Koty

Nasze hobby itp.

Moderator: Beata:)

Ann
Posty: 842
Rejestracja: 2015-11-15, 18:27

Koty

Postautor: Ann » 2019-04-30, 21:49

Pucek dziękuje za uściski i głaski, których nigdy za wiele. Futerko już ma tak gładkie jak jedwab od tego głaskania :girllove: . Widzę, że nie tylko z wyglądu podobny do Bronka, ale i z charakterku :girlhaha: . Po domu chodzi ze zgiętym karkiem, a jak tylko usłyszy dzwonek do drzwi to ogon pod siebie i mało nóg nie połamie w pędzie pod łóżko. Czekamy na wyniki ok 1 tydzień. Humor i apetyt obecne, nie pociera oka ale je przymruża. Pozdrawiamy futerka
P. S. Właśnie odebrałam zamówienie z Zoo+, tym razem sporo pasztecikowej animondy, jak wyjęłam z puszki to po całym mieszkaniu rozszedł się miły zapach, Pucek ochoczo się zabrał, Kocio powąchał, spojrzał na mnie pytająco "A gdzie galaretka?" i poszedł, więc Pucek też zrezygnował. Ponieważ Gutek też tego nie chciał, 24 puszki są u mnie. Pozostaje mi tylko przerzucić to na blaszkę i poczęstować meża pachnącym pieczonym mięskiem. Zjadłabym je sama, ale już dawno zrezygnowałam z mięsiwa. Piwniczaki się ucieszą a księciule skończą na felixach :punish:
Anka

Ann
Posty: 842
Rejestracja: 2015-11-15, 18:27

Koty

Postautor: Ann » 2019-05-01, 05:56

Niedobra animonda znikła w nocy :wink:
Anka

homag
Posty: 8584
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 56
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2019-05-01, 16:47

Ann pisze:Source of the post Niedobra animonda znikła w nocy :wink:

Czary..niedobra karma czasem znika. :)

Teraz kupuję w sklepie po jednej sztuce karmy i w razie zainteresowania konsumpcją ze strony moich podopiecznych, większy zakup na necie. Choć nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo kotełki osiedlowe się cieszą, że moje mruczki wybrzydzają. Jak nierozpakowane, można zawsze oddać do schroniska.
Mój Broniu chowa się w razie, gdy ktoś zapuka, ale tak bez nerw. Prezesik ( nie ma dnia by go nie było w mojej głowie ) był największym panikarzem. Rządził w domu, ale gdy do drzwi puk, puk, tyle go widziano.
Odpozdrawiamy futerka nad morzem. :)
Wojtek

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1320
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2019-05-01, 17:22

No moje nie mają okazji sprawdzić swoich gustów, bo podłapani nie zmienia karmy.
A co do panikarzy, to u mnie Pirat oczywiście gościom się profilaktycznie nie pokazuje, każdy dźwięk powoduje panikę. Wczoraj sobie leżę w sypialni i nagle Pirat wlatuje i nura pod łóżko, za nim Śnieżka, ale na luzie; nie wiedziałam co się dzieje, ale mówię: sprawdzę. I co, wieszak na pranie oparty o ścianę się przewrócił i może go dotknął, albo tylko zabrzęczał, a Pirat, jak to Pirat... Lepiej zająć z góry upatrzone pozycje.
Natomiast Śnieżka gotowa wejść na kolana każdemu... Jakiemuś specowi do torby na narzędzia. I nie wiem, co lepsze...

Wojtku, trochę się bałam zapytać, żeby nie przypominać tak wcześnie smutnych chwil, ale skoro sam wspomniałeś Bronia, to jak on się czuje? Odnalazł się już w tej sytuacji?
Pozdrawiam
SylwiU

homag
Posty: 8584
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 56
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2019-05-01, 19:52

sylseb pisze:Source of the post wieszak na pranie oparty o ścianę się przewrócił i może go dotknął, albo tylko zabrzęczał

Czasem jak coś się zadziało głośniejszego w domu ( np. wysmyknął mi się na posadzkę talerz i tym samym kończył swoją dla mnie służebność ) nawet nie wiem, gdy kiedy Prezesik znikał..po prostu znikał. Cykorek był, ale kochany.
sylseb pisze:Source of the post trochę się bałam zapytać

Sylwia, możesz pytać spokojnie. Sama wiesz, bo Twoje obecne kotki nie są Twoimi pierwszymi. W pamięci, serduchu zostają z nami na zawsze, bo inaczej być nie może. To są moje pierwsze koty w życiu jakie ze mną mieszkają ( ły ) i żałuję, że tak późno powziąłem decyzję, by cieszyć się z towarzystwa tych cudownych stworzeń.
Broniu jest dalej inny, niż gdy był jego kumpel z nami. Kocia, piękna empatia, choć nieznający kotów opowiadają o kotach takie bzdury, że szczęka opada. Obserwuję go uważnie i widzę, że stał się trochę niespokojny i strachliwy. Tym bardziej, że kilka dni po odejściu Prezesa, też byłem z nim u weta i skojarzenia związane z wsadzaniem go do transporterka mógł mieć różne, po tym jak jego kolega non stop w nim ostatnio jeździł. Choć na pierwszy rzut oka jest ok. Wiem, że ktoś powie, że to nadinterpretacja rzeczywistości, ale nie sądzę. Potrzebuje on więcej czułości, poczucia spokoju i pewności siebie. Myślę, że mijający czas w takich przypadkach jest najważniejszy. Kociolubni czują podobnie.
Futerka w Łodzi też pozdrawiamy. :)
Wojtek

Awatar użytkownika
zosiasamosia
Posty: 4984
Rejestracja: 2011-07-26, 12:28
Lokalizacja: Całkiem fajna ;)

Koty

Postautor: zosiasamosia » 2019-05-01, 21:10

homag pisze:Source of the post Kociarze, czym karmicie swoje kotełki..mam na myśli karmę suchą i mokrą, ale nie leczniczą?

Suchy Purizon, 70% mięsa. Dla mnie numer 1 :yes:
Mokra to głównie Miamor ( w formie pasztetu ).
Kupuję na zoo+
homag pisze:Source of the post Zasługuje na miłość, na wiele miłości.
Piękna, oby ktoś pokochał :serce:
Ann pisze:Source of the post Moje i Gucio też ostatnio jakby mniej jedzą, może to odchudzanie przed latem jak u kobiet?
Hela też teraz mniej zjada, dopiero na zimę nabiera apetytu :bb:
A wczoraj zniknęła po południu i nie wróciła na noc. Odchodziłam od zmysłów. Całą noc nie spałam. Rano okazało się, że została przez przypadek zamknięta w budynku gospodarczym :zaszokować:
Jakaż była radość gdy ją rano zobaczyłam pod drzwiami :girlwestchnienie:
homag pisze:Source of the post " kobieto, byłem w strasznym miejscu, cierpiałem , a jednak wróciłem ".
:śmiaćsię:
.........jest coś, co Nas łączy....... :wink:

Ann
Posty: 842
Rejestracja: 2015-11-15, 18:27

Koty

Postautor: Ann » 2019-05-02, 00:06

Dziś otworzyłam kolejną niedobrą puszkę, na wierzchu było jakby trochę galaretki jak w mielonce turystycznej. Aż chrumkały w pośpiechu nad miskami, czyli jednak nie taka zła.
Mama mówiła mi wczoraj co Gucio jada oprócz naszych wspólnych zakupów: męskie śniadanie w kuchni: hrabia leży rozwalony na stole, a tata kroi mu drobniutkie chapki - chlebek grubo posmarowany masłem, szyneczka, kiełbaska, jajeczko. Hrabia leniwie otwiera pyszczek i dostawa wjeżdża do środka :biggrin: . Pamiętam takie chapki z dzieciństwa, tylko moje miały jeszcze pomidorka lub ogórka, no i nie leżałam rozwalona na stole :girlhaha: i jadłam samodzielnie
Anka

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1320
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2019-05-02, 06:57

Ann pisze:Mama mówiła mi wczoraj co Gucio jada oprócz naszych wspólnych zakupów: męskie śniadanie w kuchni: hrabia leży rozwalony na stole, a tata kroi mu drobniutkie chapki - chlebek grubo posmarowany masłem, szyneczka, kiełbaska, jajeczko. Hrabia leniwie otwiera pyszczek i dostawa wjeżdża do środka :biggrin: . Pamiętam takie chapki z dzieciństwa, tylko moje miały jeszcze pomidorka lub ogórka, no i nie leżałam rozwalona na stole :girlhaha: i jadłam samodzielnie

:girlhaha: No nie ma to jak męskie śniadanka... Ja to jestem zbyt leniwa, żeby dla siebie się aż tak starać, więc moje muszą się pogodzić z tym, co dostają w miskach. Ale :serce: (własnego!) im nie oszczędzam...
zosiasamosia pisze:A wczoraj zniknęła po południu i nie wróciła na noc. Odchodziłam od zmysłów. Całą noc nie spałam. Rano okazało się, że została przez przypadek zamknięta w budynku gospodarczym :zaszokować:
Jakaż była radość gdy ją rano zobaczyłam pod drzwiami :girlwestchnienie:

Szczęśliwie moje nie wychodzą, bo moja pompa ssąco-tłocząca by ne wytrzymała tego napięcia. Szczęśliwie wszystko się dobrze skończyło.
homag pisze:...żałuję, że tak późno powziąłem decyzję, by cieszyć się z towarzystwa tych cudownych stworzeń.

Kurczę, nigdy nie miałam zwierząt, aż do 2000 roku. I mocno się zastanaiwam, jak ja mogłam wtedy żyć?
homag pisze:Broniu jest dalej inny, niż gdy był jego kumpel z nami. Kocia, piękna empatia, choć nieznający kotów opowiadają o kotach takie bzdury, że szczęka opada.

Zauważyłam, że personifikuję moje zwierzaki, ale tylko w temacie ioch miłości, przywiązania i generalnie uczuć. Zresztą nie tylko moje koty, mam swojego ulubionego "jamnika o mało co" u moich przyjaciół i uważam, że Ciuciuś kocha mnie nad życie, a ja jego to już na pewno :) Choć to cwaniak jakich mało. I wiadomo, że zwierzaki też mają swoich przyjaciół wśród ferajny i dlaczego one nie mogoą tęsknić, skoro my tak tęsknimy?
Głaski dla wszystkich :boast: :boast: od Pirata, Śnieżki i Księżniczki, no i oczywiście ode mnie. Nic to, wracam do pracy
Pozdrawiam
SylwiU

homag
Posty: 8584
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 56
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2019-05-02, 17:06

Dziękuję Zosiu za kulinarne podpowiedzi.
zosiasamosia pisze:Source of the post Całą noc nie spałam. Rano okazało się, że została przez przypadek zamknięta w budynku gospodarczym

Ranek musiał być niewyspany, za to szczęśliwy bardzo. Hela i tak spryciula, bo chyba wydostała się z zamkniętego gospodarczego.
Ann pisze:Source of the post Hrabia leniwie otwiera pyszczek i dostawa wjeżdża do środka

To se Gucio wychował opiekunów. Spryciula, choć to naturalne raczej. :)
Ann pisze:Source of the post no i nie leżałam rozwalona na stole

:biggrin: :biggrin:
sylseb pisze:Source of the post Kurczę, nigdy nie miałam zwierząt, aż do 2000 roku. I mocno się zastanaiwam, jak ja mogłam wtedy żyć?

No nie..ja też dzisiaj, aż nie wierzę..dom bez kota....zmądrzałem 9 lat po Tobie Sylwia..lepiej późno niż wcale. :)
Gdybym mieszkał w domu, nie w bloku, miałbym większą gromadkę. Wszystko może przede mną.. :wink:
sylseb pisze:Source of the post skoro my tak tęsknimy?

Otóż to. Pokazują to w swój sposób, lecz mają zapewne czyste i głębokie tęsknoty.
Ja też uosabiam swoje koty, bo to takie oczywiste..skoro je kocham. Oczywiście bez jakichś skrzywień czy wypaczeń. Tak po prostu, bardzo lubię być z nimi i mam wrażenie, że one ze mną również.
Wojtek

Ann
Posty: 842
Rejestracja: 2015-11-15, 18:27

Koty

Postautor: Ann » 2019-05-02, 22:35

A moje doświadczenie ze zwierzakami to 3 chomiki w dzieciństwie (nie naraz), zebrałoby się niezłe stadko psów przyprowadzonych do domu, których niestety nigdy nie mogłam zatrzymać bo mieszkałam w bloku i dopiero Kocio pojawił się w 2012 mimo, że cały czas od dziecka marzyłam o psie. Odkąd pojawił się maleńki Kocio moje wszystko się zmieniło. Ale psy dalej lubię, zresztą jak wszystkie zwierzaki. Sylwia, ja też się tak nie staram jak mój tata, jedynie czasem kroję im parówkę na plasterki i rzucam żeby miały namiastkę polowania. Czego nie upolują, to dostaje drugą szansę w misce, a 3 szansa wychodzi do miseczki piwniczanki naszej osiedlowej, ta niczym nie pogardzi.
Pozdrówka :bye:
Anka

Ann
Posty: 842
Rejestracja: 2015-11-15, 18:27

Koty

Postautor: Ann » 2019-05-10, 00:00

Pucek ma zdrowe oczka :yahoo: , brak bakterii w wymazie. Jutro jedziemy na szczepienie
Anka

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1320
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2019-05-10, 06:02

Ann pisze:Source of the post Pucek ma zdrowe oczka :yahoo:

Super wiadomość :biggrin:
Pozdrawiam
SylwiU

homag
Posty: 8584
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 56
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2019-05-11, 09:06

Pozdrowienia dla Pucka i Kocia. :serce:
Bardzo lubię czytać informacje o poprawie zdrowia naszych forumowych kociaków.
Wojtek

homag
Posty: 8584
Rejestracja: 2010-02-10, 17:44
Wiek: 56
Lokalizacja: Podkarpacie

Koty

Postautor: homag » 2019-05-26, 11:51

Moje kotełki ( choć zdjęcia nie z dzisiaj ) dokładnie tak sobie czas w tej chwili zagospodarowali.

Inka.jpg


Bronek.jpg


Jak Wasi podopieczni?
Dla wszystkich forumowych kotów dużo głasków. :)
Wojtek

Awatar użytkownika
sylseb
Posty: 1320
Rejestracja: 2012-02-16, 13:27
Wiek: 49
Lokalizacja: Łódź

Koty

Postautor: sylseb » 2019-05-26, 13:22

Ja tęsknię za moimi.
A tutaj są koty, mała wysepka, opuszczony dom i ... zostawione koty. Okropne. Mnożą się i ledwie żyją. Ubiłabym tych, którzy je zostawili.
Pozdrawiam
SylwiU


Wróć do „Jak spędzasz swój wolny czas...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości