Dieta

Medycyna niekonwencjonalna, dieta, suplementy itp.

Moderator: Beata:)

Katee
Posty: 211
Rejestracja: 2014-02-14, 18:46
Lokalizacja: Polska

Postautor: Katee » 2014-08-09, 10:54

Jukka, jak tam wprowadzanie diety? U mnie już trochę czasu minęło, miałam 2-tygodniową przerwę, bo wyjechałam na wakacje. Teraz wróciłam na tor bezglutenowy, bo wyraźnie czuję się lepiej. Nabiał bardzo ograniczam, bo wyraźnie mi szkodzi. Odkryłam kilka ciekawostek kulinarnych- odmoczone i mielone nerkowce to super naturalny zagęstnik, na bazie tego można robić pyszne pasty na przykład na kanapki. A płatki drożdżowe z powodzeniem zastępują parmezan :)

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2014-08-09, 18:43

Ostatnio były takie upały, że praktycznie nie miałam siły piec i gotować. Więc zamiast chleba (nieważne: orkiszowego, żytniego czy bezglutowego) wafelki ryżowe. Ale skoro nie piekłam, to i ciastek nie, kupowałam więc Młodym (i sobie) orkiszowe. No i pizzę orkiszową piekłam wszystkim na obiad - mam przepis na szybką a nic innego mi się nie chciało. Może w końcu znajdę sensowny przepis na pizzę bezglutenową...
Coraz więcej śniadań mam bezglutenowych: mam i wykorzystuję przepisy na placki i nleśniki bezglutenowe, jednak z uwagi na ceny mąk często naleśniki są po prostu z obniżoną zawartością glutenu. Poza tym płatki owsiane bezglutenowe z poppingiem z amarantusa, orzechami i bakaliami. Ostatnio udało mi się wygrać bon na parę złotych w sklepie bezglutenowym to parę mąk kupiłam... niestety - nie dość, że drogie, to jeszcze w opakowaniach po 150-250 g. Dokupię jeszcze pestki z dyni to może w końcu chleb dyniowy upiekę. Już wiem, że poza mną tylko 1 dzieć lubi tę mąkę, bo zagęszczałam nią sos - Małżonek uznał, że mu nie pasuje, Dzieć Starszy - takoż.
A chwilowo nie wiem po czym czuję się fatalnie - brzuch mam wzdęty, gazy o aromacie jajecznym i boli mnie gdzieś tak nad pępkiem. I nie wiem z czego to.

Katee
Posty: 211
Rejestracja: 2014-02-14, 18:46
Lokalizacja: Polska

Postautor: Katee » 2014-08-11, 10:59

Radzę uważać na sklepy bezglutenowe, bo tam zamiast glutenu można znaleźć inne atrakcje w składzie. Ja opieram się raczej na produktach naturalnie bezglutenowych.

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2014-08-11, 11:12

Ja w sklepach bezglutenowych kupuję mąki, o które trudniej w innych sklepach czyli słonecznikową, z pestek dyni, z siemienia lnianego. Gotowców nie kupuję. Nie powiem, że mąki kokosowej czy migdałowej sama nie zrobię, bo się nie da, bo wiem, że się da. Tylko to bardzo czasochłonne. Ale z tych mąk samemu można dużo dobrego zrobić, choć jak dotąd jeszcze nie porwałam się na pieczenie chleba... ale wciąż mam noszę się z tym zamiarem. Naleśniki bezglutenowe już raz robiłam i dobre mi wyszły. I inne bezglutenowe placki też :-)

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2014-11-11, 19:07

Jakiś czas temu podałam linki do paru bezglutenowych chlebów... Jak dotąd nie upiekłam żadnego z nich, za to upiekłam taki:
http://jukkasarasti.wordpress.com/2014/ ... owszednim/

I piec go będę od czasu do czasu... przynajmniej dopóki swojej babki płesznik nie wykończę :-D
Ale na co dzień to pewnie i tak wafelki ryżowe...

Katee
Posty: 211
Rejestracja: 2014-02-14, 18:46
Lokalizacja: Polska

Postautor: Katee » 2014-11-11, 22:40

Cały ten przepis brzmi, jakby ten chleb miał się rozpaść zaraz po wyjęciu z piekarnika ;) ale skoro wypróbowany, to nie ma się czego bać! Niektóre składniki będę pewnie musiała wyśledzić w specjalistycznych sklepach, bo pierwszy raz na oczy widzę...
Dzięki za przepis! :)

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2014-11-11, 23:31

Według autorki (z tego bloga, z którego ja do swojego przepis brałam) to nawet surowe ciasto po odstaniu paru godzin w lodówce w silikonowej formie, jak się tę formę odegnie to kształt zachowuje.
Fakt, miałam trochę problem z wyrzucaniem ciasta z blachy na ruszt... ale to kwestia techniki - nigdy dotąd nie piekłam ciasta po wyjęciu go z formy ;-) Następnym razem będzie lepiej. No i drugi trudny moment - transport chleba z kratki do pieczenia na kratkę do studzenia. Tuż po wyjęciu z pieca to naprawdę ma tendencję do rozpadania się. Dlatego posłusznie odczekałam 2 godziny (bo to już północ się zbliżała, to przecież do rana z próbowaniem ciasta nie będę czekać) nim piłką ukroiłam pierwszą kromkę. No i dziś też trochę się rozpadał ale normalnym ostrym nożem do chleba dał się kroić.
A scalają go chyba te gluty - siemię lniane i babka płesznik. Próbowałam pić tę babkę - 2 łyżki na szklankę wody czy jakoś tak i chwile potem ta woda strasznie glutowata się robiła.

justii
Posty: 60
Rejestracja: 2013-08-27, 12:12
Lokalizacja: Ś-ca

Postautor: justii » 2014-11-21, 14:02

Ja ostatnio się dowiedziałam z pewnej książki o żywieniu w SM, że dieta bezglutenowa nie ma wpływu na nasze chore organizmy. Za to ponoć zbawienny wpływ ma dieta wegetariańska bądź roślinna. Od dwóch tygodni jestem wege, nie jem mięsa ani nie piję krowiego mleka. Różnicy nie widzę poza kolejnymi traconymi kilogramami, może z czasem faktycznie zmniejszy zmęczenie, etc. i będę czuła się dobrze :-)

Próbowałam wcześniej eliminować gluten,ale jest to dla mnie strasznie uciążliwe, a kupowaniem "gotowców" typu chleba czy słodyczy prawie poszłam z torbami. Wydaje mi się także mniej smaczne to pożywienie. Ciężko mi było także skomponować pożywienie do pracy/na uczelnię, gdyż pieczywo i wszelkie produkty dosłownie rozlatywały się w proszek. Gotowanie i pieczenie w grę niestety nie wchodziło, bo zwyczajnie nie mam czasu:w tygodniu praca do 16 a w weekendy uczelnia. Niby wieczorem można coś zrobić, ale nie chce się, zmęczenie bierze górę.. Ot, takie życie :)

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2014-11-21, 21:09

justii pisze:Próbowałam wcześniej eliminować gluten,ale jest to dla mnie strasznie uciążliwe, a kupowaniem "gotowców" typu chleba czy słodyczy prawie poszłam z torbami.

Co gorsze gotowce są mocno nafaszerowane chemią, więc może dobrze, że takie drogie. Mnie się mój chleb nie rozpadał i wrócę do niego jeszcze. Za to chyba nie wrócę do robionych dziś naleśników z mąki z ciecierzycy. Jakoś tak średnio mi ta mąka podchodzi...
justii pisze:Ja ostatnio się dowiedziałam z pewnej książki o żywieniu w SM, że dieta bezglutenowa nie ma wpływu na nasze chore organizmy.

To czytasz inne książki niż quba, bo on(a) twierdzi coś innego... i ma na to dowody.
Ja czytając publikację (fakt, starą) nt. żywienia w SM wyczytałam, że nie ma jednej konkretnej diety dobrej przy naszym schorzeniu... Niemniej jednak powoli, stopniowo uczę się odchodzić od glutenu... i zapewniam, że dużo dobrych smaków można w tej diecie znaleźć, jeśli dobrze poszukać.

justii
Posty: 60
Rejestracja: 2013-08-27, 12:12
Lokalizacja: Ś-ca

Postautor: justii » 2014-11-21, 21:50

Jedna osoba z mojej rodziny zrezygnowala z pszenicy i przygotowywane przez nią potrawy są naprawdę dobre. Ale mnie martwi sposób przygotowywania :oops: nie bardzo umiem w ogóle gotować, a potrawy bez glutenu wg mnie wymagają wprawy i elementarnych wiadomości, np. Jak zrobic i co dodać jak ciasto jest za rzadkie (przykład :lol: )
A dwa-nie mam czasu na gotowanie, wracam mega głodna z pracy i chcę jak najszybciej jeeeeeść :1:

Swoją drogą, pszenica nie jest już taka sama jak kiedyś, może coś jest w tym wszystkim :)

agaciszon
Posty: 474
Rejestracja: 2008-11-14, 18:54
Lokalizacja: gdzieś koło Warszawy

Postautor: agaciszon » 2014-11-24, 20:45

We wrześniu zrobiłam test na nietolerancję pokarmową i wyszła mi pszenica oraz (masakra) jaja.
Po kilku tygodniach niejedzenia pszenicy czułam się super i nie mam na myśli SM'a ale mój brzuch - miał się bardzo dobrze. I do tej pory jest pięknie płaski :) Gdy po tym czasie u Rodzicielki wsunęłam białe pieczywko skręciło mi jelita.
Obecnie mocno ograniczam te produkty, choć nie zawsze mi udaje ale białego chleba u mnie nie zobaczycie.
Chcę zobaczyć co stworzyła we współpracy z fachowcami Agata M. w swojej książce o diecie bez glutenu. Jeśli będzie interesująca to ją kupię bo mi często brakuje inwencji twórczych w kuchni i muszę mieć ściągawkę. :-)

marek60
Posty: 3
Rejestracja: 2014-06-16, 11:28
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: marek60 » 2014-11-25, 08:51

Nie macie jakiś dobrych przepisów na SMowców.
Przeczytałem Wahls, przeglądam serwisy, ale ugotować coś jest dla mnie problemem.
Na stronach USA są jakieś przepisy z czapy jak krewetki, albo płetwa rekina w małżach.
Szukam takiego jakby Polskiego Paleo, dania szybkie i pożywne.
Bo znów jak znajdę jakieś proste dania to okazuje się że to danie to danie dwu składnikowe typu zupa marchewkowo-ziemniaczana.

joanka
Posty: 560
Rejestracja: 2012-07-08, 20:55

Postautor: joanka » 2014-11-25, 16:50

z tego co pamiętam dietę paleo stosuje quba-jego zapytaj ,na pewno ci coś podrzuci

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4529
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Postautor: zosiako » 2014-11-25, 21:49

Agaciszon - spróbuj Davisa - kuchnia bez pszenicy, oraz sporo fajnych przepisów bezglutowych jest tu : http://www.facetikuchnia.com.pl/

:-) pozdrawiam :-)
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Postautor: Jukka » 2014-11-26, 11:10

...albo Marty Szloser i Wandy Gąsiorowskiej Kuchnia polska bez pszenicy.
Żadnej z tych książek nie czytałam, ale z recenzji wnioskuję, że Kuchnia polska lepsza. W sensie dostępności składników.


Wróć do „Leczenie alternatywne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości