Łódź i okolice

Chorzy na SM muszą trzymać się razem.

Moderator: Beata:)

orzel1985
Posty: 52
Rejestracja: 2013-06-28, 19:20
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Łódź i okolice

Postautor: orzel1985 » 2013-06-29, 14:03

Hej, jest tu ktoś z Łodzi, chodzi mi żeby sie spotkac, pogadac, wypic herbate, obejrzeć jakiś film...
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez orzel1985, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Myszona
Posty: 1494
Rejestracja: 2007-10-17, 18:17
Lokalizacja: Łódż

Postautor: Myszona » 2013-07-07, 15:29

ha, ha,owszem jest, tylko nie ten rocznik. Pozdrowienia :-P
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Myszona, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nie zawsze jest miło...ale ja się nie poddaję!"

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1051
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2013-07-08, 21:38

Myszona pisze:ha, ha,owszem jest, tylko nie ten rocznik. Pozdrowienia :-P


No właśnie też chciałam w ten deseń odpowiedzieć :) No cóż, jak to czasem sobie dogadujemy ze znajomymi (szczególnie przed urodzinami :mrgreen:): "nie młodniejemy"
Pozdrawiam
Sylwia

orzel1985
Posty: 52
Rejestracja: 2013-06-28, 19:20
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

???

Postautor: orzel1985 » 2013-07-09, 18:04

a jak wyglada u Was zycie na co dzien?

Awatar użytkownika
Myszona
Posty: 1494
Rejestracja: 2007-10-17, 18:17
Lokalizacja: Łódż

Postautor: Myszona » 2013-07-09, 21:28

orzel1985 pisze:a jak wyglada u Was zycie na co dzien?


To w zależności od fizycznych możliwości.Jak jest ok., to i spacerek i kino i jakieś zakupy(małe),domowe obowiązki.jak żle,to..." bli nowanie" w domu :-P Wszysto zależy od zaawansowania choroby.Pozdrawiam.
"Nie zawsze jest miło...ale ja się nie poddaję!"

honung
Posty: 61
Rejestracja: 2013-05-04, 05:43
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: honung » 2013-07-09, 21:45

Oj, ja już nie z Łodzi, niedawno się przeniosłam do stolicy, ale w Łodzi spędziłam kilka bardzo fajnych lat i pozostała mi sympatia do tego miasta niesamowita :-D i mieszkanie ;-)

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1051
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2013-07-10, 09:28

Na co dzień? Normalnie, rano do pracy, po południu odpoczywam :) książki, czasami jakieś spotkanie... no i obowiązki domowe - nakarmienie i oporządzenie futrzaków, zakupy, czasem sprzątanie (bez entuzjazmu, dlatego tylko czasem, ha ha ha).
Czasami - jak złapię towarzystwo gotowe - jakiś wyjazd na nurka.
Jak się gorzej czuję (znowu nie aż tak często :!: ), to z czystym sumieniem... więcej odpoczywam :)
Pozdrawiam
Sylwia

Awatar użytkownika
Myszona
Posty: 1494
Rejestracja: 2007-10-17, 18:17
Lokalizacja: Łódż

Postautor: Myszona » 2013-07-10, 14:06

sylseb pisze:wyjazd na nurka.


Kobieto,trzymaj taką formę,bo jak ja bym "nurknęła",to by bylo moje pierwsze i ostatnie "cóś"w życiu.
Beatko

Wybacz,nie na temat :oops:
"Nie zawsze jest miło...ale ja się nie poddaję!"

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1051
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2013-07-10, 14:27

Koleżanka, która była instruktorką w Egiptowie, mówi, że SM-owcy często się zdarzają wśród nurków (rekreacyjnych oczywiście :-D ). I to ona po mojej diagnozie mnie utwierdziła, że nadal mogę się w to bawić, bo skoro jakieś Angole mogą, to dlaczego nie ja. Jasne, nie zawsze są siły i ochota, ale ... w wodzie wszystko jest inaczej, lżej... byleby tylko się pod tą wodą znaleźć :)

O rany, faktycznie nie na temat... Sorki :oops:
Pozdrawiam
Sylwia

orzel1985
Posty: 52
Rejestracja: 2013-06-28, 19:20
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: orzel1985 » 2013-07-12, 08:57

nie szkodzi :) milo czasem posluchac o dobrych rzeczach...
ja lubilem jezdzic na rowerze ale i to juz staje sie klopotem bo mi noga spada i wogole nie ma sily pedalowac.
Slyszeliscie moze o takiej djecie? "Kwasniewskiego, optymalna"??? podobno rewelacja tylko trzeba lubic jesc tluste rzeczy

Awatar użytkownika
zosiasamosia
Posty: 4829
Rejestracja: 2011-07-26, 12:28
Lokalizacja: Całkiem fajna ;)

Postautor: zosiasamosia » 2013-07-12, 12:44

orzel1985 pisze:Slyszeliscie moze o takiej djecie? "Kwasniewskiego, optymalna"???

Słyszeliśmy ;-). Zapraszam do lektury forum :arrow: << K L I K >>
.........jest coś, co Nas łączy....... :wink:

Dota
Posty: 32
Rejestracja: 2011-05-10, 17:42
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Dota » 2013-07-13, 07:54

orzel1985 pisze:nie szkodzi :) milo czasem posluchac o dobrych rzeczach...
ja lubilem jezdzic na rowerze ale i to juz staje sie klopotem bo mi noga spada i wogole nie ma sily pedalowac. ...

Dokładnie - czasami też coś takiego mam ale czasem zdarzają się lepsze dni, gdy mogę przejechać nawet kilkanaście kilometrów. Dopóki się nie zmęczę wszystko jest ok ale jak przeholuję to noga spada z pedała.


Wróć do „Musimy trzymać się razem”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość