Bieganie i jazda na rowerze

Nasze hobby itp.

Moderator: Beata:)

Marika
Posty: 137
Rejestracja: 2013-03-24, 19:34
Lokalizacja: Mazowsze

Postautor: Marika » 2013-08-30, 13:16

... mam rower ale boję się na nim jeździć - ograniczona sprawnośc powoduje, że jestem jak kłoda, bieganie? - jest mi trudno chodzić więc nie ma mowy o bieganiu. Pozostaje basen - muszę się zmobilizować i ponownie zacząć uczęszczać na basen min 2x w tygodniu - ale jestem taka zmęczona po pracy, że nie mam siły na nic :-( :-( :-(
to co napisłam nadaje się też do kącika złego humoru , ale jest i nawiązanie do sportu więc nich mój post tutaj zostanie
pozdrawiam Wszystkich

nada
Posty: 207
Rejestracja: 2013-03-07, 17:45
Lokalizacja: lubelskie

Postautor: nada » 2013-08-30, 22:23

Marika, są i takie sytuacje, są słabsze dni... każdy ma z nas inaczej. Trzymam kciuki za Twoją mobilizację i siły by na basen udało się chodzić :)

Mi minęła chandra i po przeprowadzce na wieś mam teraz masę nowych tras :) Dzisiaj udałam się w malowniczą traskę przez lasy na moją działkę. Powrót przez okoliczne wsie. Na koncie 16,5 km i 4 psy, ktore postanwiły mnie gonić, 0 ukąszeń :)

Luka
Posty: 96
Rejestracja: 2009-10-19, 23:22
Lokalizacja: B.S.T.O.K

Postautor: Luka » 2013-09-03, 09:05

...

Elwi
Posty: 161
Rejestracja: 2013-02-13, 12:03
Lokalizacja: Krakow

Postautor: Elwi » 2013-09-05, 16:18

Milo widziec ze znajduja sie tutaj takze amatorzy biegania :-)

Swoja przygode z bieganiem zaczelam jakies 2 lata temu. Nie biegam jakis szalowo dlugich tras, maksymalnie przebieglam moze 14 km a zazwyczaj od 5 do 8 km. Dopoki zdrowie mi na to pozwoli na pewno bede biegac :-) a pozniej znajde zamiennik ;-)

Bieganie jest swietnym sposobem na odreagowanie stresu zwiazanego z praca a jak sie dobrze potem spi :-)

Jazde na rowerze takze bardzo lubie :-) Od lutego mieszkam w mniejszym miescie i staram sie wszedzie jezdzic na rowerze, a jesli nie na rowerze to po prostu isc pieszo.

Ostatnio postanowilam takze zaczac cwiczyc, aby wzmacnaic rozne partie miesni. Polecam filmiki na youtube, kazdy znajdzie tam trening odpowiedni dla siebie.

@Luka ja tez po solu szybciej sie meczylam. Zaczelam biegac jakies 2 miesiace po solu i to od 2,3 km maksymalnie. Do formy poprzedniej chyba nie wrocilam, ale do 12 km przebiegne jak trzeba ;-)

AlexL4 pisze:Wydaje mi sie, ze w jakims sensie odkad dowiedzialam sie co mi jest balam sie biegac, ale kiedy sie przelamalam okazalo sie, ze bardzo korzystnie wplywa to na moj organizm.


Mialam dokladnie tak samo :-)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Elwi, łącznie zmieniany 1 raz.

sterre
Posty: 62
Rejestracja: 2013-06-09, 23:42
Lokalizacja: z piekła
Kontaktowanie:

Postautor: sterre » 2013-09-05, 16:56

Ja już dawno nie mogę biegać, ani jeździć na rowerze. Czesem mi się śni, że to robię i przypominają mi się chwile wolności. :roll:

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2013-09-05, 19:57

Ja nigdy nie biegałam ani nie jeździłam na rowerze. Bieganie mnie męczyło od zawsze, jazda na rowerze takoż. W dodatku na rowerze od początku miałam problemy z utrzymaniem równowagi. Ale jak będę miała gdzie ustawić, to może zakupię sobie rower stacjonarny.

nada
Posty: 207
Rejestracja: 2013-03-07, 17:45
Lokalizacja: lubelskie

Postautor: nada » 2013-09-07, 23:10

Po ostatnich Waszych wpisać głupio mi pisać, ale w końcu chyba oprócz trosk powinniśmy dzielić się i radościami, a powiem, że dzisiejszy dzień był jednym z tych magicznych, zakręconych, zabawnych.

Pisałam wcześniej, że jeżdżę zazwyczaj sama, jednak dzisiaj poszłam na rower razem z koleżanką z pracy i powiem Wam, że daaawno się tak nie uśmiałam. Gubiłyśmy drogę kilka razy, spotykałyśy fajnych ludzi i zwierzynę. Wspólnie pokonałyśmy 50 km i mam ochotę na więcej :)))

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2013-09-08, 00:58

nada pisze:Po ostatnich Waszych wpisać głupio mi pisać, ale w końcu chyba oprócz trosk powinniśmy dzielić się i radościami, a powiem, że dzisiejszy dzień był jednym z tych magicznych, zakręconych, zabawnych.

Głupio to pisać takie rzeczy. Przecież radościami też się dzielimy. Fakt, może by tak założyć wątek: kącik dobrego humoru czyli co mnie ucieszyło.
Mnie nie boli, że inni jeżdżą na rowerze a ja nie. Ja mam zagwozdkę, jak nauczyć dzieci jeździć na rowerze, bo przecież na początku ktoś z nimi jeździć musi, a ja nie dam rady. Małżonek dla różnych przyczyn takoż. No i niby powinnam kupić Młodym rowerki bez pedałów (głupio to wygląda ale przynajmniej uczy równowagi i potem dzieć od razu wsiada na dwukołowy rower) ale jak będę za nimi latać, jak każda łazi w inną stronę a osiedle mam takie, że po drogach wewnętrznych to samochody jeżdżą, ludzie chodzą... i jak tu za takimi dwiema młodymi latać?

Marika
Posty: 137
Rejestracja: 2013-03-24, 19:34
Lokalizacja: Mazowsze

Postautor: Marika » 2013-09-08, 07:35

Jukka - nie czuję się upoważniona do dawania rad ale może opowiem jak ja sobie poradziłam. Rowerek odpowiedni do wieku ( starszej dziewczynki) powinien mieć dwa dokręcane kółka i niech jeździ na czterech kołach aż się zupełnie oswoi z rowerem , z jazdą po osiedlu , nawet z pewnymi regułami - jak np: jeżdżenie prawą stroną, powinna też nauczyć się hamować. W chwili kiedy posiądzie podstawowe umiejętności można koła odkręcić ale koniecznie trzeba zamontować - nie wiem jak to nazwać - kij, drążek, rączkę??? za siedzeniem tak by można było dziecko przytrzymywać w czasie jazdy. Wiem to jest trudne ale jeśli uznasz, że dasz radę może spróbujesz??? A drogi osiedlowe to są drogi dojazdowe ( tylko) i Ty razem z dzieckiem macie pierwszeństwo. Dzieci kochają rowery i szybko się uczą .Jeśli zdecydujesz się uczyć dzieci jazdy na rowerku koniecznie o tym napisz - Twoje wpisy są niezwykle ciekawe , często zabawne i czytam je z przyjemnością. Powodzenia :-)

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4533
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-09-08, 10:07

Nada :shock: to że chwilowo , jak mam nadzieję, nie mogę jeździć na rowerze to nie znaczy, że ktoś kto może ma tego nie robić :-D co niektórzy, jak np ja, uwielbiają czytać pozytywne wiadomości , pełne radości i humoru, więc dziewczyno pisz i ciesz się, a ja będę razem z Tobą :-)

Marika - masz rację , że drogi osiedlowe to są dojazdowe i Jukka z maluchami teoretycznie ma pierwszeństwo , to nie znaczy, że wszyscy kierowcy to będą respektować i ja dokładnie rozumiem jej obawy. zwłaszcza, że ma 2 no i za obiema biegać jak się rozpełzną w rożnych kierunkach sama nie da rady :mrgreen:

Jukka - a może gdzieś blisko Ciebie jest jakiś park, gdzie w miarę bezpiecznie mogłabyś spróbować :588:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

kuczuś
Posty: 344
Rejestracja: 2013-06-09, 19:24
Lokalizacja: Łódzkie

Postautor: kuczuś » 2013-09-08, 11:20

Ane pisze:
Ane pisze:kuczuś napisał/a:
To zapraszam do lasu Łagiewnickiego :D

Jeszcze w tym tygodniu wjadę :-D


Jak mówiłam, tak zrobiłam :-D

i jak wrażenia? :D

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2013-09-08, 18:35

Marina - ja chyba jednak będę obstawiać rowerki bez pedałów. Widzę, że to skuteczne. Tylko Młoda to już chyba trochę na to za duża... ale na wiosnę to na pewno będzie za duża :-/
Zosiako - problem z parkiem polega na tym, że do tego parku z dziećmi i rowerkami trzeba dotrzeć, a ja nie mam prawa jazdy. Małżonek natomiast jest chory jak ma iść na jakikolwiek spacer, bo gdyby nas już dowiózł do parku to jednak wypadałoby, żeby tam z nami został. Niestety, pod względem spacerów z dziećmi to ja jestem samotna matka. No a z tymi rowerkami to i tak raz w tygodniu to tak, jak uczyć się pisać na klawiaturze raz w tygodniu - za każdym razem zaczynamy od początku :22:

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4533
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-09-08, 21:06

Jukka :588:
tak sobie dumam a może masz jakąś koleżankę blisko parku gdzie mogłabyś te rowerki przechowywać :?: pomyśl , na pewno znajdziesz jakieś rozwiązanie , albo na zmianę niech jeżdżą na jednym :13:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2013-09-08, 21:25

1) ja tu nie mam koleżanek. Sprowadziłam się od razu z małym dzieckiem, więc nie miałam kogo zapoznawać.
2) one nie z tych, co mogą mieć coś na spółkę. Jakby był jeden rowerek, to by go rozwaliły bijąc się o niego i tyle by było z jazdy na rowerze :-/ :-/
Póki co staram się przetłumaczyć Ślubnemu, że to nie jest tak, że na naukę jest za wcześnie. Ja sprawniejsza nie będę więc może się okazać, że jak nie teraz to nigdy. On też sprawniejszy ani młodszy nie będzie i wysiłku fizycznego nie polubi.

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4533
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-09-08, 22:01

Jukka :588: :588:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway


Wróć do „Jak spędzasz swój wolny czas...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości