Siłownia

Indywidualna rehabilitacja chorego na SM

Moderator: Beata:)

Piotros
Posty: 3
Rejestracja: 2012-02-22, 13:05
Lokalizacja: Ostróda

Postautor: Piotros » 2012-02-23, 17:33

Ania W. pisze:Piotrze ciekawie piszesz o ćwiczeniach. ;-)
Też uważam, że same leki nie pomogą, by odzyskać sprawność.
ja ćwiczę z rehabilitantką metodą PNF, wykonuje mi też neuromobilizację.
Należy mięśnie ciągle pobudzać i dobrze odżywiać.

Mi na początku choroby neurolog mówiła, by sobie darować ćwiczenia, a o siłowni to absolutnie nie chciała słyszeć. :-|

Początkowo jej uwierzyłam, ale później nie leki, a systematyczne ćwiczenia stawiały mnie na nogi.

Tak więc ćwiczmy, dobierzmy sobie zestaw do naszych możliwości i ćwiczmy. :-)


Neuromobilizacja ,metody typu pnf itd to typowa rehaBilitacja ja na podstawie obserwacji różnych schorzen polecam silownie (widac ogromne efekty)oczywiscie w miare mozliwosci jako styl zycia standardowy element dnia codzienneg co nie znaczy że codziennie mamy na ńią chodzic starczy 2 razy w tygodniu .kiedys ludzie pobudzali miesnie co stanowi ok 30 procent ciala poprzez fizyczną prace obecnie społeczenstwo jest malo aktywne w kazdej kwesti od pracy ( komputery ,maszyny)poprzez spedzanie wolnego czasu.wiec kompleksowo cwiczcie poszczegolne grupy miesniowe szczegolnie plecy brzuch nogi ale pamietajmy tez o ramionach barkach klatce

[ Dodano: 2012-02-23, 17:51 ]
Nie cwiczac przede wszystkim miesńi plecow odcinka ledzwiowego najszerszego grzbietu czworobocznego rownoleglobocznego oblych miesni szyi doprowadzimy szczegolnie z czasem kiedy organizm jest coraz starszy i zanika produkcja hormonow do obciazeńia poszczegolnych kregow co doprowadza do schorzen typy lordoza kifiza skolioza no i przede wszystkim dyskopatia jednym slowem bol kregoslupa a co w konsekwencji doprowadza do choroby innych narzadow. Itd dlatedo wzmacniańie miesni jest podstawa normalnej egzystecji wiec silowńia to podstawa zdrowia ńobo jak inaczej je wzmocnic jak nie wysilkiem nie mylic wzmacniania z rozciaganiem i tego typu cwiczen

SDaniell83
Posty: 225
Rejestracja: 2012-12-23, 11:53
Lokalizacja: Pruszków
Kontaktowanie:

Postautor: SDaniell83 » 2013-06-21, 10:45

Witam!
A co z mięsniami kiedy w całym organizmie jest złe napiecie miesniowe.
Czy w tym przypadku ćwiczenia na siłowni sa bardziej dla zdrowia ,czyli cwiczymy bo cwiczymy,czy jest szansa na przyrost masy miesniowej tak jak u zdrowego człowieka?
Jak myslicie?
Musi byc dobrze!!

Piotrek Medic
Posty: 35
Rejestracja: 2013-04-21, 16:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek Medic » 2013-06-21, 23:35

SDaniell83, ćwiczenia ukierunkowane na odtworzenie SIŁ, rozumianej poprzez pryzmat rozrostu mięśnia w przekroju poprzecznym najmniej angażują korę mózgu. Zatem należy tutaj zadać, czy u chorych na schorzenia neurologiczne, ćwiczenie w ten sposób jest konieczne? Możesz mieć potężnie rozrośnięty mięsień a nie będziesz potrafił podnieść kubka z herbatą bo mózg, nie będzie wiedział jak tym napięciem pokierować.

Ja swoim pacjentom nie bronię siłowni - tylko trzeba wiedzieć czemu ma ona służyć i jak pacjent ma ćwiczyć. A może czasem warto by pacjent na tej siłowni nie poczuł się jak pacjent, tylko jak zwykły, zdrowy człowiek - jeśli tak jestem ZA. Siłownia odpowiednio prowadzona może wspomóc, ale to również ze współpracą z terapeutą. Z tą siłownią to trochę kontrowersyjne - bo nie ma tu ani absolutnego wskazania ani bezwzględnego zakazu. Wiele zależy od pacjenta i celów jakie stawia przed siłownią. Niektórych nie da się zrobić na siłowni. Problem słabego napięcia nie tkwi, w samym mięśniu lecz jego sterowaniu przez układ neurologiczny ( tak jest najczęściej w schorzeniach neurologicznych, nie mylić ze schorzeniami nerwowomięśniowymi). Dlatego trzeba ukierunkować się na przyczynę i tam bazować na ćwiczeniach. Ale tak jak wspomniałem - jeżeli pacjent mówi mi, że chce zwyczajnie pójść odprężyć się, spędzić czas w innym towarzystwie niż tylko ,,rehabilitacyjnym" - proszę bardzo.

Także też do przemyślenia...

SDaniell83
Posty: 225
Rejestracja: 2012-12-23, 11:53
Lokalizacja: Pruszków
Kontaktowanie:

Postautor: SDaniell83 » 2013-06-22, 10:15

Piotrek Medic,
Dzieki Piotrze!
Ja nie mam narazie diagnozy,jednak ewidentnie cos sie dzieje.
Staram sie cwiczyc na siłowni prawie na równi z innymi.Traktuje to jaka forme buntu.Siłownia pozwala mi też wyrzucic złość i żal do całego swiata ze cos mi sie dzieje.

Tyle tylko ze nie rosna mi miesnie jak innym ale to nic.

Jedyny plus ze chudne a to dobre w moim przypadku bo odkad pamietam za duzo wazyłem.
Przy wzroscie 190 cm wazyłem 108 dzisiaj juz 101.Jeszcze kilka kilogramów i bedzie ok:)
szkoda tylko ze zabrałem sie za to dopiero jak cos mi sie stało.
Ale...

Pozdrawiam
Musi byc dobrze!!

ktosiek
Posty: 6
Rejestracja: 2013-10-01, 13:47
Lokalizacja: wrocław

Pytanie na temat siłowni

Postautor: ktosiek » 2013-10-21, 13:46

Czy mając ta chorobę muszę zrezygnować z treningów na siłowni ?? nie moge już ćwiczyć tak jak kiedyś na maxa ?? bo u mnie jest problem tak sie ograniczać z tym :/ ponieważ bardzo lubie ćwiczyć.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ktosiek, łącznie zmieniany 3 razy.

kuczuś
Posty: 344
Rejestracja: 2013-06-09, 19:24
Lokalizacja: Łódzkie

Postautor: kuczuś » 2013-10-21, 23:15

Mi neurolog mówi, żeby nie przeginać i ćwiczyć do pierwszego zmęczenia. Albo przynajmniej tak, żeby czuć 'przyjemne' zmęczenie. A nie jakieś pulsowanie w skroniach i bóle głowy.
Ale najlepiej spytać się lekarza :)

Awatar użytkownika
blanka
Posty: 6931
Rejestracja: 2012-09-07, 17:02
Wiek: 44
Lokalizacja: tarnowskie góry

Postautor: blanka » 2013-10-22, 18:50

kuczuś pisze: ćwiczyć do pierwszego zmęczenia.
- Aniu masz absolutnie racje . Wysiłek fizyczny nie jest przeciwwskazany ,ale dawkuj sobie go ktośku rozsądnie
Przesilając się nadmiernie amortyzujesz organizm ,którym zawiaduje przecież układ nerwowy . Cwicz sobie ,tylko nie przesadzaj :-)
Blanka

Luka
Posty: 96
Rejestracja: 2009-10-19, 23:22
Lokalizacja: B.S.T.O.K

Postautor: Luka » 2013-10-23, 10:57

kuczuś pisze:Mi neurolog mówi, żeby nie przeginać i ćwiczyć do pierwszego zmęczenia. Albo przynajmniej tak, żeby czuć 'przyjemne' zmęczenie. A nie jakieś pulsowanie w skroniach i bóle głowy.
Ale najlepiej spytać się lekarza :)


To nie dla mnie 8-)
...

kuczuś
Posty: 344
Rejestracja: 2013-06-09, 19:24
Lokalizacja: Łódzkie

Postautor: kuczuś » 2013-10-23, 10:58

Też kiedyś lubiłam się zmasakrować, ale robiąc intensywne cardio :P no ale niestety teraz zatrzymałam się na jodze i ewentualnie indoor cycling :D

Pawel23
Posty: 169
Rejestracja: 2010-04-04, 10:36
Wiek: 30
Lokalizacja: Podlaskie

Siłownia

Postautor: Pawel23 » 2015-09-05, 15:45

Nie wiem gdzie to napisać ale temat podobny. Co myslicie o treningach sztuk walki? Nie mogę się zdecydować, nie wiem czy powinienem, czy dam rade, czy nie zaszkodze sobie tymi ewentualnymi treningami. Akurat startuje grupa początkowa i mam wielką chęć coś zrobić ze swoim życiem gdzie dominuje siedzenie, praca siedzaca, TV komputer. Czuje się jak dziadzia, zero kondycji itd poratujcie jakimś słowem.

Awatar użytkownika
anula;)
Posty: 6092
Rejestracja: 2010-02-11, 16:59

Siłownia

Postautor: anula;) » 2015-09-06, 10:04

Treningi sztuki walki,to siła,ale i koncentracja..Czyli- główka musi pracować :wink: Na pewno jest to mądrze spędzany czas...
Ja myślę,że jak fizycznie czujesz się na siłach,to absolutnie nie ma żadnych przeciwwskazań..
Tak mnie sie wydaje ..
Pozdrawiam,i powodzenia! :)
.... niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce!... :rece2: EF 4


Wróć do „Rehabilitacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość