Może coś podpowiecie ???

alpork
Posty: 7
Rejestracja: 2009-03-18, 11:27
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontaktowanie:

Może coś podpowiecie ???

Postautor: alpork » 2009-03-20, 00:29

Witam Szanownych Grupowiczów :)

Ma na imię Tomek, mam 33 lata jestem z Sosnowca.
Chciałbym przedstawić sygnały jakie przesyła mi moje ciało, może coś podpowiecie??

Dwa lata temu przez przypadek (kupowałem soczewki) zauważyłem że mam inaczej rozszerzone źrenice, pod wpływem światła to bardziej rozszerzona się zwęża i jest tak normalna źrenica. Po lekturze internetu udałem się do okulisty i neurologa. Okulista wykonał badanie dna oka, pole widzenia i wszystko OK. Neurolog skierował mnie ma TK(kontrast) głowy i wszystko OK, żadnych dziwnych zmian. Stwierdzona że ma anizokorię i tyle po prosty Ten Typ Tak Ma.

Problem pojawił się w sierpniu 2008 po urlopie w górach, nagle pojawiły się dziwne uczucie na udach i łydkach tak jakbym miał ubrane "mokre spodnie" oraz uczucie tak jakby "grubej" skóry na podeszwach stóp.
Poszedłem do neurologa gdzie podejrzenie padło na dyskopatię skierowanie na TMR kręgosłupa L-S dostałem tabletki z witaminami B12, zastrzyki przeciwzapalne. TMR nic nie wykazał, wszystko OK.
Między czasie byłem u chirurga naczyniowego i też wszystko OK.
W styczniu 2009 poszedłem do innego neurologa, powtórzyłem ponownie TMR kręgosłupa L-S , wynika są jeszcze lepsze niż z poprzednich badań.
Te moje dziwne zaburzenia ma przez cały czas i niby się coś się to poprawia.
Teraz otrzymałem skierowanie na TMR głowy z rozpoznaniem na skierowaniu demielinizacyjna oraz skierowanie do okulisty na badanie mojej anizokorii.
Jedno udo prawe 60cm obwód a lewe 58cm obwód, łydka 40,5 cm prawa a 40 cm lewa.

Po lekturze w internecie o SM próbuję dopasować mój stan zdrowia do objawów sugerujących SM-a i trochę się pogubiłem .....
Staram się nie nakręcać i raczej pozytywnie myśleć ale obawy się pojawiają.

Pozdrawiam Serdecznie
Tomasz

Halina
Posty: 2372
Rejestracja: 2009-01-06, 11:51
Lokalizacja: śląskie
Kontaktowanie:

Postautor: Halina » 2009-03-20, 06:07

Po pierwsze do internisty (dobrego!!! - tzn takiego co będzie chciał szukać co ci jest a nie spławiał do neurologa).

Awatar użytkownika
Beata:)

-#Administrator
Posty: 9391
Rejestracja: 2009-02-09, 14:24
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Beata:) » 2009-03-20, 08:18

http://stwardnieniesmrozsiane.ok1.pl/vi ... .php?t=673

Witaj,poczytaj sobie ten wątek.Potrzebny jest lekarz do dobrego zdiagnozowania.Nie musi to być wcale a wcale sm.
Pozdrawiam cieplutko
Obrazek

edith
Posty: 67
Rejestracja: 2009-02-06, 21:26
Lokalizacja: lubelskie

Postautor: edith » 2009-03-20, 09:37

Cześć, jeżeli podejrzewa lekarz zmiany demielinizacyjne, to nie na tomograf ale rezonans magnetyczny głowy powinien cię skierować. Zdarza się czasami mylenie dyskopatii z SM i odwotnie, nie nakręcaj się bezpodstawnie, zrób badania i do dobrego specjalisty tak jak radzą dziewczyny.
Pozdrowienia i trzymaj się ciepło ;-)
"Nadzieja, mimo iż zwodnicza,
pomaga nam przynajmniej
dojść do końca życia
przyjemną drogą"

Casey
Posty: 1050
Rejestracja: 2008-08-29, 21:56
Lokalizacja: tutejsza

Postautor: Casey » 2009-03-20, 13:12

Ja zaczęłam od neurologa, bo mnie strasznie bolały nogi jak chodziłam.
Również na początku chodziłam do okulisty, robiłam badania na boreliozę, robiłam tomograf komputerowy głowy i kręgosłupa i nic mi nie wychodziło. Dopiero skierowanie do neurochirurga dało mi to, że miałam rezonans kręgosłupa, w którym wyszły jakieś zmiany demielinizacyjne i otrzymałam propozycję operacji. Po rozmowie lekarz dowiedział się, że mam również zawroty głowy, więc wysłał mnie na rezonans głowy, a że już chodziłam po dłuższym marszu jak po głębszym wszystko stało się jasne, że mam SM.
Nie wiem co Ci doradzić...
Ale jak wiadomo najpierw idź do lekarza rodzinnego i powiedz mu o wszyskich swoich objawach. Jak jest dobry to coś Ci powie.
Pozdrawiam, życzę innej diagnozy niż myślisz !
Co nas nie zabije to nas wzmocni
------------------------------------------
Ale i tak najbardziej nam do twarzy z uśmiechem!

alpork
Posty: 7
Rejestracja: 2009-03-18, 11:27
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontaktowanie:

Postautor: alpork » 2009-03-23, 10:48

Witam,

Bardzo dziękuję za odpowiedzi.
Będę się dalej diagnozował.

Pozdrawiam Tomasz.

Ri
Posty: 164
Rejestracja: 2009-04-05, 18:51
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ri » 2009-04-05, 18:52

Witam wszystkich!

Nie bardzo wiem, gdzie mogłabym napisać, więc piszę tu podczepiając się pod wątek.
Z góry przepraszam za długi post.
Zostałam wypisana ze szpitala przy Szaserów. W wypisie lekarz
prowadzący napisał: "Wieloogniskowe organiczne uszkodzenie mózgu. Migrena
przewlekła".
Od początku... Skierowano mnie do szpitala po wykonaniu tomografii głowy "
przy okazji" leczenia chorych zatok i towarzyszących im bólów głowy, zawrotów,
anizokorii, mrowieniom twarzy. Tomografia wykazała jedno ognisko hypodensyjne
w lewym płacie czołowym. Napisano, że zmiana jest pochodzenia
demielinizacyjnego bądź naczyniowego. W szpitalu wykonano punkcję lędźwiową,
która wykazała, że to nie borelioza. Białko oligoklonalne nieobecne w płynie
mózgowo-rdzeniowym. Wykonano także EEG, które mieści się ponoć w granicach
normy. Zrobiono angiorezonans głowy. Rezonans wykazał 7 ognisk
hiperintensywnych, największe 7 mm. Lekarz wypisując mnie powiedział, że
jestem przypadkiem do obserwacji ( w rezonansie - w kierunku chorób
demielinizacyjnych). Powiedział, że jego zdaniem to nie SM (nie mam żadnych
objawów), ale gdyby okazało się, że jednak to pozostaje czekać na rzut. Mój
neurolog skierował mnie dodatkowo na usg tętnic domózgowych ( będzie w
kwietniu). A lekarz rodzinny natychmiast wysłał mnie na konsultacje do
kardiologa, a ten na cito skierował na badanie echo serca w kierunku ASD - wykluczono wadę serca. I mam problem. W zasadzie wyszłam za szpitala
z niczym... Nic konkretnego mi nie powiedziano. Wiem jeszcze tylko, że mój
neurolog chce zrobić mi za ok dwa miesiące ponowny rezonans, a za pół roku
ponownie mam położyć się do szpitala na badania, by sprawdzić czy z tymi
ogniskami coś się dzieje. Jestem laikiem i nie znam się na medycynie. Wiem
tylko tyle, ile potrafiłam wyciągnąć od lekarzy i poczytałam w internecie ( a
to nie zawsze dobry pomysł, bo zależy na co się trafi). Czy ktoś wie może
jakie badania powinnam jeszcze ewentualnie zrobić? i Czy w ogóle powinnam je
robić? SM jakoś do mnie nie trafia, nie dlatego, żebym broniła się przed taką
myślą, ale po prostu brak u mnie ponoć objawów tej choroby ( jak pisałam mam zawroty i bóle głowy - bóle stwierdzono, że to migreny, anizokorię i mrowienia). Poza tym choruję na astmę, ale podejrzewam, że nie ma to związku.
Będę wdzięczna za wszelkie rady. Nie wiem po prostu, czy
powinnam cokolwiek robić z tymi dziurami w głowie i czy mam się nimi martwić.

Pozdrawiam
Ri
Prowadzi mnie od lat niewidzialna siła, która nadaje sens i każe trwać...

Awatar użytkownika
a_g_n_e_s
Posty: 3010
Rejestracja: 2007-07-09, 20:36
Wiek: 46
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: a_g_n_e_s » 2009-04-05, 20:01

Witaj Ri, rozumiem Twój niepokój, ale myślę, że powinnaś poczekać. Masz zrobione najważniejsze badania ("na upartego" można by jeszcze wykonać potencjały), objawy w miarę lekkie, więc na Twoim miejscu nie martwiłabym się "na zapas". Bądź pod stałą opieką lekarza, obserwuj co się z Tobą dzieje- ale też bez przesady ;-)- i przede wszystkim korzystaj z życia. Nie warto szukać choroby, jeśli ma się pojawić zrobi to bez naszej pomocy... Pozdrawiam
"Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy" Paulo Coelho

Ri
Posty: 164
Rejestracja: 2009-04-05, 18:51
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ri » 2009-04-05, 20:15

Dziękuję a_g_n_e_s. Niby staram się nie denerwować, ale z moim zdrowiem ciągle coś się dzieje. W styczniu cały miesiąc praktycznie byłam na antybiotykach, bo ciągle coś się mnie czepia. Na okrągło zwolnienie, nie mogę normalnie studiować, pracować, bo ciągle mam zwolnienia. A teraz jeszcze ten szpital, ogniska i wielka niewiadoma. Niestety trafiłam w szpitalu na kiepskiego lekarza, który z góry założył, że wszystko to migrena i w zasadzie, to nie jestem na tyle ciekawym przypadkiem, by się mną interesować i nawet wywiad dwóch neurologów, którzy stwierdzili zaburzenie odruchów uznał za nic nie warte. A teraz podczas wizyty u mojego neurologa i lekarza rodzinnego zobaczyłam wielkie zdziwienie po obejrzeniu wyniku rezonansu i po prostu sama biję się z myślami czy powinnam szukać czym te ogniska są spowodowane.
Prowadzi mnie od lat niewidzialna siła, która nadaje sens i każe trwać...

Sylwiątko
Posty: 2281
Rejestracja: 2008-09-28, 15:37
Lokalizacja: lubuskie
Kontaktowanie:

Postautor: Sylwiątko » 2009-04-05, 20:28

Witaj, to może zmień lekarza? Bo teraz wszystkie Twoje objawy są spotęgowane stresem, czekaniem, niepewnością.
I tylko taką mnie ścieżką poprowadź.........

Ri
Posty: 164
Rejestracja: 2009-04-05, 18:51
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ri » 2009-04-05, 20:41

Może masz rację... Ja również mam na imię Sylwia - miło mi ;-)
Prowadzi mnie od lat niewidzialna siła, która nadaje sens i każe trwać...

Awatar użytkownika
a_g_n_e_s
Posty: 3010
Rejestracja: 2007-07-09, 20:36
Wiek: 46
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: a_g_n_e_s » 2009-04-05, 21:02

Sylwia, poczytaj Forum, a przekonasz się, że takich "niewiadomych", do których i ja się zaliczam, jest tu więcej. Prawda jest taka, że lekarze nie przepadają za takimi pacjentami jak my (zwykle poza zainteresowaniem na początku diagnostyki) i często trwa to wszystko całymi latami, ale na pewno nie możesz się poddawać. Trzymam kciuki, głowa do góry :-)
"Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy" Paulo Coelho

Ri
Posty: 164
Rejestracja: 2009-04-05, 18:51
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Ri » 2009-04-05, 21:07

Dziękuję za ciepłe słowa :) Jeśli pozwolicie zatem będę Was podczytywała ;-) Pozdrawiam Was serdecznie :-)
Prowadzi mnie od lat niewidzialna siła, która nadaje sens i każe trwać...

Casey
Posty: 1050
Rejestracja: 2008-08-29, 21:56
Lokalizacja: tutejsza

Postautor: Casey » 2009-04-05, 23:42

Witaj Sylwio Ri w naszym towarzystwie! :lol:
Podczytuj nas, a dowiesz się jakie zdrowotne i inne problemy mamy. Może czasami Ty spotkasz się z opisywaną sytuacją i pomożesz. :-P
Co nas nie zabije to nas wzmocni
------------------------------------------
Ale i tak najbardziej nam do twarzy z uśmiechem!

zofija
Posty: 803
Rejestracja: 2009-03-31, 14:05
Lokalizacja: lubelskie

Postautor: zofija » 2009-04-07, 13:36

Witam Sylwio-Ri :lol:
Miłego dnia [you]!

"Lepiej iść i upadać niż całe życie klęczeć"


Wróć do „Archiwum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 6 gości