Depresja.

Jak czujesz się w tym momencie?

Moderator: Beata:)

Awatar użytkownika
mika36
Posty: 698
Rejestracja: 2010-08-09, 12:31
Lokalizacja: podlasie

Depresja.

Postautor: mika36 » 2017-05-03, 20:09

zosiako pisze:Source of the post Twoja wypowiedź jest niesprawieliwa i krzywdzaca, bo wynika z niej, że tylko Ty masz rację jak ktoś ma inne zdanie czy pogląd należy do kółka wzajemnej adoracji..

Masz prawo tak myśleć. Nie znasz mnie, a po jednej mojej wypowiedzi mnie oceniasz. Wyraziłam swoje zdanie i to w konkretnej sprawie, do konkretnej osoby. Wiem o czym piszę bo sama nie raz byłam w takiej sytuacji. Paweł nie musi się ze mną zgadzać, ale pisząc na forum powinien się zmierzyć z różnym zdaniem.
Ty czytając mnie tez (niestety). Wyobraź sobie, że mam dużo znajomych i potrafimy ze sobą rozmawiać. Co najważniejsze - szczerze. Możemy się nie zgadzać ze wszystkim, ale się słuchamy i szanujemy. Tobie też tego życzę.

Zgredzia pisze:Source of the post Nie obrażaj się mika36 na całe forum, bo to ja wyraziłam swoją dezaprobatę, nikt inny. Jeśli chcesz się gniewać, to gniewaj się na mnie

Nie obraziłam się, a Ty masz prawo myśleć co chcesz. Szanuję Cię za to, że potrafiłaś to jasno powiedzieć.
Pomimo to 'boję się" już tu napisać coś innego niż o pogodzie.
Pozdrawiam wszystkich.

Pawel23
Posty: 169
Rejestracja: 2010-04-04, 10:36
Wiek: 30
Lokalizacja: Podlaskie

Depresja.

Postautor: Pawel23 » 2017-05-04, 12:13

Nie bój się pisać miko36, kiedy potrzebowałaś wsparcia to je tutaj dostałaś - podejrzewam, że nic się w tej kwestii nie zmieni.

Ludzie są różni - dla jednych problemem życia jest, że szóstego samochodu nie zmieszczą w garażu gdzie inni cieszą się tym co mają - choć tak naprawdę nie mają nic.
Zmierzyłem się z Twoim zdaniem, nie obraziłem się, nie uciekam z forum, żyje nadal :). Proszę Ciebie o to samo w związku z wpisami innych użytkowników.
Nigdy nie myślałem, że mogą być toczone "bitwy" na forum paskudnej choroby, to nie forum o gierkach czy klubie piłkarskim - więc proszę Was drogie Panie o STOP :).

Normalnie nie mam okazji pogadać z nikim kto jest chory i jest w podobnej sytuacji, bardzo doceniam to miejsce.

Mam ogromny lęk, że osoba która chce i wiąże ze mną przyszłość tak naprawdę nie wie na co się pisze. Zna teorie, a praktyka może być bardzo bolesna o czym wiemy wszyscy. Jest osobą bardzo wrażliwą. Boje się, że zawiodę nie ze swojej winy. To są myśli, które zawsze przygniatają mnie do samej ziemi.

Awatar użytkownika
blanka
Posty: 6858
Rejestracja: 2012-09-07, 17:02
Wiek: 44
Lokalizacja: tarnowskie góry

Depresja.

Postautor: blanka » 2017-05-04, 12:39

O rety ! Kwas powstał i to w wątku ,w którym jest on całkowicie nie na miejscu - tak uważam .Mika- piszesz
mika36 pisze:Source of the post Myślałam, że każdy tu może powiedzieć co myśli jeśli się to komuś nie podoba. W sumie dostałam od was zimny prysznic za to że byłam szczera.
- racja ,każdy przedstawia swój punkt widzenia, Ty również i wcale nie zauważyłam ,zebyś dostała za to "zimny prysznic" . Dziewczyny wyraziły swoje myśli i swoje doświadczenia ,tak samo jak Ty .No i co ? Dezaprobata , nagana , niezadowolenie z twojej strony to odpowiedz na owe wypowiedzi . Przeciez nikt tutaj nie wspomniał o tym ,ze Twój sposób na walke z z choroba , z życiem jest zły . Dobrze ,ze w znalazłaś swój sposób ale pozwól szukać go innym . Jednym pomaga "postawienie do pionu" , drugim szczera rozmowa ,wylanie swoich żalów , jeszcze inni potrzebują wsparcia w postaci zrozumienia ,dobrego słowa ,rady .. Wziełaś to pod uwagę ? Czytając Ciebie myśle ,że uważasz że tylko Twoja droga jest słuszna .Nieszczęścia ,choroby ,wszystko co nas przeraża nie podlega gradacji ,chyba że dokonanej sobie- przez siebie . To ,ze ktoś czujący się psychicznie na dole zaczyna o tym mówić ,to już kroczek na przód - bardzo wazny w depresji . My jesteśmy po to ,żeby
zosiako pisze:Source of the post ciągnąć za uszy do góry
różnymi sposobami .,bo KAŻDY sposób jest dobry jeżeli pomaga .
żeby nie być " radzącą w imie idei wątku" napiszę : niejednokrotnie wspomagałam się a/depresantami (o czym pisałam ) , wiem co to deprecha i jak ważne są wtedy dla mnie Wasze słowa .

Ciebie Beata 68- bardzo serdecznie pozdrawiam .Życzę ,żeby przeszczep doszedł do skutku . Bardzo dobrze rozumie przekaz Twojego postu :firends:
Pawle= przeskoczyłeś mnie :wink: ,ale nie kasuje mojego postu i również proszę Wszystkich o zaprzestanie bezcelowych przepychanek słownych .
" Żeby się śmiać trzeba mieć odwagę " :wink:

Awatar użytkownika
mika36
Posty: 698
Rejestracja: 2010-08-09, 12:31
Lokalizacja: podlasie

Depresja.

Postautor: mika36 » 2017-05-04, 18:53

Macie we wszystkim rację. Bywa tak, że w tego typu rozmowach niektóre znaczenia są wyjęte z kontekstu. Fakt, że wiele dobrego od was dostałam. Za co bardzo dziękuję. Sama też starałam się pomóc. Czasem nawet się udało. Przemyślałam wszystko sobie i tak jak ktoś tu napisał: wrócę do swojego towarzystwa wzajemnej adoracji, czyli Stowarzyszenie na Stwardnienie Rozsiane w Białymstoku. Jednak w realu jest dużo łatwiej. Teraz, w maju część naszego towarzystwa jedzie do sanatorium. Będzie fajnie, jak zawsze. Nawet jak się pokłócimy, pogodzimy, pośmiejemy, popłaczemy, czy się wesprzemy i wysłuchamy. To razem. Ne przeszkadzają nam ani ułomności, ani różnice wieku.
Pewnie zajrzę tu od czasu do czasu, ale pisać to raczej nie będę. Po prostu nie mam sił i chęci. Wszystkim wam samych dobrych chwil. Bez urazy.

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2009
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Depresja.

Postautor: Jukka » 2017-05-04, 21:53

Pawel23 pisze:Source of the post Mam ogromny lęk, że osoba która chce i wiąże ze mną przyszłość tak naprawdę nie wie na co się pisze.

Kiedy mnie zdiagnozowali zasugerowałam człowiekowi, z którym się ówcześnie spotykałam, żeby poszukał sobie zdrowej kobiety. Prawie się na mnie obraził. Prawie, bo gdyby tak całkowicie to równałoby się to przyznaniu mi racji :wink: Teraz mamy dwójkę dzieci i nie powiem, że jest idealnie. Ja zasadniczo wyglądam zdrowo i czasem zapominamy co mi jest. A jest mi to, że mam problemy z pamięcią bieżącą z czego czasem wynikają mniejsze bądź większe nieporozumienia. Ale jakoś funkcjonujemy. Dla dzieci zaś staram się prowadzić jak najzdrowszy tryb życia (czemuś żadne leki, które miałabym stale zażywać mi nie służą), by jak najdłużej móc im służyć pomocą.
Tak swoją drogą myśli samobójcze towarzyszą mi znacznie dłużej niż żyję z diagnozą, poczytałam sobie to i owo o samobójstwach i mniej więcej wiem, co i jak zrobić żeby wyszło w miarę bezboleśnie. I z tą wiedzą też mi się lepiej żyje.
mika36 pisze:Source of the post Pewnie zajrzę tu od czasu do czasu, ale pisać to raczej nie będę.

Szkoda. Bo mi czasami potrzeba właśnie takiego postawienia do pionu. Czasem zaś lubię poczytać różne opinie, nawet nie we własnej sprawie, bo ja tak trochę za dr Woyciechowską uważam, że jest wiele dróg w SM a ja czasem stoję na rozdrożu i szukam takiej, którą bym w danym momencie chciała pójść...

Awatar użytkownika
malina :/
Posty: 2019
Rejestracja: 2009-05-23, 22:49
Wiek: 31
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Depresja.

Postautor: malina :/ » 2017-10-16, 02:18

Pawel23 pisze:Source of the post Mam ogromny lęk, że osoba która chce i wiąże ze mną przyszłość tak naprawdę nie wie na co się pisze. Zna teorie, a praktyka może być bardzo bolesna o czym wiemy wszyscy. Jest osobą bardzo wrażliwą. Boje się, że zawiodę nie ze swojej winy. To są myśli, które zawsze przygniatają mnie do samej ziemi.

Jakbym czytała siebie parę lat temu...dokładnie takie myślenie....jestem chora, już na nic nie zasługuje, nie będę ciężarem dla nikogo, nie będę mieć rodziny i dzieci bo przecież jestem chora...kto pokocha chorą osobę....ojj to był czas długi, trudny i ciężki nie tylko dla nie ale i dla moich znajomych i rodziny... nie odwrócili się ode mnie pomimo tego jaka byłam i chwała im za to... na forum też dostałam i "kijem" i "marchewką" i zarówno kij jak i marchewka był mi potrzebny :) ale teraz nie o mnie:) Paweł olej to wszystko ale dosłownie niej gdzieś patrzenie w przyszłość!!!
Bo liczy się tu i teraz, a jutro każdy z nas może już nie żyć!!!! Liczysz się Ty i zacznij myśleć o sobie i swoich potrzebach, zwalcz te demony co zabierają Ci każdą sekundę życia. Bo czy od umartwiania się jest Ci odrobinę lepiej? Przecież nie wiesz czy jutro auto Cię nie potrąci i nie umrzesz. Życie jest nieprzewidywalne i właśnie przez to jest ekscytujące! Odkryj to i głowa do góry bo jeszcze dużo przed Tobą. Podam na swoim przykładzie hmm też byłam pod ścianą, też nie wierzyłam, też leżałam całymi dniami patrząc w sufit i nie widziałam sensu. Ale zwyczajnie zrozumiałam że takie leżenie też nic nie daje, a czasu nie cofnę i o tym bardziej takim zachowaniem najbardziej krzywdzę i ranię siebie i WSTAŁAM:) żeby nie być gołosłowną w tym roku wyszłam za mąż, planujemy dzidziusia i mój mąż jest kolejnym powodem do tego żeby codziennie rano wstawać i walczyć o siebie. Bo pomimo tego że jestem chora też mam prawo do szczęścia:) nie możemy zabronić drugiej osobie nas kochać...nie mamy prawa mówić drugiej osobie co ma robić, czy może nas kochać czy nie. Każdy jest wolny, każdy ma umysł i każdy wie o decyduje się świadomie na tę drugą osobę!!! Walcz Chłopaku bo jeszcze dużo pięknych chwil przed Tobą:) kopnij się porządnie w tyłek i do przodu ale pamiętaj nikt nie mówił że będzie łatwo ale czy poradzisz sobie z przeciwnościami to już zależy od Ciebie. Nie ma chyba nic gorszego jak za kilkanaście lat spojrzeć w lustro i stwierdzić że się przegrało, że się poddalo...
...bo trzeba się śmiać, wariata grać, szczęśliwym być i z życia drwić...

Pawel23
Posty: 169
Rejestracja: 2010-04-04, 10:36
Wiek: 30
Lokalizacja: Podlaskie

Depresja.

Postautor: Pawel23 » 2017-10-23, 19:46

Dziękuję... tak na marginesie - będę tatusiem :party: :party: :party: :party: :party: :party: :party:

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4442
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Depresja.

Postautor: zosiako » 2017-10-23, 20:03

:party: GRATULACJE :firends:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
homag
Posty: 7391
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 54
Lokalizacja: Podkarpacie

Depresja.

Postautor: homag » 2017-10-27, 15:59

Pawel23 pisze:Source of the post będę tatusiem

No i bardzo ładnie Paweł..gratulacje również.
Tatusiowanie może być wspaniałym antydepresantem. :)
Wojtek


Wróć do „Obecne samopoczucie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości