Copaxone

Indywidualne leczenie chorego na SM

Moderator: Beata:)

rivart
Posty: 30
Rejestracja: 2013-07-17, 13:44
Lokalizacja: pomorskie
Kontaktowanie:

Postautor: rivart » 2013-10-25, 08:11

Bolą Panią na następny dzień po podaniu?

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1106
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2013-10-25, 08:18

Miałam podobnie, teraz również po podaniu jest zgrubienie i swędzi na drugi dzień, ale przy podaniu już właściwie nie boli. Mam opracowaną "mapę" podań, każdego dnia kłuję w kolejne obszary i u mnie taki system się sprawdza. Jak robię sobie zastrzyk po lewej stronie brzucha, to znaczy, że mamy środę :) Taki system, jakbym zapomniała jaki jest dzień tygodnia, ha ha ha.
A, zastrzyki robię sobie półtora roku.
Pozdrawiam
SylwiU

rivart
Posty: 30
Rejestracja: 2013-07-17, 13:44
Lokalizacja: pomorskie
Kontaktowanie:

Postautor: rivart » 2013-10-25, 09:27

Ja też kłuję się w różnych miejscach zgodnie z ruchem wskazówek zegara:), na samym udach mam 18 miejsc wyznaczonych, na brzuchu 8 na ramionach 6 ina pośladkach 6, tak że miejsc sporo. Boli tylko w początkowych minutach potem już nie. Czerwona plamka albo siniak to tylko gdy przekłuję jakąs żyłkę, ale to dłużej przytrzymuję wacik lekko dociskając, aby nie zrobił się siniak. takie zgrubienia rozchodzą się u mnie najdłużej w ciągu kilku dni, ale mam tyle miejsc do wkłuć, że zanim dotrę do tego miejsca co było zgrubienie to już go nie ma.

darkravenn
Posty: 6
Rejestracja: 2013-09-23, 12:44
Lokalizacja: polska

Postautor: darkravenn » 2013-10-27, 23:52

bolec zaczyna tak ok 1min po podaniu. sam zastrzyk jest nie bolesny. dopiero po chwili bardzo boli. na drugi dzien pojawia sie czerwony odczyn,to miejsce jest gorace,czesto swedzi. Teraz zrobilam zastrzyk 15 min temu i boli juz mniej,ale swedzi mnie cala noga.

rivart
Posty: 30
Rejestracja: 2013-07-17, 13:44
Lokalizacja: pomorskie
Kontaktowanie:

Postautor: rivart » 2013-11-06, 09:30

Musisz to skonsultować z lekarzem

gosc
Posty: 189
Rejestracja: 2010-02-25, 11:24
Lokalizacja: Jelenia Gora

Postautor: gosc » 2013-11-14, 10:15

to normalne przy Copaxone

Iza__17
Posty: 36
Rejestracja: 2012-12-17, 22:27
Lokalizacja: Wlkp

Postautor: Iza__17 » 2013-12-12, 22:00

Witam :) mam pytanie, do osób które stosują Copaxone. Czy pojawiały się u Was jakieś zmiany skórne? Ale nie w miejscach podania, tylko ogółem na ciele, w większości w zgięciach np. pod rekami, pod kolanami itd. Czy to możliwe, ze jest to skutek uboczny leku? :-/

Graba
Posty: 51
Rejestracja: 2011-07-24, 17:19
Lokalizacja: śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Graba » 2013-12-12, 22:14

Ja miałam plamy, i okazało się żę mam uczulenie na Copaxone.

obi997
Posty: 40
Rejestracja: 2009-01-30, 23:20
Lokalizacja: Opole

Postautor: obi997 » 2013-12-18, 22:16

Iza__17 pisze:Witam :) mam pytanie, do osób które stosują Copaxone. Czy pojawiały się u Was jakieś zmiany skórne? Ale nie w miejscach podania, tylko ogółem na ciele, w większości w zgięciach np. pod rekami, pod kolanami itd. Czy to możliwe, ze jest to skutek uboczny leku? :-/


Biorę Copaxone ponad trzy lata, żadnych objawów skórnych nie stwierdziłem.

magdasz
Posty: 49
Rejestracja: 2013-01-16, 11:37
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: magdasz » 2013-12-27, 11:48

Hej dostałam propozycje copaxone po nieudanym roku z avonexem. Nie miałam rzutów, mój stan zdrowia jest idealny ale pojawiły się nowe zmiany w rezonansie :/. Czy copaxone jest lepszy / mocniejszy? I jak u was wypadało kontrolne mri ?

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1106
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2013-12-27, 12:18

To czy to "leczenie" działa to nikt nam nie powie, bo nawet brak rzutów, czy brak nowych zmian nie musi być wcale związane z braniem jakichkolwiek środków. Mówią, że Copaxone jest mniej "zjadliwy" niż interferony, ale jaka jest prawda? Skutki uboczne są zawsze...

Ale, wracając do meritum, w moim przypadku kłucia się Copaxonem, to w poprzednim rezonansie (jakoś tak przełom kwietnia i maja) nie miałam żadnych nowych zmian, ale we wrześniu miałam rzut i sama jestem ciekawa jak będzie teraz wyglądał rezonans (przy odbiorze leków w styczniu mam się przypomnieć o skierowanie na badania krwi i MRI).
Pozdrawiam
SylwiU

darkravenn
Posty: 6
Rejestracja: 2013-09-23, 12:44
Lokalizacja: polska

Postautor: darkravenn » 2014-01-06, 21:33

A ja dowiedziałam się, że copaxone na mnie będzie działał tak jak teraz, wiec do zmian skórnych i do bólu muszę się przyzwyczaić. Mam wrażenie jednak, że ten lek nie dziala:( dwa dni temu sparalizowalo mi lewa rękę, czekam czy samo minie. Jak nie to sama już nie wiem jakie opcje mi zostały. Betaferon nie działał, tysabri brać nie mogę, a na fingolimod jestem wg nfz za zdrowa;(

Radek
Posty: 9
Rejestracja: 2013-12-04, 16:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

przejście z interferonu na copaxone

Postautor: Radek » 2014-01-08, 17:12

Hej, czytam Wasze wypowiedzi i odrobinę pewniej czuję się co do zmiany leku. Po 4 latach interferonu nowe zmiany spowodowały decyzje lekarza o zaprzestaniu BF i zmianę na copaxone. Czy początki z nim są równie INTENSYWNE Jak z betaferonem? Bardzo proszę o odpowiedź gdyż moje pierwsze 8 m-cy na BF było katastrofą i przechodzenie tego jeszcze raz trochę mnie przeraża.
[/code]
Żółw porusza się z taką prędkością, jaka wystarcza do polowania na sałatę.

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1106
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2014-01-08, 19:14

Nie mam doświadczeń z innymi lekami (poza epizodem w programie klinicznym, ale podejrzewam, że dostawałam placebo), Jeśli chodzi o Copaxone, to najbardziej upierdliwe są codzienne zastrzyki, ale niedługo miną dwa lata, już się przyzwyczaiłam. Po kontrolnych badaniach zadecyduję co dalej - w wrześniu miałam rzut, zobaczę co będzie w MRI, ale jakoś nie nastawiam się ani na dalsze podawanie ani na rezygnację.
Pozdrawiam
SylwiU

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1106
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Postautor: sylseb » 2014-03-14, 07:50

Przeżyłam dzisiaj mały szok po zastrzyku. Nawet ostatnio przestałam mieć taki odczyn alergiczny w miejscu podania, zazwyczaj - jak był - to było widoczne w okolicach wstrzyknięcia, czasami bardziej się rozlewało, czasami mniej. Ale dzisiaj doznałam szoku, bo rozlało mi się na pół brzucha. I się zastanawiam, czy po prostu trafiłam w naczynie (bo fakt, że troszkę krwi się pojawiło), czy to coś innego.
Zdarzyło się Wam coś takiego?
Pozdrawiam
SylwiU


Wróć do „Leczenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości