Koty

Nasze hobby itp.

Moderator: Beata:)

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4424
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Koty

Postautor: zosiako » 2017-08-04, 09:50

Pytanie jak pomagacie swoim zwierzom w tym upale6? Woda i mokre ręczniki nie pomagają. Mrówek leży na terakocie i płacze :umnik2:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
homag
Posty: 7342
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 54
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2017-08-04, 12:24

zosiako pisze:Source of the post Pytanie jak pomagacie swoim zwierzom w tym upale6? Woda i mokre ręczniki nie pomagają. Mrówek leży na terakocie i płacze

Nie dziwię się, w końcu to jeszcze młody kotek ( pewnie pierwszy raz w życiu spotkał się z takimi upałami ) i w dodatku czarny.
Moje trochę starsze i pewnie mądrzejsze, ale też dają mi co chwilę znać, że im za ciepło. Choć mieszkam w bloku, mam dobrze usytuowane mieszkanie pod względem ciepła jakie może wejść do niego. No i oczywiście płytki podłogowe są okupowane przez nich non stop, w zależności od pory dnia i nocy i wszystkie miejscówki, gdzie jest jakiś powiew wiatru, też są pozajmowane. Zosiu, wody do bólu i świeżej w miarę możliwości. Może Mrówek jest wodolubny - tak maja niektóre kociaki. Spróbuj nalać wody do jakiegoś większego naczynia i zobaczysz może sam wejdzie.
Upały się już jutro kończą na szczęście.
Pewne rzeczy trzeba zrobić, gdy się tylko o nich pomyśli, bo potem ta myśl może się nie pojawić więcej.

Awatar użytkownika
homag
Posty: 7342
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 54
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2017-08-20, 16:00

Obejrzałem po raz kolejny historię lwicy Sirga..nikomu w życiu nigdy niczego nie zazdrościłem, ale temu chłopakowi tego, co czuje witając się lwicą, której uratował życie, zazdroszczę niesamowicie.

Pewne rzeczy trzeba zrobić, gdy się tylko o nich pomyśli, bo potem ta myśl może się nie pojawić więcej.

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1036
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2017-08-21, 06:32

No kurcze, robi wrażenie!
Pozdrawiam
Sylwia

Awatar użytkownika
anesia
Posty: 662
Rejestracja: 2015-09-22, 13:07
Wiek: 40
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: anesia » 2017-08-21, 09:55

Wzruszająca historia...piękny obraz :girllove:

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1036
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2017-08-25, 21:36

Obrazek
Słuchajcie, zwariowałam. Poszłam w zupełnie innej sprawie do Pani Mieci, od której brany był Wedel (vel Wafel) i zobaczyłam coś... malutkiego, chudziutkiego... i zaczęłam się zastanawiać, a potem podjęłam decyzję i teraz u mnie w domu jest... Śnieżka! Czyli Pirat w miniaturce.
Obrazek
Całe kilo żywej wagi. Po prostu mnie urzekła. A teraz myślę co będzie... Czy się przyzwyczają moje "stare".
Na razie się obwąchują, maleńka połaziła, połaziła, teraz wskoczyła na krzesło i śpi schowana.
A tak wygląda to rozmiarowo.
Obrazek
Na razie trudno mi jakoś uchwycić wszystkich w bezruchu, dzieje się po prostu. Zaraz będę karmić i pójdziemy spać. Kuwetka już zwiedzona, siusiu było. Powłaziła wszędzie, na krzesło wskakuje, już prawie była zdecydowana na kotnik wskoczyć. Na łóżku też już była, a mam dość wysokie, a ona maleńka.
Trzymajcie kciuki!
Pozdrawiam
Sylwia

Awatar użytkownika
homag
Posty: 7342
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 54
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2017-08-26, 13:44

sylseb pisze:Source of the post Słuchajcie, zwariowałam.

sylseb pisze:Source of the post i zaczęłam się zastanawiać, a potem podjęłam decyzję i teraz u mnie w domu jest... Śnieżka

Żeby wszyscy tak wariowali, byłoby dobrze. Jedyna słuszna decyzja..brawo Sylwia. Kciuki są i to mocne. Piękna kicia, 1000 gramowy maluszek. Do Pirata podobna bardzo, pyszczek ma też podobny.?
Tak patrząc po zdjęciach mam wrażenie, że poradzi sobie i chyba szybko się poczuje pewnie, jak by nie było w obcym dla siebie domu i obcych dorosłych kotach. A starszyzna musi się pogodzić z nową rzeczywistością. :) Pisz o postępach adaptacyjnych Śnieżki.
Pewne rzeczy trzeba zrobić, gdy się tylko o nich pomyśli, bo potem ta myśl może się nie pojawić więcej.

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4424
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Koty

Postautor: zosiako » 2017-08-26, 13:51

Kciuki są :good:
Sylwia :serce: Śnieżka to dopiero słodziak :serce:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1036
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2017-08-26, 21:07

homag pisze:Do Pirata podobna bardzo, pyszczek ma też podobny.?

No Piratek trochę pokancerowany, literka na czole mu się nie zbiega, bo miał skórę naciąganą, ale... nosek w takim samym kolorze, może wzór trochę inny, ale tak samo urzekająca :)
Obrazek
homag pisze:Kciuki są i to mocne.

zosiako pisze:Kciuki są :good:

Noooo przyda się... szczególnie problem z jedzeniem, bo suchego jeść nie chce :-(, mokre znowu dość intensywnie pachną i biedny Pirat próbuje się dobrać, a ja nie pozwalam. I muszę pilnować, więc się zastanawiam, co będzie w dni powszednie, kiedy rano mam wszystko dograne co do minuty. Nic, trzeba się będzie przestawić. Natomiast żarta jest, oj jest... Dzisiaj skroiłam trochę wołowinki i mała na wejściu dostała tak 2/5, a Pirat resztę. Fakt trochę drobniej dla niej kroiłam, ale wciągnęła, jak odkurzacz...
A że Pirat zazdrośnie patrzy na jedzenie dla małej... no cóż sami popatrzcie
Obrazek
Z drugiej strony Pirat pewnie nie pamięta, ale on też był takim "wchodzącym" wypłoszem, a do tego miał gorzej, bo jednak do starych kotów był dokooptowany.
Młoda spędziła całą sobotę na spaniu i jedzeniu, choć chwilkę się pobawiła piłeczką. Chyba mnie zaakceptowała, choć na razie głównie jako swoje łózko :śmiaćsię:
Obrazek
No ale czasami trzeba się położyć obok i trochę kości wyciągnąć.
Obrazek
A jednak wszystkie dzisiaj spędziły razem ze mną dzień, Pirat czasami nawet starał się zachowywać standardowo, a Księżniczka... cóż raz dalej, na skrzyni, czasami na łóżku... ale jednak zawsze blisko
Obrazek
Trochę Was zarzuciłam zdjęciami, ale cóż... taka nowość... sama jestem w szoku.
Pozdrawiam
Sylwia

Awatar użytkownika
homag
Posty: 7342
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 54
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2017-08-27, 11:44

Śnieżka jest piękniusia i bardzo odcieniem futra podobna do Pirata, choć z pyszczka też ma z nim wiele wspólnego. Sprawia wrażenie, jakby od dawna mieszkała z Tobą. Legowisko sobie wybrały wygodne. :) Znam to z własnego podwórka, że w takich sytuacjach jestem uziemiony, aż się im zechce zejść z moich zwłok. :biggrin:
Taa, maluchy często wciągają żarełko w tempie niesamowicie szybkim i wydawać by się mogło, że nawet łykają bez gryzienia.

Też trzy koty temu byłem normalny. :crazy:
Pewne rzeczy trzeba zrobić, gdy się tylko o nich pomyśli, bo potem ta myśl może się nie pojawić więcej.

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1036
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2017-08-27, 12:14

Nooo, dzieje się, dzieje... Mała ma rozwolnienie :| Ponieważ nie mam doświadczenia z kociakami, a weterynarz blisko, to poszłam. Temperatury nie ma, wszystko raczej ok, to chyba jednak cały czas odrobaczanie. No ale wolałam sprawdzić. Przy okazji załatwiłam przedszkole dla Śnieżki :) Umówiłam się, że rano ją podrzucę do lecznicy, tam w ciągu dnia będzie przebywała z Panią Miecią (od której ją wzięłam), a jak będę wracać z pracy, to zabiorę. Te dziewięć godzin bez jedzenia, to mogłoby być za dużo, no a ze względu na Pirata i Księżniczkę (głównie Pirata), nie mogę mokrego zostawiać. Tak, że na razie będzie miała w ciągu dnia wychodne :wink:
Kuuuurcze, muszę kompa wyłączyć, bo mała szleje!
Pozdrawiam
Sylwia

Awatar użytkownika
zosiasamosia
Posty: 4752
Rejestracja: 2011-07-26, 12:28
Lokalizacja: Całkiem fajna ;)

Koty

Postautor: zosiasamosia » 2017-08-29, 09:12

sylseb pisze:Source of the post Słuchajcie, zwariowałam
Super sprawa :biggrin: :yes:
Sylwia Ty to masz dobre serce, jak ja lubię takie historie :boast:
----------------------
Wszędzie tyle kociego nieszczęścia..., ja ostatnio mam traumę po tym, jak na moich oczach, pod kołami samochodu zginął młody kociak sąsiadów :obrażony:
Nie muszę Wam pisać, co czuję każdego dnia, kiedy moje koty wychodzą z domu...
-----------------------
sylseb pisze:Source of the post Trochę Was zarzuciłam zdjęciami
Piękna Śnieżka :giveheart:, lubimy kocich modeli :yes:
.........jest coś, co Nas łączy....... :wink:

Awatar użytkownika
homag
Posty: 7342
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 54
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2017-08-29, 20:02

zosiasamosia pisze:Source of the post Nie muszę Wam pisać, co czuję każdego dnia, kiedy moje koty wychodzą z domu...

No niefajne uczucie i tego sobie raczej daruję w przyszłości, bo wiadomo, koty to nocne ptaszki. A dookoła tyle kociego nieszczęścia.
Pewne rzeczy trzeba zrobić, gdy się tylko o nich pomyśli, bo potem ta myśl może się nie pojawić więcej.

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1036
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2017-08-30, 07:33

zosiasamosia pisze:Nie muszę Wam pisać, co czuję każdego dnia, kiedy moje koty wychodzą z domu...

No właśnie, w sumie się cieszę, że mieszkam na 4 piętrze i nie muszę się zastanawiać, czy to dobrze, że zmuszam moją trójcę do siedzenia w domu. Choć na moim osiedlu sporo kotów domowych wychodzi i baaardzo mi się podoba jak je spotykam chodzące/wygrzewające się na parapetach, siedzące na trawce... Ale jak w swoim bloku zauważyłam, idąc po schodach (tak, tak - mam windę, ale staram się chodzić po schodach ), jak na drugim piętrze kot chodził miedzy balkonami, to mało zawału nie dostałam.
Pozdrawiam
Sylwia

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1036
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 48
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2017-09-04, 19:34

No, rodzina się dogrywa. I coraz bardziej przypomina stary zestaw - była Plmka, Gapcio i Grusia, a jest Księżniczka, Pirat i Śnieżka. Śnieżka i Grusia weszły w zastane towarzystwo, Plamka i Księżniczka to takie wycofane dzikuski, a Gapek i Pirat... to po prostu Gapek i Pirat. I jak Gapek ganiał się z Grusią, tak i Pirat trochę pogania maleńką, ale zazwyczaj przed nią ucieka. Najczęściej się odsuwa, jak Śnieżka stara się ułożyć do snu, ale trzyma się w miarę blisko, choć bardziej swojej Pani niż maleńkiej:
Obrazek
Ale też pilnuje, żeby nic się nie stało:
Obrazek
I sami przyznajcie, że rzeczywiście wyglądają jak z jednej rodziny:
Obrazek
A dzisiaj doznałam szoku, bo kiedy odbierałam maleńką ze żłobka, to postawiłam transporter i pytam się gdzie jest Śnieżka, a opiekunka pokazuje palcem, odwracam się a mała idzie do mnie, wskakuje na parapet i dawaj do transportera, gotowa do zabrania do domu. No wzruszyłam się :girlwestchnienie:
Pozdrawiam
Sylwia


Wróć do „Jak spędzasz swój wolny czas...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yahoo [Bot] i 4 gości