Pruszków?

Chorzy na SM muszą trzymać się razem.

Moderator: Beata:)

Piotrek Medic
Posty: 35
Rejestracja: 2013-04-21, 16:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek Medic » 2013-09-21, 13:39

Ja stale tu zaglądam :-) i również z Pruszkowa jestem

Aśka77
Posty: 10
Rejestracja: 2013-09-18, 11:05
Lokalizacja: Pruszków

Postautor: Aśka77 » 2013-09-23, 10:19

Czyli jest Ktoś. Zauważyłam, że od niedawna, chyba, istnieje Koło PTSR w Pruszkowie. Pomyślałam, że jako dietetyczka, mogłabym coś zrobić dla innych. Jeśli byłoby to możliwe.
SM jest mi znane z własnego doświadczenia.

2-ga sprawa to chciałam zapytać czy może znasz lekarza neurologa, który zajmuje się tematem SM, a pracuje w szpitalu kolejowym ?

Pozdrawiam
Aśka

Piotrek Medic
Posty: 35
Rejestracja: 2013-04-21, 16:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek Medic » 2013-09-23, 20:04

Tak owszem jest Koło, nawet w nim Pracuję :)

Serdecznie zapraszamy, zapraszam też do kontaktu (to na PRIV). Co do szpitala kolejowego hmm musiałbym pomyśleć ...

Aśka77
Posty: 10
Rejestracja: 2013-09-18, 11:05
Lokalizacja: Pruszków

Postautor: Aśka77 » 2013-09-23, 21:30

Dziękuję za odpowiedź.

hmm ...co to znaczy "na PRIV"? jak to jest zoorganizowane? nie zauważyłam siedziby Koła
Aśka

Piotrek Medic
Posty: 35
Rejestracja: 2013-04-21, 16:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek Medic » 2013-09-23, 21:41

http://ptsr-kp.blogspot.com/p/blog-page.html

lub do mnie na prywatną skrzynkę na forum

wanjoa
Posty: 12
Rejestracja: 2012-03-17, 22:55
Lokalizacja: warszawa

Postautor: wanjoa » 2014-02-22, 16:49

witam Wszystkich z Pruszkowa i okolic!!! Jeśli chodzi o temat lekarzy, to polecam Dr Franczuk! Fajna kobietka ! przyjmuje na Drzymały! trzeci rok chodzę do Niej na wizyty.Praktycznie od początku zdiagnozowania u mnie SM. Chociaż, to świństwo ujawniło się 2004 roku zapaleniem nerwu wzrokowego. Ale brzydko mówiąc olałam, to nadal pracowałam itp. Teraz jestem na rencie, bo ok4 -3 lat temu moje zawroty, brak równowagi, osłabienie i takie ogólne "splątanie" zaczęły bardzo przeszkadzać mi w pracy. Sama się zwolniłam i stanęłam na komisji( namówiła mnie do tego koleżanka) Teraz niedługo mam komisję trzecią) i B O J ę SIę! i staję się monotematyczna, bo tylko ta cholerna komisja mi w głowie! Bo choć chodzę, to do pracy się nie nadaję! ale nic, to! Muszę,to jakoś przeżyć! Pozdrawiam!
jowa


Wróć do „Musimy trzymać się razem”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość