Antydepresanty....

Jak czujesz się w tym momencie?

Moderator: Beata:)

lilianka
Posty: 296
Rejestracja: 2009-12-02, 18:01
Lokalizacja: poznań

Postautor: lilianka » 2009-12-15, 13:41

Tak, dokładnie.
Sylwio, ja też uważam, że lepiej najpierw popracować ze sobą. Poproś męża o pomoc, dziecko, pogadaj z nimi, wytłumacz. Ja ostatnio miałam hiper doła, nawet spać nie mogłam-kompletnie, istna męczarnia. Ryczałam bez sensu, bez powodu. Wczoraj, zaczęłam myśleć i postanowiłam, że koniec z tym dołem. Skoro tyle lat byłam twarda, to teraz też będę! O! Od razu mi lepiej, nawet spałam jako-tako. Także najpierw najlepiej popróbować samemu ze swoją psychiką. Przy ewentualnym braku poprawy udać się do specjalisty.

Wszystkiego dobrego i dużo uśmiechu! :)

Sylwiątko
Posty: 2281
Rejestracja: 2008-09-28, 15:37
Lokalizacja: lubuskie
Kontaktowanie:

Postautor: Sylwiątko » 2009-12-15, 22:43

Ja o chorobie rozmawiam tylko z Wami. Na pytania otoczenia : jak się czujesz? jest jedna odpowiedź: dobrze i promienny uśmiech w komplecie. A jak jest naprawdę wiem tylko ja. Mojemu mężowi nic nie mogę powiedzieć,bo od razu wiezie mnie do neurologa. A po za tym jest kierowcą,często jeździ nocami,nie chcę,żeby się niepotrzebnie martwił.A dziecko...ona ma dopiero sześć lat,a ja i tak mam okropne wyrzuty,że muszę jej odmawiać wielu rzeczy(np.nie pobiegamy, nie pojeździmy na rowerach),dzieci w przedszkolu potrafią jej dokuczać,bo jej mama tak dziwnie chodzi. Prochy to ostateczność,wiem.
I tylko taką mnie ścieżką poprowadź.........

lilianka
Posty: 296
Rejestracja: 2009-12-02, 18:01
Lokalizacja: poznań

Postautor: lilianka » 2009-12-15, 23:08

Rozumiem :(
Też w sumie, nie mam za bardzo z kim o tym pogadać...ale naprawdę nie ma sensu się zadręczać. Życie jest tylko jedno, fakt-nasze trudniejsze, ale nie znaczy, że mamy przeżyć je w wiecznym dołku i smutku! Więcej optymizmu Sylwio, młode jesteśmy! Masz na pewno fantastyczną rodzinę, to masz do kogo się uśmiechać :) Głowa do góry!

primosz
Posty: 375
Rejestracja: 2009-09-21, 13:42
Lokalizacja: LBN
Kontaktowanie:

Postautor: primosz » 2009-12-16, 00:16

Sylwiątko, rozumiem cie,naprawde.jakby co,to wal smialo-zawsze to razniej w grupie.bedziemy kombinowac w razie potrzeby a widzisz,ze jest Nas tu troche,wiec nie pozwolimy,zebys meczyla sie sama z tym wszystkim. no chyba,ze nam podskoczysz,hehe ;-) proponuje sprobowac tez jakiegos psychologa-poswiecisz godzinke w tygodniu a to potrafi zdzialac cuda.oczywiscie nic na sile :-)

lilianka, do ciebie to samo kieruje,a coooo :-D

pamietajcie: My-ludzie z branzy,musimy trzymac sie razem :!:
pozdrawiam i takie tam rozne pozytywne wibracje sle :580:

Awatar użytkownika
renia1286
Posty: 14141
Rejestracja: 2009-06-20, 09:28
Wiek: 53
Lokalizacja: Warmia

Postautor: renia1286 » 2009-12-16, 08:24

Primosz fajnie ,dziewczynom fachowiec pomoze one młode ,ale co ze mną? chłop nie wytrzymuje ,psychologa zagadałam -śmiał sie tak ze zapomniał o recepcie ,wróciłam po nią a on patrzy na mnie i mówi [po co i tak jej nie wykupisz],miał racje.O chorobie tylko z wami gadam ,nikt nie jest w stanie mnie zrozumiec .Diwoląg ze mnie <mikolaj>
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.

primosz
Posty: 375
Rejestracja: 2009-09-21, 13:42
Lokalizacja: LBN
Kontaktowanie:

Postautor: primosz » 2009-12-16, 09:37

renia1286, patrzac na nick myslalem,ze jestes z grudnia ’86 ;-) (prawie,jak jakis zwiazek zawodowy,hehe). dobra,teraz powaznie: zacznijmy od tego,ze stara bedziesz za jakies XXX lat a teraz to jest wiek sredni,wiec spokojnie :-) kto powiedzial,ze nie mozesz ktoregos dnia po prostu zlapac swego faceta za dupe,pocalowac go i powiedziec 'kocham cie chlopaku :!: chociazby dlatego,ze wytrzymujesz ze mna tyle.fajnie,ze jestes' :?: jego mina-bezcenna ;-) moze zapyta 'ale co sie stalo?' a ty odp mu zartujac 'malo ci,pazero?',czy cos w tym stylu-spontan :-) co będzie dalej,to już wasza sprawa :lol:
psycholog nie wystawia recept a zawsze mozesz go zmienic,bo to jak z lekarzami-jeden lepszy,drugi gorszy. mysle,tak 'w ciemno',ze sedno tkwi w tym,iz tlumisz wszystkie mysli i zachowujesz je tylko dla forumowiczow.ze 'zdrowi' (cokolwiek to znaczy) nie rozumieja,to norma-wiekszosc z Nas tak ma pewnie.nie mozna sie 'im' dziwic.a zrozumiesz faceta,hmm :?: odwrotnie to samo przeciez ;-) chcesz,zeby ten 'chlop' cie zrozumial-zacznij mowic do niego tak,by zrozumial.musisz nauczyc go swej choroby.jak w szkole ale z indywidualnym programem nauczania :-D nie zasypuj wiadomosciami,ktorych nie bedzie w stanie ogarnac,bo dla niego to chwilami 'jakis kosmos' ;-) pamietaj tez,ze 'syty glodnego nie zrozumie' ale kto powiedzial,ze musi pojac wszystko :?: wystarczy,ze bedzie to troche wiedzial,zaciekawisz go moze a wtedy ty poczujesz zainteresowanie swym stanem/chroba.nie narzekaj-nauczaj :-) to wiele daje a tabletki,hmm...one tylko daja zludzenie stabilnosci.przeciez nie rozwiazuja problemu.wasza frustracja narasta w izolacji-za murem,ktory sama stawiasz.na poczatek moze zrob wiec jakas mala dziurke w nim (znasz jego 'slabe punkty') :?: przeciez cholernie ciezko dogadac sie przez sciane,prawda :?: ;-) badz swiadoma,ze jakies gruzy zostana ale tak (a nawet gorzej) jest i miedzy 'zdrowymi',wierz mi...
pamietaj: najwiekszej i najlepszej pomocy udzielisz sobie sama :-D
zycze powodzenia :-)

Awatar użytkownika
renia1286
Posty: 14141
Rejestracja: 2009-06-20, 09:28
Wiek: 53
Lokalizacja: Warmia

Postautor: renia1286 » 2009-12-16, 10:06

Sorki pomyliłam psychologa z psychiatrą a poza tym to dzieki za porade ,najbardziej spodobało mi sie rozszyfrowanie mojego roku urodzenia ;-) ,bo miesiąc sie zgadza .A co do chłopa to niektórzy są niereformowalni .Moje mysli najskrytsze znaja tylko forumowicze -fakt ,siedze całe dni sama w domu to czasami z nudów[lenistwa] zawracam wam [d...] głowe, wybaczcie.
Primosz ,ty to masz anielską cierpliwosc ;-) :oops:
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.

primosz
Posty: 375
Rejestracja: 2009-09-21, 13:42
Lokalizacja: LBN
Kontaktowanie:

Postautor: primosz » 2009-12-16, 10:28

kazdemu sie zdarza pomylic ;-) wiadomo,ze czasem trafia sie czlek,do ktorego najprostsze argumenty nie docieraja ale w tym momencie chyba szukasz wykretu :-P pisalem,bys 'zrobila dziurke w murze' a nie zaczela zalewac faceta swoimi najskrytszymi myslami.zwroc uwage,ze to ty stanowisz ten mur.zmiany nie przyjda same i jak widzisz-nalezy zaczac od siebie :-D
przesada z ta cierpliwoscia ale potraktuje to,jako komplement: dziekuje ;-)

Sylwiątko
Posty: 2281
Rejestracja: 2008-09-28, 15:37
Lokalizacja: lubuskie
Kontaktowanie:

Postautor: Sylwiątko » 2009-12-16, 10:34

Tak dla sprostowania: Ja się ciągle uśmiecham,u mnie zawsze wszystko jest ok,jak trzeba komuś pomóc to pierwsza odpalam kulę i lecę. Dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych.
Primosz,ja nawet byłam u psychologa, kiedyś,ale nawet z nim nie potrafiłam rozmawiać....
bo co on może wiedzieć? No właśnie,ale dzisiaj jest już nowy,lepszy dzień :lol:
I tylko taką mnie ścieżką poprowadź.........

primosz
Posty: 375
Rejestracja: 2009-09-21, 13:42
Lokalizacja: LBN
Kontaktowanie:

Postautor: primosz » 2009-12-16, 10:39

no i sprostowane :-) zaley,co chcialas osiagnac chodzac do psychologa.poza tym moze znajdziesz takiego 'psychologa' wsrod znajomych-byloby super :-D
noooo,jak jest nowy,lepszy dzien,to trzeba korzystac,co nie :-)

Sylwiątko
Posty: 2281
Rejestracja: 2008-09-28, 15:37
Lokalizacja: lubuskie
Kontaktowanie:

Postautor: Sylwiątko » 2009-12-16, 10:41

Co tak!! Dostałam rentkę,jadę przehulać na prezenty :!: To znaczy-prezenciki, bo to jednak tylko rentka :lol:
I tylko taką mnie ścieżką poprowadź.........

primosz
Posty: 375
Rejestracja: 2009-09-21, 13:42
Lokalizacja: LBN
Kontaktowanie:

Postautor: primosz » 2009-12-16, 10:43

ja 'wyplate' mialem wczoraj i znam ten bol,hehe

lilianka
Posty: 296
Rejestracja: 2009-12-02, 18:01
Lokalizacja: poznań

Postautor: lilianka » 2009-12-16, 11:17

Hahaha, i pomyśleć, że temat nazywa się "antydepresanty..." :D mnie humor poprawiliście, chociaż i tak był dobry. Teraz jest wyśmienity :3:

primosz - Ty to umiesz z kobietami gadać :P

primosz
Posty: 375
Rejestracja: 2009-09-21, 13:42
Lokalizacja: LBN
Kontaktowanie:

Postautor: primosz » 2009-12-16, 11:24

forum tez jest jakims antydepresantem :-D to korzystaj,rob impreze - pewnie znajdzie sie tu kilkoro chetnych,hehe
ja tu pisze,lilianka :-P no i juz bez presady :oops:

Awatar użytkownika
renia1286
Posty: 14141
Rejestracja: 2009-06-20, 09:28
Wiek: 53
Lokalizacja: Warmia

Postautor: renia1286 » 2009-12-16, 11:27

No co prawda to prawda -Lilianko ,dobrze ze chociaz ty masz dobry chumor .Zauwazyłam cos ciekawego ,wszedzie gdzie sie pojawie to zawsze cos,
a to problem stworze ,
a to antypresanty i takie tam .
Ten typ tak ma ;-) , cholernie zła dzis jestem ,a nikogo pod ręką zeby wiecie co :lol:
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.


Wróć do „Obecne samopoczucie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości