Strach przed diagnoza

Niezdiagnozowani

Moderator: Beata:)

Basha0
Posty: 2
Rejestracja: 2016-04-17, 12:09

Strach przed diagnoza

Postautor: Basha0 » 2016-04-24, 20:28

Witam serdecznie. Chcialabym prosic o porade. Jakies dwa lata temu zaczelam miec blyski w oczach, wrazenie jakby szla burza. Po paru tyg, pojawily sie slabniecia, bole glowy, wlasciwie bole prawego oczodolu, bardzo silne. Zdiagnozowano mi migrene. Potem zaczely dretwiec mi rece, widzenie bylo podwojne lub rozmazane ale wszystko mijalo. Wreszcie latem niecaly rok temu (pracuje fizycznie, na dworze, czesto w pelnym sloncu) mialam atak przypominajacy przemijajacy udar niedokrwienny. W szpitalu badanie dna oka w porzadku, badanie pmr - podwyzszone bialko i glukoza, dostalam dozylnie mannitol i wypisano mnie z diagnoza - nerwica. Ale od tego momentu mam nawracajace problemy z pamiecia, mowa, pisaniem, dretwieje mi prawa stopa i pr reke mam slabsza. Oko jakis czas temu przestalo bolec ale zdarza sie ze myle kolory (zwlaszcza niebieski, zielony i zolty) czasem rozmazuje mi sie obraz. Mam zawroty glowy i jakby nieskoordynowane ruchy. Badanie - uszkodzone bledniki, prawy niemal nie reaguje. MR glowy - ogniska niedokrwienne kilku mm w sekwencji T2 i flair w placie skroniowym, ciemieniowym i potylicznym lewej polkoli, w placie potylicznym pr polkoli 5mm. Leukoarajoza okolokomorowa. Angio glownych naczyn mozgowych w porzadku, serce ok. Tetnice szyjne ok. Biore przeciwzakrzepowe. Ostatnio udalo mi sie wreszcie dostac do neurologa ktory mnie nie zignorowal i nie uznal za wariatke z migrena. Podejzewa sm, tylko te zmiany naczyniopochodne mi nie pasuja. Uslyszalam ze radiolog mogl sie pomylic. Mam czekac bo chce przeanalizowac plyte nie opis jak inni.Borelioza w badaniach wykluczona przez zakaznika, przeciwciala sa ale nie przeciw tej konkretnej bakterii. Poradzcie prosze, bo juz nie wiem co mam myslec

Awatar użytkownika
a_g_n_e_s
Posty: 3010
Rejestracja: 2007-07-09, 20:36
Wiek: 46
Lokalizacja: Warszawa

Strach przed diagnoza

Postautor: a_g_n_e_s » 2016-04-24, 21:21

Basha0, różnicowanie tak drobnych zmian jest trudne właśnie z powodu ich rozmiaru i przy braku wzmocnienia po kontraście lub nietypowej lokalizacji są one określane jako naczyniopochodne. Nie ma ludzi nieomylnych, najważniejsze badania masz zrobione i trzeba mieć nadzieję, że spojrzenie "świeżym okiem" lekarza + dużo Twojej cierpliwości wyjaśni sprawę.
Pozdrawiam
"Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy" Paulo Coelho

Basha0
Posty: 2
Rejestracja: 2016-04-17, 12:09

Strach przed diagnoza

Postautor: Basha0 » 2016-04-24, 22:18

Dziekuje. Wiem ze kazdy moze sie pomylic i doskonale to rozumiem. Teraz nawet lepiej Wiedzac ze wplyw na obraz ma wielkosc zmian. Inny neurolog wykluczyl wczesniej sm poniewaz na opisie rezonansu jest "brak cech demielinizacji" dlatego teraz jestem tak zaskoczona. Drugi powod to bazowanie poprzednich lekarzy na samym opisie, na pytanie o plyte slyszalam ze nie jest potrzebna. Ale dziekuje jeszcze bo upewnilam sie teraz ze jestem w dobych rekach :)

I przepraszam za bledy w wysylaniu postow, problem z klawiatura

A, kontrast nie zostal podany przy badaniu

Sepia
Posty: 15
Rejestracja: 2015-08-27, 19:52

Strach przed diagnoza

Postautor: Sepia » 2016-06-01, 09:45

Cześć,

Też długo się bujałam po lekarzach wszelkich specjalizacji, zanim ktoś nakierował mnie na prawidłowy kierunek.
W dużym skrócie - najpierw wmawiali mi nerwicę (przez osiem lat), potem okazało się, że choć mam czysty mózg, to na rdzeniu choroba narobiła już trochę bałaganu.

Z łaską położyli mnie na oddziale gdzie potwierdzili moje SM. Pół roku później przez zbieg okoliczności związany z utrudnioną dostępnością do programów lekowych na Dolnym Śląsku, trafiłam do lekarza który powiedział, że najprawdopodobniej to NMO (choroba devica) i taki jest w tym momencie mój "status"

Niedługo minie rok od pierwszej diagnozy i dla mnie etap na którym znajdujesz się z perspektywy czasu był chyba najbardziej męczący w psychicznym i fizycznym wymiarze.

Nie biorę żadnych leków, bo póki nie mam rzutów nie wiadomo bardziej by mi pomogły czy zaszkodziły. Intensywnie się rehabilitowałam w przez ostatni rok i z osoby, która miała problemy z podbiegnięciem 10 m do autobusu oraz znaczne problemy z równowagą, dzisiaj jestem sprawniejsza niż spora część zdrowych znajomych. Oczywiście, nie ma co udawać, że jestem mistrzynią motoryki, ale przynajmniej nie obijam się o ściany jak zamknę oczy pod prysznicem.

Poziom wiedzy lekarzy pozostawia często wiele do życzenia i niestety, tyle nas to kosztuje nerwów, łez, cierpienia i złudnej nadziei. Nie bój się diagnozy i bądź uparta. Jak to mówią "niewiedza jest błogosławieństwem, ale wiedza jest siłą". Nie zwariowałyśmy :)


Wróć do „Bez diagnozy lecz z objawami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości