Dieta

Medycyna niekonwencjonalna, dieta, suplementy itp.

Moderator: Beata:)

quba
Posty: 454
Rejestracja: 2008-04-30, 13:04
Lokalizacja: hm

Postautor: quba » 2014-05-11, 17:11

homag.jak dlugo chorujesz .czym Cie leczyli i od kiedy jestes na diecie?

homag
Posty: 7905
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 55
Lokalizacja: Podkarpacie

Postautor: homag » 2014-05-11, 18:22

quba pisze:homag.jak dlugo chorujesz .czym Cie leczyli i od kiedy jestes na diecie?

Pierwsze objawy zaczęły się jakieś 18 lat temu. Potem 13 lat spokój, no nie do końca, bo jak tak teraz pomyślę, to takie pojedyncze objawy, które wtedy kojarzyłem z ciężką pracą, były przez te lata co jakiś czas. Ale kto by się nimi wtedy takimi rzeczami przejmował.

Kiedyś chciałem bardzo brać interferon, ale medycy byli przeciwni, dzisiaj oni chcą, ale ja jakoś nieszczególnie. Potem chwilę miałem przygodę z Laqiminodem, CCSVI, kochane leczenie Bb, po którym z 3,5 podskoczyło do 5,5 - 6,0. W razie osłabnięcia siły w nodze kładę się na neurologii na solu. Przez ponad rok eksperymentowałem z różnymi wynalazkami - suplementami.
Dieta bez mleka i cukru, to już ponad rok, bez pszenicy dwa miesiące, choć byłem ostatnio w szpitalu i zgrzeszyłem jedząc pieczywo. Tak, że wszystko wzięło się i zesrało z tą dietą bezglutenową. Dlatego zaczynam od nowa.
Dieta nie jest ani straszna, ani rygorystyczna, tylko to kwestia poukładania sobie w głowie wszystkiego i trochę poświęcenia czasu na przygotowywanie posiłków. Bałem się, jak można żyć bez chleba. A okazuje się, że tak samo jak i z nim, wcale nie będąc głodnym. Nie wiem czy za jakiś czas poczuję poprawę, ale raczej nie zaszkodzę sobie. Planuję wybrać się na dniach do dobrego dietetyka po konsultację, aby w mojej diecie było wszystko to co być musi, choć wydaje mi się, że dostarczam sobie teraz tych pokarmów jakich potrzebuję.

quba
Posty: 454
Rejestracja: 2008-04-30, 13:04
Lokalizacja: hm

Postautor: quba » 2014-05-11, 22:27

z dietetykami jest ten problem.ze oni wierza w piramide.gdzie podstawa sa zboza i nabial.

jesli jesz warzywa.owoce.ryby.mieso i troche kaszy jaglanej.to nie masz niedoborów.

wbrew pozorom.niedoborowa to dieta oparta na zbozach i nabiale.bo te produkty zabuzaja wchlanianie wielu mikro i makroelementow.witamin.itd.

nasza dieta jest nardzo urozmaicona. takiej ilosci i roznorodnosci warzyw nigdy wczesniej nie jadlem.

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2014-05-11, 23:02

Quba - może o tym już było, ale nie pamiętam i szukać mi się nie chce - jaja też zaliczasz do nabiału, czy tylko masz na myśli mleko i pochodne?

quba
Posty: 454
Rejestracja: 2008-04-30, 13:04
Lokalizacja: hm

Postautor: quba » 2014-05-12, 03:59

jaj nie jem.wyszlo mi uczulenie na bialko.zreszta sa silnie alergizujace i na pewno na poczatku warto wyeliminowac. potem powoli wprowadzac zoltko i obserwowac.

homag
Posty: 7905
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 55
Lokalizacja: Podkarpacie

Postautor: homag » 2014-05-12, 09:27

quba pisze:z dietetykami jest ten problem.ze oni wierza w piramide.gdzie podstawa sa zboza i nabial.

Wiem, przez to na ewentualne porady dietetyka patrzeć trzeba pod kątem swojego zdrowia. Standardy żywieniowe w naszym kraju i poza nim nie należą do korzystnych dla osób z alergiami i nietolerancjami pokarmowymi.
Kasza jaglana, cieciorka, gryczana to to co jem i smakuje wybornie.
Zieloności wczoraj, takiej prawdziwej wiejskiej , bez chemii przytargałem wczoraj do domu ze wsi, więc mam co jeść przez najbliższe tygodnie. :-)
Czytałem kiedyś J. Słoneckiego. Wg. mnie dużo racji jest w jego słowach, dotyczących zagrzybienia naszych jelit, a przez to ich rozszczelnienia. Korzystałem kiedyś z jego mikstury ( aloes + olej z pestek winogron + opcjonalnie Citrosept ) i chyba do niej wrócę.
Wojtek

arronia
Posty: 240
Rejestracja: 2011-06-11, 11:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: arronia » 2014-05-12, 12:01

quba, wyeliminowałeś wszystkie strączkowe czy tylko soję?
I przewinęło się wcześniej, że z kasz tylko jaglana. A np. gryczana, komosa - z jakichś powodów je odrzucasz?
It doesn't get any easier; you just go faster.

quba
Posty: 454
Rejestracja: 2008-04-30, 13:04
Lokalizacja: hm

Postautor: quba » 2014-05-12, 14:35

wszystkie strączkowe. Białka w nich zawarte to najczęstsze alergeny. W diecie paleo są wyeliminowane.
Gryczana mnie uczula, wyszło w testach ale też jest reakcja po zjedzeniu.

Izulka5555
Posty: 147
Rejestracja: 2013-11-23, 11:11
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Izulka5555 » 2014-05-16, 15:09

W takim razie i ja się wypowiem na temat diety, bo próbowałam. Tutaj trochę informacji przeklejonych z mojego wątku:

"Zastosowałam zaleconą przez mojego dawnego endo (dziecięcego) dietę bezmleczną, bezcukrową i o jak najmniejszej ilości glutenu. Ku mojemu zdziwieniu, poza spadkiem wagi, permanentnie podwyższone WBC czy OB wróciły do poziomów normalnych. Nawet nerki idealnie działają :shock:
Przypadek, czy wynik diety? Trudno mi powiedzieć. Nie chcę nikogo indoktrynować, absolutnie, sama trzy lata wahałam się. Niewątpliwie dieta jest restrykcyjna, ale spokojnie da się przeżyć, zwłaszcza jeśli się gotuje samemu. Zamierzam zrobić test, kolejne 2-3 miesiące jeść w ten sposób i regularnie wykonywać morfologie. Po czym wprowadzę do diety 'zakazane' produkty i porównam samopoczucie oraz wyniki."

Tak więc widzę, że nie tylko ja, cytując moją Mamę "świruję z jedzeniem".

:8:

quba
Posty: 454
Rejestracja: 2008-04-30, 13:04
Lokalizacja: hm

Postautor: quba » 2014-05-17, 07:37

Wcale to nie dziwi.
Nabiał, zboża i cukier podnoszą poziom stanu zapalnego, stąd taki jego wskaźnik jak OB i reakcję na stan zapalny czyli białe krwinki masz podniesione i obniżone po odstawieniu tych produktów.

Z powodu złego samopoczucia po powrocie do zbóż i cukru,będzie C ciężko wytrwać te 2-3 mce. Szybko wrócisz do diety :)

Karolci1990
Posty: 802
Rejestracja: 2014-04-21, 06:46
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Karolci1990 » 2014-05-18, 09:49

Przy przystąpieniu do diety mam wrażenie że początki są najtrudniejsze a potem to już z górki :-)

elka
Posty: 170
Rejestracja: 2010-08-18, 19:15
Lokalizacja: Polska

Postautor: elka » 2014-05-19, 13:49

Katee wcześniej pytała mnie, czy robiłam testy na nietolerancję glutenu. Odpowiadam - nie robiłam.
Ale pisaliście o "badaniu" przepuszczalności jelit za pomocą buraka. Wcześniej, przed dietką bezglutenową po spożyciu buraka, mocz miałam czerwony. Teraz zupełnie mi nie przebarwia ( a od dwóch miesięcy piję regularnie zakwas z buraków ). I w taki sposób zdałam sobie sprawę, że mam namacalne dowody skuteczności diety.
Poza tym, alkoholu nie piję i również nie jadam warzyw strączkowych ( nie są zalecane równiez ze względu na spastyczne jelita - zatwardzają ).

kolekcjonerka
Posty: 449
Rejestracja: 2013-08-12, 14:17
Lokalizacja: Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: kolekcjonerka » 2014-05-20, 19:11

Interesuję się też tą dietą bezglutenową. Zrobiłam przegląd produktów, które jadam i na wielu, nawet tych kompletnie niezbożowych jest informacja o możliwych "śladowych ilościach glutenu", lub że "na terenie zakładu wykorzystuje się gluten". Czy takie produkty też odrzuciliście/zamieniliście na wyrób innej firmy? Czy śladowa ilość też szkodzi jeśli się nie ma celiakii? Trochę mnie przeraża całkowita eliminacja produktów, do których jestem przyzwyczajona i wiem gdzie kupić. Zwłaszcza że nie mam specjalistycznych sklepów pod nosem a i ceny tych "bezglutenowych" powalają :-?
„Nie trzeba odwagi, kiedy i tak nie ma wyboru.”

quba
Posty: 454
Rejestracja: 2008-04-30, 13:04
Lokalizacja: hm

Postautor: quba » 2014-05-20, 20:08

Forumowiczka pyta mnie o nabiał, odpowiem tu, może się jeszcze komuś przyda.
Na to co jemy patrzymy pod kątem czy smaczne czy nie. I tylko tym się kierujemy. W efekcie jemy mnóstwo niezdrowych rzeczy.

W naszej sytuacji, musimy patrzeć pod kątem jakie dany pokarm ma własciwosci odzywcze i czy nam szkodzi czy nie.

Nabiał nie ma większych właściwości odzywczych. Szczególnie chude serki czy jogurty. Za to ma białka, które mogą uruchamiać rekacje autoimmunologiczne, bo przez nieszczelne jelita przedsotają się do krwi a tam swoją budową mogą przypominać białka naszych tkanek, w efekcie układ odpornościowy kieruje się przeciw którejś z tkanek.

Do tego nabiał szczególnie mleko ma wysoki wskażnik insulinowy, tym samym powoduje wzrost odpowiedzi prozapalnej.

Kolekcjonerka, każda ilość glutenu szkodzi, stąd są te napisy. Śladowa ilość też szkodzi. Ilościowo, to okruch chleba jest ilością, która powoduje reakcje autoimmunologiczną.

Z produktami ze sklepów dla celiaków jest ten problem, że oferują wyroby wysokowęglowodanowe.
Spokojnie odpuść sobie te sklepy, nie ma tam nic dla nas. Znawcy mówią, że ta żywność nie jest dobra również dla celiaków, bo oni także powini być na diecie niskowęglowodanowej a kalorie uzupełniać z tłuszczu.

Tu pojawia się kłopot dla nas, bo wg Swanka tłuszcze nasycone nam szkodzą. Ale dopuszcza on do 20 g tł. nasyconego dzienie. Zawsze coś. Resztę nalezy uzupełniać tluszczami nienasyconymi, czyli ryby i olej lniany. Oleje rafinowane i tłuszcze roślnne są szkodliwe.
Tak naprawdę, nie jest dla nas gluten czy nabiał problemem, bo te trzeba wyelimonowac i tyle.

Prbolemem są tłuszcze, bo tu trzeba bardzo uwazać. Eliminując węglowodany, co jest sprawą oczywsitą - zakwaszają, podnoszą poziom stanu zapalnego, musimy dostarczyc kalorii. Te wypada dostarczyć z tluszczów. Ale ile można jeść ryb?

Co do braku celiakii, to ma je kilka procent populacji, duza grupa niezdiagnozwana, bo przecietnie mija 11 lat od pierwszej wizyty u lekarza z problemami, do postawienia diagnozy.
Problemem jest tzw nietolerancja glutenu, która nie jest celiakią. Tzn nie ma objawów ze strony jelit, ale sa z innych układów, trudno powiazywalne z glutenem. tu o rozpoznanie jest ardzo cięzko.

\najlepszym testem diagnostycznym, jest bewzgledne (czytac etykiety) odstawienie glutenu na 3 mce i obserwacja samopoczucia.

Katee
Posty: 211
Rejestracja: 2014-02-14, 18:46
Lokalizacja: Polska

Postautor: Katee » 2014-05-23, 09:16

kolekcjonerka pisze:Interesuję się też tą dietą bezglutenową. Zrobiłam przegląd produktów, które jadam i na wielu, nawet tych kompletnie niezbożowych jest informacja o możliwych "śladowych ilościach glutenu", lub że "na terenie zakładu wykorzystuje się gluten". Czy takie produkty też odrzuciliście/zamieniliście na wyrób innej firmy? Czy śladowa ilość też szkodzi jeśli się nie ma celiakii? Trochę mnie przeraża całkowita eliminacja produktów, do których jestem przyzwyczajona i wiem gdzie kupić. Zwłaszcza że nie mam specjalistycznych sklepów pod nosem a i ceny tych "bezglutenowych" powalają :-?

Ja ignoruję te zapisy. Każdy producent żywności, który nie posiada odpowiednich zaświadczeń, certyfikatów czy Bóg wie czego jeszcze, co zapewne wiąże się z dużymi kosztami, pisze na swoich produktach coś takiego, żeby nikt się do niego nie przyczepił. Uważam, że jest to ważna informacja dla osób z celiakią, które nie mogą sobie pozwolić na ryzyko. Dla mnie to nie jest istotne.


Wróć do „Leczenie alternatywne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości