Szczepienia

O czym chcecie jeszcze porozmawiać?

Moderator: Beata:)

greg5
Posty: 205
Rejestracja: 2009-03-27, 19:25
Lokalizacja: Wałbrzych

Szczepienia

Postautor: greg5 » 2009-04-18, 16:07

Zaszczepiłem się w marcu przeciw grypie/szczepie sie co rok bo pracuje w srodowisku podwyższonego ryzyka zachorowalnosci na tą chorobę/ i na drugi dzień zaczął mnie łapać rzut
nogi jak z ołowiu i wylądowałem w szpitalu.Radzę szczepienia brać jak działają lekarstwa/solu medrol lub inne najmniej do 6 miesięcy to wtedy wydaje mi sie jest mniejsza możliwość wystąpienia rzutu jako skutku ubocznego pobranej szczepionki/po szczepieniu przeciw żółtaczce też czułem się żle/Dlatego uważajcie.
Ostatnio zmieniony 2011-06-09, 18:24 przez greg5, łącznie zmieniany 1 raz.
Zwyciężyć i lec na laurach to K l ę s k a/SM/, Być zwyciężonym a nie ulec to Z w y c i ę s t w o/ to My/

Awatar użytkownika
Beata:)

-#Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 2009-02-09, 14:24
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Beata:) » 2009-04-18, 19:23

greg5, miałam to samo, szczepienie u mnie = rzut. Przeciw grypie -szpital, potem też przeciw żółtaczce i też skończyło się na Solu.Może przypadek, ale faktycznie coś może w tym być :-/
Ostatnio zmieniony 2012-05-29, 22:27 przez Beata:), łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
Bynik
Posty: 5493
Rejestracja: 2008-04-20, 20:49
Wiek: 53
Lokalizacja: zza winkla

Postautor: Bynik » 2009-04-19, 01:10

Coś w tym na pewno jest, bo moja neurolog stanowczo odradziła mi szczepienia (w tym wypadku chodziło o grypę), właśnie z powodu dużego prawdopodobieństwa rzutu :-/
Obrazek
Obrazek
Obrazek

greg5
Posty: 205
Rejestracja: 2009-03-27, 19:25
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: greg5 » 2009-04-19, 08:54

tuja07, dzieki za odpowiedż Uważam że sprawa jest ważna i powinni wszyscy o tym wiedzie co mnie spotkało.Szukałem odpowiedzi dlaczego dostałem rzut i to taki dziwny
przeważnie objawy to drętwienie i ogólna słabość a tym razem było tylko totalne osłabienie
dosłownie nogi z ołowiu.Zacząłem myśleć co zrobiłem złego co doprowadziło mnie do tego stanu i odpowiedż szukałem i sądzę znalazłem dlatego to ostrzeżenie.Zaobserwowałem że dawka solu działa na mnie około 10 ,11 miesięcy i teraz wiem że w tym czasie jest większa
szansa że po szczepieniu nie będzie rzutu.Mam skierowanie na operację barku ale musze zrezygnować bo musiałbym wziąc szczepienia na żółtaczkę i to trzy pod rząd a to bedzie za duże obciazenie dla organizmu i może się skończyć kolejnym rzytem i nici z operacji
po zatym szansa udanej operacji to 50 na 50 % więc wszystko jest na nie .
Zwyciężyć i lec na laurach to K l ę s k a/SM/, Być zwyciężonym a nie ulec to Z w y c i ę s t w o/ to My/

Awatar użytkownika
Beata:)

-#Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 2009-02-09, 14:24
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Beata:) » 2009-04-19, 09:03

Też właśnie miałam mieć operację, szczepionka przeciw żółtaczce jest rozłożona w czasie. Z operacji i tak nic nie wyszło, ze względu na sm nikt nie chciał mi jej zrobić. Jednak NIKT mnie nie poinformował jak Bynika, że szczepionka może zaszkodzić. Wzięłam tylko 2 razy, 3 sobie już odpuściłam. Rzut był wówczas najgorszy ze wszystkich jakie miałam, jakiś taki, że mnie rozłożyło na maxa.
Wiem jednak, że niektórzy tutaj przechodzili operację, więc może tylko na pechowców szczepionki tak działają, na zasadzie może być rzut a nie musi.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Beata:), łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

greg5
Posty: 205
Rejestracja: 2009-03-27, 19:25
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: greg5 » 2009-04-19, 09:06

Bynik, Dzieki za odzew.Mi też odradzali branie szczepionki ale kilka lat temu zachorowałem na grypę/gorączka 39 stopni i osłabienie/ i wezwałem pogotowie tak czułem sie żle i wylądowałem w szpitalu z grypą i rzutem.Od tego czasu zacząłem sie szczepić przeciw grypie różnymi firmami/francuska lub polska szczeponka/i wszystko było w porządku miałem skuteczną ochronę a tu nagle klops wziąłem szczepionkę i rzut i to mnie zaczeło zastanawiać dlaczego.Wiem że szczepionka dużo daje i wiem że muszę ja brać w trakcie działania Solu.
Zwyciężyć i lec na laurach to K l ę s k a/SM/, Być zwyciężonym a nie ulec to Z w y c i ę s t w o/ to My/

greg5
Posty: 205
Rejestracja: 2009-03-27, 19:25
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: greg5 » 2009-04-19, 09:16

tuja07, Właśnie skierowanie na operacje słoniło mnie do tego tematu może ktoś się odezwie kto ma inna eSeMkę i tak to nie przechodzi a może ktoś ma sposób na to jak to przejść bez bólu.
Zwyciężyć i lec na laurach to K l ę s k a/SM/, Być zwyciężonym a nie ulec to Z w y c i ę s t w o/ to My/

nati_1978
Posty: 2484
Rejestracja: 2009-03-12, 19:59
Lokalizacja: Chorzów

Postautor: nati_1978 » 2009-04-19, 09:37

Hej!!!Ja przed operacją (wtedy miałam już objawy SM ale nie było jeszcze diagnozy) wzięłąm szczepionki w trybie szybkim przeciw żółtaczce i wszystko było ok.Każdy wszystko inaczej przechodzi....Widzę że nnie jestem wyjątkiem-ja miałam mieć miesiąc temu ponowną operację ale jak anestezjolodzy słyszeli że mam SM nie kwalifikowali mnie.Straszne...W jednym szpitalu ordynator pytał się szefa anestezjologów czy będzie operował SM a ten z grubej rury(nawet nie pytając się nic więcej) powiedział NIE!!!!Czułam się strasznie.....Do dziś nie zostałam zoperowana....Oprócz SM żyję z innym bólem świadoma że w Polsce (może w moim rejonie) nie ma lekarza który podjąłby się mojej operacji..... :-/
Nadzieja umiera ostatnia ...

greg5
Posty: 205
Rejestracja: 2009-03-27, 19:25
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: greg5 » 2009-04-19, 10:00

nati_1978, Współczuję ale jak wiesz dla nas opinia lekarzy jest wiązaca i jak muwia nie to muszą mieć silne podstawydo takiej decyzji.Podejrzewam że to może być dla ciebie za duże obciążenie dla twojego organizmu.Dlaczego ci nie wytłumaczyli to widać ich podejście do tematu.Masz prawo do pełnej informacji na temat twego stanu zdrowia.A tak na marginesie to ja drąże temat i przynudzam lekarzy aż sie wszystkiego od nich dowiem.Wiem że tak nie powinno być bo np.w Hiszpanii jak leżysz w szpitalu obsługa jest ja Mariocie i informacja na full /tylko trochę drogo / ale miejmy nadzieję że i u nas to się zmieni bo w końcu jesteśmy w Unii.
Zwyciężyć i lec na laurach to K l ę s k a/SM/, Być zwyciężonym a nie ulec to Z w y c i ę s t w o/ to My/

rob
Posty: 597
Rejestracja: 2007-08-08, 09:50
Lokalizacja: Pomorskie

Postautor: rob » 2009-04-19, 19:16

Przytoczę fragment artykułu który wyjaśnia ten problem. Należy tylko wyraźnie powiedzieć że nie można ostrzegać innych przed szczepieniami biorąc za przykład siebie lub małą grupę z forum tutaj potrzebny jest lekarz znający dobrze historię choroby. W przypadku WZW B czy gruźlicy jest oczywiste że korzyści przewyższają ewentualne straty i warto (trzeba) zaryzykować szczepienie.
Co do lekarzy to trzeba pamiętać że lekarz też może się po prostu mylić i nie należy brać wszystkiego za dobrą monetę czyli wierzyć i sprawdzać 8-).

"Czy można stosować szczepienia ochronne?

Zarówno wśród pacjentów, jak i lekarzy dość powszechnie jest przyjmowany pogląd, że u chorych na SR nie należy stosować szczepień ochronnych, ponieważ dodatkowa immunizacja powoduje zaostrzenie choroby. W ostatnich latach przeprowadzono wiele badań epidemiologicznych, w których nie wykazano istotnej zależności między jakimkolwiek szczepieniem, w tym również szczepieniem przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby (WZW) typu B a rozwojem stwardnienia rozsianego [15–17]. Podobne wyniki uzyskano odnośnie oceny ryzyka pojawienia się rzutu choroby [18]. Aktualnie przyjmuje się, że szczepienia ochronne przeciwko WZW B, gruźlicy (prątkami Calmette-Guerin), różyczce, tężcowi czy grypie mogą być stosowane u chorych na SR i nie zwiększają ryzyka pogorszenia u pacjentów, u których w ciągu 12 mies. poprzedzających szczepienie nie obserwowano rzutu choroby [18,19]. Szczególnie dyskutowany jest problem szczepień przeciw grypie, tym niemniej ustalono, że większe jest ryzyko rzutu choroby po epizodzie infekcyjnym niż po szczepieniu [19]. Mimo dosyć oczywistych wyników badań epidemiologicznych, decyzja lekarza co do zastosowania szczepień u chorego na SR powinna być podejmowana bardzo indywidualnie, z uwzględnieniem przebiegu choroby i osobniczej wrażliwości na infekcje i szczepienia, szczególnie u osób z aktywnym przebiegiem choroby i remisją krótszą niż 12 mies."

nati_1978
Posty: 2484
Rejestracja: 2009-03-12, 19:59
Lokalizacja: Chorzów

Postautor: nati_1978 » 2009-04-19, 21:55

Tak greg5 tylko że u mnie jest tak że neurolodzy mówią że operacja powinna być jak najszybciej(moje OB oscyluje koło 100 a ponoć przy betaferonie nie jest to zbyt bezpieczne,no i w razie rzutu jak podać solu????) i jeszcze dochodzi argument taki iż takie wysokie OB wpływa na rzuty-w ciągu 7 miesięcy miałam 5 rzutów.Nawet mój zaprzyjażniony chirurg powiedział że operację powinnam mieć ( ja mam niestety problemy ginekologiczne).No i gdzie tu sens i logika?????
Nadzieja umiera ostatnia ...

Iffonka
Posty: 2251
Rejestracja: 2008-06-30, 09:39
Lokalizacja: Ozimek
Kontaktowanie:

Postautor: Iffonka » 2009-04-20, 08:39

Rob Ty to taki mądry jesteś... Szacuneczek.

Co do mojego męża, to neurolog nie polecała szczepienia, może dlatego, że pierwszy rzut nastąpił właśnie po grypie żołądkowej. Nie zmienia to faktu, że szczepienie nie chroni w 100% przed grypą i tak lepiej unikać kontaktu z chorymi i dawkować sobie witaminkę C.

Awatar użytkownika
Beata:)

-#Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 2009-02-09, 14:24
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Beata:) » 2009-04-20, 09:06

nati_1978, czyli kółko się zamyka, kurcze jakie to wszystko pokręcone. Niby powinnaś, a nie możesz. :evil:
Ostatnio zmieniony 2012-05-29, 22:28 przez Beata:), łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

greg5
Posty: 205
Rejestracja: 2009-03-27, 19:25
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: greg5 » 2009-04-20, 12:08

rob, Dzieki za opinię.Chciałbym wyjaśnić ze generalnie jestem za szczepieniami
bo sa potrzebne i to sprawdziłem na swoim doświadczeniu.Pracuję w szkole i kontakt z zarazkami jest tam na porzadku dziennym.Szczepienie na grypę dawało mi dużo i chroniło mnie skótecznie.Zgadzam się z twoim poglądem że nie można generlizować ,że kazdy przypadek SM jest inny i powinno się konsultować to lekarzem.Wiem o tym ale chodziło mi o wyjaśnienie dlaczego brałem szczepienie na grypę corocznie i było wszystko ok. i tu nagle w dwa dni po szczepieniu miałem dziwny rzut.Po przeanalizowaniu wszystkiego doszedłem do wniosków jakie opisałem.Chodziło mi o to abyście wiedzieli że jest zależność między terminem szczepienia i okresem działania leków jakie bierzemy na naszą chorobę i że te leki chronią nas przed działaniem wirusa grypy jaki jest w szczepionce na grypę.Wiem teraz kiedy mogę spokojnie się zaszczepić.Podzieliłem się tą opinią z wami .Wnioski niech każdy sam wyciągnie na podstawie swojej choroby i konsultacji z lekarzem
Zwyciężyć i lec na laurach to K l ę s k a/SM/, Być zwyciężonym a nie ulec to Z w y c i ę s t w o/ to My/

greg5
Posty: 205
Rejestracja: 2009-03-27, 19:25
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: greg5 » 2009-04-20, 12:23

nati_1978, Widzę że twoj przypadek jest naprawdę ciekawy to taki węzeł gordyjski
wszystko jest pogmatwane.Myślę że wymaga to konsultacji z lekarzami na temat priorytetów
skoro jedno wyklucza drugie to coś jest nie tak.Naprawdę ciężko coś radzić ale wydaję się jasne ze trzeba mieć jakiś plan co leczyć pierwsze a co póżniej i tu powinno być zaangażowane konsylium lekrzy różnych specjalności któży się w tej sprawie wypowiedzą.
Zwyciężyć i lec na laurach to K l ę s k a/SM/, Być zwyciężonym a nie ulec to Z w y c i ę s t w o/ to My/


Wróć do „Sugerowane tematy....”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości