Borne Sulinowo

Indywidualna rehabilitacja chorego na SM

Moderator: Beata:)

wicia
Posty: 11
Rejestracja: 2007-09-30, 18:48
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: wicia » 2013-01-15, 09:49

Juz za chwileczke juz za momecik turnus w Bornym zacznie sie krecic :P Jade w marcu :)

madlen1985
Posty: 389
Rejestracja: 2011-07-28, 11:26
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: madlen1985 » 2013-01-17, 16:51

tak wicia bedzie sie krecic ;-) ;-) ;-)

zagoplanka
Posty: 55
Rejestracja: 2013-04-17, 15:18
Lokalizacja: kruszwica

Postautor: zagoplanka » 2013-04-17, 15:44

Wszystkim chorym na SM polecam ośrodek rehabilitacyjny w Bornem Sulinowie :) Byłam tam tylko raz . ale tak fachowej opieki i takich warunków nie ma w żadnym innym sanatorium.Rehabilitacja kompleksowa i nigdzie nie spotkałam się z takim zrozumieniem i życzliwością . Szkoda tylko , że barierą są pieniądze bo nawet z dofinansowaniem NFZ nie każdy może sobie na to pozwolić.
zagoplanka

Casey
Posty: 1050
Rejestracja: 2008-08-29, 21:56
Lokalizacja: tutejsza

Postautor: Casey » 2013-06-24, 21:57

Weszłam na stronę o Bornem...
Ach, płakać mi się chce... Byłam zapisana na czerwiec br, ale pod koniec maja byłam w szpitalu na sterydach i po prostu wiedziałam, że muszę najpierw "przyswoić" je, odpocząć i dopiero potem jechać...
Takim cudem mam nowy termin - lipiec 2014...

W tym roku koszt pobytu to 2.400, wiem, bo kolega właśnie jest w Bornym.
Ale rehabilitacja jest tam dobra i ludzie też, byłam tam już trzy razy... :)
Co nas nie zabije to nas wzmocni
------------------------------------------
Ale i tak najbardziej nam do twarzy z uśmiechem!

sterre
Posty: 62
Rejestracja: 2013-06-09, 23:42
Lokalizacja: z piekła
Kontaktowanie:

Postautor: sterre » 2013-06-24, 23:20

Może uda mi się nadrobić zaległości w czytaniu tego forum :oops:
słowa moje kieruję do tych, co byli w tym magicznym jak dla mnie miejscu.
Lubię je za to, że mogę czuć się tam swobodnie.
Zawsze mam mentalną sieczkę, gdy na pierwszym posiłku widzę miny osób, które są świeżo po diagnizie (nazywam ich świeżakami)...
Zawsze sobie wtedy przypominam jak ja pierwszy raz zobaczyłam wielu chorych na to samo, co ja.
Spektakl, który się wtedy odbywa, jest lepszy,niż popularny serial. Kocham turnusy,
na których są tylko esemy. Jest to pewien masochizm, ale te kilka tygodni jest warte tych 500 kilometrów ;)

zagoplanka
Posty: 55
Rejestracja: 2013-04-17, 15:18
Lokalizacja: kruszwica

Postautor: zagoplanka » 2013-06-26, 09:59

Takich ośrodków powinno być więcej żebyśmy nie musieli męczyć się podróżą z jednego końca Polski na drugi. Do tego ta cena i jak doliczyć inne wydatki wychodzi kosmiczna suma bynajmniej dla mnie. Byłam raz i raczej nie będzie mnie stać aby znów tam jechać.
zagoplanka

AlicjaXYZ
Posty: 262
Rejestracja: 2012-12-27, 22:03
Lokalizacja: Kalisz

Postautor: AlicjaXYZ » 2013-06-26, 10:31

To może w tym Bornem się zmieniło, bo byłam tam 4 lata temu i przestałam chodzić /: w sumie to chyba był rzut, bo chodziłam bardzo słabo, coraz słabiej aż w ogóle, a oni tam nic nie zareagowali. Dopiero sterydy u mnie w Kaliszu doprowadziły mnie do poprzedniego stanu. Właśnie zauważyłam, że te narastające pogorszenia są jakoś nie brane za rzut, który uważany jest jako nagły 'strzał'. Wtedy dziewczyna w Bornem nagle przestała widzieć na 1 oko, to tam ją wywieźli do lekarza, ale nie wiem, jak by było gdyby ten wzrok stopniowo zanikał /:

sterre
Posty: 62
Rejestracja: 2013-06-09, 23:42
Lokalizacja: z piekła
Kontaktowanie:

Postautor: sterre » 2013-06-26, 13:46

Ala, a czego tu się spodziewać, gdy to jest na strasznym zadupiu i ogólnie panuje tam straszne zacofanie zwłaszcza w lokalnej sferze medycznej. Zdarzyło mi się być raz tam u lekarza.
Gabinet z 45 roku normalnie i lekarz też, zwracano się do mnie w 3 osobie, dobrze, że liczby pojedyncej ;-)
Ci lekarze z centrum sm jeszcze jakoś nas traktują w cywilizowany sposób, bo dyrektor dobrze tym zarządza a lokalnym przedsiębiorcom opłaca się szanować niepełnosprawnych :-)
:-)

AlicjaXYZ
Posty: 262
Rejestracja: 2012-12-27, 22:03
Lokalizacja: Kalisz

Postautor: AlicjaXYZ » 2013-06-26, 15:32

Ale ja mówię też o tym Centrum Rehabilitacji w Bornem Sulinowie. Dyrektor, fakt neurolog ale jakoś sama nie wiem. Zresztą 5 lat temu kiedy miałam początki pogorszeń i choroby nawciskane miałam o ważności rehabilitacji dla zdrowia, że myślałam, że rehabilitacja ma te same działanie, co np. taki steryd. A wtedy to był okres 4-5 l;at temu, że nie miałam żadnego neurologa, bo Poznań po programie mnie olał (pogorszenie miałam) a inny z Łodzi (NIE Selmaj) nie kazał nawet brać sterydów, więc ta rehabilitacja wydawała mi się jakimś normalnym leczenie sm'u. Taka głupia byłam.
A samo Borne chwaliło się, że ma ekstra specjalistów, więc jak mnie znokautowali (dosłownie) to nawet ten rehabilitant (nie pamiętam imienia, taki w okularach, chyba szef ich) nie umiał nic odpowiedzieć a widział moje chodzenie na początku.
Teraz już wiem, że ja jadąc tam byłam w procesie pogorszenia się, tak też mam rzuty i głupia byłam, że tam pojechałam zamiast iść na sterydy.
Ale ten z Łodzi (prof. Split) odradzał mi ich a samo Borne z dyrektorem - neurologiem jest słabe jeśli chodzi o leczenie sm i takie przypadki rozpoznania rzutów, które mają jednak różne oblicza.

sterre
Posty: 62
Rejestracja: 2013-06-09, 23:42
Lokalizacja: z piekła
Kontaktowanie:

Postautor: sterre » 2013-06-26, 18:47

Jak słyszę "leczenie esema", to nie wiem o czym mowa, bo lek przecież nie istnieje. Tak naprawdę pomóc może tylko codzienna rehabilitacja i zdrowy tryb życia.
Ja nie oczekuję od lekarzy niczego poza pieczątką na recepcie. Co oni mi pomogą?
Służba zdrowia to syf przy którym odradzam każdemu oglądanie seriali o lekarzach. Budują one w człowieku fałszywe przeświadczenie, że lekarzom na nas zależy. Chyba, że jako na królikach doświadczalmych ":)

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2009
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2013-06-26, 18:52

sterre pisze:Jak słyszę "leczenie esema", to nie wiem o czym mowa,

Jak dla mnie to tylko i wyłącznie o leczeniu objawowym, czyli o leczeniu rzutów. Ewentualnie leczeniu esema z innych chorób, żeby mu się "choroba podstawowa" nie rozwijała szybciej.

sterre
Posty: 62
Rejestracja: 2013-06-09, 23:42
Lokalizacja: z piekła
Kontaktowanie:

Postautor: sterre » 2013-06-26, 19:19

ooo tak Jukka z czasem to już każdą chorobę rozpatrują w kontekście sm. :)

AlicjaXYZ
Posty: 262
Rejestracja: 2012-12-27, 22:03
Lokalizacja: Kalisz

Postautor: AlicjaXYZ » 2013-06-27, 13:58

sterre pisze:Tak naprawdę pomóc może tylko codzienna rehabilitacja i zdrowy tryb życia.

No akurat nie zgadzam się. Rehabilitacja nie zawsze pomaga, a może zaszkodzić i nie chodzi mi o nieprawidłową, chyba, że są inne formy ale raczej w Polsce nie znane. Doskonale to wytłumaczył niejaki Piotr w temacie rehabilitacja; należy kompleksowo spojrzeć na anatomię i dostosować się do cyklu zmęcvzenia pacjenta a tego zabrakło mi w Bornem, bo mnie przeciążyli.
Zdrowy tryb życia - pojęcie względne, może mieć wiele znaczeń.
Fakt leczenie sm to
Jukka pisze:wyłącznie o leczeniu objawowym, czyli o leczeniu rzutów

Sama rehabilitacja i "zdrowy tryb życia" nie wystarczą do utrzymania się w dobrej kondycji. A sama tak myślałam jak Ty sterre, 5 lat temu. Wydawało mi się, że rehabilitacja takim super utrzymywaniem przy zdrowiu jest. Po sobie widzę, że nie dla każdego i może jakbym w Wawie mieszkała, to spróbowałabym skorzystać z usług Piotra, w kontekście rehabilitacji, bo póki co to chodzenie jest dla mnie jak ćwiczenia ;)

sterre
Posty: 62
Rejestracja: 2013-06-09, 23:42
Lokalizacja: z piekła
Kontaktowanie:

Postautor: sterre » 2013-06-29, 22:31

Cenne spostrzeżenie Alicja. Nawet nie pomyślałam, że tak może być. To dowód na to, że zabrakło profesjonalizmu, ale ja ich bym za to nie skreślała. Ja ich cenię za to, że się rozwijają i są otwarci na propozycje, zwłaszcza ze strony pacjentów. Tylko trzeba wykazać inicjatywę i powiedzieć im co się nie podoba itp.
Jak tam byłam pierwszy raz, to bluzgałam socjoterapię właśnie za takie infantylne podejście do tematu, ale z perspektywy czasu inaczej to oceniam. :roll: ;-)

AlicjaXYZ
Posty: 262
Rejestracja: 2012-12-27, 22:03
Lokalizacja: Kalisz

Postautor: AlicjaXYZ » 2013-06-30, 21:02

No tak, tak; socjoterapia, czyli to, co w niektóre popołudnia było, z jakąś psycholog?
Zapamiętałam tylko z tego, że chory na sm powinien pokochać tą chorobę. Masakra mimo, że minęło 4 lata od mojego Bornego, ja to uważam za następny czynnik zniechęcający do tej rehabilitacji.
Ja i moja psychika nie nadają się do Bornego jednak. Przypomniałaś mi to.
Wiem, że niektórzy są zachwyceni i jednak jeśli ktoś nie był i może sobie pozwolić tam jechać, to jednak niech spróbuje, by mieć osobiste zdanie, żeby nie było, że zniechęcam. l
Ja stamtąd przynajmniej mam jedną znajomość do tej pory ;)


Wróć do „Rehabilitacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości