Zwierzaki

Nasze hobby itp.

Moderator: Beata:)

keyara
Posty: 692
Rejestracja: 2009-11-03, 10:06
Lokalizacja: Radlin

Postautor: keyara » 2012-07-20, 11:29

Tik tak to spokrewniony z syberyjskim kotem --Neva Masquarade.Ale masz rację z tym syjamem ,bo to właśnie samoistna krzyzówka syberyjskiego i syjama. :mrgreen:

Połączyliśmy z młodym 2w1 ja chciałam syjama ,a on długowłosego kota -nasz śierściuch ma to w sobie -plus charakterek bynajmniej nie z carskich salonów

Tak sobie czytam opis na wikipedii i prawie się zgadza oprócz unikania bójek i domowych konfliktów -Sunię nauczył granic ,które toleruje i nie wolno jej przekroczyć ,bo zemsta bywa ostra

"Chętne do zabawy, wspinaczki i skoków, potrzebują wysokobodźcowego otoczenia, stąd też doskonale radzą sobie w licznej /także wielogatunkowej/ gromadzie. Nie ma w nich cienia agresji; raczej unikają bójek i domowych konfliktów. Błyskotliwie inteligentne, ciekawskie, przyjacielskie i lojalne, bardzo silnie przywiązują się do opiekuna."
"...nie piję wody ,bo rybki się w niej piep..ą..." ;-)

"Każdy problem ma rozwiązanie, jeśli rozwiązanie nie istnieje, nie istnieje też problem" Obrazek

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1103
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2012-07-20, 13:32

keyara pisze:"Chętne do zabawy, wspinaczki i skoków, potrzebują wysokobodźcowego otoczenia, stąd też doskonale radzą sobie w licznej /także wielogatunkowej/ gromadzie. Nie ma w nich cienia agresji; raczej unikają bójek i domowych konfliktów. Błyskotliwie inteligentne, ciekawskie, przyjacielskie i lojalne, bardzo silnie przywiązują się do opiekuna."


He he he, z syjamami to też różnie bywa. Co prawda pierwsza część zdania jest jak najbardziej prawdziwa, są niesamowite z zabawami, aportowaniem, gonitwami, wspinaczkami. U znajomych jest kilka syjamów (ale tych "nowych", wychudzonych), które generalnie rewelacyjnie się czują wśród innych syjamów i ... wśród ludzi (chyba traktują opiekunów, jak swoich pobratymców :-D). Ale o braku agresji raczej nie można powiedzieć, bo lubią dominować... Co prawda, to zazwyczaj nie jest taka agresja-dla-agresji, ale racze żądza władzy :lol: Za to ostatnie zdanie - taka jest prawda! To są naprawdę mądre stworzenia i przywiązane do człowieka. Po prostu takie koto-psy.
Pozdrawiam
SylwiU

keyara
Posty: 692
Rejestracja: 2009-11-03, 10:06
Lokalizacja: Radlin

Postautor: keyara » 2012-08-31, 16:29

Kochani mam prośbę -mój młody zgłosił kota do konkursu -jeśli mozecie i macie FB kliknijcie i zaglosujcie na Tik-taka

http://www.petsupplies.pl/dachowiec-mie ... ml?pID=376
"...nie piję wody ,bo rybki się w niej piep..ą..." ;-)

"Każdy problem ma rozwiązanie, jeśli rozwiązanie nie istnieje, nie istnieje też problem" Obrazek

Aśka
Posty: 1192
Rejestracja: 2009-12-03, 15:06
Lokalizacja: stąd

Postautor: Aśka » 2012-08-31, 17:04

Fajny kociak :-)
Zagłosowałam :-)

Iwona333
Posty: 981
Rejestracja: 2010-05-04, 19:17
Lokalizacja: Wielkopolska

Postautor: Iwona333 » 2012-08-31, 20:33

No i głos poszedł ;-)

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1103
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2012-09-25, 20:21

No, miałam trochę stresu związanego z jednym z moich kotów. Wet mówił zawsze "to pewnie astma", no cóż astma - niech będzie astma. Ale jak opowiedziałam, że Plamka ma coraz dłuższe i częstsze ataki, to padło stwierdzenie, że owszem, może i astma, ale ponieważ kot ma już lat 12, to może być coś poważniejszego :13: - trzeba zrobić zdjęcie i zobaczyć, czy coś w płucach nie wyrosło. Sposobu łapania kota nie będę opisywać, bo to trauma i dla mnie i dla łapanego kota, a pozostałe dematerializują się w sposób godny najlepszych magików, na szczęście lecznica 100 merów od domu więc podróż przynajmniej była krótka :mrgreen: Na szczęście guzów nie ma, żadnych przerzutów, ale jednak płuca są już dość mocno nadwyrężone astmą, więc super już nie będzie :-| Serce też już nie jest tam, gdzie powinno być, no ale kot swoje lata ma i ogólnie nigdy nie był okazem zdrowia. Więc jak steryd i antybiotyk nie pomoże, to już lepiej nie będzie :-( Zobaczymy jeszcze wyniki krwi, no i po podaniu sterydu mam antybiotykoterapię. Na szczęście Plamcia lubi mleko (mimo, że nie powinna go pić) i mogę wkruszyć tabletkę do środka ;-)
Tak że mam się kim zajmować i nie myślę o głupotach :lol: Trzeba znajdować zawsze jakieś pozytywy, ale małej szkoda, bo jak czasem kaszle, to serce się kraje :-(
A Plamka niby chora, a siłę to ma, oj ma :!:
Pozdrawiam
SylwiU

sikor
Posty: 14
Rejestracja: 2012-01-23, 12:44
Lokalizacja: małopolska

Postautor: sikor » 2012-10-02, 21:41

a to moja sfora... zgaduj jaka rasa:
[img]http://i46.tinypic.com/30m2wxe.jpg[img]
Obrazek
Obrazek
Z boru, z lasu... całe życie na zielono

Awatar użytkownika
agaf75
Posty: 49
Rejestracja: 2012-08-29, 10:46
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: agaf75 » 2012-10-03, 08:57

Posokowiec bawarski? A drugiego to nie jestem w stanie rozpoznać w ogóle ;)

sikor
Posty: 14
Rejestracja: 2012-01-23, 12:44
Lokalizacja: małopolska

Postautor: sikor » 2012-10-04, 09:54

Tak to posokowiec bawarski, drugi to suczka Jagdteriera, ale ciężko jej zrobić pozowane zdjęcie. Ekipa do wspólnych wypadów w łowisko. DB
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
Z boru, z lasu... całe życie na zielono

aura
Posty: 1185
Rejestracja: 2008-01-11, 05:35
Lokalizacja: Koszalinskie
Kontaktowanie:

Postautor: aura » 2012-10-05, 21:58

Piękna sfora :lol:

A suczka to super modelka !!!
Głównym źródłem cierpienia są wspomnienia. - Sigmund Frend

Awatar użytkownika
Myszona
Posty: 1494
Rejestracja: 2007-10-17, 18:17
Lokalizacja: Łódż

Postautor: Myszona » 2012-10-06, 17:14

Pojawiły się u nas (u córki) dwa przesłodkie kotki rasy Mein Cun, nie wiem,czy dobrze napisałam. Będą bardzo duże.

I tak zapełniła się pustka po cudownej, jednocześnie bardzo wrednej Kiciusi.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Myszona, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nie zawsze jest miło...ale ja się nie poddaję!"

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1103
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2012-10-06, 19:12

Myszona pisze:Pojawiły się u nas(u córki) dwa przesłodkie kotki rasy Mein Cun, nie wiem czy dobrze napisałam. Będą bardzo duże.

Oj, na pewno będą duże :) Fajnie, że wzięła dwa, bo z własnego doświadczenia wiem, że jak kociak nie jest sam, to nie jest taki samotny, szczególnie jak przesiaduje sam w domu.

Pozdrawiam wraz z wesołą trójką :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez sylseb, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
SylwiU

inka
Posty: 742
Rejestracja: 2008-03-31, 15:11
Lokalizacja: Krk
Kontaktowanie:

Postautor: inka » 2013-02-15, 03:11

o kurcze, znalazłam gdzieś na samym początku wątku fotki mojej Czemu jak miała 3miesiące i się rozpłynęłam :P

Obrazek

teraz franca mogłaby do takiego koszyczka co najwyżej glowe wetknąć :mrgreen:

Obrazek

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1103
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2013-02-15, 08:13

Jak patrzę na te zdjęcia, to sobie przypominam, jak moje kociaki spały w dwójkę jednym krześle... i jeszcze miejsce było :) A teraz, jak się Gapek "rozpływa" na poduszce, to już dla mnie nie za dużo miejsca zostaje :) Ale cóż, wzięłam je jak miały 3 miesiące, a teraz prawie 13 lat mają...
Pozdrawiam
SylwiU

wojtekmarta
Posty: 12
Rejestracja: 2013-05-19, 23:23
Lokalizacja: Wrocław

Koty

Postautor: wojtekmarta » 2013-05-27, 23:33

Koleżanka mi mówiła, żeby się przenieść z tematem, to się przenoszę. Mialam napisać, dlaczego się użerałam z obrońcami zwierząt. Oto cytat z skądś tam mój : " mnie już chyba powoli wk*****ą ci obrońcy zwierząt, przez których cierpią właśnie zwierzęta! Dlaczego? Bo sobie nie mogą znaleźć domów. Koty od wieków były kotami i żyją i mają się dobrze. Teraz się okazuje, że rzadko który może wychodzić. Koty w XXI wieku stały się inwalidami?? Człowiek rezygnuje z kota, albo z człowieka rezygnują, bo dom ma być taki, siaki, sraki i owaki, czyli na bank nie ten, więc kot dalej pozostaje w DT, bo opiekun sobie wymyśla cuda. A ja myślę, że koty nie są rzadkością, wręcz przeciwnie, więc nie należy tak grymasić..." Prawie miesiąc zdobywałam kota, a przez miesiąc mógłby być w DT jakiś inny kot...Nie uważam, by się o nic nie pytać. Ale moim zdaniem kot powinien mieć 1.Jedzenie 2. Ciepły kąt 3. Spokój, czyli , żeby mu nie robić krzywdy. Moim zdaniem te trzy warunki powinny być spełnione i już, a jak ktoś chce więcej spelnić, proszę bardzo. A nie, na samym wstępie stawiać warunki, których pół Polski nie jest w stanie zapewnić. Np. dom TYLKO NIEWYCHODZĄCY.62% Polaków żyje na wsi, mają dobre serca niektórzy, ale im się nie pozwala pomagać, bo mają sobie oborę zakratować??Taras?? Jeszcze jeden cytat mój:"Żeby balkon i okna były zakratowane, żeby był drugi kot, żeby nie był, żeby wziąć z rodzeństwem, że dzieci nie może być, że mogą być, żeby nie wychodził, żeby wychodził, ale pod nadzorem (na wsi będę z kotem na smyczy - jasne, żeby się pukali w czoło na mój widok ) No szok! Już chyba bezpieczniej dziecko mieć, bo na kota mało kto ma, okazuje się, warunki!"
Ostatnio zmieniony 2013-05-28, 01:29 przez wojtekmarta, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Jak spędzasz swój wolny czas...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość