W trosce o pogodę ducha,czyli odrobina humoru na każdy dzień

Rozmowy na wszystkie tematy, niezwiązane z tematyką forum

Moderator: Beata:)

Awatar użytkownika
haniutek
Posty: 1429
Rejestracja: 2008-04-07, 08:43
Lokalizacja: spod dachu nieba

W trosce o pogodę ducha,czyli odrobina humoru na każdy dzień

Postautor: haniutek » 2008-05-22, 22:13

Moi Drodzy,nie wiem czy ten pomysł przyjmie się,ale proponuję tutaj zamieszczać kawały,dowcipy itp czyli wszystko to,co wywołuje na naszych twarzach chociaż cień uśmiechu. :-) Podzielmy się dobrym humorem z innymi.
<center> <i>"Idź dalej niezłomnie,(...)Nic nie jest stracone, skończone też nie "</i> </center>

Awatar użytkownika
haniutek
Posty: 1429
Rejestracja: 2008-04-07, 08:43
Lokalizacja: spod dachu nieba

Postautor: haniutek » 2008-05-22, 22:17

- Panie doktorze, do której Pan dzisiaj przyjmuje?
- Do tej - odpowiedział lekarz wskazując dłonią na lewą kieszeń...
<center> <i>"Idź dalej niezłomnie,(...)Nic nie jest stracone, skończone też nie "</i> </center>

Awatar użytkownika
bios
Posty: 268
Rejestracja: 2008-03-19, 22:27

Postautor: bios » 2008-05-22, 22:22

Z dzisiejszego maila:

Nagły huragan zatopił okręt. Jeden z pasażerów obudził się na plaży sam, bez jedzenia, picia i narzędzi; dookoła wszelako było mnóstwo owoców tropikalnych. Jako ze był to prawdziwy mężczyzna, przywykły do pięciogwiazdkowych hoteli, nie wiedział co robić. Przez następnych kilka miesięcy jadł wiec banany i popijał mlekiem kokosowym, rozmyślając nad urokami życia jakie prowadził do tej pory. Często chodził na plaże i godzinami wypatrywał w bezkresie oceanu jakiegoś statku. Pewnego dnia zobaczył zwykła lodź wiosłowa, a w niej najpiękniejsza kobietę jaka zdarzyło mu się spotkać całym
jego życiu.
Facet: Skąd się tu wzięłaś?
Dziewczyna: Z drugiej strony wyspy. Znalazłam się tam gdy zatonął mój statek.
F: Wspaniale! Nie wiedziałem, ze ktoś jeszcze przeżył. Ilu was tam jest? Miałaś szczęście ze zmyło cię z łodzią!
D: Nie ma nikogo poza mną. I nie zmyło mnie z łodzią.
F (stropiony): To skąd masz lodź?
D: Z materiałów, które są na wyspie.
F: To niemożliwe! Jak ci się to udało? Nie masz przecież narzędzi!
D: To było łatwe. Z mojej strony wyspy jest nietypowa skala; odkryłam, ze można wytapiać z niej żelazo; z żelaza robię narzędzia, których używam do robienia innych rzeczy. Ale dość tego. Gdzie mieszkasz?
F (zawstydzony): Ciągle na plaży.
D: To płyńmy do mnie.
Po kilku minutach wiosłowania dziewczyna przycumowała łódkę, facet zaś rozejrzał się wokół i mało nie wpadł do wody. Przed nim biegła kamienna droga prowadząca do eleganckiego domku pomalowanego na biało-niebiesko.Gdy szli, dziewczyna, krygując się lekko, powiedziała "To może nie jest wielkie, ale nazywam to domem". Facet, ciężko oszołomiony, nic nie odpowiedział.
D: Usiądź. Drinka? - powiedziała, podając mu cos do picia
F: Mam dosyć mleka kokosowego.
D: To nie mleko kokosowe. Co powiesz na Pinacoladę?
Facet bez wahania wziął drinka i łyknął; na jego twarzy pojawił się wyraz zadowolenia. Usiadł na kanapie, opowiedział dziewczynie swoja historie, wysłuchał jej. Po jakimś czasie dziewczyna poszła się przebrać w cos wygodniejszego; odchodząc zapytała, czy nie chciałby wziąć prysznica i się golić. Powiedziała tez, ze na górze, w łazience, jest brzytwa. Facet, nic nie mówiąc i nie dając po sobie poznać jak bardzo jest zaskoczony, posłusznie poszedł na górę, umył się i ogolił. Kiedy zszedł na dół zobaczył dziewczynę ubrana w strategicznie rozmieszczone liście i cudownie pachnąca.
D: Czy, będąc tu tak długo - mówiła, zbliżając i do niego - nie czułeś się samotny? Jestem pewna, ze chciałbyś teraz zrobić cos, na co czekałeś od bardzo dawna, od miesięcy. No wiesz... Długa chwile patrzyła mu głęboko w oczy. Facet przez dłuższą chwile nie wierzył swym uszom, po czym zapytał:

"Nieprawdopodobne! Niesamowite! Naprawdę mogę tutaj sprawdzić swojego maila?"
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
bios
Posty: 268
Rejestracja: 2008-03-19, 22:27

Postautor: bios » 2008-05-26, 00:24

Przy okazji jeżyka przypomniało mi się to:

http://pl.youtube.com/watch?v=z3U0udLH974

tłumaczenie (z kociego na angielski):

http://pl.youtube.com/watch?v=1JynBEX_kg8

z angielskiego na polski:

-hej
-co?
-już to widzialem
-ciiii !!!
-hhhhmm dupek
-co?
-nieważne...
-ty... ty nie słuchasz...
-od kiedy?
-od zawsze... arrrghh
-ktoś idzie! (zachowuj się jak kot)

-hrrrrmm
-miał... miał... miał
-hrrrmm

-(a teraz zachowuj się naprawdę milusio, może nas pogłaszcze, przekonamy się)
-będzie głasssk ał? będzie głasssskał?
-jeszcze nie, liż dalej
Obrazek
Obrazek

inka
Posty: 742
Rejestracja: 2008-03-31, 15:11
Lokalizacja: Krk
Kontaktowanie:

Postautor: inka » 2008-05-26, 01:28

Gdzieś już wklejałam tańczącego mruczka - http://www.youtube.com/watch?v=dP_tfVGKxdE



Rechoczący kot na poprawę humoru - http://www.youtube.com/watch?v=VT5xKrqgpj8

Awatar użytkownika
haniutek
Posty: 1429
Rejestracja: 2008-04-07, 08:43
Lokalizacja: spod dachu nieba

Postautor: haniutek » 2008-06-02, 14:30

Czy potrafisz wyjść z takiej sytuacji?
Siedzisz za kierownicą samochodu i utrzymujesz stałą prędkość. Po Twojej lewej stronie jest przepaść. Po Twojej prawej stronie jedzie samochód straży pożarnej, z taką samą prędkością jak Ty. Przed Tobą biegnie świnia, która jest większa niż Twój samochód. Za Tobą, tuż nad ziemią leci helikopter. Zarówno helikopter, jak i świnia utrzymują dokładnie tą samą prędkość co Ty. Co powinieneś zrobić aby się zatrzymać ?






(odpowiedź)

Wysiądź z samochodu, zejdź z karuzeli i ustąp miejsca komuś młodszemu!
<center> <i>"Idź dalej niezłomnie,(...)Nic nie jest stracone, skończone też nie "</i> </center>

inka
Posty: 742
Rejestracja: 2008-03-31, 15:11
Lokalizacja: Krk
Kontaktowanie:

Postautor: inka » 2008-06-02, 15:10

hahahah :mrgreen:

Acroprincess
Posty: 487
Rejestracja: 2008-06-01, 13:01
Lokalizacja: Frankfurt am main

Postautor: Acroprincess » 2008-06-03, 00:23

Czekolada a facet

POWODY DLA KTÓRYCH CZEKOLADA JEST LEPSZA OD FACETA



Czekolada nie krytykuje Ciebie.
Twoi rodzice zawsze pochwalą twoją czekoladę.
Czekolada nie bedzie Cię oszukiwać.
Możesz iść z czekoladą do łóżka i nie będzie żadnego kłopotu.
Zawsze wiesz gdzie była twoja czekolada.
Czekolada nigdy nie lamentuje jeśli nie byłaś dla niej dobra.
Czekolada nie potrafi Cię Opuścić.
Nie musisz tłumaczyć się przed czekoladą "bólem głowy".
Czekolada nie wychodzi z "chłopcami" i nie zostawia Cię samej.
Czekolada zawsze smakuje dobrze.

;-) ;-) ;-) :lol: :lol: :lol:
Hardware
Ta część komputera, którą można kopnąć kiedy software przestanie funkcjonowac.

maria_xx
Posty: 776
Rejestracja: 2008-02-21, 14:46
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maria_xx » 2008-06-27, 09:16

Od pewnego czasu ten tekst krąży w internecie (jako 'łańcuszek szczęścia', zresztą), ale moze ktos nie zna, przeczyta, i się usmiechnie... Miłego dnia.


Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"... Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, ze chodzi o 50 milionów EURO. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości.
Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy. Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?" Klientka na to: Całkiem prosto. Zakładam się".
Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?".
Starsza pani odpowiada: O wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EURO, że pańskie jaja są kwadratowe! Prezes zaśmiał się głośno i powiedział: Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić." Cóż, przecież powiedziałam, ze w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?" Ależ oczywiście odpowiedział prezes (w końcu szło o mnóstwo pieniędzy)- zakładam się o 25.000 EURO, że moje jaja nie są kwadratowe."
Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?" "Jasne", prezes wykazał zrozumienie.
Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100- procentową pewność. Wygra ten zakład! Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku.
Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawka jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe.
W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj. No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EURO są tego warte i mogę zrozumieć, ze chce się pani do końca przekonać." Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy prezes zauważył, że prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę. Prezes pyta więc kobietę: "Co się stało z tym pani prawnikiem?" Na to ona: Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EURO, że dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank".

Wiesia
Posty: 2429
Rejestracja: 2008-05-22, 12:09
Lokalizacja: Chojnice

Postautor: Wiesia » 2008-06-27, 12:33

hi,hi.żebym to ja była taka cwana.Kawałów nigdy nie pamietam,lubie je czytać i sie śmiać,ale jeśli zapamiętam to i tak spalę.
Wiesia żyj w zgodzie z sm

Awatar użytkownika
haniutek
Posty: 1429
Rejestracja: 2008-04-07, 08:43
Lokalizacja: spod dachu nieba

Postautor: haniutek » 2008-06-27, 18:05

:-D :mrgreen: :-D

Mario xx ,dziękuję,humor odzyskany.
<center> <i>"Idź dalej niezłomnie,(...)Nic nie jest stracone, skończone też nie "</i> </center>

maria_xx
Posty: 776
Rejestracja: 2008-02-21, 14:46
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maria_xx » 2008-07-03, 10:49

Przed chwila znalazłam gdzieś na dysku, przeczytałam i usmiałam sie, mimo, że juz nieco archiwalne (niektóre):

***
Klient do serwisanta: Czy mozecie mi skopiowac Internet na dyskietke?
***
Klient: Wiec ten modem pozwoli mi sie podlaczyc do internetu, tak?
Sprzedawca: Tak, oczywiscie.
Klient: Ale to jest najnowsza wersja internetu, prawda?
Sprzedawca: Eeeee... uhm... no tak...
***
Klientka: Mój komputer sie rozwalil...
Serwisant: Jak to rozwalil sie?
Klientka: No nie pozwala mi grac w gre...
Serwisant: Acha... prosze nacisnac control, alt i delete, zeby go zrestartować...
Klientka: Nie. On sie nie rozwalil rozwalil, tylko rozwalil...
Serwisant: Co prosze?!
Klientka: No rozwalil sie w grze... Tak jak mówilam juz wczesniej...
Po 5 minutach tlumaczen okazalo sie, ze Pani grala w Lunar Lander i
rozwalila statek...
Serwisant: Prosze nacisnac "File" a potem "New Game".
Klientka: [pauza] Wow! Skad Pan to wiedział?!
***
Serwisant: Dobrze prosze Pana, zrobimy male poszukiwanie, zeby go
znalezc. Zechce
Pan kliknac lewym przyciskiem myszki na pasek START, a potem FIND i...
Klient: Prosze tak do mnie nie mówic! NIE JESTEM IDIOTA - WIEM CO ROBIE!
Serwisant: Dobrze prosze Pana. W takim razie START, FIND i szukamy.
(dłuższa cisza) Klient: A jak to zrobic?
*****
Klientka: Mój internet nie dziala...
Serwisant: Ok, czy ma Pani ikonke z Internetem na pulpicie?
Klientka: Ikonke? Pulpicie?!
Serwisant: Czy uzywa Pani Windows 95?
Klientka: Nie wiem. Mówi Pan Windows? Przy okazji - jak pisac duze "E"
zamiast malego?
Serwisant: (stara sie powstrzymac od smiechu) Prosze przytrzymac SHIFT i nacisnac "e".
Klientka: Co to jest SHIFT?
***
Serwisant: Prosze zrobic klik prawym klawiszem na pulpicie.
Klient: Ok.
Serwisant: Czy pojawilo sie dodatkowe menu?
Klient: Nie.
Serwisant: Ok. Jeszcze raz. Klik prawym na pulpicie. I co?
Klient: Nic.
Serwisant: Dobrze. Czy moze mi Pan powiedziec co zrobil Pan do tej pory?
Klient: Jasne, kazal mi Pan napisac "klik" to napisalem "klik".
(W tym momencie serwisant poprosil klienta o to, zeby chwile poczekal i
zakryl sluchawke. Powiedzial o tym przypadku swoim kumplom i zaczeli sie
glosno smiac. Kiedy juz troche sie opanowal wrócil do rozmowy z
klientem.)
Serwisant: Czy wpisal Pan KLIK z klawiatury?
Klient: Dobra, zrobilem cos glupiego, tak?
***
Serwisant: Dobra. Po lewej stronie ekranu widzi Pani klawisz OK. Prosze
go nacisnac.
Klientka: Wow. W jaki sposób Pan widzi mój ekran?"
*****
Serwisant: Prosze napisac kilka slów lub jakies zdanie.
Klientka: (sceptycznie) Jasne, tylko czym?
Serwisant: Klawiatura.
Klientka: Czym?!
Serwisant: Klawiatura. Takie guziki z literkami i innymi...
Klientka: Aaaa, tym...
Serwisant: Tak. To dziala jak maszyna do pisania...
Klientka: Nie rozumiem. (klik, klik, klik) Hej! To dziala jak maszyna do
pisania!
Serwisant: Mhm...
***

ATOS
Posty: 19
Rejestracja: 2008-06-30, 07:11

Postautor: ATOS » 2008-07-03, 12:31

odrobina humoru zawsze jest potrzebna świetny pomysł oby każdy poranek tak się zaczynał :mrgreen: :mrgreen:

renatka27
Posty: 19
Rejestracja: 2008-03-26, 10:08
Lokalizacja: Wołomin

Postautor: renatka27 » 2008-07-03, 12:42

poczułam się, jakbym czytała zapis mojej rozmowy z kolegą. Tzn. on jest ten mądry...:-)

przytulia
Posty: 2776
Rejestracja: 2007-08-16, 13:59
Lokalizacja: wiecie skąd

Postautor: przytulia » 2008-07-03, 15:02

:lol: Mnie się podobają - nie znałam. :lol:


Wróć do „Pogaduszki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości