Koty

Nasze hobby itp.

Moderator: Beata:)

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1032
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2017-10-06, 20:41

Wiem, że czas raczej smutny, ale ponieważ sama Zosia godzi się na nowe fotki, to zapodam, tym bardziej, że łączy się z tym opowieść. Mianowicie, byłam dwa tygodnie na turnusie rehabilitacyjnym i oczywiście przy dworze była kocia rodzinka, kocur - czarny i trikolorka - niestety, im zdjęć nie robiłam (też młodziaki, koło trzech lat pewnie mają). I oczywiści trójka maluchów, tak pewnie góra 4 miechy. Oczywiście dorosłe "niewycięte", maluchy też. A ponieważ byłam na rehabilitacji z weterynarzami, to zapała decyzja, że dorosłych trzeba ciąć, można zabrać na jeden dzień, oporządzić i przywieść z powrotem. A maluchy najlepiej zabrać do Łodzi, odpchlić, odrobaczyć, wysterylizować, zaszczepić i znaleźć dom. Miało być tak, maluchy, to jedna trikolorka - zwana Mają, skoro trikolorka, to na pewno dziewczynka. Potem biało-ruda koteczka i czarno-biały kocurek, zwany Lulu. Niestety, udało się złapać tylko trikolorkę i biało rudą, pojechały do Łodzi (weci na jeden dzień musieli wrócić do domu) i okazało się, że:
    trikolorka - dziewczynka
    biało-ruda, to ... chłopiec, tylko wnęter, na szczęście udało się sprowadzić jajeczka bez problemu, więc kastracja nie będzie problemem
    a po powrocie obejrzeli Lulu i okazało się, że to jednak Lula :)
Dorosłe koty już po zabiegach i wróciły "do natury", będzie im łatwiej żyć, no i będą się trzymać domu. Oglądając czarnego kocura myśleliśmy, że jest w kleszczach, a tymczasem był cały w strupach, miał spuchniętą łapkę, więc walki toczył. A młodziaki czekają na leczeniu - siedzą sobie w szpitalu we wspólnej klatce, i spokojnie czekają na nowe domy. I teraz będą zdjęcia, najpierw Maja
Obrazek
teraz biało-rudy kocurek, chyba jeszcze bez imienia:
Obrazek
I Lula, która dopiero przyjechała i jeszcze nie zdążyła się doprowadzić do porządku:
Obrazek
Na wsi siedziały głównie w kotłowni i stąd szary kolorek u Lulu, ale spokojnie, tamte też tak wyglądały :) Wystarczy kilka dni i będzie czyściutka. Wśród obsługi była jedna dziewczyna, która się bardzo zżyła z kociakami, ale sama wie, że lepiej im znaleźć szybko dom, może uda się kogoś z ogrodem? A jak się do niej przytulały, to musiała się myć i przebierać, bo cała była w sadzy :)
Pozdrawiam
Sylwia

Awatar użytkownika
homag
Posty: 7288
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 54
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2017-10-07, 10:24

zosiasamosia pisze:Source of the post Generalnie jakoś nie mogę uwierzyć, że go nie ma.

Ja też Zosiu. Rudzik na tych fotkach ostatnich jest taki szczęśliwy i taki facio. Codziennie zaglądam do kącika i też czekam na niego.

Nie wiem co koty mają na punkcie walizek. Moje, gdy zobaczą otwartą, też nurkują do środka, a gdy zamknięta, pakują się na nią.
Mrówek fajny gość. :serce:

Sylwia, brawo za to co robisz. Duże brawa. Dorosłe nie będą już co roku się bezmyślnie i niekontrolowanie rozmnażać, a jak młodziakom uda się adopcja, to będzie super. Cała trójka śliczna.

Moje koteły, teraz śpią, odsypiają kilkudniowy remont, bo trochę się strachały odgłosu młota udarowego.

Wg. wieku..

20170923_211239.jpg


20171007_091052.jpg


20170923_211425.jpg


Prezes wygląda na wystraszonego, ale on taki ma wzrok. :yes:
Pewne rzeczy trzeba zrobić, gdy się tylko o nich pomyśli, bo potem ta myśl może się nie pojawić więcej.

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1032
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2017-10-07, 19:41

homag pisze:Sylwia, brawo za to co robisz. Duże brawa.

Nie będę ukrywać, ja tylko przekazuję informacje i szukam potem domu, co z kotami średnio mi wychodzi :( Duża zasługa wetów i pani :girlhaha: Justyny, pracującej w Dworze: żebyście ją widzieli, jak się żegnała z maluchami :girlwestchnienie: I jak opowiadała o tym, co ma w domu, aż serce rośnie :angel:, dzieciaki też w taki sposób są wychowywane...
homag pisze:Moje koteły, teraz śpią, odsypiają kilkudniowy remont, bo trochę się strachały odgłosu młota udarowego.

Rewelacja! Śliczne ujęcia!

A propos rehabilitacji, dzisiaj zobaczyłam to, co robi Śnieżka - bez wysiłku przyciąga sobie wyprostowane "odnóże kroczne" do lizania i spokojnie przeprowadza ablucje. A ja sobie przypomniałam zajęci jogi, w których uczestniczyłam, jak to u mnie wyglądało... I po prostu zazdrość mnie zaczęła napoczynać :girlhaha: Wiem przynajmniej do czego dążyć :girloczko:
Pozdrawiam
Sylwia

Awatar użytkownika
homag
Posty: 7288
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 54
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2017-10-08, 11:17

sylseb pisze:Source of the post ja tylko przekazuję informacje i szukam potem domu

Od tego wszystko się zaczyna..wiadomość trafia do " dobrych " ludzi i maluchy mają szansę na normalne życie.

sylseb pisze:Source of the post dzieciaki też w taki sposób są wychowywane...

I tutaj jest sedno problemu, wpojenie małym dzieciom zasady, że nie wolno krzywdzić zwierząt, a naszym obowiązkiem jest im pomagać. Niby proste, ale dla wielu skomplikowane.

sylseb pisze:Source of the post Wiem przynajmniej do czego dążyć

Powodzenia życzę. :) Ja nawet nie próbuję. :biggrin:
Pewne rzeczy trzeba zrobić, gdy się tylko o nich pomyśli, bo potem ta myśl może się nie pojawić więcej.

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4383
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Koty

Postautor: zosiako » 2017-10-08, 12:17

Zosiu jak widzę nowe wiadomości w temacie to liczę na Twój post z super wiadomością :firends: nieustająco czekam na to :firends:
Sylwia- czapki z głów :hi: nadzieja wraca widząc że są takie wielkie serduszka na tym świecie. :serce:
Wojtku- cała trojca wygląda wspaniale :boast:

A Mrówek jak to Mrówek ma focha po moim powrocie do domu- przyszedł się przywitać, pomizial i przypomniał sobie że mnie nie było więc teraz chodzi obrażony :boast:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
zosiasamosia
Posty: 4743
Rejestracja: 2011-07-26, 12:28
Lokalizacja: Całkiem fajna ;)

Koty

Postautor: zosiasamosia » 2017-10-08, 20:38

zosiako pisze:Source of the post rozmawiałam z koleżanką i jej kotka wróciła po 2 miesiącach
Ech..., to musiało być uczucie... bezcenne :girlwestchnienie:, chciałabym takiego doświadczyć :girlwestchnienie:
Niestety wszelakie informacje jakie do nas ostatnio docierały, tyczyły się kota sąsiadki, o którym już pisałam. Sobowtór :obrażony:
Zatem Rudzika nie ma w okolicy.
homag pisze:Source of the post Rudzik na tych fotkach ostatnich jest taki szczęśliwy i taki facio
:girlwestchnienie: :obrażony:
-----------------------------
Śliczne te kocie mordki, zawsze mnie fascynuje to, że koty mogą być tak różne :yes:
Sylwia masz ogromne serce :good:
.........jest coś, co Nas łączy....... :wink:

Awatar użytkownika
homag
Posty: 7288
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 54
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2017-10-09, 15:16

zosiasamosia pisze:Source of the post chciałabym takiego doświadczyć :girlwestchnienie:

A dlaczego miałoby tak się nie stać..moja wiara w dobre zakończenie ciągle jest. :firends:

zosiasamosia pisze:Source of the post
Śliczne te kocie mordki, zawsze mnie fascynuje to, że koty mogą być tak różne :yes:

Taa, każdy kot jest zupełnie inny pod każdym względem..inaczej nawet mruczy..ba, nawet po zawartości kuwety poznam, który koteł z niej korzystał. :yes:
Pewne rzeczy trzeba zrobić, gdy się tylko o nich pomyśli, bo potem ta myśl może się nie pojawić więcej.

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4383
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Koty

Postautor: zosiako » 2017-10-10, 09:42

Zosiu :firends:
dzisiaj mój mały bohater upolowal pierwszą mysz :boast: jestem bardzo dumna :delikatna: niestety nosił ją po całym domu :crazy:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
homag
Posty: 7288
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 54
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2017-10-10, 12:38

zosiako pisze:Source of the post dzisiaj mój mały bohater upolowal pierwszą mysz

Brawo Mrówek..przeszedł inicjację albo myszka była w ramach przeprosin za
zosiako pisze:Source of the post Mrówek ma focha po moim powrocie do domu- przyszedł się przywitać, pomizial i przypomniał sobie że mnie nie było więc teraz chodzi obrażony

:)
Pewne rzeczy trzeba zrobić, gdy się tylko o nich pomyśli, bo potem ta myśl może się nie pojawić więcej.

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4383
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Koty

Postautor: zosiako » 2017-10-13, 08:10

Zosiu :firends: :serce: jak cały czas 3mam kciuki :serce:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
homag
Posty: 7288
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 54
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2017-10-17, 15:07

Samosiu, jakieś dobre wieści w sprawie Rudego.?
Pewne rzeczy trzeba zrobić, gdy się tylko o nich pomyśli, bo potem ta myśl może się nie pojawić więcej.


Wróć do „Jak spędzasz swój wolny czas...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości