ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Niezdiagnozowani

Moderator: Beata:)

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4488
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: zosiako » 2015-12-15, 19:44

Sabri pisze:Source of the post mało nas coś tutaj.
Może dziewczyny sie "odnajdą"

też na to liczę :yes: a jak Ty się obecnie czujesz Sabri???
Sinuhe pisze:Source of the post niestandardowy przypadek wywołuje tylko wzruszenie ramion u lekarzy
jeżeli tylko tyle to i tak masz szczęście, gorzej jak zaczynają leczyć w ciemno :rusian:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
Sinuhe
Posty: 224
Rejestracja: 2014-10-27, 13:34
Wiek: 41
Lokalizacja: Tychy
Kontaktowanie:

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: Sinuhe » 2015-12-16, 13:28

Na szczęście tego nie robi nikt.
Poza lekami na nadciśnienie i jaskrę nie ma eksperymentowania he he.
Damian

Sabri
Posty: 560
Rejestracja: 2011-02-28, 14:29
Wiek: 35
Lokalizacja: Sosnowiec

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: Sabri » 2015-12-16, 21:34

zosiako,
Obecnie ciągnę nogami,a schody co dzien to gorzejPecherz mi od mca szwankuje Czasem usiłuję sobie przypomnieć jak to bylo kiedy bylam zdrowa.
Pamietam,że mialam nie spożyte siły.
A dzis nawet kupowanie prezentów,przymierzanie do tego torebek - horror.I moje ulubione stanie w kolejce i chwiejąc sie jakbym wypila parę glebszych.I ten wzrok ludzi.....
Aaa coś mnie świąteczna chandra dopadla :beee:
Nadzieję na poprawę juz dawno stracilam.

Taaaa w ciemno ,juz bralam kilka leków.
Za zgoda lekarza.
Efektów brak,a przy niektórych dzialanie uboczne bylo tak silne ,że trzeba było przestać.
zosiako, a ty na czym stanęłaś? Jak twoje samopoczucie?
Obrazek

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4488
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: zosiako » 2015-12-17, 21:08

Sinuhe pisze:Source of the post Poza lekami na nadciśnienie i jaskrę nie ma eksperymentowania he he.

czyli jednak metoda prób i błędów działa :szalony2:
Sabri pisze:Source of the post kupowanie prezentów,przymierzanie do tego torebek - horror.I moje ulubione stanie w kolejce i chwiejąc sie jakbym wypila parę glebszych.I ten wzrok ludzi.....

i dlatego ja robię zakupy w necie :crazy:
Sabri pisze:Source of the post Aaa coś mnie świąteczna chandra dopadla

chyba nie tylko Ciebie :boast:
Sabri pisze:Source of the post Nadzieję na poprawę juz dawno stracilam.

:acute: zły tok myślenia, ale rozumiem bo sama stosuję :girlwestchnienie:
Sabri pisze:Source of the post Taaaa w ciemno ,juz bralam kilka leków.
Za zgoda lekarza.
u lekarza byłaś czy u wróżki :dash1:
Sabri pisze:Source of the post a ty na czym stanęłaś? Jak twoje samopoczucie?

na zakręcie :crazy: nie chodzę do lekarzy, przestałam się leczyć w jakikolwiek sposób (oprócz diety) i nie mam zamiaru być królikiem doświadczalnym i ciekawym przypadkiem :girlniesamowite: a samopoczucie = przeczulica po 3 miechach przeszła, za to brak czucia i koordynacji w lewym ręku, gula skurczowa w lewym udzie jeszcze jest :girlzła:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
joanna_nick
Posty: 910
Rejestracja: 2013-03-19, 22:06
Lokalizacja: Warszawa

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: joanna_nick » 2016-01-10, 18:11

Sabri pisze:zosiako,
mało nas coś tutaj.
Może dziewczyny sie "odnajdą" :girloczko:

oj no w sumie powinnam coś napisać... tylko, że tak jak i Wy mam dość i nawet gadać mi się nie chce :(

Sabri, Zosiu - współczuję z całego serducha, słów brak, ale to fakt, że przy "nietypowych" osobnikach medycy zwyczajnie wymiękają - najpierw sugerują oczywiście psychikę, a potem jak mają czarno na białym zmiany neuro, to nabierają wody w usta lub mówią tak jak mnie ta pani dr w Instytucie Neurologii na Sobieskiego "to jest jakaś choroba demielinizacyjna, ale jest ich kilkanaście i i tak medycyna nie potrafi ich leczyć, to po co pani wiedzieć która to? a zresztą my tutaj zajmujemy się tylko diagnozą w kierunku sm i ewent. boreliozy. Niech się pani cieszy, że jeszcze pani chodzi...ble, ble, ble..." Na pytanie kto diagnozuje dalej usłyszałam, że w zasadzie NIKT :diablo:

A co u mnie? zakończyłam leczenie boreliozy w październiku. I powinnam być happy, bo wszystkie objawy typu bóle stawów, bóle mięśni, problemy z układem pokarmowym, migreny i silne bóle głowy itp. itd. minęły :). Niestety zaburzenia neurologiczne nie tylko nie zmniejszyły się, ale wręcz przeciwnie :( o ile przed leczeniem borelki miałam w zasadzie zaatakowaną głównie prawą stronę ciała, to jakoś tak rok temu trafiło mi lewą nogę, a teraz to już wszystkie kończyny są gorsze i dają mi czasem popalić aż miło. Na szczęście nie zawsze tak samo, ale bywa, że płaczę usiłując coś pokroić, starcie czegoś na tarce to już wyższa szkoła jazdy a odręczne pisanie? porażka :(.

No a najmniej fajne jest to, że od upałów w lipcu pogorszyło mi się tak z męczliwością, że prawie nie wychodzę z domu - czasami przejście paru metrów powoduje zadyszkę, jak u mojego taty po wejściu na 3 piętro, który ma tylko 40% poj. płuc. Ja mam nadal poj. płuc powyżej 100% a moja pulmonolog twierdzi, że nie ma żadnych możliwości aby to moja astma powodowała takie męczenie się.

Skierowała do kardiologa - pani dr zrobiła echo - wszystko mniej więcej ok - no to powiedziała, że to nie serce i niech pani szuka gdzieś indziej... ja na to, że może jednak zrobiłaby mi pani EKG wysiłkowe (moja przyjaciółka ma echo ok, a w tym ekg okazuje się, że ma niedotlenienie ścian serca, co jest dość poważną wadą) - no a pani kardio - EKG wysiłkowe??? ależ pani się nie kwalifikuje. No to ja oczy jak pięć złotych i pytam: jak to nie kwalifikuję się? Pod jakim względem? a pani z całkowitym spokojem: Po prostu nie dałaby rady pani przejść tego badania - przecież widzę jak pani chodzi. :(
Piękne, prawda??? już darowałam sobie pytanie co ona chce od mojego chodzenia, bo akurt tego dnia szło mi całkiem nieźle, więc po prostu zburzła moje dobre mniemanie o sobie ;). Za to jak wyszłam z gabinetu, to zaczęłam się nawet rozglądać i... faktycznie ludziska jakoś tak ze współczuciem/dziwnym zainteresowaniem na mnie popatrywali. A ja sądziłam, że wszystko ze mną ok (na oko rzecz jasna :))) a tu taka porażka wrrrrrrrrrr - coś w tym jest, że człek najlepiej oszukuje sam siebie...

Z pozytywnych wieści - moja pani neuro (dr Cieślak z Banacha) nadal walczy tzn. szuka diagnozy - ostatnio mówiła o jakiejś chorobie genetycznej z rodziny kanałopatii, nazwy nie pomnę, tłumaczyła mi, że jakiś gen jest uszkodzony, który zawiaduje jakimiś białkami... no ale mnie już nawet nie chciało się tego zgłębiać, tym bardziej, że nie znam nikogo w mojej rodzinie, kto miałby jakieś takie problemy. Ale kolejne badanie grzecznie zrobiłam - tym razem to potencjały wywołane współczulne, wyniku jeszcze nie mam.

Do tego jeszcze pani dr rodzinnej nie podobaja się moje wyniki krwi - za dużo białych krwinek i białko CRP podwyższone - no ale nie są to póki co wartości zagrażające, więc sobie obserwujemy - co ciekawe robię badanie co miesiąc i - białe krwinki spadają, natomiast białko CRP rośnie - jakoś tak od czapy - moja pani dr powiedziała mi (ona po raz pierwszy!) - "no u pani to nic nie może być normalnie!" aha - oczywiście mam non stop stan podgorączkowy (non stop tzn. wtedy kiedy zmierzę, bo nie należę do osób zbyt systematycznych, no ale obiecałam dr, że się postaram poprawić, więc już cały tydzień udało mi się mierzyć codziennie :DDD)

Ufff... nadrobiłam zaległości? ;)

To teraz czekam na kolejnych/kolejne atypówki

I dla wszystkich: Sciskam z całych moich sił, a... nawet mocniej! (no bo te siły w ręcach trochę już nie tego ;)
W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie ... Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu. Vivian Greene

kuczuś
Posty: 344
Rejestracja: 2013-06-09, 19:24
Lokalizacja: Łódzkie

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: kuczuś » 2016-01-13, 10:15

joanna_nick, super,że część objawów minęła :) szkoda, że jednak masz jakieś jeszcze problemy. Badałaś jeszcze koinfekcje? może to coś ze spółki boreliozy daje takie objawy?

Ja prawdopodobnie jutro kończę leczenie, większość objawów minęła, część jednak została (co prawda mniejsza, ale jest), ale doleczam to ziołami, już mam dość antybiotyków. Zmiany demielinizacyjne się dość wolno regenerują, więc mam cichą nadzieję, że po jakimś czasie jeszcze będzie lepiej :P 30 marca mam rezonans, zobaczymy co tam w głowie piszczy.

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4488
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: zosiako » 2016-01-15, 21:26

Kuczuś - mam nadzieję, że leczenie przyniesie spodziewane efekty :yes:
Asiu to faktycznie lekko nadrobiłaś zaległości :wink: ale smutno mi, że się dzieje niedobrze u Ciebie, 3maj się Słoneczko :kiss:

duuuuużo zdrówka życzę Wszystkim :yes:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Sabri
Posty: 560
Rejestracja: 2011-02-28, 14:29
Wiek: 35
Lokalizacja: Sosnowiec

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: Sabri » 2016-02-01, 17:56

Witam
Po dlugim czasie ciszy i spokju,mniejszych lub większych pogorszen chwyciło mnie.
Od czwartku jestem w domu na l4.Pracy "przeleciał"dziwny wirus .Wszystkich bolała głowa,stawy i żołądek.Mnie dopadło z bonusem :niedowlad prawostronny,mowa skandowana,zaburzenia widzenia równowagi.
Lekarz dal mi skierowanie do neuro ,bo to Sm a ja nie moglam się dogadać,byl ze mną mój mąż,który od lat uważa,ze kombinuje no lekarze w szpitalu powiedzeli,ze Sm i to tylko ja nie umiem się z tym pogodzić :diablo:
Ciort z tym wszystkim,ważne ze mam wolne.
Pije ziolka ,biore tonę leków,kombinuje.
Jak na razie jest ciut lepiej mowa wrocila,ale noga i ręką jeszcze.
Denerwuje mnie takie dziwne uczucie gorączki w głowie.
Obrazek

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4488
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: zosiako » 2016-02-01, 22:23

Sabri pisze:Source of the post tylko ja nie umiem się z tym pogodzić

Tylko spokój może Cię uratować :kiss: odpoczywaj, grzecznie bierz leki i wracaj szybciutko do zdrowia :kiss: a czy to się nazywa tak czy inaczej :wink:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
blanka
Posty: 6949
Rejestracja: 2012-09-07, 17:02
Wiek: 45
Lokalizacja: tarnowskie góry

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: blanka » 2016-02-02, 11:49

Trzymaj się Sabri .Oby już przeszło .
Blanka

Sabri
Posty: 560
Rejestracja: 2011-02-28, 14:29
Wiek: 35
Lokalizacja: Sosnowiec

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: Sabri » 2016-02-05, 07:57

Witam
Czuję się już lepiej,tylko jestem słaba i noga się jeszcze "stawia".W poniedziałek planuje wrócić do pracy,co próbuje mi wybić mąż z głowy. :boss:
Uczucie gorączki okazało się 37.5 ' jakoś nie wpadłam odrazu na to żeby użyć termometru :blush:
A z tym tlłumaczeniem,że nie mam Sm to czuje się tak :dash1: :dash1: :dash1:
Miałam iść do swojej neuro ,ale .....machłam ręką,bo i po co.
Obrazek

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4488
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: zosiako » 2016-02-06, 12:28

Sabri pisze:Source of the post co próbuje mi wybić mąż z głowy.

i ma rację :rusian:
Bohaterstwo w tym przypadku nie jest wskazane :boast:
Sabri pisze:Source of the post tlłumaczeniem,że nie mam Sm
to odpuść, spróbuj przynajmniej. bez względu na chorobę stres jest paskudnym doradcą, wiem że prosto powiedzieć , no ale.... zawsze trzeba próbować (podobno) :wink:
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
Sinuhe
Posty: 224
Rejestracja: 2014-10-27, 13:34
Wiek: 41
Lokalizacja: Tychy
Kontaktowanie:

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: Sinuhe » 2016-02-09, 10:49

Hm... miałem kilka dni przerwy od ziół z protokołu Buchnera i przez ten czas mięśnie mi mocniej drgały.
Pewnie przypadek, ale u mnie rządzą te wszystkie przypadkowe zbieżności...

Chwila przerwy i uda znowu mnie palą.
Damian

Sabri
Posty: 560
Rejestracja: 2011-02-28, 14:29
Wiek: 35
Lokalizacja: Sosnowiec

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: Sabri » 2016-02-10, 08:30

Bohatersko dotarłam do przychodni w poniedziałek-ledwo.L4 nastepy tydzień .Tym razem zastrzyki i to w domu :lekarzgirl:
Znowu nie mogę się pozbierać :obrażony:
Przeeeeeejdzie.. :yes:
Sinuhe, to leczysz się w kierunku...?
Obrazek

Awatar użytkownika
Sinuhe
Posty: 224
Rejestracja: 2014-10-27, 13:34
Wiek: 41
Lokalizacja: Tychy
Kontaktowanie:

ATYPOWI - Problemy z diagnozą

Postautor: Sinuhe » 2016-02-10, 10:20

Nie leczę się w żadnym kierunku związanym z chorobami demielinizacyjnymi. Bo nikt nic nie wie...
Tylko leki na tachykardię i nadciśnienie oraz jaskrę.

Zioła to moja radosna inwencja i tyle.
Damian


Wróć do „Bez diagnozy lecz z objawami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość