Ciąża

O czym chcecie jeszcze porozmawiać?

Moderator: Beata:)

irenkar
Posty: 61
Rejestracja: 2014-01-04, 11:31
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: irenkar » 2014-10-18, 21:15

Powodzenia Ewelinko!
„Nie wyruszył od razu. Wiedział z doświadczenia, jak ważne jest umieć odkładać to, za czym się tęskni.”

Ania
Posty: 209
Rejestracja: 2007-11-28, 11:43
Lokalizacja: Wielkopolska
Kontaktowanie:

Postautor: Ania » 2014-11-30, 10:40

Życzę powodzenia :->
Szkoda, ża sama nie mam dzieci :-/
Teraz jest za póżno :22:
Ale młodym dziewczyną życzę odwagi i..................... POWODZENIA :23:

inka
Posty: 742
Rejestracja: 2008-03-31, 15:11
Lokalizacja: Krk
Kontaktowanie:

Postautor: inka » 2015-02-06, 19:59

My już odliczamy dni do początku maja :)
I takie pytanie do Was mam, orientujecie się może czy przy sm delikatnym acz trwającym już dobre naście lat neurolog może wypisać wskazanie do cesarki?? Bo ja już powoli głupieje, chyba już powinnam się za tym zakręcić a ze swoim byłym neurologiem zupełnie nie mam kontaktu, nowego tu w krk jeszcze nie mam i nie wiem czy w ogolewarto zawracac gitarę...

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2015-02-06, 21:20

Pisałam już nie raz, ale powtórzę. Podczas pierwszej wizyty ciążowej zapytałam gina, jak będę rodzić skoro mam SM. On mi na to, że zasadniczo SM nie jest wskazaniem do cc, ale o konkretach wypowie się neuro. Moja neuro orzekła, że przy moim stażu chorobowym (niecałe 5 lat od stwierdzenia choroby, niecałe 15 od pierwszych objawów) to jednak cesarka.
Druga ciąża, inny gin, inny szpital. Skierowanie na cc od nie mojej neuro (swojej wówczas nie miałam), co więcej od neuro z innego szpitala niż ten, w którym rodziłam, więc ordynatora ginekologii nie przekonało to, że z powodu SM już raz byłam krojona, i że ma skierowanie - kazał konsultować "swojemu" neuro. I też na wypisie mam, że zasadniczo SM nie jest przeciwwskazaniem do porodu naturalnego, jednak w moim przypadku objawy nadnamiotowe, podnamiotowe i pniowe sugerują, że poród siłami natury mógłby zaszkodzić zarówno matce jak i płodowi.

PODSUMOWANIE: skonsultuj się z neuro. Najlepiej takim, który Cię zna. Jako pacjentkę a nie jako SMkę. A najlepiej z takim, który jest zatrudniony tam, gdzie będziesz rodzić. I niech opinia będzie na piśmie. Ostatnio bowiem obserwuję silny nacisk na porody naturalne nawet tam, gdzie wskazana byłaby cesarka... a przynajmniej o takich głównie piszą w prasie.
I niech Ci poród lekkim będzie. I szczęśliwym dla wszystkich uczestników :11:

kalina16
Posty: 101
Rejestracja: 2011-02-06, 20:54
Lokalizacja: Polska

Postautor: kalina16 » 2015-02-16, 12:59

Ewelinka28 pisze:Witam mam małe pytanko czy w wieku 32 lat i z chorobą SM można jeszcze myśleć o drugim dziecku czy lepiej już odpuścić jestem po braniu przez rok leku rebif i jak narazie od 1,5 roku bez rzutu .

Można :-) Drugie dziecko urodziłam w wieku 36 lat.Teraz moja mała ma prawie dwa latka.To była najlepsza decyzja w moim życiu.
Powodzenia!
Carpe diem

kalina16
Posty: 101
Rejestracja: 2011-02-06, 20:54
Lokalizacja: Polska

Postautor: kalina16 » 2015-02-16, 13:04

inka pisze:My już odliczamy dni do początku maja :)
I takie pytanie do Was mam, orientujecie się może czy przy sm delikatnym acz trwającym już dobre naście lat neurolog może wypisać wskazanie do cesarki?? Bo ja już powoli głupieje, chyba już powinnam się za tym zakręcić a ze swoim byłym neurologiem zupełnie nie mam kontaktu, nowego tu w krk jeszcze nie mam i nie wiem czy w ogolewarto zawracac gitarę...

Zależy od lekarza. Moja neurolog stwierdziła,że mogę rodzić naturalnie. I tak urodziłam dwoje dzieci
Carpe diem

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2015-02-16, 22:37

kalina16 pisze:Zależy od lekarza.

Nie, nie od lekarza. Od stanu zdrowia ciężarnej. Neuro, która wypisała mi skierowanie na cc orzekła, że u mnie cesarka z uwagi na staż chorobowy, neuro, który opiniował mnie kilka dni przed rozwiązaniem też wyraźnie napisał, że zasadniczo SM NIE jest wskazaniem do cesarki, ale w tym konkretnym przypadku zarówno dla matki jak i dla płodu (tak, moje dziecko tuż przed urodzeniem nazywał płodem) wskazane jest cc. Tak więc podejrzewam, że nie raz ww. neuro opiniowali ciężarne z SMem jako mogące rodzić naturalnie. Ważne jednak jest, żeby to ocenił neuro a nie ginekolog.

inka
Posty: 742
Rejestracja: 2008-03-31, 15:11
Lokalizacja: Krk
Kontaktowanie:

Postautor: inka » 2015-03-25, 11:43

No i dostałam od neurologa zielone światło, wprawdzie to tylko opieczątkowane zalecenie cc z opisem historii choroby, na podstawie którego dopiero mogę się u lekarza prowadzącego starać o skierowanie, ale zawsze coś ;)
Zostało mi już tylko kilka tygodni (oby do 4maja), mam nadzieję że wszystko pójdzie według planu :D

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2015-03-25, 17:46

Bez względu na plan, życzę, aby wszystko poszło DOBRZE :21:

kamilakonieczna
Posty: 43
Rejestracja: 2016-05-09, 10:13

Ciąża

Postautor: kamilakonieczna » 2016-10-30, 20:22

Jest wiele sprzecznych danych dotyczących ciąży oraz stwardnienia rozsianego niektóre starsze czasopisma oraz danych donoszą że ciąża zmniejsza objawy stwardnienia rozsianego nie bierze się jednak pod uwagę tutaj wstrzymanie podawania leków
Immunomodulin od (8.11.2016) :serce:

inka
Posty: 742
Rejestracja: 2008-03-31, 15:11
Lokalizacja: Krk
Kontaktowanie:

Ciąża

Postautor: inka » 2016-10-31, 11:25

Z perspektywy bardzo się cieszę że wyszło jak wyszło, na razie mam wrażenie że macierzyństwo ma bardzo pozytywny wpływ na moje zdrowie. Co najważniejsze nie mam za cholerę czasu na to żeby zastanawiać się nad tym czy coś mi przypadkiem nie drga :D
Teraz czekamy na bliźniaki :)

Jedynym momentem kiedy musiałam przypomnieć sobie o chorobie, była sytuacja w której odmówili mi pobrania krwi pępowinowej na które się mocno nastawialiśmy ale to można było przewidzieć.

Awatar użytkownika
OlaKW
Posty: 21
Rejestracja: 2016-09-09, 20:51
Wiek: 29
Lokalizacja: Dzierżoniów
Kontaktowanie:

Ciąża

Postautor: OlaKW » 2016-10-31, 13:19

inka pisze:Source of the post Z perspektywy bardzo się cieszę że wyszło jak wyszło, na razie mam wrażenie że macierzyństwo ma bardzo pozytywny wpływ na moje zdrowie. Co najważniejsze nie mam za cholerę czasu na to żeby zastanawiać się nad tym czy coś mi przypadkiem nie drga :D
Teraz czekamy na bliźniaki :)

Jedynym momentem kiedy musiałam przypomnieć sobie o chorobie, była sytuacja w której odmówili mi pobrania krwi pępowinowej na które się mocno nastawialiśmy ale to można było przewidzieć.


tak z ciekawości, jednak cc? czy pn? za tydzień mam ustaloną cesarkę i zastanawiam się, czy to dobry pomysł, bo lekarz nie zakazał mi pn :) ale papier dał..... powiedział, że moja decyzja :)

a jak u innych kobiet, jakieś porównanie? lepiej się do siebie dochodzi pod kątem SM-u po pn, czy po cc?
:)

inka
Posty: 742
Rejestracja: 2008-03-31, 15:11
Lokalizacja: Krk
Kontaktowanie:

Ciąża

Postautor: inka » 2016-10-31, 15:28

OlaKW pisze:Source of the post tak z ciekawości, jednak cc? czy pn? za tydzień mam ustaloną cesarkę i zastanawiam się, czy to dobry pomysł, bo lekarz nie zakazał mi pn :) ale papier dał..... powiedział, że moja decyzja :)

a jak u innych kobiet, jakieś porównanie? lepiej się do siebie dochodzi pod kątem SM-u po pn, czy po cc?


O, to już bardzo niedługo! Trzymam kciuki :good:

Tak jak radziła Jukka skontaktowałam się z neuro pod opieką którego wcześniej przez kilka lat byłam i wypisał zalecenie do cc. Troszkę było naciągane i głównie chodziło w nim o to ze stres związany z porodem sn może spowodować rzut, jak się potem okazało gdyby nie ten papierek musiałabym rodzić naturalnie bo wszyscy z niedowierzaniem kręcili głowami twierdząc że przy SM dużo więcej szkody przyniesie cesarka. Na szczęście żadnych powikłań nie było i jestem zadowolona ze swojej decyzji. :)

Dziewczyny po sn często już dzień po latają po oddziale i są w pełni sił witalnych, oczywiście pod warunkiem że nie ma komplikacji i np. potrzeby rozcinania, po cesarce trzeba dać sobie tydzień czy dwa na dojście do siebie bo to jednak operacja. Jeśli pan Ojciec czy rodzina zaopiekuje się mamą i dzieckiem, to dochodzenie do siebie po cc wcale nie jest takie straszne, szczególnie że daje jeszcze tych kilka cennych dni laby, jak już dojdziesz do siebie nie będzie taryfy ulgowej :biggrin:

Awatar użytkownika
OlaKW
Posty: 21
Rejestracja: 2016-09-09, 20:51
Wiek: 29
Lokalizacja: Dzierżoniów
Kontaktowanie:

Ciąża

Postautor: OlaKW » 2016-10-31, 17:59

mąż jest, bierze 2 tygodnie ojcowskiego i siedzi ze mną w domu, potem mama, więc damy radę :)
wiem, że dużo zdrowych kobiet po sn jest bardziej sprawna, niż po cc, ale właśnie interesuje mnie kwestia SM-ek,
u mnie mniej stres, a bardziej się boję, że to będzie tak męczące (przy sn), że dostanę rzut od wysiłku........ albo popękają mi naczynka w oczach, a najbardziej mam uszkodzony właśnie wzrok
:)

kalina11
Posty: 1
Rejestracja: 2016-10-24, 21:01

Ciąża

Postautor: kalina11 » 2017-02-02, 12:59

OlaKW, i jak poszło? Jak się czujesz?


Wróć do „Sugerowane tematy....”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości