Nasza praca

Rozmowy na wszystkie tematy, niezwiązane z tematyką forum

Moderator: Beata:)

Awatar użytkownika
Zgredzia
Posty: 378
Rejestracja: 2016-01-18, 15:36
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Nasza praca

Postautor: Zgredzia » 2016-02-28, 11:41

Jukka pisze: Ale boję się, co będzie jeśli coś się Małżonkowi stanie i jedyne źródło dochodów wyschnie... Dlatego studiuję ogłoszenia o pracę i czasem chodzę na rozmowy (dys)kwalifikacyjne.

Rozumiem Cię. Nigdy nie wiadomo co nas w życiu czeka. Mój rozwód też spadł na mnie jak grom z jasnego nieba. Nic nie zapowiadało nieszczęścia. Idealne małżeństwo :girlniesamowite:. Mimo wszystko, nie ma co na zapas się martwić, tak jak powiedziała Ann " o przyszłość martwić się będę w przyszłości". Właśnie - ja gdy straciłam pracę (zlikwidowali placówkę) zaczęłam myśleć o własnym biznesie. Szukałam inspiracji w internecie i naprawdę można coś rozkręcić niewielkim kosztem. Pomysł to podstawa i nie koniecznie związany z zawodem. Czasami swoją pasją, talentem możesz "zarazić" innych i przy tym zarobić.

Jukka pisze: @Zgredzia - feministkom dużo do tego, a Wyborcza właśnie ten nurt kobiecości promuje. Dlatego uważam, ze powinnam zmienić adres mailowy, żeby wchodzić przez taką stronę, której treści nie będą mi działać na nerwy ;-)

Gdybym się przejmowała takimi pierdołami to już dawno wylądowałabym w psychiatryku. Pewnie, też mnie wkurza wiele rzeczy, ale staram się nie zagłębiać w tematy, które działają mi na nerwy i tyle :yes:

Awatar użytkownika
Zgredzia
Posty: 378
Rejestracja: 2016-01-18, 15:36
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Nasza praca

Postautor: Zgredzia » 2016-02-28, 11:45

malina :/ pisze: jestem doceniana więc albo ja trafiłam na super ludzi albo już sama nie wiem :)


Myślę, że trafiłaś na super ludzi :firends: .Szczęściara :)

Awatar użytkownika
a_g_n_e_s
Posty: 3010
Rejestracja: 2007-07-09, 20:36
Wiek: 46
Lokalizacja: Warszawa

Nasza praca

Postautor: a_g_n_e_s » 2016-02-28, 17:00

Jestem pielęgniarką, która kilkanaście lat pracowała na zmiany na oddziale (Noworodki), a od czasu orzeczenia (2008 rok) już tylko na ranki- obecnie w Zakładzie Radiologii. Współpracownicy wiedzą, że czasami, znienacka "atakują" mnie futryny albo potykam się o własne nogi, ale chociaż nie mam żadnej taryfy ulgowej, nie wyobrażam sobie pracy w innym zawodzie. Przez kilkunastoletnią diagnostykę niestety nie założyłam własnej rodziny, ale mam kochaną Mamę i Siostrę, na które zawsze mogę liczyć :)
Pozdrawiam
"Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy" Paulo Coelho

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Nasza praca

Postautor: Jukka » 2016-02-28, 18:22

Zgredzia pisze:Source of the post Pomysł to podstawa i nie koniecznie związany z zawodem. Czasami swoją pasją, talentem możesz "zarazić" innych i przy tym zarobić.

Więc na razie piszę dwa blogi o moich pasjach, których to blogów nikt nie czyta. Innych pasji nie mam.
Zgredzia pisze:Source of the post Gdybym się przejmowała takimi pierdołami to już dawno wylądowałabym w psychiatryku. Pewnie, też Mnie wkurza wiele rzeczy, ale staram się nie zagłębiać w tematy, które działają mi na nerwy i tyle :yes:

Gorzej, że od jakiegoś czasu mi WSZYSTKO działa na nerwy. Melisa i inne takie (nawet te na receptę) nie pomagają :dash1:
Zgredzia pisze:Source of the post malina :/ pisze:
jestem doceniana więc albo ja trafiłam na super ludzi albo już sama nie wiem :)



Myślę, że trafiłaś na super ludzi :firends: .Szczęściara :)


Też tak myślę :-)

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4519
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Nasza praca

Postautor: zosiako » 2016-02-28, 21:14

Jukka pisze:Source of the post których to blogów nikt nie czyta
wypraszam sobie :beee: ja czytam :yes:
Jukka pisze:Source of the post WSZYSTKO działa na nerwy
to może się na jakąś jogę zapisz :) podobno wycisza :yes:
Malinka - co fakt, to fakt, masz szczęście, że pracujesz wśród takiego towarzystwa :)
a_g_n_e_s pisze:Source of the post nie wyobrażam sobie pracy w innym zawodzie
rozumiem Cię doskonale :)
a_g_n_e_s pisze:Source of the post mam kochaną Mamę i Siostrę, na które zawsze mogę liczyć
to jest ogromny plus :)
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Nasza praca

Postautor: Jukka » 2016-02-28, 21:42

zosiako pisze:Source of the post Jukka pisze:
Source of the post których to blogów nikt nie czyta

wypraszam sobie :beee: ja czytam :yes:


SM SMa zrozumie, więc mam nadzieję, że wybaczysz niefortunne sformułowanie :daćróże: Powinno brzmieć: Prowadzę blogi, przyciągające uwagę elitarnego grona osób. Niestety, na elitarności się nie zarabia a ja nic masowego stworzyć nie potrafię :girlwestchnienie:

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4519
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Nasza praca

Postautor: zosiako » 2016-02-28, 21:55

Jukka pisze:Source of the post wybaczysz niefortunne sformułowanie
:śmiaćsię: chyba nie tylko ja mam co wybaczać :acute: ale u mnie odpuszczone :rece2:
Jukka pisze:Source of the post Prowadzę blogi, przyciągające uwagę elitarnego grona osób.

:girlhaha: :girlhaha: do takiej grupy jeszcze mnie nikt nie zaliczył :girlniesamowite: ale to jest bardzo fajna koncepcja
Jukka pisze:Source of the post ja nic masowego stworzyć nie potrafię
- zły tok myślenia, uważam inaczej
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
Zgredzia
Posty: 378
Rejestracja: 2016-01-18, 15:36
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Nasza praca

Postautor: Zgredzia » 2016-02-29, 20:42

a_g_n_e_s pisze: Jestem pielęgniarką,

No tak, szewc bez butów chodzi - to odnośnie Twojej choroby :)
a_g_n_e_s pisze: mam kochaną Mamę i Siostrę, na które zawsze mogę liczyć

Ja też. :serce:
Jukka pisze:ja nic masowego stworzyć nie potrafię

A ja myślę, że brakuje Ci wiary we własne możliwości. Może jakaś lokalna gazetka?
Aha.... ja do tej elity też się zaliczam, tak jak zosiako :) Pozdrawiam elitę :girlhaha:

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Nasza praca

Postautor: Jukka » 2016-02-29, 23:00

Ja również pozdrawiam tę elitę która mnie czyta i tych, którzy ewentualnie jeszcze zechcą się do tej elyty zalyczyć :taniecgirl:
BTW swojego czasu, dawno, dawno temu stworzyłam jeden tekst, który wyszedł w jednej antologii. Też elitarnej, bo nakład był dokładnie taki, jak liczba nabywców :biggrin: Ale po mnie pojechali recenzenci antologii...
Tymczasem niedawno narzekałam, że mi Dzieci chorują naprzemiennie i nigdy nie mogę sama być w domu. Więc teraz Dzieci zachorowały jednocześnie, więc tym bardziej nie mam jak roboty szukać :dash1:

Awatar użytkownika
Uszak
Posty: 74
Rejestracja: 2016-02-23, 22:17
Wiek: 43
Lokalizacja: Zielona Góra

Nasza praca

Postautor: Uszak » 2016-03-01, 10:21

Jukka pisze:Source of the post
Tymczasem niedawno narzekałam, że mi Dzieci chorują naprzemiennie i nigdy nie mogę sama być w domu. Więc teraz Dzieci zachorowały jednocześnie, więc tym bardziej nie mam jak roboty szukać :dash1:

Jak w przypowieści o Żydzie i kozie ;)
Obrazek
Czasem siła to nie ten wielki buchający ogień, który wszyscy widzą. Czasem to maleńka iskierka, która szepcze: "Jeszcze trochę, dasz radę".

Awatar użytkownika
zosiako
Posty: 4519
Rejestracja: 2013-04-15, 12:39
Lokalizacja: Stąd

Nasza praca

Postautor: zosiako » 2016-03-01, 18:12

Zgredzia pisze:Source of the post Pozdrawiam elitę
:biggrin:
Jukka pisze:Source of the post Dzieci zachorowały jednocześnie
- uważaj na tą chorobę, znajomych syn wylądował na OIOM-ie a pojechali "tylko" z objawami grypy i wysoką gorączką.... nie chcę Cię straszyć, ale to grypsko wyjątkowo wredne jest.
wracając do pracy -3majcie kciuki, nic więcej teraz nie napiszę :)
Ostatnio zmieniony 2016-03-01, 18:14 przez zosiako, łącznie zmieniany 1 raz.
Denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych. Ernest Hemingway

Awatar użytkownika
Jukka
Posty: 2011
Rejestracja: 2012-12-15, 22:17
Lokalizacja: z miasta
Kontaktowanie:

Nasza praca

Postautor: Jukka » 2016-03-01, 18:20

Moją zabrałam z przedszkola z ponad 38stopnową gorączką ale po drodze do dom trochę jej spadła więc bez zbijaczy się obeszło. W domu zakopała się w stertach pościeli, przespała piątek, pół soboty, potem sobie łaziła i tak jakoś w poniedziałek do lekarza bez gorączki czy prawie bez gorączki jechała. I teraz też grzecznie choruje czyli śpi ile wlezie i przykrywa się czym się da. I - w przeciwieństwie do starszej siostry - grzecznie wypija wszystkie syropy :-) Wcześniej zaś brała jakieś lekarstwa, o których doktorka mówiła, że one zarówno leczą, jak i mają działanie profilaktyczne. I za parę dni druga seria tych leków, więc może źle nie będzie...

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1093
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Nasza praca

Postautor: sylseb » 2016-03-07, 21:33

No cóż, ja pracuję i lubię to co robię. Miałam w pewnym sensie szczęście, bo jakiś czas przed diagnozą i przed rozstaniem z mężem zmieniłam pracę z małej firmy na dużą korporację. Trochę sobie nie wyobrażam, jak wpłynęłoby miesięczne zwolnienie lekarskie na pracę w zespole trzyosobowym. A w dużej firmie jest trochę łatwiej, szczególnie jak pracuje się w normalnym zespole. Generalnie dobrze wybrałam zawód i zdążyłam zdobyć jakieś doświadczenie przed diagnozą :ciepło: No i mogę się sama utrzymać :)
Poza tym ostatni raz na zwolnieniu związanym z SM pośrednio (dermatologia po zażyciu interferonu) ... w grudniu 2011, ostatnie tygodniowe chorobowe było w styczniu zeszłego roku. Więc trochę szczęścia w tym wszystkim mam. A w tym czasie inni ludzie chodzili na swoje L4 i opiekę nad dziećmi, mieli wypadki, więc nikt mojego miesięcznego zwolnienia sprzed 5 lat nie może nawet wyciągnąć :wink: Szczęśliwie też udaje mi się odbywać jakieś wizyty lekarskie nawet w godzinach pracy, bo nie muszę być w "fabryce" od... do... Oczywiście odrabiam wszystko, a na upartego w najgorszym przypadku mogę pracować przez chwilę z domu.
No i nie mam obowiązków rodzinnych, męża brak (już :)), dzieci nie mam. Ma to wszystko dobre i złe strony, ale cóż, jest jak jest i trzeba z tym żyć.
Uch, ale się rozpisałam, ale wiecie co? Lubię swoją pracę.
Pozdrawiam
SylwiU

Awatar użytkownika
eda77
Posty: 21
Rejestracja: 2016-03-23, 11:02
Wiek: 40
Lokalizacja: Kutno

Nasza praca

Postautor: eda77 » 2016-03-29, 20:36

A może musieliście się przekwalifikować?

Pozdrawiam Edyta.

Do tej pory byłam bardzo aktywna zawodowo, jedna praca, druga. Na początku marca wylądowałam w szpitalu (podwójne widzenie - oczopląs, paraliż twarzy, osłabienie mięśni, zawroty głowy) diagnoza SM - 5 dni na sterydach dożylnie i do domu. Teraz siedzę w domku na chorobowym - dochodzę do siebie po rzucie. W pracy powiedziałam, że wrócę dopiero jak mocno będę stąpać po ziemi - na tą chwilę najgorzej z oczami. Tak się zastanawiam czy mieliście obawy przed powrotem do pracy czy dacie radę? Pracę mam bardzo stresującą, wszystko robione w biegu - ciągle liczą się cyferki - wydajność, dodatkowo również praca fizyczna. Z jednej strony już bym chciała pracować, a z drugiej bardzo się boję powrotu. Ciekawa jestem jak u Was wyglądały powroty? Ile czasu po rzucie potrzebowaliście na powrót do pracy?

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 2016-03-29, 20:38 przez eda77, łącznie zmieniany 1 raz.
Z upadku, cierpienia i chaosu często bierze się nowy, lepszy początek.

Awatar użytkownika
mika36
Posty: 698
Rejestracja: 2010-08-09, 12:31
Lokalizacja: podlasie

Nasza praca

Postautor: mika36 » 2016-07-21, 12:18

To może ja też coś opowiem o swojej pracy i doświadczeniach. Jak postawiono mi diagnozę to właśnie urodziłam swoje drugie dziecko. Minęło jakieś cztery lata zanim postawiłam się tak całkiem dobrze do piony. Załapałam się do projektu "Aktywny na rynku pracy". Pracownik biurowy, (chciałam pomoc księgowej). Po wszystkich zajęciach odbyłam sześciomiesięczny staż w biurze rachunkowym. Potem pracowałam tam jeszcze dwa lata. Umowa mi się skończyła w czerwcu tego roku. Nie zatrzymałam się jednak. Szukałam pracy w internecie dla osób niepełnosprawnych. Moim zaskoczeniem było, że moja niepełnosprawność nie jest przeszkodą. W przeciągu około dwóch tygodni moich poszukiwań odezwały się dwie firmy, które chciały mnie zatrudnić na umowę o pracę. Od sierpnia zaczynam pracę w warszawskiej firmie, która ma filę w moim mieście. Tak myślę, że teraz rynek jest bardziej otwarty na osoby z niepełnosprawnością. Trzeba tylko poszukać, pokazać swoje najlepsze strony :yes: :) i się nie poddawać


Wróć do „Pogaduszki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: homag, Majestic-12 [Bot], roma i 13 gości