Rozpoznanie: ostre rozsiane demielinizacje

Niezdiagnozowani

Moderator: Beata:)

joanka
Posty: 560
Rejestracja: 2012-07-08, 20:55

Postautor: joanka » 2013-09-30, 19:34

z domowych sposobów jest jeszcze:
-nogi włożyć do gorącej wody z solą jednocześnie popijając gorące piwo z gożdzikami i rozkłóconym żółtkiem
na sobie nie testowałam ,bo nie znoszę piwa
Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś – praktycznie biorąc – nikt już nie jest zdrowy.
Bertrand Russell
SM 1999-2012, LTT dodatnie 2013-bb ?

homag
Posty: 7844
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 55
Lokalizacja: Podkarpacie

Postautor: homag » 2013-09-30, 20:50

Zabiegi z gorącą wodą miałem stosowane zawsze w dzieciństwie, gdy wracałem do domu przemoczony i zziębnięty.
Teraz tylko tak jak Jukka bronię się przed przeziębieniem - kwas L - askorbinowy w dosyć dużych ilościach. Jedyne skutki uboczne, to przy za dużej dawce może nas lekko przeczyścić, ale to szczegół.. :-)
Wojtek

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4513
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-10-01, 18:17

dzięki kochani za dobre rady - zamówiłam kwas askorbinowy Ale nie mogłam czekac az przyjdzie więc najadłam się witC, herbata z malinami i cytryną, nogi w wodzie z solą no i samopoczucie bez zmian, katar,kicham , psikam, zatoki i stan pogorączkowy , wyszłam z pracy o 14tej bo nie dałam rady siedzieć. najgorsze, że znowu pobolewa mnie pod żebrami ( no wiem ,że wątroba nie boli, ale co mam powiedzieć jak mnie dokładnie tam kłuje , jedzie po całości) :13:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
joanna_nick
Posty: 910
Rejestracja: 2013-03-19, 22:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: joanna_nick » 2013-10-01, 19:35

zosiako pisze:no wiem ,że wątroba nie boli, ale co mam powiedzieć jak mnie dokładnie tam kłuje , jedzie po całości) :13:


hmmm... nie wiem, czemu miałaby nie boleć... jak miałam żółtaczkę to najgorszy był ból wątroby...

a sól na zatoki? zapomniałaś ;)

ja też zdycham - doszedł mi duży kaszel, więc pożegnałam złudzenia i grzecznie zadzwoniłam do szpitala z informacją, że nici z operacji - niech ktoś inny skorzysta... a następny termin 28 listopada pffff - więc będę musiała odwołać rehabilitację - miałam zaczynać 25 listopada... ehhh... jak domino - jedno leci za drugim ;/

zdrówka Zosiu!
W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie ... Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu. Vivian Greene

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4513
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-10-01, 20:08

przeraża mnie, że odzywa się już po wit. C, na nic mocniejszego się nie zdecyduję. denerwuje mnie, że wszyscy chodza do pracy chorzy, zarażają, potem połażą ze dwa dni z katarem i sa ok , a ja potem zdycham dwa tygodnie.

Asiu - co się odwlecze.... ale szkoda tej rehabilitacji.

we wtorek 8.10 śmigam do hepatologa, muszę odebrać jeszcze tylko 1 wynik z szaserów no i zobaczymy. w poniedziałek powtórzę jeszcze wyniki dla pewności.

Zdrowiej Asiu
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2013-10-02, 01:13

joanna_nick pisze:hmmm... nie wiem, czemu miałaby nie boleć... jak miałam żółtaczkę to najgorszy był ból wątroby...

Bo podobnoż nie jest unerwiona. Podobnie jak żyły. Tak twierdzi zaprzyjaźniona absolwentka medycyny. Co nie zmienia faktu, że mnie też boli czasami wątroba. Żyły takoż, te głębokie. One chyba (i żyły i wątroba) nie wiedzą, że nie mogą boleć, więc bolą.
zosiako pisze:przeraża mnie, że odzywa się już po wit. C, na nic mocniejszego się nie zdecyduję

Nie wiem ile jeszcze czego zażywasz i ile łykasz tej wit. C, ale moje doświadczenie podpowiada, że to może być po prostu za duża ilość pigułek. Oby Ci jak najszybciej przyszła przesyłka z kwasem L-askrobinowym, to będziesz go sobie pić. I pić. I pić. Zamiast cytryny do herbaty... zielonej na przykład. Albo po prostu z wodą. :588:

Loki
Posty: 17
Rejestracja: 2013-05-08, 18:58
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Loki » 2013-10-02, 14:17

Jukka pisze:
joanna_nick pisze:hmmm... nie wiem, czemu miałaby nie boleć... jak miałam żółtaczkę to najgorszy był ból wątroby...

Bo podobnoż nie jest unerwiona. Podobnie jak żyły. Tak twierdzi zaprzyjaźniona absolwentka medycyny. Co nie zmienia faktu, że mnie też boli czasami wątroba. Żyły takoż, te głębokie. One chyba (i żyły i wątroba) nie wiedzą, że nie mogą boleć, więc bolą.


Jak adept weterynarii chętnie się wypowiem w kwestii bólu wątroby. Wątroba nie jest unerwiona czuciowo, natomiast jest otoczona przez błonę surowiczą, która już takie zakończenia nerwowe ma, więc gdy dochodzi do powiększenia tego organu to czujemy (psy, koty również :) ból błony surowiczej otaczającej wątrobę, w domyśle boli nas wątroba.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Loki, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4513
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-10-02, 19:32

Jukka pisze:Nie wiem ile jeszcze czego zażywasz i ile łykasz tej wit. C, ale moje doświadczenie podpowiada, że to może być po prostu za duża ilość pigułek.


Jukka - wzięłam 1 słownie jedną tabletkę C1000mg i wątróbka szaleje. no nic hl herbatki (z lipy) z cytryną i sokiem malinowym, krople do nosa , skarpetki , kocyk, normalnie zaraz po pracy...... a jutro delegacja , podjadę do szpitala i zobaczę może odnaleźli mój ostatni wynik :?:

ha! a tego wyjasnienia bólu wątroby nauczę się na pamięć. dzięki

Asiu jak dzisiaj Twoje zdrówko??

Awatar użytkownika
joanna_nick
Posty: 910
Rejestracja: 2013-03-19, 22:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: joanna_nick » 2013-10-02, 19:50

zosiako pisze: a jutro delegacja , podjadę do szpitala i zobaczę może odnaleźli mój ostatni wynik :?:

o szkoda, że ja jeszcze nie na chodzie ;)

dzisiaj jakby ciut lepiej - trochę mniej kaszlę, reszta b.z., najgorsze bóle mięśni i głowy - tylko nie wiem, czy to z infekcji czy z boreliozy [bo dzisiaj jestem na antybiotyku - w zeszłym tygodniu tez czułam się fatalnie w te antybiotykowe dni;)] - aha i zbiłam termometr, więc przynajmniej temperaturą nie muszę się stresować :D
W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie ... Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu. Vivian Greene

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4513
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-10-02, 19:58

Asiu - ja po prostu walczę sama ze sobą bo po prostu muszę pojechac jutro, ale w piątek biorę wolne i rozłożę się plackiem. znam swój organizm - jeszcze dzień góra dwa pociągnę, potem nastąpi bunt komórek i zostanie leżenie plackiem. :13:

będę w wawie we wtorek znowu prawdopodobnie - dam Ci znać

szkło podobno bije się na szczęście więc oby to była dobra wróżba z tym termometrem ;-)
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4513
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-10-14, 19:53

Asia - jak zdrówko u Ciebie? mam nadzieję że wszystko OK bo coś ostatnio cicho u Ciebie :13:

jak pisałam mam pytanko - dzisiaj rano wstałam z dzikim uczuciem zdrętwienia wewnętrznej części nogi od pachwiny do kostki tak na szerokość ok 5-6 cm. myślałam, że ją "przyspałam" ale jest wieczór i nie przeszło. skóra w tym miejscu jest "nie moja" wrażliwa na dotyk np. materiału, ale co dziwne nie odczuwam różnicy temperatury, a mięśnie dokładnie na tym odcinku są sztywne , jest to łatwo wyczuwalne nawet pod palcami. jest wieczór więc i spastyka po całym dniu mnie dopada . nie wiem, co robić aby przeszło, macie jakieś pomysły?
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
blanka
Posty: 6977
Rejestracja: 2012-09-07, 17:02
Wiek: 45
Lokalizacja: tarnowskie góry

Postautor: blanka » 2013-10-14, 20:58

zosiako pisze:mięśnie dokładnie na tym odcinku są sztywne
-jedyne co mi sie nasuwa ,to masaż .Rozmasuj dokładnie mięśnie ( nie piszesz czy są bolesne ,jeśli tak masaż może pomóc) .Jak rzecz się ma do pozostałych objawów .Mam "tylko" SM ,tego rodzaju parastezje zdazają mi się i zwykle ustępują samoistnie (nie miałam nigdy w "pakiecie" sztywności mięśniowej) . Tyle tylko mogę Ci napisać i życzę ,żeby do jutra przeszło :588: .
Blanka

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4513
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2013-10-14, 22:12

masowałam już rano, nawet małż się zaangażował w masażyk , nie pomaga a raczej nasila odczucie obcości tej części nogi, a odnośnie bólu, nie umiem tak dokładnie wytłumaczyć to może nie dokładnie ból, ale takie up....we męczące ćmiące poczucie tej części nogi , od góry do dołu
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
joanna_nick
Posty: 910
Rejestracja: 2013-03-19, 22:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: joanna_nick » 2013-10-16, 22:12

zosiako pisze:Asia - jak zdrówko u Ciebie? mam nadzieję że wszystko OK bo coś ostatnio cicho u Ciebie :13:


Hej Zosieńko - dzięki za pamięc... zdrówko po japońsku czyli jako tako, nadal nie wyszłam z tej infekcji albo złapałam druga, bo jednak kilka dni było ok, a teraz powtórka, no i o ile kuracja ciagła antybiotykiem dała poprawę, to teraz na tych pulsach... hmmm... no wraca wszystko, aczkolwiek nie tak mocno, jednak wraca :(, może tylko jestem odrobinę silniejsza, ale do normy to mi tak daleko, że hoho, albo i jeszcze dalej ;/

może ta pogoda swoje dokłada...

zosiako pisze:jak pisałam mam pytanko - dzisiaj rano wstałam z dzikim uczuciem zdrętwienia wewnętrznej części nogi od pachwiny do kostki tak na szerokość ok 5-6 cm. myślałam, że ją "przyspałam" ale jest wieczór i nie przeszło. skóra w tym miejscu jest "nie moja" wrażliwa na dotyk np. materiału, ale co dziwne nie odczuwam różnicy temperatury, a mięśnie dokładnie na tym odcinku są sztywne , jest to łatwo wyczuwalne nawet pod palcami. jest wieczór więc i spastyka po całym dniu mnie dopada . nie wiem, co robić aby przeszło, macie jakieś pomysły?


pomysłu nie mam żadnego, ale mam pytanko - czy przeszło?
W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie ... Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu. Vivian Greene

joanka
Posty: 560
Rejestracja: 2012-07-08, 20:55

Postautor: joanka » 2013-10-16, 22:43

Właśnie Zosiu -przeszło?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez joanka, łącznie zmieniany 1 raz.
Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś – praktycznie biorąc – nikt już nie jest zdrowy.
Bertrand Russell
SM 1999-2012, LTT dodatnie 2013-bb ?


Wróć do „Bez diagnozy lecz z objawami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości