Wczasy

Nasze hobby itp.

Moderator: Beata:)

Ania W.
Posty: 6335
Rejestracja: 2009-07-11, 17:19
Lokalizacja: Głogów /dolnośląskie

Postautor: Ania W. » 2011-05-03, 14:23

David pisze:wyszło że pojadę do Zakopanego :-) teraz nie wiem czy mam się cieszyć czy płakać...


David wiesz co?.... Właśnie wróciłam z Zakopanego i było bombowo. :-) Żal mi, że tak szybko czas zleciał, tam nie sposób się nudzić.
Wiec nie przesadzaj, że uległeś dziewczynie. Trafny wybór, tyle tam jest pięknych miejsc do zobaczenia.
Jak zobaczysz Morskie Oko to żyć się chce, widok zapiera dech w piersiach. Oglądam fotki i pozostał mi żal...

Będzie fajnie, nastaw się, że będzie. :-)

David
Posty: 6732
Rejestracja: 2009-07-16, 19:29
Lokalizacja: Śląsk :-)

Postautor: David » 2011-05-03, 15:56

Morskie Oko widziałem parę lat temu i wtedy jeszcze byłem w stanie sam wejść (dojść) tam :-) a teraz to będzie chyba trzeba bryczką dojechać :-P

Ania W.
Posty: 6335
Rejestracja: 2009-07-11, 17:19
Lokalizacja: Głogów /dolnośląskie

Postautor: Ania W. » 2011-05-03, 19:31

David pisze: teraz to będzie chyba trzeba bryczką dojechać :-P


Z Łysej Polany do Morskiego 9 km. i jeżdżą bryczki. My zapłaciliśmy za naszą trójkę 50 zł, ale przy nas para pytała się o koszt i góral im zaśpiewał 60 zł. Czyli biorą jak chcą. :-D
Jednak ile by to nie kosztowało to warto pobyć nad Morskim. :-)
Mam nadzieję, że jeszcze zobaczę to cudo natury. :-)

darisa
Posty: 394
Rejestracja: 2010-03-20, 12:51
Lokalizacja: Londyn,Ruda Slaska
Kontaktowanie:

Postautor: darisa » 2011-05-03, 22:49

Ja byłam w zeszłym roku nad Morskim Okiem, oczywiście dojechałam bryczka bo nie chciało nam się iść:D wrażenia przepiękne :) Za dwa tygodnie znowu mamy zamiar jechać do Zakopanego bo akurat będziemy w Polsce i może znów odwiedzimy Morskie Oko :) Polecam :) :9:
Życie jest ciągłym pytaniem o sens istnienia.. Życzę miłego dnia [you]:-)

Iffonka
Posty: 2251
Rejestracja: 2008-06-30, 09:39
Lokalizacja: Ozimek
Kontaktowanie:

Postautor: Iffonka » 2011-05-30, 09:23

Odkurzam temat, bo wakacje się zbliżają. Co prawda dopiero pod koniec sierpnia wybieramy się do Zakopanego, ale powoli zbieram informacje. Chodzi mi głównie o możliwość dojazdu samochodem lub bryczką do ciekawych miejsc typu Morskie Oko, jakaś dolinka do obejrzenia, wodogrzmoty Mickiewicza itp. Czy może ktoś wie jak jest z parkowaniem w Zakopanem, czy jest wystarczająca ilość miejsc dla niepełnosprawnych.

Prośba do tych, którzy będą tam przed nami, zwróćcie uwagę na udogodnienia i podzielcie się swoimi doświadczeniami.

David
Posty: 6732
Rejestracja: 2009-07-16, 19:29
Lokalizacja: Śląsk :-)

Postautor: David » 2011-05-31, 00:03

Iffonka, Ania W. dużo wie na ten temat :-)

wysłałem Ci pw ;-)

Ania W.
Posty: 6335
Rejestracja: 2009-07-11, 17:19
Lokalizacja: Głogów /dolnośląskie

Postautor: Ania W. » 2011-05-31, 18:20

Iffonka pisze: Chodzi mi głównie o możliwość dojazdu samochodem lub bryczką do ciekawych miejsc typu Morskie Oko, jakaś dolinka do obejrzenia, wodogrzmoty Mickiewicza itp. Czy może ktoś wie jak jest z parkowaniem w Zakopanem, czy jest wystarczająca ilość miejsc dla niepełnosprawnych.


Wywołana do tablicy spróbuję jakoś pomóc.
Byliśmy w Zakopanem ostatni tydzień kwietnia. W mieście można parkować bez najmniejszego problemu. Za okazaniem karty parkingowej nie pobierano od nas opłat.

Zobaczyliśmy Gubałówkę, a samochód postawiliśmy bardzo blisko stacji kolejki. Wejścia do kolejki są przystosowane dla ON, niestety nie ma zniżek na bilety. Na górze można co chwilę przystanąć i odpocząć.

Widzieliśmy dwie doliny: Chochołowską i Kościeliską. Wszędzie jeżdżą bryczki, a na Chochołowskiej ciuchcia, tylko, że bardzo krótki odcinek - 15min.

Gdybyście chcieli zobaczyć Morskie Oko, a nie tracić pieniędzy na bryczki należałoby pójść do TPN'u i załatwić przepustkę na wjazd do Parku. Należy wziąć orzeczenie o niepełnosprawności. Wydają pozwolenie dla niepełnosprawnych z I gr. , podjedziecie wtedy praktyczne pod samo M.Oko Pozostanie pieszo jedynie do schroniska 20 min.

Jeśli chcielibyście pojechać kolejką na Kasprowy to spokojnie można podjechać, mając kartę parkingową pod samą kolejkę. Jeśli obsłudze zgłosi się, że osoba niepełnosprawna chce wjechać nie stoi się w kolejce do kasy, ale również zniżek na bilety nie ma.

Jeśli z Krupówek spacerkiem chcielibyście pójść na Pęksowe Brzysko to nie trzeba przechodzić przez ulicę, jest winda.
W mieście są też sanitariaty dla ON

Krótko - Zakopane - jest przyjazne osobom niepełnosprawnym. :-)

W razie pytań odpowiem na pw.
Pozdrawiam. :-)

Iffonka
Posty: 2251
Rejestracja: 2008-06-30, 09:39
Lokalizacja: Ozimek
Kontaktowanie:

Postautor: Iffonka » 2011-06-01, 10:21

Dziękuję za info,

a niebawem pojedziemy do zoo w Opolu, jak tylko pogoda będzie sprzyjać, meleksów co prawda nie mają, ale można spokojnie jeździć wózkiem, mąż chodzi samodzielnie, ale na niezbyt długich odcinkach, więc po co się męczyć, bileciki będą za free (zniżka dla niepełnosprawnego i opiekuna), więc warto skorzystać, a zoo po powodzi w 1997 zostało totalnie przebudowane zgodnie ze światowymi standardami.

Szarlej
Posty: 115
Rejestracja: 2011-07-25, 21:43
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Postautor: Szarlej » 2011-08-08, 21:04

Jak znosicie latanie samolotem ?
Macie jakieś zawroty głowy etc ?

Aśka
Posty: 1192
Rejestracja: 2009-12-03, 15:06
Lokalizacja: stąd

Postautor: Aśka » 2011-08-09, 16:21

Za miesiąc prawdopodobnie jadę autem do Włoch na 7 dni.Macie jakieś sprawdzone rady jak przetrwać w samochodzie kilkanaście dobrych godzin? Auto będzie wprawdzie z kilmatyzacją, ale obawiam się tej podróży(z moją spastykę i częstym lataniem do wc może być ciężko :-( )Teraz nawet po 3 godzinach w samochodzie, wychodzę cała zgięta i połamana,muszę się porządnie rozruszać aby zacząć iść :-(
Odbywałam już takie podróże, po kilkadziesiąt godzin autokarem do Hiszpanii,Chorwacji,Włoch, ale to bylo jak byłam jeszcze zdrowa....Teraz trochę boję się tej podróży :-/ Może macie też porady jak przetrwać z sm w gorącym miejscu :566: Bywałam w gorących krajach, ale nie miałam wtedy sm, więc taki wyjazd wtedy to była wielka przyjemność....mam teraz wrażenie,że ta durna choroba wszystko zepsuła :evil:

Ania W.
Posty: 6335
Rejestracja: 2009-07-11, 17:19
Lokalizacja: Głogów /dolnośląskie

Postautor: Ania W. » 2011-08-10, 07:32

Aśka pisze:Za miesiąc prawdopodobnie jadę autem do Włoch na 7 dni.


Asiu super....Nie rezygnuj z marzeń i z tego co Ci sprawia przyjemność.
Mnie choroba toczy od dawna i ktoś inny pukałby się w głowę, że mi się chce w takim stanie wojażować.... Właśnie mi się chce, bo to dla mnie terapia. :-)


Aśka pisze:Macie jakieś sprawdzone rady jak przetrwać w samochodzie kilkanaście dobrych godzin? Auto będzie wprawdzie z kilmatyzacją, ale obawiam się tej podróży(z moją spastykę i częstym lataniem do wc może być ciężko :-( )Teraz nawet po 3 godzinach w samochodzie, wychodzę cała zgięta i połamana,muszę się porządnie rozruszać aby zacząć iść :-(


Już 4x byłam w Chorwacji, we Włoszech na objazdówce więc doskonale droga mi jest znana.
Asiu my zawsze wyjeżdżamy późnym popołudniem. Mieszkamy blisko granicy z Czechami więc trasę pokonujemy na raz. Wyjazd na noc w moim przypadku ma takie plusy, że spastka jest znacznie mniejsza, nie drętwieją mi nogi. Może też adrenalina robi swoje, w końcu czeka się cały rok na wymarzone wakacje. ;-)
Róbcie sobie krótkie odpoczynki na parkingach, właśnie by rozprostować kości, odpocząć, umyć się...;-)
Z sikaniem mam problem i dlatego, by nie panikować, nie stresować się zakładam pieluchomajtki, psychicznie się lepiej czuję, bo siedzę spokojnie i nie panikuję, że nie zdążę. ;-)

Aśka pisze: Może macie też porady jak przetrwać z sm w gorącym miejscu :566: Bywałam w gorących krajach, ale nie miałam wtedy sm, więc taki wyjazd wtedy to była wielka przyjemność....mam teraz wrażenie,że ta durna choroba wszystko zepsuła :evil:


Asiu dokładnie jak Ty myślałam, że ta durna choroba wszytko mi popsuła, ale nie, wyjeżdżam i mam ją gdzieś. :mrgreen:

Na południu jest ciepło, ale szybko się aklimatyzuję.
- Nie siedzę długo na plaży - przynajmniej pierwsze dni...
- Zakupiłam sobie parasol i kapelusz, szukam cienia
- Piję dużo wody, mam też taki zraszacz do kwiatów, schładzam się i jak najwięcej wchodzę do morza. schładzam jak najczęściej ciało

Takie wyjazdy są dla mnie przyjemnością...Dobrze, że macie klimatyzację, więc podróż i wycieczki nie powinny być uciążliwe.

A gdzie jedziecie do Włoch?... Ja już marzę o kolejnych wakacjach i rozpatruję wyjazd nad jezioro Garda, oj kusi i nęci. ;)

Będzie dobrze, nie stresuj się, spokojnie dasz radę i zobaczysz, że wciąga to jak magnes. :4:

Aśka
Posty: 1192
Rejestracja: 2009-12-03, 15:06
Lokalizacja: stąd

Postautor: Aśka » 2011-08-10, 12:32

Anu., dzięki za rady :-) Masz racje,nie można z powodu choroby rezygnować ze swoich marzeń.Zbyt się stresuję tą podróżą,obawiam się jak ją przetrwam i stąd moje obawy :-/
No ale postanowiłam się tym nie przejmować,zalożyłam,że będzie dobrze...i będzie dobrze ;-) Bo czemu miałoby być inaczej?
Jadę z moim narzeczonym i jego rodzicami do Bibione ,w okolicach Wenecji.Byłam tam już raz,8 lat temu ale to był dopiero początek mojego chorowania na sm, więc choroba nie dała mi jeszcze zbytnio w kość :-/ Ale postanowiłam,że nie dam się :!: Żadna durna choroba mi nie przeszkodzi w podróżowaniu!Masz rację Aniu,podróże mogą być wspaniałą formą terapii :-) Zawsze lubiłam wojaże i i nie chcę z nich rezygnować tylko dlatego,że mam jakieś głupie sm :evil:
Wyjężdzamy z mojego rodzinnego miasta pod Opolem ,więc do Czech też mamy bliziutko.Powiem moim towarzyszom podróży ,aby robić często przystanki, chociażby po to by na chwilę wyjść z auta i rozprostować kości :-) Zaopatrzę się też w wkładki typu Tena aby sie nie stresować ,że nie zdażę do wc.A na miejscu będę starała się korzstać z miejscowych uroków i nie przesadzać ze słońcem to to może niefajnie się skończyć,dlatego już mam odpowiedni kapelusz i często będę sie schładzać w morzu lub basenie.Na słońcu a raczej pólcieniu też chcę trochę pobrzebywać, aby złapać nieco witaminy D ;-)

A Ty Aniu gdzie planujesz swoje wakacje? :-)
Jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za rady :-)

MUSI BYć DOBRZE,tak sobie zakodowałam już w głowie i tego się trzymam :-)

Ania W.
Posty: 6335
Rejestracja: 2009-07-11, 17:19
Lokalizacja: Głogów /dolnośląskie

Postautor: Ania W. » 2011-08-10, 15:12

Aśka pisze:zalożyłam,że będzie dobrze...i będzie dobrze ;-) Bo czemu miałoby być inaczej?


Aśka pisze:MUSI BYć DOBRZE,tak sobie zakodowałam już w głowie i tego się trzymam :-)


Asiu jak przeczytałam to co napisałaś wywołało we mnie uśmiech od ucha do ucha. Tak właśnie myśl, tego się trzymaj! :-)

Jedziesz przecież na wymarzone wakacje z narzeczonym, będzie dobrze, zobaczysz.
Spokojnie dasz radę, kierowcy też odpoczynek dobrze zrobi. Będziecie jechać autostradą, to nie Polska gdzie jazda faktycznie może wykończyć. Zobaczysz, że podróż szybko minie. :-) Jedzie się płynnie i parkingów, stacji beznzynowych po drodze jest sporo.
A z wkładkami Tena do świetny pomysł, również swego czasu korzystałam.

Wiem gdzie jedziesz, ja byłam 5 lat temu na wczasach niedaleko, w Lido di Jesolo. Pewno pojedziecie do Wenecji, mojego ukochanego miasta. Mogłabym tak przyjeżdżać cały czas, nigdy nie mam dość. Możecie też zobaczyć Padwę z sanktuarium św. Antoniego. Również piękne miejsce. Zresztą jak cała Italia.


Aśka pisze: A Ty Aniu gdzie planujesz swoje wakacje? :-)


Asiu ja już jestem po wakacjach, byłam na przełomie czerwca/lipca w Chorwacji. Zdradziłam Italię, bo mnie zafascynowała swoją przyrodą i zabytkami.
Za rok myślę, by wrócić do Włoch i pojechać nad jezioro Garda i zobaczyć Dolomity (pn. Włochy).

Trzymam za Ciebie kciuki, wierzę, że będzie wszytko fajnie i masz koniecznie wziąć ze sobą dobry humor... :-D
I mam nadzieję, że zdasz releację jak było. :-)

Buźka. :588:

Aśka
Posty: 1192
Rejestracja: 2009-12-03, 15:06
Lokalizacja: stąd

Postautor: Aśka » 2011-08-10, 15:25

Aniu,oczywiście,że zdam relację z pobytu :-) A będzie dobrze,wierzę w to!!
Ja w Chorwacji też byłam,11 lat temu na obozie młodzieżowym w Karlobagu i na wyspie Pag.Chorwacja to przepiękny kraj :-) Naprawdę potrafi zafascynować ;-)
Masz rację co do tych polskich dróg,nawet nie ma co ich porównywać z europejskimi :-/ No i za granicą są porządne postoje itp.Może kiedyś i u nas tak będzie...echh :-?

Wierzę,że wszystko będzie ok,dziękuję za rady i słowa otuchy :-)

Buziaki :588:

Awatar użytkownika
renia1286
Posty: 14153
Rejestracja: 2009-06-20, 09:28
Wiek: 53
Lokalizacja: Warmia

Postautor: renia1286 » 2011-08-11, 09:21

Aśka pisze:Wierzę,że wszystko będzie ok,

Asiu będzie dobrze, musi po prostu a Ty kochana zaopatrz się w dobry humor , spokój z wkładkami Tena, bo to mnie też najbardziej stresuje i .... w drogę. :588:
Dobrej pogody i miłego wypoczynku :-)
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.


Wróć do „Jak spędzasz swój wolny czas...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości