Kącik złego humoru

Rozmowy na wszystkie tematy, niezwiązane z tematyką forum

Moderator: Beata:)

benka 2
Posty: 647
Rejestracja: 2018-02-23, 12:13

Kącik złego humoru

Postautor: benka 2 » 2019-07-13, 11:37

Dzięki Wojtek zaraz przewertuję ten kwas i napewno spróbuję będę robić wszystko aby zniwelować chociaż trochę tego ch... bólu a masaż tak pomógł ale na chwilę i ból ponownie wraca a jeżeli chodzi o przeprowadzkę to ja bym długo się zastanawiała chociaż to tylko moja opinia zależy chyba to głównie od tego kto w jakim jest stanie sprawności ja wolałabym w mieście w bloku a z drugiej strony nie wyobrażam sobie takiego życia mieszkając pół wieku na wsi :girlwestchnienie:

homag
Posty: 8683
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 56
Lokalizacja: Podkarpacie

Kącik złego humoru

Postautor: homag » 2019-07-13, 18:07

Ten specyfik odżywia również włosy, oczy, skórę itp. Spróbuj może coś w tym kierunku, dać stawom to co posiadały, gdy były sprawne. Temat do poczytania i chyba warty zastanowienia się. Nie piszę o tym w temacie leczenia, bo tam już wszystko zostało powiedziane. :)
Ja czuję się dobrze zażywając ten suplement.

Co do przeprowadzki to i tak to jest temat nie na dzisiaj. Mieszkanie w bloku tak średnio podoba mi się, ale wiadomo, że o wszystkim decyduje nasza sprawność i funkcjonalność. A z drugiej strony, być uziemionym w bloku czy w domu, to chyba żadna różnica..wydaje mi się, że w swoim domu - przyjemniej. A biorąc po uwagę, iż komary omijają mnie szerokim łukiem, wieś jawi się pozytywnie. :)
Wojtek

prosiak1947
Posty: 80
Rejestracja: 2018-05-18, 17:33

Kącik złego humoru

Postautor: prosiak1947 » 2019-07-13, 20:37

Ja na ból nóg stosuję Pregabalinę.Trochę pomaga ale wzmaga mi zawroty i czuję się jak po sześciopaku.Przedwczoraj zrbilem kilka serii przysiadów a dzień później tragedia...nogi palące ścierpnięte i rwące.Do końca dnia na wyrku dawałem im odpocząć.Dzisiaj Pregabalina i jest trochę lepiej z bólem.

Ann
Posty: 901
Rejestracja: 2015-11-15, 18:27

Kącik złego humoru

Postautor: Ann » 2019-07-14, 18:30

prosiak1947 pisze:Source of the post jak po sześciopaku

Witaj w klubie tych co na wiecznym haju :szalony2:
Tak z ciekawości, kilak serii to ile w sumie tych przysiadów zrobiłeś? Ja z dołu podnoszę się tylko przy pomocy rąk :girlniesamowite:
Anka

prosiak1947
Posty: 80
Rejestracja: 2018-05-18, 17:33

Kącik złego humoru

Postautor: prosiak1947 » 2019-07-15, 07:37

Ann zrobiłem 3x20 przysiadów w ciagu godziny....kiedys robiłem je z ciężarkami i duzo więcej a teraz...Wciąż nie mogę się pogodzic z diagnoza i co jakiś czas podejmuje się takich sprawdzianow a te mnie sprowadzaja na ziemię...

Ann
Posty: 901
Rejestracja: 2015-11-15, 18:27

Kącik złego humoru

Postautor: Ann » 2019-07-15, 12:03

Patrzysz z punktu widzenia osoby zdrowej I to Cie doluje. Ja patrze z punktu widzenia chorego I... szacun :delikatna: 3x20 przysiadow to dla mnie jak olimpijski rekord. Z drugiej strony, moja neuro powiedziala mi kiedys "trzymaj ze zdrowymi najdluzej jak sie da" I to byly swiete slowa. Poradzila mi tez, "pracuj, ale b duzo odpoczywaj" I to jest rada, ktorej trzymam sie teraz, kiedy za zdrowymi juz nie nadazam :) . Szkoda, ze nie masz tego czasu, ktory ja mialam aby oswoic sie z choroba, ale nie masz wyjscia - poradzisz sobie :yes: . Ja sobie to tlumacze tak, ze szybciej sie starzejemy :girlhaha: I jak dziadki tesknimy za tym, co bylo. I tak wszystkich to czeka, my tego doswiadczamy wczesniej :girloczko: . Przepraszam, ale wysiadly mi polskie litery, musze cos z tym zrobic, ale chcialam Ci odpisac.
Anka

benka 2
Posty: 647
Rejestracja: 2018-02-23, 12:13

Kącik złego humoru

Postautor: benka 2 » 2019-07-15, 14:13

O tak 3x20 prasiak to niezły wynik mój masażysta też mi kazał ćwiczyć może zacznę ale 20 przysiadów to trochę dużo na początek później niezłe zakwasy jak po maratonie :lol: Homag jak byś mógł mi napisać nazwę tego kwasu który bierzesz bo jest to chyba coś fajnego może wypróbuję z góry dziękuję za pomoc :hi:

prosiak1947
Posty: 80
Rejestracja: 2018-05-18, 17:33

Kącik złego humoru

Postautor: prosiak1947 » 2019-07-15, 18:29

To prawda że patrzę z punktu widzenia zdrowego...tesknię za tym by móc beztrosko wyjść z domu gdziekolwiek i kiedykolwiek bo wciaż mam w pamięci chwile kiedy to robiłem...tęsknię za wolnością i za patrzeniem z optymizmem w przyszłosć...

Ann
Posty: 901
Rejestracja: 2015-11-15, 18:27

Kącik złego humoru

Postautor: Ann » 2019-07-15, 20:28

Dlatego uważam, że Wy, faceci macie gorzej pod tym względem. Wychowani społecznie jesteśmy tak, że kobiecie wypada okazać słabość fizyczną, ale mężczyźnie już nie. Niemniej jednak, te przysiady naprawdę robią wrażenie. Ja dziś pomagałam mężowi składać 2 fotele typu finka, złożyliśmy, ale jutro rano mam wizytę u neuro I martwię się jak tam dotrę, bo czuję wszystkie gnatki :oszukać: . To chyba dobrze, że patrzysz z punktu widzenia zdrowych, ale daj sobie fory I kibiców szukaj wśród chorych :wink: . My Cię zawsze dowartościujemy :girllove: . Jedną nogą tu, a jedną tam :rece2:
Anka

homag
Posty: 8683
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 56
Lokalizacja: Podkarpacie

Kącik złego humoru

Postautor: homag » 2019-07-16, 10:39

Ann pisze:Source of the post My Cię zawsze dowartościujemy

Jasne. :)
Ann pisze:Source of the post uważam, że Wy, faceci macie gorzej pod tym względem

Punkt widzenia się zmienia wprost proporcjonalnie do długości chorowania. Społeczne wychowanie w przypadku wielu lat chorowania na sm, nie odciska się już tak bardzo na moim myśleniu.Teraz bez znaczenia jest, czy jestem mężczyzną, czy kobietą.. :biggrin:
Prosiak ma krótki staż, stąd taki, a nie inny osąd własnej rzeczywistości. Oczywiście ja tak myślę i wcale to nie oznacza, że tak jest.

Nie ma nocy abym się sobie nie śnił. :beach: I w śnie zawsze chodzę jak zdrowy człowiek ( dzisiaj nawet tańczyłem ), a często biegam i chodzę po górach - kiedyś uwielbiałem. A, że jest to codziennie i sen to te ok 8 godzin , w pracy za kompem też kilka godzin i też jak zdrowy, więc mogę się pokusić o stwierdzenie, że w połowie mojego życia jestem okazem zdrowia. Takie nieszkodliwe przekłamanie, ale miłe. Nie zawsze się opłaca opierać tylko na prawdzie. :wink:

Prosiak nikt z nas nie chce chorować, a jednak choruje. Świat się do nas nie będzie z tego powodu częściej uśmiechał, a nasza głowa musi sobie z tą rzeczywistością poradzić, bo innej raczej nie będzie. Ciężko jest..i z tym "ciężko" musisz żyć, z naszą pomocą, czy też bez niej. Wierzę, że dasz radę. :)
Wojtek

benka 2
Posty: 647
Rejestracja: 2018-02-23, 12:13

Kącik złego humoru

Postautor: benka 2 » 2019-07-16, 15:45

Homag wzór :good: wszystko zostało powiedziane :firends:

Ann
Posty: 901
Rejestracja: 2015-11-15, 18:27

Kącik złego humoru

Postautor: Ann » 2019-07-17, 02:10

Nic tak nie uzdrawia jak pochwała pani doktor :lekarzgirl: . Była pod wrażeniem moich nóg I rąk :wink: . Stan stabilny, a edss od razu mi zmalał do 1,5 (te 0,5 przyznałam sobie za to że się chwiałam stojąc z zamkniętymi oczami). To nic, że rano edss skoczy mi pewnie do ok. 6-7 bo czeka sprzątanie, ale ten 1 dzień dodał mi skrzyyyyydeł :music: . Homag, jakbym miała takie sny jak Ty to już w ogóle chybabym się nie budziła :girlhaha: . Tylko kot mi nie daje spać, bo mnie stuka łapką po głowie "miska pusta, rusz się", a że pazury nieobcięte, to bywa dość bolesne :acute:
Anka

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1343
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 50
Lokalizacja: Łódź

Kącik złego humoru

Postautor: sylseb » 2019-07-17, 06:45

homag pisze:Nie ma nocy abym się sobie nie śnił. :beach:

No mnie się też zdarza, że (we śnie oczywiści) na rowerze szaleję, że biegam (!), a tego nigdy nie lubiłam.
A potem chodzę na spacery po Łodzi (są takie organizowane, tematyczne, z osobą prowadzącą) i jest super :yahoo: Wiecie jaka Łódź jest piękna??? Niektóre kamienice, to prawdziwe perełki! A nawet te zaniedbane, zniszczone potrafią mieć takie detale, że... drżyjcie narody, Zdarza się, że strach wejść, a na klatce schodowej ostał się fragment witraża... O kurcze, z "Kącika zgłego humoru" płynnie przeszłam do (nieistniejącego jeszcze!) "Jaka Łódź jest piękna". Musicie mi wybaczyć, ale wczoraj byłam na jednym z takich wycieczek i jeszcze jestem pod wrażeniem.
Pozdrawiam
SylwiU

homag
Posty: 8683
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 56
Lokalizacja: Podkarpacie

Kącik złego humoru

Postautor: homag » 2019-07-17, 09:56

Ann pisze:Source of the post Homag, jakbym miała takie sny jak Ty to już w ogóle chybabym się nie budziła

Pomyślę na tym. :)
sylseb pisze:Source of the post Musicie mi wybaczyć, ale wczoraj byłam na jednym z takich wycieczek i jeszcze jestem pod wrażeniem.

Wybaczamy, tym bardziej, że jesteś zakochana w swoim rodzinnym mieście. :)
Wojtek

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1343
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 50
Lokalizacja: Łódź

Kącik złego humoru

Postautor: sylseb » 2019-07-17, 12:40

homag pisze:Wybaczamy, tym bardziej, że jesteś zakochana w swoim rodzinnym mieście. :)

Dodajmy, że mocno niedocenionym przez ogół. Fakt, zaczęliśmy się rozwijać dopiero w 19 wieku, ale za to dynamicznie (na początku 19 wieku jakichś pięciuset mieszkańców, a w 1882 - sto tysięcy.
I dobra, już przestaję, jak nie koty, to Łódź!
Pozdrawiam
SylwiU


Wróć do „Pogaduszki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 21 gości