie jest przypadek. Sytuacja zawsze sie powtarza: Przerwa w cwiczeniach - zle samopoczucie, powrot do cwiczen - poprawa. Pisze o tym, zeby zachecic. To naprawde dziala. Wiem po sobie, ze z czasem przyzwyczajamy sie do swojej choroby, zaczyna byc czescia naszego zycia. Przyzwyczajamy sie do zlego samopoczucia i to jest blad. Trzeba robic wszystko, aby polepszyc wlasne samopoczucie. Zaczac znowu normalnie zyc, jezeli to jest tylko mozliwe. Nie wiem czy te cwiczenia moga wszystkim pomoc, w takim samym stopniu. Ale warto sprobowac. Ciezko jest przelamac wlasne zmeczenie i zmobilizowac resztki sily ale to jest jedyna droga. Jezeli kogos zachecilam, to bede szczesliwa. Pa

przytulia
Posty: 2776
Rejestracja: 2007-08-16, 13:59
Lokalizacja: wiecie skąd

Postautor: przytulia » 2008-03-29, 15:40

Masz całkowitą rację . Każdy ruch jest nam potrzebny. Sama się lepiej czuję jak coś ( cokolwiek ćwiczę). Mnie mobilizujesz, dziś zaczynam . Na rozruch 15 min. Ciągle o tym myślałam i brakowało bodźca. Dzięki.
Kto rusza następny?

Beta
Posty: 36
Rejestracja: 2008-02-25, 16:11

Postautor: Beta » 2008-03-29, 18:57

Bardzo sie ciesze. Zycze powodzenia i wytrwalosci.

Adria
Posty: 585
Rejestracja: 2007-07-12, 23:28
Lokalizacja: :)

Postautor: Adria » 2008-03-29, 23:12

Beto, a ty wykonujesz wszystkie te ćwiczenia, nad którym najbardziej się skupiasz? Przyznam się, że chciałabym tylko niektóre wykonywać, ale chyba wtedy nie będzie zamierzonego efektu.
Każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia...
Obrazek

Beta
Posty: 36
Rejestracja: 2008-02-25, 16:11

Postautor: Beta » 2008-03-30, 01:58

Skupiam sie na wszystkich cwiczeniach tylko poswiecam wiecej uwagi na przygowanie do cwiczen, tzn. na medytacji: rozluznienie miesni, pogodne nastawienie, itd. Po cwiczeniach pozostaje rowniez dluzej w medytacji, skupiajac sie na brzuchu. To jest trudne dla poczatkujacego, mysli sa jak cytuje "rozszalone konie". Trudno jest je utrzymac w ryzach. Z czasem jest latwiej. Nie nalezy sie przejmowac jezeli nie udaje sie skupic. Nie mam pojecia czy kolejnosc cwiczen lub opuszczenie niektorych cwiczen ma jakikolwiek wplyw. Sprobuj cwiczyc te dwie mozliwosci: kolejnosc cwiczen w e.booku i twoj wlasny program. We wszystkim najwazniejsza jest zasada: nie przesadzac i dostosowanie do wlasnych mozliwosci lub upodoban. Jezeli po cwiczeniach (wedlug wlasnego lub narzuconego programu) czujesz sie lepiej to znaczy, ze to dziala i to jest najwazniejsze. Jezeli ktores z cwiczen sprawia mi przyjemnosc, pozostaje w nim dluzej. Inne cwicze krocej. Utrzymanie rak w gorze jest dla mnie trudne, wiec robie to krocej. Opuszczam rece i cwicze dalej z rekami opuszczonymi.
Czasami mam problemy z pozycja w siadzie skrzyznym, wtedy przesiadam sie na krzeslo.
Czytalam, ze najwazniejsze w tych cwiczeniach to jest praca z energia. Chi Kung znaczy doslownie: praca z energia. Dlatego mysle, ze medytacja jest bardzo wazna, gdy dluzej medytuje, czuje sie lepiej. Sprobuj poeksperymentowac, to moze byc ciekawe. Duzo czytalam na ten temat ale wciaz nie czuje sie ekspertem. Te cwiczenia nawet nie zaszkodza, najwazniejsze jest - byc rozluznionym i miec pozytywne nastawienie i cirpliwosc. Nie wymagaj zbyt duzo od siebie, nikt nie urodzil sie mistrzem. Pozdrawiam serdecznie.

Adria
Posty: 585
Rejestracja: 2007-07-12, 23:28
Lokalizacja: :)

Postautor: Adria » 2008-04-02, 09:48

Dziękuję, dziękuję za tak obrzerną odpowiedź ;-) A co myślisz o Falun Gong, praktycznie to jest to samo co Qigong - praca z energią chi.
Każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia...
Obrazek

Beta
Posty: 36
Rejestracja: 2008-02-25, 16:11

Postautor: Beta » 2008-04-03, 09:43

To samo pytanie zadalam autorowi tego e.booka.
Odpowiedzial: "Form Chi kung jest kilka tysięcy nie pamiętam dokładnej liczby, ale jest ich bardzo dużo i każda jest dobra Nie chodzi jednak o to by uczyć się wielu styli tylko aby odnaleźć się naturalnie w którymś z nich, polubić go i ćwiczyć z przyjemnością stosownie do swoich potrzeb i upodobań. Jeśli osiągnie się jako taką biegłość i zrozumienie dowolnego to podstawa by dostosowywać ćwiczenia do siebie – jak ktoś by próbował na raz ćwiczyć różne to czasu by mu brakło i pewnie jak piszesz zwariował by..."

Ale mysle, ze z ciekawosci lub dla odmiany mozna czasami cos innego sprobowac. Cwiczenia te po czasie staja sie nudne - przynajmniej w moim przypadku. Wkrotce chce sprobowac pozycje stojace Chi Kung ale to troche potrwa - uczenie sie kazdego cwiczenia po kolei zajmuje sporo czasu. Pozdrawiam cieplo.

Awatar użytkownika
ania.m
Posty: 816
Rejestracja: 2007-06-30, 19:38
Lokalizacja: K-ce

Postautor: ania.m » 2011-01-10, 22:04

odświeżę trochę temat;)

od kilku miesięcy chodzę na jogę i... polecam te ćwiczenia. wg mnie jest to bardzo dobra sprawa dla każdego.
różne asany [pozycje] i stopnie zaawansowania dla różnych osób.
są np. asany, które powinny wykonywać osoby borykające się z zimnymi dłońmi i stopami [info od prowadzącej]. ćwiczenia skutecznie łagodzą tę dolegliwość [...przynajmniej na mnie to działa].
wiele ćwiczeń działa kojąco na bolący kręgosłup. zresztą na inne dolegliwości też.
joga bardzo dobrze wpływa na mięśnie, co może eliminować skurcze, pozwala rozciągnąć całe ciało, nie wywołując przy tym bólu! i to w tym wszystkim jest najlepsze.

btw. razem ze mną, na jogę, chodzi dziewczyna mająca problem z chodzeniem i po części, utrzymaniem równowagi. jednak nie jest to problemem, gdyż ćwiczenia są tak dobrane, że i ona może je wykonywać. w razie czego prowadząca jest w pobliżu, można też wykorzystać ścianę, gdyby stabilność nagle zbytnio się pogorszyła.

wszystkie informacje [teoretyczne i praktyczne] zdobyłam na zajęciach jogi, prowadzonych przez doświadczoną i zorientowaną na chorym na sm osobę :)
**Nunca Diga Nunca**
http://aktiv-med.pl :good:


Wróć do „Rehabilitacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości