Pogorszenie czy rzut

j.w.

Moderator: Beata:)

pawel_wlkp
Posty: 1826
Rejestracja: 2013-05-09, 09:51
Wiek: 44
Lokalizacja: okolice Poznania
Kontaktowanie:

Postautor: pawel_wlkp » 2014-02-23, 21:58

Miałem już z 9 rezonansów magnetycznych wiekszość z kontrastem , nigdy zadnych reakcji na kontrast nie było. Wiem ze ludzie mają wstrząs anafilaktyczny, jezeli są uczuleni na jakiś z jego składników ale to tez barzo rzadkie. Kiedyś pytałem lekarza o kontrast i powiedzial mi że jest on bezpieczny. Ale ile w tym prawdy???
Mam tylko wielką nadzieje ze to nie rzut :-( Pozdrawiam Cie Ana i życzę szybkiego powrotu z chmurki na ziemię ;-)
Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować....

ana1212
Posty: 405
Rejestracja: 2013-05-21, 14:18
Lokalizacja: K-ów

Postautor: ana1212 » 2014-02-23, 22:19

Paweł dzięki :) nie lubię bujać w obłokach :)

Problem taki, że diagnozy nie mam a męczę się już 10 miesięcy. Do tej pory nie wrociłam do normalności. Zaczęło się od obcych palców i teraz też. Wczoraj palce odrętwiałe lekko a dziś już pogorszylo się to co zwykle. Badania neurologiczne- odruchy wcześniej były nawet ok dlatego lekarka myśli, ze zdziwiam! Nie wiem czy mam jej co zawracać glowę :/ myślałam, że może kontrast jako, że to chemia mógł wpłynąć na moje samopoczucie.
Oby jutro było lepiej! I wrócę na ziemię :)

Paweł_DL
Posty: 5
Rejestracja: 2014-04-04, 19:56
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Paweł_DL » 2014-04-04, 19:56

Witam Was serdecznie :) ponieważ to mój pierwszy post.

Ponad pół roku temu zaczęły mnie dręczyć zawroty głowy, opisze może dokładnie jak to wyglądało (a jest tego trochę, nieźle przynudzę ;) ) ale inaczej nie potrafie opisać problemu.

Pewnej nocy po przebudzeniu miałem jakby "lekką głowę", gdy szedłem do toalety zarzucało mną lekko, jak po alko, rano po przebudzeniu gdy wstałem wszystko minęło.
Na drugi dzień to samo, w nocy po przebudzeniu "na toaletę" zawroty równowagi/ zawroty głowy, zgoniłem na "złe spanie" przemęczenie.

Potem spokój przez parę i pewnego tym razem ranka nie w środku nocy znajome już odczucie gdy się obudziłem zawroty/ zachwiania równowagi i do tego problem ze skupieniem wzroku - tj. oczopląs prawego oka, wiem co to bo w lewym mam cały czas od urodzenia, wcześniej przy nocnych zawrotach pewnie też był ale nie zwróciłem na to uwagi, tym razem po przebudzeniu gdy wstałem zawroty nie minęły rankiem jak poprzednio ale dopiero po południu.

Znów kilka dni przerwy (w sumie ponad tydzień na pewno) w dzień gdy siedziałem przed kompem, w moment zrobiło mi się dziwnie - tj. znów te zawroty/ zachwiania i oczopląs, uczucie otępienia-oszołomienia nie wiem jak to określić czułem jak bym miał zemdleć... ale po parunastu minutach wszystko wróciło do normy.

Zarejestrowałem się do lekarza, jak to u nas bywa,... dopiero "na poniedziałek".

Minęło znów kilka dni, bez zupełnie żadnych objawów, w międzyczasie umówionej wizyty u lekarza podczas wycieczki (już zabukowana pojechałem aby nie stracić zaliczki) w nocy przy zwiedzaniu miasta, już dość późną nocą znów dopadło mnie znajome odczucie i utrzymywało się aż się położyłem spać a to miało miejsce późno bo "zwiedzaliśmy" do zdaje się 5tej nad ranem nawet dałem radę wypić dwa piwa :oops: :-/ ...wiem głupota.

Rano po przebudzeniu w hotelu, podczas ruchów głową dość mocne "zawirowania" dopiero za którymś razem wstałem z łóżka, po jakby to nazwać "rozchodzeniu" lub przyzwyczajeniu, przyłączyłem się do znajomych do zwiedzania miasta, w ciągu dnia "kręcioła" była raz mniejsza raz większa, gdy była mniejsza pozwalała nawet na bieg za uciekającym tramwajem ;) ale ogólnie non stop od zeszłej nocy głowa była nie ta.

Na drugi dzień to samo, po przebudzeniu najgorzej, później trochę lepiej, był to dzień powrotu "z wycieczki" więc parę godzin w aucie mimo obaw współpodróżników że mogę brzydko mówić "nabrudzić" w aucie ;) nic takiego nie miało miejsca, wręcz przeciwnie zero problemu - ten pojawił się dopiero podczas wysiadania z auta "na stały" grunt, ale i tak nie było brudzących chodnik niespodzianek. Jedyne co w podróży mi dokuczało to zaczynające się przeziębienie, albo jak później się okazało... zaostrzenie zatok..

Następny dzień,... zawroty mniejsze, następny dzień,.. jeszcze mniejsze... umówiona wizyta u lekarza,... skierowanie do szpitala specjalistycznego,... w międzyczasie gorączka, ból gardła, katar, przeziębienie...

Następnego dnia wizyta w szpitalu zawroty/ zachwiania oczopląs już nieporównywalnie mniejsze niż trzy dni temu na wycieczce... objawy przeziębienia już też mniejsze.

Na wydziale neurologi; wywiad, badanie krwi, badanie neurologiczne - różne odruchy, tomograf.

Diagnoza; "neurologicznie zdrowy", temp 27.3, zapalenie zatok.
Leki; antybiotyk na zatoki, histigen na zawroty, witaminy, krople itd...
Konsultacja laryngolog.

W sumie mocno się zdziwiłem, zatoki? co prawda zawalone mam od zawsze (alergik), ale w sumie przy powrocie w aucie ten ból gardła, głowy...

Po powrocie ze szpitala lekki nawrót trochę większych zawrotów ale tylko przez moment parę minut, potem przez następne trzy dni całkowicie znikły czyli tydzień od momentu gdy się "na dobre" pojawiły, nie licząc krótkich porannych nocnych epizodów z paru-parunasto dniowymi przerwami.

I tu pomimo badań w szpitalu, kontrolnej wizycie u lekarza z wynikami, laryngolog (przeczyścił uszy, skierował na badania słuchu ten wyszedł oK i później jeszcze u innego lekarza (z bolącym karkiem) pytanie czy mógłby to być rzut? związek z SM?
Wiem że objawy muszą trwać ponad 24h i w miesięcznych odstępach, ale nie daje mi to spokoju...

Jeszcze dodam że;
Bardzo dużo siedzę przed kompem (niezdrowa pozycja), zdarzało mi się wcześniej że wstawałem rano z bolącym karkiem, ostatnio dwa miesiące temu tak mnie złapało w szyi że nie mogłem jej obracać w lewo, wizyta u lekarza (pokazałem lekarce wyniki wspomniałem o wcześniejszym epizodzie) na to - wszystko Ok że to przez złe spanie i minie.

Leki; tabletki rozluźniające mięśnie, zalecenie ergonomicznej pozycji przed kompem, więcej sportu (nie ma w ogóle :( ) ćwiczenia na kręgosłup.

Dodam że do bólu karku dochodzą czasami chwilowe bóle twarzy - nerwobóle, zakłuje oko, nos, małżowina uszna (objawy te nasiliły się po tym silniejszym bólu karku) często też mam wypieki na twarzy, i praktycznie od kilku lat piszczy mi w uchu.

Staram się oszczędzać, wykonuje sam zalecone ćwiczenia szyi (nie dostałem skierowania do kręglarza? bo niby nie ma potrzeby) nerwobóle twarzy i karku są już mniejsze.

Czy patrząc na powyższe zawroty mogły być np od kręgosłupa?

Lekarze patrzą na mnie jak na... wiecie i mówią żebym się nie uruchamiał i nie wyszukiwał chorób, mają rację? czy brnąć prywatnie w szczegółowe badania?

Jeśli wygłupiłem się moją "opowieścią" itd Wybaczcie, ale mam rozchwiane nerwy, życie mnie zbytnio nie oszczędza nerwowo,... a dodatkowo cały czas myślę o powyższej historii, wręcz nie mogę przestać o tym myśleć.

Joanna.28
Posty: 282
Rejestracja: 2012-12-21, 14:09
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Joanna.28 » 2014-04-04, 20:58

Cześć Paweł :-)

Na oddziale zrobili ci tomograf czy rezonans ? Bo to jest różnica. W tomografie może nic nie wyjść. Ja też miałam tomograf czysty a rezonans już nie.

Nie wygłupiłeś się swoją opowieścią ;-) ja też na początku swojej przypadłości wtedy jeszcze nie było pewne czy to sm znalazłam to forum i próbowałam szukać przyczyn swoich dolegliwości. Dużo się na tym forum dowiedziałam i dużo wsparcia dostałam :-)

Często się zdarza że lekarze zwalają tego typu dolegliwości na nerwicę co niekoniecznie tak musi być.
Dla pewności na Twoim miejscu zrobiłabym rezonans głowy i rdzenia jeżeli tego nie zrobili. Można by było wtedy chociaż wstępnie wykluczyć SM jeżeli by nic nie wyszło. Dla pewności również powtórzyć po jakimś czasie badanie np. za pól roku lub rok.

Trzymam kciuki i dużo zdrowia życzę :-)
Wiem, że niełatwo żyć z zawrotami ja jestem z nimi znowu za pan brat od kilku miesięcy codziennie :-)
Joasia

Awatar użytkownika
blanka
Posty: 6883
Rejestracja: 2012-09-07, 17:02
Wiek: 44
Lokalizacja: tarnowskie góry

Postautor: blanka » 2014-04-04, 21:14

Za Twoimi objawami Pawle jak najbardziej moga kryć się wady kręgosłupa lub jego schorzenia (np. dyskopatia ,uciski na nn) .Najpierw diagnozowałabym się na Twoim miejscu pod tym kątem ,pózniej ew. neurologicznie .
Paweł_DL pisze:Jeśli wygłupiłem się moją "opowieścią"
-absolutnie tak nie myślę,chodzi o twoje zdrowie i niepokojące Cie objawy .
Blanka

Paweł_DL
Posty: 5
Rejestracja: 2014-04-04, 19:56
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Paweł_DL » 2014-04-04, 21:36

Dziekuje za tak szybka odpowiedz!

W szpitalu ul. Koszarowa Wroclaw, wpierw pobranie krwi, tomograf (tk), na koncu rozne
Nie wiem jak sie fachowo nazywa, rozne proby - testy, stanie na jednej nodze,,,
palec-nos. Pani doktor oznajmila ze nie ma zmian ogniskowania? OUN i ze neurologicznir
Jest wszystko w porzadku, jedyne we krwi czegos bylo wiecej co swiadczylo o trwajacym zapaleniu,
prawd. W zwiazku z zatokami, dzien przed odpluwalem wydzieline ropna z krwia.

Byl dokladny wywiad, czestotliwosci zawrotow, dlugosc, inne objawy itd...

Przepraszam za ortografie, pisze z tel.
Ostatnio zmieniony 2014-04-04, 21:38 przez Paweł_DL, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
jaszmurka
Posty: 2747
Rejestracja: 2010-01-19, 22:09
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: jaszmurka » 2014-04-04, 21:36

Paweł_DL pisze:Bardzo dużo siedzę przed kompem (niezdrowa pozycja), zdarzało mi się wcześniej że wstawałem rano z bolącym karkiem, ostatnio dwa miesiące temu tak mnie złapało w szyi że nie mogłem jej obracać w lewo, wizyta u lekarza (pokazałem lekarce wyniki wspomniałem o wcześniejszym epizodzie) na to - wszystko Ok że to przez złe spanie i minie.


Paweł_DL pisze:Dodam że do bólu karku dochodzą czasami chwilowe bóle twarzy - nerwobóle, zakłuje oko, nos, małżowina uszna (objawy te nasiliły się po tym silniejszym bólu karku)


Blanka ma racje to objawy kręgosłupa szyjnego również zachwiania równowagi mogą stąd wynikać.
Żyj! - powiedziała nadzieja.. - Bez Ciebie nie mogę - odparło cicho życie..

Paweł_DL
Posty: 5
Rejestracja: 2014-04-04, 19:56
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Paweł_DL » 2014-04-05, 10:57

Zawroty nie występowały równocześnie z bólami szyi, choć ta przednimi wcześniej bobolewała po przebudzeniu rano nieraz przez dzień - dwa.
Jednak parę miesięcy po zawrotach równowagi jak pisałem złapał mnie już ból karku który trwał ponad miesiąc, gdy zaczął ustępować zaczęły się nerwobóle twarzy..

Do tego w sumie "od zawsze" te pieruńskie wypieki, nerwowość i pisk w uchu, często też co zapomniałem napisać pocę tak że cieknie ze mnie :-/ szczególnie jak mam "stresa" :( ale też i w nocy - do tego stopnia że pościel jest do wymiany.

Same zawroty były dziwne tzn. jak opisałem w mojej historyjce, pojawiały się rano i znikały, raz pojawiły się w dzień podczas pracy na komputerze wraz z uczuciem otępienia na parę minut po czym znikły, po ponad tygodniu od tych pierwszych chwilowych zawrotów dopiero pewnej nocy (tyle że nie podczas snu) zaczęło mną kręcić nie przerwanie przez ok trzy dni (tyle trwały te największe) - ale tylko podczas ruchu głową szczególnie podczas schylania w dół i obracaniu no i podczas chodzenia, przy leżeniu nic, tylko przy obracaniu głowy.
Wcześniej ani później aż do dziś ich ponownie nie miałem.

Napisze może jeszcze co otrzymałem po badaniu neuro, krwi i TK.
(nie wszystko rozumiem ;)

"W badaniu neurologicznym przytomny, kontakt słowny logiczny, objawy oponowe ujemne. NN. czaszkowe; OL w zezie rozbieżnym (mam od urodzenia), oczopląs poziomy przy patrzeniu w lewo (lewe oko ma oczopląs od urodzenia), po tym nn czaszkowe unerwiają symetrycznie i prawidłowo. W zakresie kończyn;siła i napięcie prawidłowe, odruchy głębokie miernie żwawe, symetryczne, objawy piramidowe nb. Próby zbornościowe wykonuje prawidłowo, pr. Romberga ujemna, chód sprawny samodzielny, staje na piętach i palcach"

Dgn zapalenie zatok,
OUN bez cech ogniskowego uszkodzenia.


Zdarzają się jeszcze lekkie bóle szyi rano i chwilowe nerwobóle twarzy.
Pójdę jeszcze raz do internisty i poproszę skierowanie do ortopedy.

Dziękuję Wam za odpowiedź i dużo zdrówka Wam życzę! :-)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Paweł_DL, łącznie zmieniany 1 raz.

ana1212
Posty: 405
Rejestracja: 2013-05-21, 14:18
Lokalizacja: K-ów

Postautor: ana1212 » 2014-04-06, 01:24

Po pierwsze stres może tez dawać zawroty głowy. Bardziej niepokojący jest oczopląs, ale jak masz od urodzenia w jednym oku to moze w drugim też się cos zaczyna psuć? Może te zawroty masz od oczopląsu?

Po 2 zawroty głowy może też dawać zapalenie zatok a z tego co piszesz masz niezle bagno w zatokach. Ja mam przewlekłe zapalenie zatoki szczękowej, ale nie mam żadnej ropy. Także proponuję zrobić świecowanie uszu swiecami indian hoopi z allegro co drugi dzień tak około 7 razy czyli trzeba by było kupić 14 świec.
Lecz te zatoki, rób sobie inhalacje bo jak jest ropa z krwią to znaczy, że jest duży stan zapalny.

Na razie Sm zostawiłabym w spokoju. Zrób przynajmniej RTG szyi takie w różnych pozycjach. Idź do laryngologa i trzymaj pion :)))
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ana1212, łącznie zmieniany 1 raz.

Paweł_DL
Posty: 5
Rejestracja: 2014-04-04, 19:56
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Paweł_DL » 2014-04-07, 19:44

Hmm, zatoki ostro mnie wzięły dopiero w trakcie mijania zawrotów, a odn. oka to chyba oczopląs był skutkiem zawrotów? podczas "napadów" zawsze występował, nawet gdy pewnego razu zawroty trwały tylko parę minut.

Zarejestrowałem się do lekarza,..

Wczoraj przy pracy na komputerze (nie chce ale muszę :( - jakby mi przytkało uszy - takie oszołomienie ale bez zachwiań równowagi jak pół roku temu i mocniej niż zawsze zaczęło piszczeć w uchu (trudno powiedzieć czy w drugim też), po chwili ustało tzn to uczucie w uszach, pisk zelżał, ale został - w sumie się do niego przyzwyczaiłem przez lata, najgorzej jest jak zaczynam myśleć że mam czajnik w głowie - w tedy jest najgorzej, sam się chyba nakręcam.

Nie wiem,... tym bardziej myślę o tym wszystkim (szczególnie o jesiennej historii) to zaraz zaczyna się coś niedobrego dziać :(

W sumie oprócz wczorajszego "przytkania" uszu - nie wiem jak to określić dokładnie... poza piskiem w uszach i chwilowych nerwobóli twarzy (szczególnie oczu, lub okolic) na co dzień nic się nie dzieje, aaa ost. zmierzyłem w domu ciśnienie było na pewno 150/ ... i tu nie pamiętam muszę znaleźć kartkę, puls był coś koło 90... jak się stresuje to niestety czuje że mam nieraz chyba i z 200, wtedy też często pojawiają się te palące wypieki na twarzy i szyi... choć nieraz buracze się zupełnie bez powodu... ehh.

Awatar użytkownika
blanka
Posty: 6883
Rejestracja: 2012-09-07, 17:02
Wiek: 44
Lokalizacja: tarnowskie góry

Postautor: blanka » 2014-04-08, 11:03

Napiszę tak jak ana -lecz zatoki . RR tez masz wysokie . Ustaw najpierw te sprawy ,potem może neurolog przestanie Ci być potrzebny ;-)
Blanka

Awatar użytkownika
Myszona
Posty: 1494
Rejestracja: 2007-10-17, 18:17
Lokalizacja: Łódż

Postautor: Myszona » 2014-04-09, 19:00

U mnie bylo pogorszenie,czyli prof. określil rzutem,logiczne,tlko ja zawsze myślalam,że rzut,to nagle pogorszenie,u mnie bylo rozlożone w czasie,ale z okropnym skutkiem,uff! Niech żyje Solumedrol. :-P
Jestem w trakcie brania,ale już po pierwszym wlewie poprawa znaczna byla ,może dlatego,że ostatni Solu bralam ok. 5 lat wstecz.Pozdrawiam.
"Nie zawsze jest miło...ale ja się nie poddaję!"

korek25
Posty: 9
Rejestracja: 2012-12-25, 17:40
Lokalizacja: Polska

Postautor: korek25 » 2014-04-10, 15:04

Myszona co tzn. Rzut rozłożony w czasie? Jak długo trwało u Ciebie to pogorszenie-rzut?

Paweł_DL
Posty: 5
Rejestracja: 2014-04-04, 19:56
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Paweł_DL » 2014-04-10, 17:41

Możliwe jest że ja miałem taki? z tymi zawrotami, tj. jednej nocy zawroty, później drugiej nocy, następnie parę dni przerwy, znów w nocy i trochę dnia, potem parę dni przerwy - na moment w dzień się zdarzyły ale to dosłownie na 1h, tydzień przerwy i dopiero złapało mnie na parę dni bez przerwy, po czym stopniowo ustały w ciągu kilku dni całkiem aż do dziś...

wiem, wiem... już pisaliście wcześniej... ;)

ps. w cytowanej parę postów diagnozie źle przepisałem nie "śladów" a "cech"...

kuczuś
Posty: 344
Rejestracja: 2013-06-09, 19:24
Lokalizacja: Łódzkie

Postautor: kuczuś » 2014-04-14, 17:55

Uhh.. ja od pięciu dni znów mam parestezję nogi, co dziwne, mam to raz silniejsze, raz słabsze. Czasem w głowie mi się zakręci, ale generalnie czuję się dobrze. W czwartek ide do neuro, mam nadzieję, że mnie ie zostawi na sterydach, bo będę miała ciekawe święta :-x :-x myślicie, że może to się nasilić od stresu? albo od przemęczenia? Ogólnie przemęczenia jako tak nie czuję, ale nie śpię jakoś długo, sporo mam na głowie.


Wróć do „Kolejne rzuty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości