Co można robić na zwolnieniu lekarskim?

Renta, dofinansowania, ZUS, US itp...

Moderator: Beata:)

krowa
Posty: 74
Rejestracja: 2011-05-07, 13:51
Lokalizacja: wodzislaw

Co można robić na zwolnieniu lekarskim?

Postautor: krowa » 2011-06-13, 10:40

Bo szczerze mówiąc, nie wiem. Nigdy w życiu nie byłam chora, a tu drugi miesiąc l 4. Strasznie boję się kontroli ZUSu, nie wiem czy mogę wychodzić z domu? Spacery wskazane, grill u znajomych, nie ma przeciwwskazań, wypad za miasto, wszystko pięknie. Ale co jeśli akurat wtedy ZUS mnie odwiedzi? Mogą się doczepić że nie ma mnie w domu?
Na l4 mam wpis, że mogę chodzić. Proszę o jakieś rady, jak to w praktyce wygląda...

niusiek84
Posty: 1430
Rejestracja: 2010-07-31, 11:13
Lokalizacja: Mazury
Kontaktowanie:

Postautor: niusiek84 » 2011-06-13, 12:35

Jak zaznaczone ,że chory może chodzić to jak najbardziej wskazane spacery i wypady.
A jeśli zaznaczone że chory ma leżeć to w razie kontroli ZUSu w domciu jak Cię nie będzie to też nic sie nie stanie- mogłaś wyjść do apteki po leki. Wtedy dostaniesz pismo ,na które trzeba że tak powiem wtedy sie "ustosunkować " i tyle.
Także spoko loko korzystać z pogody, z życia, relaksik w miarę możliwości i cieszyć się odpoczynkiem....

Awatar użytkownika
aisza
Posty: 7601
Rejestracja: 2008-08-09, 20:04
Wiek: 50
Lokalizacja: Aleksandrów Kujawski
Kontaktowanie:

Postautor: aisza » 2011-06-13, 12:35

Jeśli masz na L-4 wpis,że możesz chodzić to ZUS nie ma prawa nic Ci zrobić:)
Przestań mieć pretensje do innych. Bierz odpowiedzialność za każdy swój krok...

krowa
Posty: 74
Rejestracja: 2011-05-07, 13:51
Lokalizacja: wodzislaw

Postautor: krowa » 2011-06-13, 12:57

o rany, to super. Bo nawet wypad do lasu mnie bardziej stresuje niż relaksuje, jak się nasłuchałam od znajomych że w razie kontroli mam przechlapane...

Awatar użytkownika
renia1286
Posty: 14043
Rejestracja: 2009-06-20, 09:28
Wiek: 53
Lokalizacja: Warmia

Postautor: renia1286 » 2011-06-13, 13:10

nalya pisze:nasłuchałam od znajomych że w razie kontroli mam przechlapane...

spokojnie nie masz nic przechlapane, możesz chodzić a nawet powinnaś, każdy lekarz, który kojarzy co to SM wie o tym. :-)
Na zwolnieniu masz też napisane, że możesz.
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.

Wodzu
Posty: 614
Rejestracja: 2011-01-04, 21:35
Lokalizacja: Końskie
Kontaktowanie:

Postautor: Wodzu » 2012-09-26, 08:22

Ja mam troszkę banalne pytanie.
Mimo, że już pracuje 18 lat, praktycznie nie korzystałem ze zwolnień lekarskich. Teraz niestety mi to grozi, firma w której pracuje chyli się ku upadkowi, a z pracą jest niestety krucho, więc chyba nadszedł ten czas.
Pytanko
W zasadzie nie leczę się ogólnie mówiąc w NFZ-cie, jestem w programie w szpitalu, ale nie odwiedzam poradni neurologicznej. Do kogo mam się udać po zwolnienie? Do neurologa opiekującego się w programie? (nie jestem formalnie pacjentem szpitala) czy do lekarza rodzinnego?
Problem bo chyba będę długo chorował (tak mi mówią lekarze:-D)
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
zosiasamosia
Posty: 4829
Rejestracja: 2011-07-26, 12:28
Lokalizacja: Całkiem fajna ;)

Postautor: zosiasamosia » 2012-09-26, 10:17

W Twojej sytuacji dobrze byłoby jednak być pacjentem poradni neurologicznej, ale skoro nie jesteś to zapytaj lekarza opiekującego się Tobą w programie. Lekarz rodzinny napisze Ci co najwyżej jedno L4 - tak na start, ale na długie chorowanie to musisz "umówić" się z neurologiem.
Nie wiem na jakich zasadach opiera się to Twoje leczenie, ale dobrze byłoby mieć prowadzoną regularną dokumentację w poradni dla choćby celów urzędowych np. typu renta czy właśnie L4. Dokumentacja to podstawa.
.........jest coś, co Nas łączy....... :wink:

Wodzu
Posty: 614
Rejestracja: 2011-01-04, 21:35
Lokalizacja: Końskie
Kontaktowanie:

Postautor: Wodzu » 2012-09-26, 10:32

Ok.
Już się umówiłem po południu na rozmowę z moim dr. Zobaczymy co mi doradzi.
Właśnie dlatego mam problem, bo nawet wszystkie badania 3 ostatnie rezonanse - wszystko to idzie bezpośrednio do Austrii i ponoć nawet lekarz prowadzący nie ma w to wglądu. Teoretycznie nie jestem leczony, posiadam tylko wypis ze szpitala z diagnozą i tyle, no i jeszcze dwa razy byłem na miesięcznej rehabilitacji. Posiadam PPSM i obecnie nie ma żadnego zatwierdzonego leczenia, interferony nie wchodziły w grę, więc do poradni nie mam co chodzić, a jak mam jakiś problem to idę na oddział do mojego dr i mam całą opiekę ( żartem powiem - cały szpital jest mój bez kolejki )
Dr rodzinnego też mam "ugodowego" ale boję się, że byłbym ciągany po ZUS-ach
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Wodzu, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Urzędy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości