Dieta

Medycyna niekonwencjonalna, dieta, suplementy itp.

Moderator: Beata:)

Karusiap
Posty: 270
Rejestracja: 2009-07-22, 23:42
Lokalizacja: z tąd

Dieta

Postautor: Karusiap » 2009-07-29, 09:50

Przegladajac internet wyczytałam, ze w sm nie ma zadnej skutecznej diety. Tzn. nie znaleziono powiazania zadnej diety ze spowolnieniem choroby czy zlagodzeniem rzutow. Tyle nauka.
Ale tez pojawiaja sie od czasu do czasu wzmianki o korzystnym wplywie kwasow nienasyconych na złagodzenie stanow zapalnych, ktore w sm maja miejsce.
Ciekawa jestem, czy stosujecie jakies specjalne diety i jak je ukladacie?
A moze znane sa jakies nowe wyniki badan nad dieta w sm?

Karusiap
Posty: 270
Rejestracja: 2009-07-22, 23:42
Lokalizacja: z tąd

Postautor: Karusiap » 2009-07-30, 08:47

Znalazłam w necie taki atr., niestety skopiowałam go sobie bez linku do strony.
Co sądzicie?

---
Dieta w SM
Dr hab. n. med. Andrzej Potemkowski

DIETA W STWARDNIENIU ROZSIANYM

Choroby przewlekłe, a do takich zalicza się stwardnienie rozsiane,
wymagają wielostronnego leczenia. Tak więc obok leczenia
farmakologicznego i rehabilitacji również wiele uwagi poświęca się
znaczeniu diety.
Ocenie leczniczego znaczenia znajdujących się w diecie wielu różnych
elementów od lat poświęca się dużo zainteresowania. Stąd też w
piśmiennictwie naukowym spotyka się prace dotyczące oceny różnych
sposobów żywienia, a w literaturze popularnej, tygodnikach i
miesięcznikach zalecenia żywieniowe często bardzo się od siebie
różniące.
Dlatego też przygotowaliśmy dla chorych ze stwardnieniem rozsianym
pewne informacje, zasady żywieniowe, zwracając uwagę na szczególnie
korzystne, jak również niekorzystne formy żywienia. Ważne jest, żeby
wiedzieć, wbrew różnym poglądom, że nie istnieje specjalna dieta
lecznicza, która mogłaby wpłynąć na naturalny przebieg choroby.
Istnieją natomiast diety, które mogą wspomagać leczenie
farmakologiczne.

Krótka historia
Swank w roku 1950 na podstawie obserwacji, że wśród ludności
stosującej dietę wysokotłuszczową stwardnienie rozsiane jest częstsze,
zaczął zalecać chorym dietę ubogą, szczególnie w tłuszcze zwierzęce.
Dieta ta wykluczała np. masło, zalecała stosowanie tłuszczów
zwierzęcych w ilości nie większej niż 15g/dzień, a sugerowała
stosowanie 15 ml płynnych tłuszczów roślinnych (ok. 15 ml dziennie) i
tłuszczu rybiego (ok. 5 ml dziennie). Badania Altera z 1974r. i szereg
prac Lauera z lat 90. potwierdziły epidemiologiczny związek częstości
zachorowań na stwardnienie rozsiane z wysokim spożyciem produktów
zwierzęcych, jak również pewne ochronne znaczenie diety bogatej w
produkty rybne. Aczkolwiek spostrzeżenie to dotyczy większości chorób,
to jednak w stwardnieniu rozsianym rola znajdujących się w pokarmach
zwierzęcych nienasyconych kwasów tłuszczowych była szczególnie badana.
Prowadzone w Wielkiej Brytanii i Kanadzie badania wykazały szczególną
rolę w łagodzeniu rzutów w początkowym stadium choroby kwasu
linolowego, a badania Fratzera w Niemczech (1992) kwasu
arachidonowego. Szereg diet opiera się na roli hamującego procesy
zapalne znajdującego się w wiesiołku kwasu gamma-linolowego, czy
występującego w oleju z orzechów laskowych kwasu alfa-linolowego.
Coraz więcej uwagi poświęca się znaczeniu w stwardnieniu rozsianym
tzw. przeciwutleniaczy, których rola badana jest również w wielu
innych procesach chorobowych.
Chociaż nie udowodniona jest skuteczność w leczeniu stwardnienia
rozsianego, to nadal samodzielnie stosowane przez wielu chorych są
niżej wymienione diety:
- dieta bezglutenowa - z wyłączeniem głównie przetworów pszenicy i żyta,
- dieta naturalna Eversa - zawiera tylko składniki nie poddawane
procesom obróbki kulinarnej tj.: surowe warzywa korzeniowe, ser,
surowe jaja i nie przegotowane mleko, miód, masło, kiełki pszenicy. W
diecie tej niedozwolone były: sól, cukier, słodycze,
- dieta Mac Dougala - łączy dietę bezglutenową z niskotłuszczową,
- dieta Fratzera - zalecająca stosowanie tylko tłuszczów zwierzęcych,
wśród których podstawą miało być masło; dieta ta wykluczała olej
słonecznikowy i wiesiołkowy,
- dieta Cambridge - ubogokaloryczna i ubogobiałkowa dieta uzupełniana
potasem; przede wszystkim stosowana w leczeniu otyłości,
- dieta metanolowa Hentziego - z wykluczeniem fruktozy i pektyn
zawartych w nie obranych owocach, sokach owocowych,
- dieta bogatowitaminowa Klennerscha - z zaleceniem bardzo dużych
dawek witamin, szczególnie A, C, D, łącząca się jednak z ryzykiem
wywołania objawów związanych z nadmiarem witamin,
- dieta cerebrozydowa - z uzupełnianiem diety podstawowej przetworami
cielęcego i świńskiego móżdżku (szczególnie była popularna w Stanach
Zjednoczonych),
- dieta Agranoffa i Goldberga - z wykluczeniem z żywienia mleka i jego
produktów,
- dieta Lutza i Eckela - z całkowitym wyłączeniem węglowodanów.

Co warto wiedzieć o ważnych składnikach diety
Wielonienasycone kwasy tłuszczowe i ich znaczenie
Do kwasów tych zaliczamy kwas linolowy, linolenowy. Kwas
gamma-linolenowy jest substancją przejściową kwasu arachidonowego i
oddziaływuje w swoisty sposób na procesy zapalne. W większych
ilościach znajduje się w oleju z wiesiołka, słonecznikowym,
krokoszowym, oleju pestkowym z czarnej porzeczki.
Natomiast kwas alfa-linolenowy również oddziaływuje korzystnie na
hamowanie procesów zapalnych, znajduje się w olejach z orzechów
laskowych, sojowym i lnianym.
Kwas arachidonowy
Kwas ten wzmaga procesy zapalne, a dostarczany jest w produktach
pochodzenia wyłącznie zwierzęcego, m.in. w mięsie, żółtkach jaj,
mleku, maśle. Kwas ten powstaje z przemian kwasu linolenowego, które
są jednak dokładnie przez każdy organizm regulowane. Dlatego spożywane
w nadmiarze artykuły spożywcze pochodzenia zwierzęcego mogą z tego
punktu widzenia wzmagać procesy zapalne w stwardnieniu rozsianym.
Potwierdzają to badania przeprowadzone przez Adama (1994), w których
stwierdzono, że po wykluczeniu z diety produktów mięsnych po około 2
miesiącach dochodziło do wyraźnego obniżenia poziomu kwasu
arachidonowego.

Kwasy eicosapentonowy
Zauważono, że Eskimosi, którzy prawie nie chorują na stwardnienie
rozsiane, spożywają bardzo duże ilości ryb bogatych w oleje rybne,
zmniejszające procesy zapalne związane z przemianami kwasu
arachidonowego.
Czynny kwas tłuszczowy zawarty w olejach rybnych nazywa się kwasem
eicozapento-nowym (EPA).

Przeciwutleniacze
Zadaniem przeciwutleniaczy jest doprowadzenie aktywnego tlenu do
nieczynnego przy udziale całego łańcucha przemian, w którym szczególną
rolę odgrywają witaminy A, E i C oraz selen, miedź i cynk. Istotną
rolę odgrywa tu zwłaszcza witamina E, znajdująca się w błonie
komórkowej w bezpośredniej bliskości kwasu arachidonowego.

Witamina A - Retinol
Znajduje się ona przede wszystkim w mleku i produktach mlecznych, a w
produktach roślinnych jako prowitamina (beta-karoten), którą organizm
przetwarza w witaminę A. Jej wchłanianiu pomagają oleje roślinne i
tłuszcze, a światło, wysoka temperatura i kontakt z tlenem
doprowadzają do jej rozpadu. Z tego względu warzyw i owoców nie
powinno się gotować, a spożywać je np. utarte z kilkoma kroplami
oleju, np. z oliwek.

Witamina C - Kwas askorbinowy
W chorobach zapalnych, a więc również i stwardnieniu rozsianym
występuje wzmożone zapotrzebowanie na tę witaminę i aby je zapewnić
wystarczy około 200 mg dziennie (np. szklanka soku z czarnej porzeczki
co rano). Całkowite wchłanianie dokonuje się w jelitach, a nadmiar
witaminy C wydalany jest przez nerki. Witamina ta znajduje się w
owocach i warzywach, a pamiętać należy, że w największej ilości w
wierzchnich warstwach, tj. w skórce i tuż pod nią. Obierając więc
grubo owoce i warzywa, gotując je - w bardzo znacznym stopniu obniżamy
zawartość tej witaminy.

Witamina E - D-alfa-tokoferol
W stwardnieniu rozsianym występuje zwiększone zapotrzebowanie na tę
witaminę. Występuje ona przede wszystkim w nasionach i pochodzących z
nich olejach i tłuszczach. W aptekach witamina E dostępna jest w
kapsułkach, pamiętać jednak należy, że stosowanie jej w nadmiernych
dawkach może wywołać skutki niepożądane ze względu na to, że witamina
ta nasila proces tworzenia się globulin odpornościowych. Zalecana
dawka w stwardnieniu rozsianym nie powinna przekraczać 400 I.E.
alfa-tokoferolu dziennie.

Pierwiastki śladowe: selen, miedź, cynk
Ze względu na intensywną eksploatację gruntów rolnych ziemia zawiera
coraz mniejsze ilości selenu. Rośliny nie są więc w stanie
zabezpieczyć w pełni potrzebnych ilości tego pierwiastka. Ma on
znaczenie szczególne, bowiem uczestniczy w przemianie witaminy E,
dlatego też uzasadnione jest uzupełnianie dawki do 200 mcg dziennie.
Codzienna dieta zawierająca ziarna słonecznika, wiórki kokosowe,
ewentualnie pistacje zapewnia właściwe poziomy selenu, miedzi i cynku.


Wiadomości o czynnikach nasilających procesy zapalne
Czynniki wzmagające procesy zapalne to żelazo, alkohol, papierosy i
stres. Żelazo ma szczególne znaczenie w chorobach zapalnych i za
wysoki jego poziom może je nasilać. Jedna lampka czerwonego wina
podnosi nastrój, ale podnosi też ilość antyutleniaczy. Alkohol jest
szczególnie niebezpieczny, ponieważ nasila procesy zapalne poprzez
zwiększenie procesu oksydacji kwasu arachidonowego. Podobnie działa
palenie papierosów. Szczególnie szkodliwe działanie wywołuje stres,
wywierając niekorzystny wpływ na wszystkie procesy utleniania. Tak
więc zdrowy i higieniczny tryb życia jest dla pacjentów ze
stwardnieniem rozsianym szczególnie ważny.

Praktyczne wskazówki
W kontekście wyżej przedstawionych danych widać, że ważną zasadą jest
dieta uboga w kwasy arachidonowe. Kwasy te znajdują się we wszystkich
produktach pochodzenia zwierzęcego, czyli w wędlinach, jajkach, serze,
mleku. Jednocześnie znajdują się też w produktach pochodnych: m.in. w
makaronach, ciastach, pieczywie.
Ilość kwasów arachidonowych w mleku jest niewielka i jest jeszcze
obniżona w mlekach odchudzonych, tj. z zawartością 1,5-2% tłuszczu. Ze
względu na dostarczanie organizmowi potrzebnego wapnia nie należy
rezygnować z mleka. Całkowita rezygnacja z mięsa jest możliwa, ale
niewskazana, ponieważ mięso dostarcza wartościowego białka, żelaza i
pierwiastków śladowych. U chorych ze stwardnieniem rozsianym zaleca
się więc stosowanie tylko dwóch posiłków mięsnych w tygodniu.
Ryby, szczególnie tłuste, takie jak: makrela, śledź, łosoś, są jedynym
źródłem kwasu eicosapentonowego. Zaleca się w tygodniu dwa posiłki
rybne. Razem z rybą dostarczamy organizmowi wartościowego białka, jodu
i pierwiastków śladowych. Ryby można zastąpić częściowo daniami z soi.
Oleje: sojowy, lniany, rzepakowy zawierają kwas alfa-linolenowy, który
w organizmie zostaje przetworzony do kwasu eicosapetonowego.
W pozostałych dniach tygodnia zaleca się dietę wegetariańską, celem
utrzymania niskiego poziomu kwasu arachidonowego.
Należy zwracać uwagę na przyrządzanie posiłków, celem utrzymania w
pełnym składzie witamin i pierwiastków śladowych. Niewskazane jest
stosowanie pustych dostarczycieli energii typu alkohol, białe
pieczywo, cukier i słodycze.
Jednostronna dieta zawsze jest szkodliwa i zła. Szczególnie pamiętać
należy, że chory organizm potrzebuje wystarczającego i wyważonego
wyżywienia.

Podstawowe ograniczenia i zalecenia dietetyczne w SM
Ograniczenia:
1. Warto zrezygnować z tłuszczów zwierzęcych takich jak: masło, smalec
wieprzowy, gęsi i stosować margarynę dietetyczną oraz oleje roślinne.
2. Spożycie mięsa warto ograniczyć do 2 x w tygodniu. Uważać należy,
by porcje nie były zbyt duże, unikać wędlin i podrobów.
3. Bardzo ważne są produkty mleczne, ale muszą to być produkty ubogie
w tłuszcz: 1,5% świeże mleko, 1,5% jogurt, 10% kwaśna śmietana, 10%
śmietanka do kawy, chudy twaróg. Powinno się unikać wędlin i w zamian
stosować twardy ser o zawartości tłuszczu nie większej jak 45%. Unikać
pełnego mleka.
4. Nie należy jeść więcej niż dwa żółtka na tydzień, a zamiast żółtek
stosować roślinne środki wiążące. Warto spożywać makarony nie
zawierające jajek.

Zalecenia:
1. Dwa do trzech razy w tygodniu zaleca się dania z ryb.
2. W codziennej diecie powinny być owoce i warzywa: bogate w białko
owoce strączkowe i grzyby; bogate w wapń warzywa: sałaty, koper,
brokuły, szpinak, jarmuż, orzechy, nasiona, buraki.
3. Pamiętać należy, że dania z soji (tofu) zastępują mięso i mogą być
podawane 2-3 razy w tygodniu.
4. Codziennie powinno się jeść produkty pełnoziarniste np.: chleb
pełnoziarnisty, ryż, makaron (bez jaj), płatki owsiane, także z
orzechami.
---

brahmi
Posty: 13
Rejestracja: 2009-05-18, 23:25
Lokalizacja: Katowice

Postautor: brahmi » 2009-08-03, 20:29

Przede wszystkim należy się odżywiać w taki sposób, aby układ pokarmowy zaczął poprawnie funkcjonować. I nie może tu być mowy o występowaniu wzdęć, gazów, zaparć itp. Jeśli tu zaglądasz i jesteś chory na stwardnienie rozsiane, to Twój układ pokarmowy na pewno źle fukncjonuje!!! Możecie sobie pomyśleć, że to jakieś bzdury. Zapewniam Was, jak sobie wyleczycie jelita, Wasze zdrowie zacznie się poprawiać.

Karusiap
Posty: 270
Rejestracja: 2009-07-22, 23:42
Lokalizacja: z tąd

Postautor: Karusiap » 2010-04-05, 11:49

Dzis na stronie Gazety Wyborczej znalazłam artykuł o kwasach tłuszczowych Omega-3 i ich roli w diecie.
http://wyborcza.pl/1,75248,7717475,My_c ... &startsz=x

Od tyg. stosujemy z mężem olej lniany wg. zaleceń dr Budwig. Od poł roku nie jemy mięsa, ograniczamy tluszcze zwierzęce. W diecie wegetariańskiej pozostawiliśmy tylko ryby i jak tak sobie czytam to koniecznie musimy zwiększyć ich ilość .

A jakie jest Wasze zdanie? Macie jakieś doświadczenia w komponowaniu diety?

Awatar użytkownika
Beata:)

-#Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 2009-02-09, 14:24
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Beata:) » 2010-04-05, 18:43

Karusiap, przyznam szczerze, żadnej specjalnej diety nie stosuję :oops: Kieruję się tylko i wyłącznie zdrowym rozsądkiem, ale nie zauważyłam bym na jakikolwiek posiłek zareagowała "nie mogę, bo mam SM". Nie jestem też zwolennikiem "cudownych diet". Ryby lubiłam zawsze, więc jem je systematycznie.
Podsumowując, po diagnozie niczego w diecie nie zmieniałam, może też dlatego, że i przedtem nie było się do czego przyczepić ;-)
Ostatnio zmieniony 2013-11-30, 23:12 przez Beata:), łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
renia1286
Posty: 14131
Rejestracja: 2009-06-20, 09:28
Wiek: 53
Lokalizacja: Warmia

Postautor: renia1286 » 2010-04-05, 19:02

Ja ,podobnie jak Beatka, nie stosuję żadnej diety, z tym że u mnie było by się do czego przyczepić ;-)
Ostatnio zmieniony 2013-11-30, 23:11 przez renia1286, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.

Karusiap
Posty: 270
Rejestracja: 2009-07-22, 23:42
Lokalizacja: z tąd

Postautor: Karusiap » 2010-04-05, 19:39

No do naszej diety sprzed dniagnozy można się bylo przyczepić niestety :9 Często kolacje po godz. 20-tej, czipsy popijane colą :(
Na wegetarianizm przeszłam dobre pół roku temu, również z przekonań etycznych. Ale do tego trzeba dojrzeć, mnie nie przekonało kiedyś to co widziałam pracując w zakładach mięsnych. A teraz wszystko się pozmieniało jakoś.
Nie twierdze, że dieta wyleczy SM, ale może złagodzi chociaż stan, wspomoże samoregenerację organizmu (która przecież nieustannie zachodzi, ale przy braku składników w pozywieniu jest utrudniona).
Z tymi kwasami omega-3 to jest dość ciekawe, szczególnie własnie w kontekście SM.

Awatar użytkownika
Beata:)

-#Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 2009-02-09, 14:24
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Beata:) » 2010-04-05, 19:50

Tutaj pisaliśmy kiedyś o tym, może znajdziesz coś ciekawego dla siebie :-)

http://stwardnieniesmrozsiane.ok1.pl/vi ... ight=omega

http://stwardnieniesmrozsiane.ok1.pl/vi ... ight=omega

Kwasy Omega są rzeczywiście istotne, niektórzy korzystają z różnego rodzaju suplementów.
Obrazek

Awatar użytkownika
aisza
Posty: 7601
Rejestracja: 2008-08-09, 20:04
Wiek: 50
Lokalizacja: Aleksandrów Kujawski
Kontaktowanie:

Postautor: aisza » 2010-04-05, 22:45

A na co mi dieta???Obywam się bez niej, jak mam dobry dzień to jadam tłusto i jest mi z tym dobrze.... :-) Ostatnio mąż ma dojście do "swojskich" ryb to jadam ich nieco więcej niż przed chorobą, ale to tylko dlatego, że wiem ,iz pochodza z pewnego źródła a nie ze sklepu :-)
Przestań mieć pretensje do innych. Bierz odpowiedzialność za każdy swój krok...

Karusiap
Posty: 270
Rejestracja: 2009-07-22, 23:42
Lokalizacja: z tąd

Postautor: Karusiap » 2010-04-05, 22:47

Dzięki. za linki. Ja się nie potrafie odnaleść na tym forum. Nie ogarniam tej ilości wątków :)

Karusiap
Posty: 270
Rejestracja: 2009-07-22, 23:42
Lokalizacja: z tąd

Postautor: Karusiap » 2010-04-05, 22:57

aisza - dieta to nic strasznego i wcale nie musi się opierać na wyrzeczenaich :) W sumie cokolwiek jesz - to jest już dieta ;)
Zdrowym odżywianiem zainteresowałam się jakieś pół roku temu i dochodze do pewnych wniosków - jeść świeże, jak najmniej przetworzone, jak się da to surowe :) Odwiedzając sklepy ekologiczne można dostać zawrotu glowy (i myśle glównie o cenach), dlatego sama szukam produktów u "producentow". Jak się rozejrzeć, to się okaże że koleżanki rodzice mają kurnik, a sąsiedzi rodziców mają krowę itd. :)
Niestety bogatej diety nie zastąpią suplementy, w których witaminy i inne składniki mają dużo mniejszą przyswajalność. Bo niby ten sam skład chemiczny, ale np. izomeria niezgodna z "biologiczną". Nie do końca wiem jeszcze na czym polega to rzekome "przyzwyczajanie się do suplementów" - jak ktoś ma wiedze, to chętnie posłucham :)

lilianka
Posty: 296
Rejestracja: 2009-12-02, 18:01
Lokalizacja: poznań

Postautor: lilianka » 2010-04-06, 10:14

Karusiap ja zrobiłam sobie podobną dietę :)
Jakiś czas było to lekkim szaleństwem: tylko zdrowa żywność, zero cukrów, białego pieczywa, czy czegokolwiek w czym można znaleźć nasycone kwasy tłuszczowe itp itd. Potem został mi tylko wegetarianizm, zamiłowanie do ciemnego pieczywa i rybek.
Co mogę powiedzieć? Na pewno w tym czasie rzutu nie miałam :) czułam się dobrze, choć czasem trochę słabo, schudłam, a gdy przestałam mieć czas i pieniądze na dobre wegetariańskie odżywianie to wyglądałam jak półtora nieszczęścia (naprawdę mało wtedy jadłam). Rzuciłam wegetarianizm. :/ Trzeba było przytyć i odbudować żelazo, bo lekka anemia mi się zaczynała....
"Większość ludzi nie poznałaby dobrej muzyki nawet gdyby podeszła ona do nich i ugryzła ich w dupę." Frank Zappa

primosz
Posty: 375
Rejestracja: 2009-09-21, 13:42
Lokalizacja: LBN
Kontaktowanie:

Postautor: primosz » 2010-04-06, 10:42

'Dieta (z gr. δίαιτα diaita – "styl życia" [1]) – racjonalny sposób odżywiania.' i chyba wszystko jasne ;-)
( http://pl.wikipedia.org/wiki/Dieta )

Karusiap,ten sam artykul ktos wkleil tu -> http://www.biegusy.zgora.pl/modules/art ... .php?id=20 ale podane tam jego zrodlo niestety nie dziala.z tym 'przyzwyczajaniem sie' do supli,to moze chodzi o cos na zasadzie uzaleznienia,hehe. przyzwyczajasz sie do lykania i tyle :lol: sam jestem ciekaw o co chodzi w tym stwierdzeniu i chetnie poczytam

lilianka,czytaj wyzej ale ze szczegolnym uwzglednieniem racjonalny,bo zabraklo tego u ciebie i stad anemia ;-)

no i co do samego stosowania/ukladania diety: kazda diete powinno ustalac sie indywidualnie,okrslajac np.przemiane materii,bo nie jest tak,ze kazda dieta jest doskonala dla wszystkich.sa jakies tam ogolne zasady zywienia ale poszczegolne przypadki rozpatruje sie indywidualnie.pod uwage bierze sie conajmniej kilka czynnikow,wiec bez sensu (delikatnie piszac) jest rzucanie sie na jakas diete opisana np.w gazecie. 'bo komus pomogla' :roll:

co do ryb morskich (i nie tylko), warto zastanowic sie nad tym a to ze wzgledu na jakosc.powszechnie wiadomo,ze bywaja one zatrute metalami ciezkimi a juz taki tunczyk w puszce,to masakra (rtec!!) i nie jest taki zdrowy,jakby sie wydawalo.dlatego tak wazny w kazdej diecie jest umiar :-)

Awatar użytkownika
Beata:)

-#Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 2009-02-09, 14:24
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Beata:) » 2010-04-06, 10:52

Dużo jest tematów na forum, które są poświęcone diecie.Znalazłam jeszcze ten, więc Karusiap może i tam znajdziesz coś dla siebie

http://stwardnieniesmrozsiane.ok1.pl/vi ... ight=dieta
Obrazek

Awatar użytkownika
anula;)
Posty: 6100
Rejestracja: 2010-02-11, 16:59

Postautor: anula;) » 2010-04-06, 12:44

Hm...no to napiszę coś w tym temacie -z pewną taką nieśmiałością...
Zawsze jadłam byle co,byle gdzie i byle jak-teraz żałuję...

Ogólnie od paru lat żyję zgodnie z zasadą"Sami kopiemy sobie grób własnymi zębami"-i nie obżeram się po prostu.Mięso jem,ale mało-tylko indyk,wędliny mogą nie istnieć.Ryby...taaak,ale też nie za dużo-obecnie zawierają dużo metali ciężkich,chleb pełnoziarnisty.Warzywa i owoce-tak!Surówki kropię sporą iloscią cytryny.Cieciorka-fajna sprawa,kasze,mało ziemniaków.Olej do przyrządzania potraw-słonecznikowy.Słonecznik,dynia,migdały,orzechy[uwielbiam włoskie ale muszę uważać-nadmiar od razu powoduje uaktywnienie się u mnie nawracającego półpasca-to prawie ten sam wirus co opryszczka(herpes)] -to do przegryzania zamiast.
Woda mineralna-żadnych gazowanych.Orzechówka -mały kieliszeczek :mrgreen: -uwielbiam.
Piję też różniste zioła-zawierają wszystkie potrzebne nam witaminy,makro,mikro bla bla-ale niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania i odżywienia na poziomie komórkowym...I kawa-szatan,na rozruch,ale nie na pusty żołądek.Herbata zielona.Cukier trzcinowy,czekolada-pewnie-jak mnie najdzie to jak najbardziej!Na kolację talerz jabłek-w lecie co popadnie ;-) Tak-olej lniany wrzucam,ale nie nachalnie-bardzo źle się czułam po miksowanym z serem,więc teraz po prostu zalewam nim kiszoną kapuchę.Zdaję sobie sprawę że jedzony w ten sposób jest gorzej przyswajalny,bo jelita dostają"tłustą plamę"której kosmki nie są w stanie wchłonąć-ale trudno-lepszy rydz...
Jak zaczęłam?-kiedyś po prostu wyżarłam w domu wszystkie zapasy,i zaczęłam kupować co innego-banał,ale proste jak drut...
Gotuję przeważnie na parze,i zawsze do wszystkiego dodaję szczyptę serca :-) Zupy są gęste-miksuję je.
Wiadomo-boli mnie czasami głowa,pojawia się wredna spastyka jak zły duch-ale teraz robiłam sobie badania,m/innymi zelaza które kiedyś były zawyżone-i wszystko wzorcowo...No to dlaczego mnie łeb boli?Ha-nie wiem..mam też przepukliny w kręgosłupie,i częsciowo zwalam część dolegliwości na nie.W ciągu ostatniego roku miałam 3 rzuty-jeden 2 miesieczny,ale wygląda na to ,że wszystko pięknie minęło.Chodzę pomalutku,ale chodzę-już bez laski :mrgreen: .Obyło się bez szpitala..gdzie jak ostatnio byłam zleciały się doktórki zapytać co ja robię że jeszcze chodzę...Staż-15 lat.Powodem ostatnich rzutów był stres,sny i depresja związane ze śmiercią kochanej osoby....Takie rzeczy trzeba przeżyć po prostu-tylko czas leczy.Dla mnie to dowód że psychika i nastawienie odgrywają ogromną rolę.
Mam bardzo niziutkie ciśnienie,ale było takie nawet po wysiłku jak grałam zawodowo w kosza,i myślę że dlatego żyję teraz jakby na zwolnionych obrotach.
Widzę że Primosz napisał w między czasie :-)
Tak każdy jest inny,i dieta powinna być zawsze dobierana indywidualnie!
cyt. z wikipedii -dieta (fragment):
"....Najlepszymi pokarmami minimalizującymi ryzyko próchnicy są pokarmy twarde (sery, orzechy, warzywa), oraz nie zawierające sacharozy - zamiast tego lepsze są zastępcze słodziki... " :roll:
To wrzucę o tych słodzikach bo mi włosy dęba stanęły.. http://magicsport.pl/news/zdrowie/slodz ... m,N26.html Wiem że już był ten temat na forum,ale a nóż ktoś by sie zasugerował!
Na zimę tran,ale tylko jedna buteleczka-1 łyżeczka co 2 dzień,i vitabuerlecithin-wit.b z lecytyną-oj to codziennie bo na spiryciku :-P I padma...ale z dużymi przerwami -tylko wiosna i jesień.Nie jestem milionerką..
Życzę wszystkim smacznego-niezależnie od tego co jecie..,nie sugerujcie się tym co napisałam-ten zestaw jest dobry dla mnie!Każdy musi znaleźć swoją drogę...
Acha-dodam jeszcze że od jakiegoś czasu śpię z głową wyżej,i ...jakby fajniej ogólnie sie czuję :-) Polecam!
.... niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce!... :rece2: EF 4


Wróć do „Leczenie alternatywne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości