Joga

Indywidualna rehabilitacja chorego na SM

Moderator: Beata:)

agaciszon
Posty: 474
Rejestracja: 2008-11-14, 18:54
Lokalizacja: gdzieś koło Warszawy

Postautor: agaciszon » 2011-01-12, 20:23

Potwierdzam joga fajna rzecz. Właśnie dzisiaj byłam na zajęciach po trzymiesięcznej przerwie. Porozciągałam się i czuję się wspaniale, nie wiem jak jutro będę się poruszać. :) Urlop na żądanie?

Dla zainteresowanych, mieszkających w Warszawie i okolic:

Zajęcia dla osób chorych na Stwardnienie Rozsiane:

POLSKIE TOWARZYSTWO STWARDNIENIA ROZSIANEGO
ul. ŚWIęTOJERSKA 12a
00-236 WARSZAWA

tel: (022) 831-00-76
(022) 831-00-77

milka85
Posty: 16
Rejestracja: 2011-02-25, 16:23
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: milka85 » 2011-02-25, 19:47

Dziękuję bardzo za informacje, były, a w sumie nadal są, bardzo przydatne :-)
Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.

— Mark Twain

Lea
Posty: 52
Rejestracja: 2009-05-18, 20:19
Lokalizacja: Rybnik
Kontaktowanie:

Postautor: Lea » 2011-03-17, 16:54

Ja polecam jogę w Rybniku www.pracownia-jogi.pl
Pracownia yogi i działań twórczych
ul. Wyzwolenia 87
44-203 Rybnik

zajmajk
Posty: 36
Rejestracja: 2011-02-14, 20:47
Lokalizacja: wrocław

Postautor: zajmajk » 2011-11-04, 15:17

witajcie,
mam male pytanko do Wszystkisch, ktorzy stosowali joge. czy asany w ktorych wyginamy kregoslup do tylu lezac, nam Sm-kom szkodza? zaczalem znow cwiczyc i jakby tr asany niwelowaly mi bol w ledzwiach ale czy jakos rdzenia tym sie nie narusza?
wielkie dzieki za odpowiedz

Agwol77
Posty: 16
Rejestracja: 2012-07-02, 21:16
Lokalizacja: Smiłowice

Postautor: Agwol77 » 2012-07-19, 23:10

Nie wierzę w skuteczność ćwiczeń. ćwiczyłam wg wskazówek rehabilitanta i czułam się coraz gorzej. Dla mnie skuteczne są tylko ćwiczenia bierne - masaż , ... spacer. Tak jak człowiek zdrowy może pozwolić sobie na wysiłek, w SM nie , choć prawie nikt się nie zgadza z moim zdaniem.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Agwol77, łącznie zmieniany 1 raz.
Agnieszka

Aśka
Posty: 1192
Rejestracja: 2009-12-03, 15:06
Lokalizacja: stąd

Postautor: Aśka » 2012-07-20, 19:36

Agwol77, ja też wolę ćwiczenie bierne,lepiej się czuję np.po masażu,spokojnym spacerze lub łagodnych ćwiczeniach rozciągających,niż po klasycznych,intensywnych ćwiczeniach gimnastycznych.

Awatar użytkownika
mika36
Posty: 698
Rejestracja: 2010-08-09, 12:31
Lokalizacja: podlasie

Postautor: mika36 » 2012-07-24, 16:07

Pewnie każdy z nas ma rację. To nasz organizm podpowiada co i na ile nas stać. Ja wiem, że po ćwiczeniach czuję się ok, choć nie po każdych. Preferuję raczej rozciągające i napinające mięśnie, rowerek również jest ok. Od jakiegoś czasu chodzę też na jogę. Jest super. Szczególnie po technikach oddechowych i rozciąganiu. Kobieta, która prowadzi z nami zajęcia dostosowuje ćwiczenia do naszych możliwości. Każdy z nas jest chory na sm i to w różnym stopniu. Prowadząca również. Więc wszyscy rozumiemy się bez słów. Teraz jest przerwa wakacyjna i trochę mi brakuje tych spotkań. W domu to nie to samo, ale od września zaczynam :-) :10:

arronia
Posty: 240
Rejestracja: 2011-06-11, 11:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: arronia » 2012-08-03, 13:27

Jest takie zjawisko, jak joga relaksacyjno-renegerująca (nie jestem pewna nazwy, po angielsku szukałabym pod "restorative yoga").

Przyjmuje się jakąś pozycję (układając się na kocach, wałkach itp., czyli bez wysiłku - czysty odpoczynek) i odpoczywa w niej kilka-kilkanaście minut. Rzeczywiście można się zregenerować, wyluzować, odpocząć. I oddech się pogłębia (co też ma znaczenie przy nabieraniu sił: więcej tlenu dla mózgu, mięśni).

Dla mnie to joga na te dni, kiedy nie mam energii, nie mam sił. Jeśli muszę odpocząć, mogę wykorzystać trochę tej jogi. Jak mam, ćwiczę aktywnie, nie tylko relaksacyjno-biernie. Wszystko zależy od samopoczucia.
It doesn't get any easier; you just go faster.

Awatar użytkownika
mika36
Posty: 698
Rejestracja: 2010-08-09, 12:31
Lokalizacja: podlasie

Postautor: mika36 » 2012-08-16, 14:59

arronia pisze:joga relaksacyjno-renegerująca
właśnie na tego typu jogę chodzę u siebie razem z innymi chętnymi SMkami z naszego Stowarzyszenia. Prowadząca dobrze dobiera ćwiczenia i techniki oddechowe, bo sama jest chora i dobrze nas rozumie. Oddech jest bardzo ważny - tego się właśnie tam nauczyłam :-)

Lea
Posty: 52
Rejestracja: 2009-05-18, 20:19
Lokalizacja: Rybnik
Kontaktowanie:

Postautor: Lea » 2012-08-31, 21:04

Ja chodzę na jogę już trzeci rok, raz w tygodniu i nie wyobrażam sobie życia bez ćwiczenia. Wiem, że 1 raz na tydzień to mało, przydałoby się częściej, ale dobre i to. Karnet opłacam sobie ze środków zebranych na subkoncie w ramach 1%. Innej rehabilitacji do tej pory nie przechodziłam. Mam problem z wykonywaniem ćwiczeń na równowagę, ale się tym nie przejmuję i ćwiczę tek jak potrafię. Chodzę też raz w miesiącu na jogę nidrę - to jest taki głęboki relaks. Polecam każdemu :)

rafal76
Posty: 37
Rejestracja: 2012-12-03, 21:54
Lokalizacja: warszawa

Postautor: rafal76 » 2012-12-03, 21:57

Hej,

Czy na tę jogę na Świętojerskiej mogę pójść mimo, że poruszam się o kuli ?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez rafal76, łącznie zmieniany 1 raz.

rafal76
Posty: 37
Rejestracja: 2012-12-03, 21:54
Lokalizacja: warszawa

Postautor: rafal76 » 2012-12-15, 14:12

Byłem na jodze !
Świetna sprawa !
Tylko dlaczego tak mało ludzi na to chodzi ? I od razu widać, że to działa bo choć wszyscy byli starsi ode mnie i podejrzewam bardziej zaawansowani w Sm (mam 3.5 w skali EDS) to chodzili o wiele lepiej, ćwiczenia (wcale nie najłatwiejsze) hmm, po prostu jak zawodowi gimnastycy ! serio.
Dziś miałem iść na tai-chi, ale zaspałem, no i ślisko.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez rafal76, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1037
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2012-12-16, 09:28

rafal76 pisze:Dziś miałem iść na tai-chi, ale zaspałem, no i ślisko.

Ja co prawda z tai-chi miałam kontakt wiele lat temu (za to intensywny :lol:), kiedy nie śniło mi się, że mogę mieć takie towarzystwo jak SM. Ale uważam, że to super sprawa była, poprawia poczucie równowagi i wzmacnia niesamowicie - wydaje się z boku, że to takie "pływanie w powietrzu", ale swoje robi. Odnoszę wrażenie, że tek 6 lat ćwiczenia mogło spowodować, że tak długo organizm się obronił i rzut dostałam w sumie - jak na SM- w podeszłym wieku :-D
Tylko, jak ze wszystkim, trzeba trafić na naprawdę dobrego instruktora.
Pozdrawiam
Sylwia

rafal76
Posty: 37
Rejestracja: 2012-12-03, 21:54
Lokalizacja: warszawa

Postautor: rafal76 » 2012-12-16, 09:38

Słyszałem, słyszałem, że to jest znakomite. Pani od jogi była świetna więc spodziewam się podobnego poziomu na tai chi. Spróbuję w poniedziałek-jutro pójść to dam znać jak było.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez rafal76, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1037
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2012-12-16, 11:40

To daj znać u kogo będziesz się szkolił, może to ktoś z moich dawnych znajomych :)
A może wiesz Ty (albo inny forumowicz) o jodze w Łodzi ale właśnie nakierowanej na osoby chore? Wolę w takich wypadkach dostać jakąś informację od kogoś, kto ma własne doświadczenia z prowadzącym, żeby sobie nie zaszkodzić zamiast pomóc
Pozdrawiam
Sylwia


Wróć do „Rehabilitacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości